Zmien skórke
Logo Polygamii

Albo coś jest nie tak z trenerami Pokémon Sun and Moon, albo twórcami

Tak czy inaczej te globalne misje trochę nie wychodzą.

Nowe Pokémony, duży entuzjazm, mnóstwo graczy, bardzo dobre recenzje… Co zrobić by dodatkowo podtrzymać entuzjazm wokół swojej gry? Autorzy Sun and Moon postanowili organizować globalne misje, w których wyznaczają jakiś wspólny cel dla graczy z całego świata i dają im, dajmy na to, dwa tygodnie na jego realizację. Nie jest to żadna nowa koncepcja, deweloperzy w ramach aktywizowania społeczności nieraz zapraszali graczy do podobnych zabaw. Ale co jeśli misje okazują się fiaskiem?

Pierwsza chyba nie miała innego wyjścia – twórcy zdecydowali się bowiem postawić graczom absurdalne wyzwanie: złapać przez dwa tygodnie 100 000 000 (STO MILIONÓW) Pokémonów. Było to z góry skazane na porażkę i z automatu wystawione na krytykę. Misja ostatecznie zakończyła się – szok! – niepowodzeniem z wynikiem 16,5 milionów stworków uzbieranych przez graczy z całego świata.

Moon

W rezultacie drugi cel był już o wiele bardziej wykonalny. Zadanie polegało na znalezieniu miliona Pokémonów za pomocą funkcji Island Scan. Tę co prawda każdy gracz może użyć tylko raz dziennie, ale odpowiedni kod pozwalał na podwojenie limitu. PokéSpołeczność znowu miała dwa tygodnie i… nie dała rady. Nie była nawet jakoś specjalnie blisko – odszukano 661 839 Poksów.

Jest to o tyle dziwne, że Pokémon Sun and Moon okazał się przecież wielkim sukcesem – w Japonii w pierwszym tygodniu sprzedano niemal dwa miliony egzemplarzy, w Ameryce niecałe cztery miliony, a w Europie ponad półtora miliona. Jest komu realizować te misje, ale graczom chyba się po prostu nie chce. Powiedzcie sami, 3DS-owicze, czy odpalaliście każdego dnia Island Scan, żeby kolektywnie wykonać zadanie i zdobyć worki Festive Coins? A może to właśnie nagroda była za mało motywująca?

Ciekawe co w takiej sytuacji zrobią twórcy – zmniejszą wyzwanie, uatrakcyjnią potencjalne łupy czy odchrząkną i dadzą sobie siana z globalnymi misjami? Osobiście obstawiam pierwszą opcję. Tymczasem w Pokémon Go cisza – gracze znudzili się już kilkoma jajkami z drugą generacją i czekają na resztę nowych stworków, narzekając przy tym, że gra jest nudna i głupia.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

  1. Sevven
    12:28 11.01.2017
    Sevven

    Ja nawet nie doszedłem jeszcze do tej opcji skanowania 😀
    A to że olewam tą całą festival plaze to swoją drogą. W porównaniu z poprzednimi częściami gdzie wszystkie opcje sieciowe były dostępne na dolnym ekraniku konsoli to rozwiązanie jest dla mnie bezsensowne. Strzelam że wrzucono wszystko do osobnego menu ze względu na Switchową wersje, w której w końcu będzie brakowało drugiego ekranu a samą minimapę łatwiej upchnąć gdzieś w rogu.

  2. nerdish
    14:20 11.01.2017
    nerdish

    meh, osobiście nie mam zbyt wiele czasu na zabawę z 3DSem ostatnio, więc w Pokemony gram rzadko, wyłącznie w weekendy. z funkcji społecznościowych prawie nie korzystam, bo nie chce mi się przełączać trybu na festival plaza, wskakuję tam tylko od czasu do czasu, żeby skorzystać z funkcji trade. podejrzewam, że tak jest z większością graczy. do funkcji island scan nawet się jeszcze nie dobrałem. i jakoś nie mam wrażenia, że cokolwiek mnie omija.

  3. grocal
    20:41 11.01.2017
    grocal

    Nintendo jak zwykle nie potrafi w internety. Obsługa sieciowych opcji w Pokemon Sun/Moon jest tragiczna. Wymiana przypisanych konkretnej wersji gry pokemonów między mną i koleżanką była traumatycznym doświadczeniem. Dwie zwiechy, idiotyczny sposób dodawania znajomego do VIP (powiedzmy, że to takie „ulubione” kontakty) przez… szukanie go jako avatara w tym porąbanym parku. Misje globalne to też nie lepszy motyw – wymaga rejestracji gry, która też jest mocno kombinowana. Wszystko oczywiście w nintendowo-pokemonowym stylu zatwierdzania tych samych rzeczy pierdyliard razy.

    A człowiek chce tylko spokojnie złapać je wszystkie… 🙂