Metroid Prime 2: Echoes

Metroid Prime 2: Echoes12.10.2004 21:01
Jadwiga Wlazińska

Metroid Prime 2: Echoes

Jeżeli Metroid Prime 2: Echoes nie jest najbardziej oczekiwanym tegorocznym tytułem na konsolę Nintendo, to ja jestem szach perski (a nie jestem, żeby nie było wątpliwości). Posiadacze GameCube będą mieli kilka smakowitych kąsków w czasie nadchodzących miesięcy, takich jak choćby Pikmin 2, czy też kolejny Resident Evil, ale sequel Metroid Prime znaczy dla nich mniej więcej tyle, ile dla posiadaczy pecetów premiery Half-Life 2, DOOM III i Stalkera razem wzięte. Czy się mylę? Z pewnością nie.

Pierwsza część przygód Samus, zakutej w wielozadaniowy kombinezon bojowy, uznawana jest za najlepszą do tej pory grę na „kostkę”. Krytycy są w tej materii całkiem zgodni. Gracze niekoniecznie, bo w sumie to Metroid Prime nie odniósł aż tak wielkiego sukcesu „kasowego” jak się spodziewali panowie z Nintendo - sprzedaż nie osiągnęła magicznego poziomu miliona kopii, niestety. Może tym razem się uda? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że owszem, uda się.

Developing drugiej części przygód Samus powierzono nieznanemu teamowi Retro Studios>, nie wygląda jednak na to, by wyrządzono w ten sposób jakąkolwiek krzywdę kultowej grze. O fabule jako takiej nie wiemy niestety zbyt wiele, tak samo jak zresztą o wszystkich pozostałych aspektach drugiego Metroid. Prawdopodobnie akcja będzie bezpośrednio nawiązywała do wydarzeń z pierwszej części, a być może rozpocznie się dokładnie w tym samym momencie, w którym zakończyła się poprzednio – konstrukcja finału „jedynki” była otwarta i gotowa na przyjęcie sequela. Nie wiadomo czy i tym razem Samus będzie się zmagać z Obcymi na Tallon IV, choć krajobrazy na niektórych screenach z Echoes jako żywo przypominają dobrze znane ruiny Chozo. Z tego co wiemy, znakomita większość gry toczyć się będzie na całkiem nowym świecie. Jest to kraina mroku i światłości, z jednej strony gorące pustynie spalone słońcem, z drugiej mroźne lodowce skryte w wiecznej ciemności. Samus spotka tam swoich starych, choć nieco podrasowanych wrogów, a także całkiem nowych, wśród których ma znaleźć się rasa agresywnych i bezlitosnych Obcych, zwanych Ing. Oprócz tej menażerii Samus będzie też nieustannie stawać twarzą w twarz (a raczej wizjer w wizjer) ze swoją nową Nemesis – tajemniczym przeciwnikiem, odzianym w podobny do posiadanego przez nią wielozadaniowy power suit. Tenże potężny adwersarz będzie ścigał naszą bohaterkę przez cały ciąg scenariusza, by oczywiście gdzieś w okolicach jego końca stoczyć finałową i niezwykle widowiskową walkę „mano-o-mano”.

W gameplay’u jakichś większych a rewolucyjnych zmian nie będzie, i bardzo dobrze zresztą. Autorzy dorzucą przygarść nowinek, ale w zasadzie będą to zmiany niezbyt daleko idące. Będzie trochę więcej zabawek do strzelania, kilka rodzajów rakiet, nowe tryby „morph ball” oraz jeszcze jeden, całkiem nowy, tryb wizjera, o którym na razie wiemy tylko tyle, że będzie i nic więcej. Po staremu większość gry ukazana ma być z perspektywy pierwszej osoby, a jak widać na screenach interfejs wizjera nie zmienił się wiele, choć dodano kilka nieobecnych wcześniej ikonek, które odpowiadają właśnie za te nowe rodzaje broni i rakiety. Retro obiecują, że tym razem jednak więcej znajdziemy w grze momentów, w których przeskoczymy do „narracji” z osoby trzeciej, bowiem o wiele częściej będziemy musieli skorzystać z możliwości jakie nam daje tryb „morph ball” i jego wariacje. Często, gęsto zmuszeni mamy być do rozwiązywania „morphballowych” łamigłówek, co oczywiście nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie.

Jeżeli chodzi o stronę techniczną, to także wielkich innowacji nie będzie. I też dobrze. Retro Studios zdecydowali się skorzystać z zastosowanego w pierwszym Metroid Prime silnika graficznego, oczywiście miejscami unowocześniając go na miarę dzisiejszych standardów, zwłaszcza jeżeli chodzi o najnowsze efekty specjalne. Będziemy mieli zatem poprawioną animację modeli, zaawansowany bump-mapping, bardziej widowiskowe efekty świetlne, bardziej szczegółowe tekstury oraz dynamiczne cieniowanie i efekty cząsteczkowe. Pierwsza gra nawet jak na dzisiejsze okoliczności przyrody wygląda lepiej niż świetnie, więc w sumie to aż strach pomyśleć co to będzie, jak pojawi się ten ulepszony pod względem oprawy wizualnej Metroid Prime 2.

Data premiery oczywiście jeszcze nie jest sprecyzowana zbyt dokładnie, ale z pewnością jakieś sensowne wypowiedzi na ten temat padną na targach E3, na których też możemy się spodziewać masy nowych, bardziej szczegółowych informacji, screenów, a nawet trailera jakiegoś. Czekamy więc!

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)