Zmien skórke
Logo Polygamii

Zbrodnia tak przerażająca, że nie można oderwać wzroku

W grach jesteśmy przyzwyczajeni do zabijania dziesiątek cyfrowych postaci. Kosmitów, orków, terrorystów. Jednakże rzadko kiedy gra pozwala nam na uczynienie z przeciwników trybików w wielkiej maszynie śmierci.

Mob Grinder, zmielacz mobów, to typ wymyślonej przez graczy konstrukcji w Minecrafcie służącej do produkcji przedmiotów wypadających z żyjących w grze przeciwników, jakim są szkielety, zombie czy pająki. Na przykład materiały wybuchowe mogą powstać jedynie z prochu otrzymywanego z pewnego rodzaju stworów. Jeżeli potrzebujemy dużej ilości TNT, musimy znaleźć sposób, aby szybko i bezpiecznie pozyskać niezbędne składniki.

Budujemy więc Mob Grinder…

Niedawno natrafiłem na pół godzinny filmik instruktażowy, na którym autor cierpliwie tłumaczył i przeprowadzał przez kolejne etapy wznoszenia konstrukcji. I nagle zorientowałem się, że cierpnie mi skóra. Mimo to oglądałem z zapartym tchem.

Wyobraźcie sobie ciemne, podziemne, ciągnące się kilometrami farmy, w których potwory przychodzą na świat, aby zostać oderwane od swoich matek i wypompowane na światło dnia przez skomplikowany system wodnych wind. Woda wynosi je do mieszczącej się na powierzchni szklarni, w której następnie są spalane na popiół przez słońce. Ich szczątki spływają małym korytkiem prosto pod nogi gracza.

Autor poradnika sucho nazywa to „specjalnym systemem do pozyskiwania materiałów z mobów”.

Wymaga to kupy pracy, środków i czasu. Z całkowitą premedytacją setki graczy budują najróżniejsze maszyny, których jedyną funkcją jest intensyfikacja procesu zabijania stworków. Na początku gry w Minecraft, jeden zombie to wyzwanie, przed którym gracze panicznie chowają się w naprędce budowanych schronach. Wystarczy jednak nieco doświadczenia i z przeciwników stają się zwyczajnym bydłem. Które się hoduje, aby zaprowadzić na rzeź.

Strzelanie do cywilów w Modern Warfare 2 to naprawdę nic przy tej skali wyrachowania i premedytacji. Cierpliwości w konstruowaniu zautomatyzowanych fabryk zabijających nieumarłych. No i pająków. Czym zombie zasłużyły sobie na taki los? Czy da się pozyskiwać proch w bardziej humanitarny sposób? Może dałoby się wprowadzić podobną klasyfikację, jak w przypadku kurzych jaj?

0 – zombie wolno trzymane, 1 – zombie z wybiegiem, 2 – zombie na ściółce, 3 – zombie trzymane w samych klatkach.

Brrr

Konrad Hildebrand

Więcej na temat: