Zmien skórke
Logo Polygamii

W Visceral Games gasną światła

Bardzo smutna nowina dla wszystkich.

Ściągamy wszyscy czapki i pochylamy głowy. Bo przecież nikt nie lubi tych momentów. Zwłaszcza gdy daną ekipę większość graczy darzy jakąś sympatią. Visceral Games mogliście szanować albo za trylogię Dead Space, albo za Dante’s Inferno, albo za kilka udanych (sic) produkcji na licencji filmowej z czasów PlayStation 2 oraz Xboksa (The Godfather, James Bond: From Russia with Love, Władca Pierścieni: Powrót króla). Większość z Was kibicowała pewnie projektowi, nad którym dłubali od kilku lat – nienazwanej jeszcze produkcji z uniwersum Star Wars. Ale to prawdopodobnie on stał się ich ostateczną zgubą.

Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu wydawcy (EA):

Nasza branża ewoluuje coraz szybciej i coraz bardziej dramatycznie. Gry, w które chcemy grać, doświadczenia, jakie chcemy z nich wyciągnąć, sposób naszej gry – wszystko się zmienia. Zmienia się również sposób, w jaki gry powstają.

Studio Visceral pracowało nad grą action-adventure w uniwersum Gwiezdnych Wojen. W swojej obecnej formie kształtowała się ona na fabularną, liniową pozycję przygodową. Podczas developmentu wielokrotnie testowaliśmy tę produkcję z graczami. Z czasem stało się jasne, że aby dostarczyć doświadczenie, które spodoba się publiczności, musimy znacząco przebudować cały design. Zachowamy powalające wizualia, przynależność do kochanej marki i skupimy na nadaniu tej historii życia. Co istotne – zmienimy grę, by odpowiadała szerszej grupie użytkowników, przeobrażając najważniejsze elementy tak, by dostarczyć głębszą przygodę z większym naciskiem na eksplorację.

To prowadzi do następujących zmian: pracę nad grą kontynuować będzie zespół z EA Worldwide Studios pod czujnym okiem EA Vancouver, wcześniej obecnym już przy projekcie. Studio Visceral zostanie zamknięte. Jesteśmy w trakcie przenoszenia jak największej liczby pracowników do innych produkcji oraz zespołów w EA.

Pierwotnie planowaliśmy wypuścić tę grę w roku fiskalnym 2019, ale data ta ulegnie zmianie.

A teraz z ładnego na nasz. Niezatytułowany gwiezdnowojenny projekt od dłuższego czasu budził nasze zaniepokojenie. Pojawiały się przy nim znane nazwiska (jak Amy Hennig), ale powoli podsumowujemy generację sprzętów, na której gra miała się ukazać. Nigdy nie zobaczyliśmy pełnoprawnego materiału z rozgrywki. Jeżeli wierzymy EA, że tytuł miał być czymś liniowym i fabularnym (może na wzór Uncharted?), to wspomniane zmiany oznaczają zapewne: tryb wieloosobowy oraz otwarty świat. Co byłoby równoznaczne z rozpoczęciem developmentu niemal od samego początku.

Nieistotne, ja nawet nie jestem jakimś wielkim fanem Gwiezdnych Wojen. Ale będzie mi brakowało Visceral. Szczególnie ze względu na Dead Space, które nieśmiało nazywam najważniejszym tytułem w gatunku horrorów poprzedniej generacji. Trendy w straszakach zmieniają się szybko, lecz w głębi duszy zawsze trzymałem kciuki za kontynuację tej serii. Cóż. Może „kiedyś tam”, od zupełnie nowych twórców.

Dziękujemy Visceral Games za masę miłych wspomnień. Nienawidzimy, gdy growa mapa gwiazd traci kolejne światełko.

Adam Piechota

  1. 09:47 18.10.2017
    Olmer

    Zapewne Visceral popełniło karygodny i przygotowało produkcję nastawioną na fabułę i gameplay, nie zostawiając odpowiedniego miejsca na śmieciowe aktywności, płatne skrzynki z lootem i odpowiednią ilość dlc 🙁

    Ukryj odpowiedzi()
    • KilrathiPSN
      10:26 18.10.2017
      KilrathiPSN

      To samo miałem napisać. Bla bla bla znaczy po prostu: w singlu DLC sprzedaje się słabo, a skrzynki z lootem nie mają w ogóle prawa bytu 🙂

    • znubi
      10:51 18.10.2017
      znubi

      Znak czasów, taką sobie branże wybrali gracze. Przykład z wielu lat wcześniej (dane z vgchartz, tylko z samego x360) : Alan Wake sprzedał ledwo 1,33 mln sztuk. Śmieciowy grindowy open world Dead Island: 2.37. Skyrim, kolejny smieciowy syf: 8.87 mln. Dopracowany liniowy Max Payne 3? ledwo 1.62 mln. Borderlands, kolejny syf polegajacy na grindowaniu itemow, slaba grafika, slaby dzwiek, nieciekawy swiat, nuda: 3.46 mln. Dopracowany Crysis 2: 1,35 mln. Portal 2 ledwo 2,08 mln.

      Trend jest widoczny juz od paru lat, dobrych gier nie warto robic. Chcesz zarobic to rob syf. Dead Space też sie słabo sprzedal, probowali sie ratowac multiplayerem w dwojce, nie wyszło, dodali coopa i grindowanie i mikrotransakcje w trojce, tez nie wyszlo, pewnie za malo syfu, lepiej by sie sprzedal jakby dorobili otwarty swiat.

      Ukryj odpowiedzi()
    • Lord Bart
      19:51 18.10.2017
      Lord Bart

      The dark side clouds everything. Impossible to see the future is.
      A gdyby tylko Yoda mógł przewidzieć skrzynki i mikro…

  2. 11:19 18.10.2017
    daget24

    Czyli trzy rozmaite hipotezy:
    W grę nie mogłyby sprawnie grać Ameby, a po dramacie z Cuphead kategorycznie tego nie wykluczam.
    Dużo straszniejsza hipoteza, za mało lub brak wrzuconej na siłę polityki SJW. EA staczała się w tym kierunku od dłuższego czasu, więc zarzut jak dla mnie niebezpodstawny (Choćby ze względu na to że utworzyli całe pieprzone studio na tej bazie i dali im drogocenną markę do obróbki)
    Lub, mega-korpo only profit style, styl gry uniemożliwiał zalanie ją tysiącami niedorzecznych mikropłatności.

    Wielu, jak i Ja, przypuszczało że Visceral zostanie zamknięte po Battlefield Hardline i się ziściło. Też istnieje opcja cynicznego blefu ze strony EA że poczekali te 2 lata przed zamknięciem studia by nie podsycać reputacji mordercy kultowych producentów.

  3. 11:44 18.10.2017
    Redemptor

    „Nasza branża ewoluuje coraz szybciej i coraz bardziej dramatycznie…”- Gdzie!? i w którym miejscu?! on widzi jakąś ewolucję?. Chyba wszyscy widzimy, że gry stoją w miejscu. Gameplay, mechanika, a nawet grafika jest ujednolicona. O zgrozo nawet design jest często do siebie podobny. Gdzie jest ta ewolucja?. Prawda jest taka, że po dojściu sprzętu obliczeniowego do pewnego poziomu przy wtórze środowisk tzw; silników, praca nad grami się ustandaryzowała. Gdyby nie gry Indie mielibyśmy już tylko 2 rodzaje gier. Sandboxy, i ew. gry oparte na standardowej mechanice FPP. Natomiast to, że zamknięto Visceral to nic innego jak cena, którą zapłaciło już też wiele innych firm za podpisanie umowy z gigantem, który miał być inwestorem i jednocześnie wydawcą. Ten uznał, że zbyt dużo pieniędzy wpakował w studio, jednocześnie ze zbyt małym prawdopodobieństwem zwrotu kosztów. Więc zawczasu to uciął. Proste. Każde studio, podpisująca pakt z większym z możliwością przejęcia zostanie przez niego zjedzona, bo jest na jego łasce. EA może ma swoich pupilków gdzie przymyka czasami oko jak Sony i pozwala żyć firmom, które zbyt mocno naciągną ją na koszta jak Polyphony czy Ico Team, ale to wyjątki i jakieś sentymenty. Nawet Konami pogoniło Kojimę, chłopa, którego sami i za swoje pieniądze stworzyli. Cała filozofia. A te gadki o ewolucji. Tajcie spokój. Podpisaliście odpowiednie umowy z EA o finansowaniu, mieliście ambicje, robiliście grę za długo, a byliście na utrzymaniu EA i polecieliście. Proste. Bardziej szkoda mi było Pandemic, które skończyło tak samo.

    Ukryj odpowiedzi()
    • mcklop.
      14:03 18.10.2017
      mcklop.

      „Gdzie!? i w którym miejscu?! ”
      Jak dla mnie to facet ewidentnie ma na myśli zmieniające się trendy w stylu DLC i lootboxów – te ostatnie faktycznie niemalże eksplodowały w ciągu ostatniego roku. Oni już nawet nie próbują udawać, że nie chodzi im tylko o forsę 😉

    • znubi
      14:25 18.10.2017
      znubi

      Visceral Studios nie bylo wykupione przez EA, tylko od poczatku było wewnetrznym studiem EA.

      Ewolucja branży, tu chodzi o to co mcklop napisał, ostatnie lata to open worldy, multiplayery, hero shootery, karcianki, gry typu Destiny, survivale early access, karcianki, indie, kickstartery, SaaS. Liniowe gry singleplayer z wysokimi production values wymierają. Dlatego EA nie robi Crysisa 4, nie robi Dead Space’a 4, a tego „Uncharted w świecie Star Wars” co robił Visceral to zmieniają w jakieś open world grind czy multiplayer, czy cokolwiek gdzie by działały loot boxy. Dlatego też Bioware robi teraz grę typu Destiny.

  4. Rif-
    12:11 18.10.2017
    Rif-

    Za jakiś czas dowiemy się, że i w BioWare zgasły światła. Mam wrażenie, że ten ich klon Destiny nawet nie ujrzy światła dziennego, a jeśli już to tylko po to, żeby paść na pysk.

    Ukryj odpowiedzi()
    • znubi
      14:29 18.10.2017
      znubi

      Gorzej jeśli ta gra wyjdzie, będzie słaba i kontrowersyjna jak Destiny i odniesie sukces (jak Destiny). Battlefront jest uznawany za słabą grę, a nie przeszkodziło to w sprzedaniu ponad 12 mln sztuk gry.

      Ukryj odpowiedzi()
      • Rif-
        23:00 18.10.2017
        Rif-

        Battlefront to Gwiezdne wojny, które są akurat w szale popularności, a i bez nowych filmów fani tej franczyzy kupią wszystko (wiem coś o tym 🙂 Nie mówiąc wspominając, że to gra AAA, których w uniwersum SW totalnie brak.
        Tymczasem nowa gra BioWare kosztuje pewnie od wuja kasy, potrzebuje równie wiele na promocje (mi się nawet nie udało zapamiętać tytułu, mimo, że oglądałem jej nudny gameplay), a konkurencję ma ogromną. Jawi mi się to jak kolejna próba starcia dowolnej nowej gry MMO z istniejącym od lat WoW-em. Co najwyżej trzy miesiące walki i odcięcie wtyczki, ewentualnie przejście na F2P. EA i BioWare przerabiali ten temat w kosztującym krocie The Old Republic. Koniec końców wyszli na swoje, ale to znów siła marki Star Wars ratowała sytuację.

        Ukryj odpowiedzi()
        • znubi
          10:28 19.10.2017
          znubi

          Nie wiem czemu uwazasz ze Anthem nie dałby rady z Destiny 2 i The Division. Destiny to z ponad 13 mln sztuk sprzedanych, The Division to jakieś 8-11 mln sztuk, a Anthem miałby nie dać rady znaleźć chętnych? Gracze uwielbają takie farmienie itemków, nawet ta bieda gierka Borderlands sprzedaje się w ile, 10 mln sztuk? A drugi Borderlands na samym Steamie ma 8 mln.

          Ukryj odpowiedzi()
          • 14:11 19.10.2017
            dziuga666

            bordersi, jedynka, nie była biedą!!!

            Ukryj odpowiedzi()
            • znubi
              16:49 19.10.2017
              znubi

              Tak, to co tam było fajne? System strzelania, model jazdy pojazdami, grafika, fabuła, interesujące lokacje, muzyka, ciekawe misje? No nie, wszystkie z tych rzeczy były słabe. Do tego brak możliwości ustawienia FoV. Jedyne co było fajne, to te zbieranie itemów (dla niektorych az takie fajne ze przechodza po kilka razy gre ta sama postacia i grinduja bossy by zdobyc te wieksze cyferki, no coz, tacy sa gracze), może jeszcze postacie\dialogi\humor jak jesteś typem osoby ktorego smiesza youtuberzy.

              Ukryj odpowiedzi()
              • 13:58 23.10.2017
                dziuga666

                nie wiem jakim ty jesteś typem i w sumie guzik mnie to obchodzi. bordersi grani w 2009 dawali mnóstwo frajdi w coopie, poza tym, system walki czy farmienia był w porządku a humor wyjątkowo dobry. ale co ja mogę wiedzieć, w końcu ty wiesz, że mnie śmieszą youtuberzy buhahaahahhahahaha

  5. 14:48 18.10.2017
    dziuga666

    dante był mega, szkoda że dwójka nie powstała.