Zmien skórke
Logo Polygamii

Project Discovery pozwala graczom EVE Online zmieniać świat. Nasz świat

fot. eveonline.com/discovery
Tak to wygląda
10.03.2016 Maciej Kowalik
Z pozoru mini-gierka jest tak naprawdę kolejną próbą zaangażowania milionów graczy w rozwój nauki.

Pewnie pamiętacie folding@home. Aplikacja na PS3 była częścią globalnego projektu, który korzystał (i wciąż korzysta) z mocy obliczeniowej udostępnianych w sieci komputerów do badania procesu zwijania białek. Wystarczy pobrać aplikację ze strony Uniwersytetu Stanforda i odpalić ją w tle, by dorzucić swoją cegiełkę do akcji, która może przyczynić się do walki z chorobą Alzheimera, Parkinsona, chorobą wściekłych krów czy różnymi odmianami raka.

To nie pierwszy i nie ostatni projekt „społecznościowych badań”, w których gry wykorzystuje się w służbie nauki. Ich dziadkiem określa się Foldit – grę, w której próbujemy w prawidłowy sposób złożyć model proteiny.  I wiecie co? Są rezultaty. Gracze w trzy tygodnie dostarczyli informacji, które pozwoliły rozgryźć zagadkę struktury enzymu, odpowiadającego za rozmnażanie się wirusa HIV. A to nie ostatni raz, gdy Foldit i grający w niego przyczynili się do naukowej publikacji. Jest też EteRNA, w których naszym zadaniem jest tworzenie łańcuchów nukleotydów czy EyeWire pomagające w tworzeniu mapy ludzkiego mózgu.

Najnowszym tego typu projektem na skrzyżowaniu gier wideo i nauki jest Project Discovery. Biorąc udział w mini-gierce będziemy porównywać ze sobą obrazy ludzkich komórek w poszukiwaniu wzorów i różnic między nimi. Odsyłając swoje odpowiedzi przyczynimy się do rozrostu atlasu ludzkich protein. I lepszego zrozumienia jak wpływają one na działanie naszego organizmu.

fot. eveonline.com/discovery/
fot. eveonline.com/discovery/

Nie trzeba robić tego bezinteresownie. Nawet jeśli dobro ludzkości nie spędza ci snu z powiek, może do wzięcia udziału w projekcie skuszą cię nagrody. Do zgarnięcia są punkty doświadczenia, ISK oraz Analysis Kredits.

Lubimy łączenie przyjemnego z bardzo pożytecznym? Lubimy.

[źródła: Eve Online, Gizmodo]

Maciej Kowalik

 

  1. 13:31 14.03.2016
    DontBeSoRambo

    Inicjatywa oczywiście godna pochwały jednak gry i świat nauki raczej mają ze sobą mało wspólnego.
    Co więcej wiele gier bardzo wypacza pracę naukowca, przez co pokazuje jak mało o niej wie i zamiast namawiać do jej podjęcia to raczej przedstawia świat nauki jako coś niebezpiecznego.

    Sami wiecie jak często „nieudany eksperyment” doprowadza do wielkiej klęski bądź najazdu kosmitów (tak, tak, na ciebie patrze HL) w rzeczywistym laboriatorium dokonuje się rzeczy zdecydowanie mniej niewiarygodnych niż scenarzyści przedstawiają w grach.

    Jeśli chodzi o moce obliczeniowe komputerów które są w laboriatoriach to również mamy duże różnicę, między tym co odpala nasze gierki a co oblicza sekwencje DNA.