Zmien skórke
Logo Polygamii

Kingdom Come: Deliverance - pierwsze wrażenia

Parę słów przed recenzją.

Dziś ma premierę Kingdom Come: Deliverance, ambitne średniowieczne RPG, którym na rynku debiutuje czeskie studio Warhorse. Grę dostaliśmy do recenzji pod koniec zeszłego tygodnia, było więc zdecydowanie za mało czasu, by przygotować wnikliwy tekst… Ale trochę pograłem, trochę wrażeń mam i zbieram je poniżej na wideo. Spoiler: nie są to wrażenia dobre. Właściwie to jak teraz tego słucham, to jestem na tym nagraniu strasznie negatywny. No ale takie mam na razie przemyślenia na temat tej gry.

Więcej wkrótce, trochę się jeszcze łudzę, że będzie lepiej.

Dominik Gąska

Więcej na temat:

  1. C.C. Stellar
    20:13 13.02.2018
    C.C. Stellar

    Oglądałem przez chwilę na Twitchu i tak źle na konsolach to nie wygląda. Dla mnie dealbreakerem jest system zapisu, bo nic nie wkurza bardziej niż powtarzanie misji, bo gra się zawiesiła. Poczekam spokojnie na łatki i easter sale. Mimo wszystko widać potencjał, liczę na tego „średniaka z sercem”,

    Inwentarz, faktoria i kontrolery – haha jak ruskie polonizacje ze stadionu X-lecia. 😀

    Ukryj odpowiedzi()
  2. indeed
    22:38 13.02.2018
    indeed

    K**** mać, a tak czekałem na ten tytuł i tylko się zastanawiałem, czy nie skaszanią optymalizacji i nie zawalą gry bugami. I oczywiście musiało się tak skończyć…

    Brak normalnego zapisywania gry to jakiś żart w tytule z otwartym światem – to nie jest survival horror, żebym musiał czuć presję, by dojść do savepointa, jak mam się cieszyć światem, kiedy muszę się zastanawiać, czy aby na pewno to co przez ostatnie 30 minut robiłem nie pójdzie psu pod ogon, bo za chwilę będę musiał kończyć granie na dziś. Dla mnie to brak szacunku dla czasu gracza – studia już dawno za mną i nie mam tyle wolnego czasu, by sobie pozwolić na zarywanie nocek.

    Strasznie jestem rozczarowany, bo jak już pisałem naprawdę liczyłem na tą grę (właśnie na takiego „średniaka z sercem” 😉 ), ponieważ tematyka i pomysł są świetne, a zewsząd słyszę głosy, że wyłożyli się na kwestiach absolutnie podstawowych.

    Dzięki za materiał – wahałem się czy jednak nie kupić tego jutro po pracy, a tak to 240 zł zaoszczędzone (bo wersję na ps4 miałem brać).

  3. mcklop.
    23:36 13.02.2018
    mcklop.

    Heh, fajny materiał. Takie wrażenia na szybko to formy, które moim zdaniem dobrze sprawdzą się na Poly jak wideo.

  4. 00:14 14.02.2018
    lubiemajonez

    Auć.

    W zasadzie miałem te same oczekiwania względem gry co Dominik (tj średniak z duszą, niszowa niedoróbka z ciekawymi ficzerami i klimatem, którą mimo licznych błędów można pokochać) jednak „pierwsze wrażenia” ostudziły moje i tak realistyczne podejście do tej produkcji.

    Szkoda. Widać kolejny kickstarteriwy „hit”. To na razie takie preludium do Star Citizena- nie mogę się doczekać jak ta złodziejska bańka wreszcie pęknie i wszyscy zobaczą, czym ta gra będzie, a mam pewne przeczucie graniczące z pewnością, że będzie ledwo działającym nudawym gniotem bez tożsamości i połowy obiecanej zawartości.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 02:28 14.02.2018
      prostybanan

      ” jak ta złodziejska bańka wreszcie pęknie” – możesz podesłać mi link do tego co i jak ukradli? Zaciekawiłeś mnie piszą o „złodziejskiej” bańce. Możesz rozwinąć temat albo podać jakieś źródło? Dzięki z góry

      Ukryj odpowiedzi()
      • 02:42 14.02.2018
        pear

        Pewnie chodziło mu o Obsidian, który dzięki crowdfundingu zrobiło bardzo dobrą grę, a za rogiem jest sequel, który zapowiada się jeszcze lepiej. Albo inXile, które również dzięki crowdfundingowi wydało dwie niezłe pozycje. Albo Larian z ich obiema częściami Divinity Original Sin.

        Ach, ci wstrętni złodzieje!!!111

        Ukryj odpowiedzi()
        • 09:15 14.02.2018
          Olmer

          Przecież on pisze wprost o Star Citizen. Afer wokół tej produkcji było sporo. Od pozwu ze strony Cryteka, przez podkradanie „gotowców” z EVE Online, kontrowersje wokół Chrisa Robertsa i jego żony (wykorzystywanie funduszy studia na prywatne podróże, wakacje, wynajem prywatnej rezydencji za wspomniane fundusze), oskarżenia o mobbing i szkalowanie pracowników, po kolejne obsuwy i niedotrzymywanie terminów.
          Podejrzenia o to, że gra jest wydmuszką są całkiem uzasadnione.

        • 19:14 14.02.2018
          lubiemajonez

          Do obsidianu nic nie mam. Nie zmienia to jednak faktu, że większość early accesów i crowdfundingowych gierek to zwykłe naciągactwo i obiecywanie gruszek na wierzbie przez niedoświadczonych developerów, którzy nie są w stanie zrealizować swoich wizji. Niekompetentni ludzie nagle dostają kupę szmalu na wcielenie pomysłu w życie, problem w tym, że braku umiejętnośći i doświadczenia nie zasypiesz wywrotką z pieniędzmi.

          Tak samo jest ze star Citizenem. Ile lat temu szanowny pan Chris Roberts był producentem i dyrektorem ważniejszego projektu gamingowego? Wikipedia mówi mi, że był to rok 1996 (!) a gra miała tytuł Wing Commander IV. Jak brać Star Citizena na poważnie :D? Czy można w ogóle mówić, że pan Chris miał jakiekolwiek doświadczenie w produkowaniu gier, skoro jego ostatnia gra powstała 22 lata temu, gdzie czas jaki upłyną od tego momentu w świecie elektronicznej rozgrywki można by liczyć w eonach!

      • 18:55 14.02.2018
        lubiemajonez

        https://www.youtube.com/watch?v=LX2dSCKD9aU

        Taka złodziejska bańka. Patrząc na ten gameplay patrzysz na 150 milionów zielonych. Widzisz je, czy tak nie bardzo?

  5. 08:07 14.02.2018
    blantman

    NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ PRAWIE ZE WSZYSTKIM 🙂 A teraz po kolei MOJE wrażenia po 6h gry.
    Technicznie na skorpionie na razie bez wad. Ani razu mnie nie wywaliło i nie skaczą fps. Może to wina kiepskiej optymalizacji albo sterowników na pc. W każdym razie xbox one x na razie ok.

    Mapka mi się podoba. Łatwo odnajduje moje miejsce na mapie i to w która stronę patrzę. Może to kwestia gustu.

    Dla mnie przerywniki filmowe i historia mocno na plus. Mam dośc piaskownic ala skyrim i wolę jak gra mnie prowadzi ale to znowu kwestia gustu:) Dodatkowo gra nawet się po 6h jeszcze nie otworzyła to nadal pewnego rodzaju samouczek. Dopiero godzine wcześniej widziałem napisy początkowe z obsadą 😀 Nie wiem jak daleko recenzent doszedł.

    System sejwów mi za bardzo nie przeszkadza. W pierwszej lokacji dostajemy 3 sznapsy potem z ciała pewnej (spoiler fabularny więc nie powiem kto) jeszcze jeden a ja ani razu nie uzyłem do teraz. Gra sejwuje też jak chodzicie spać. Dodatkowo na xbox one w każdej chwili mogę dać grę w tryb uspienia i do niej wrócić po 1 h. Tak samo jak w monster hunter world przy 50 min huncie. Niestety tutaj przewaga konsoli i trybu uspienia.

    Co do ucieczki na koniu. Stary no nie wiem to było bardzo proste. Ja za pierwszym razem uratowałem terese i spieprzyłem. Z tego co widziałem ty miałeś kłopot z wejściem na konia xD. Podpowiem wystarczyło już będąc przy koniu gwizdnąć i byś ich odciągnął a sam na koniu pojechał w dal. Oczywiście troszkę mnie z łuku pokiereszowali ale na 40 % paska zdrowia dotarłem do zamku.

    Błędy w tłumaczeniu dopiero przez twój filmik zauważyłem. Inwentarz myślałem że tak spelcjalnie przaśnie miało być 😀 W każdym razie mi to nie przeszkadza a zapłaciłem wczoraj 229 zł za gręi nie czuje się oszukany.

    Jedyna rzecz na razie spartolona dla mnie to lockpicking. Na konsoli i gałkach prawie niewykonalny.

    Fabularnie super i klimat świetny. Gra się bardzo przyjemnie i zobaczę co będzie dalej.

  6. ZeusEx
    08:42 14.02.2018
    ZeusEx

    Oglądałem trochę gameplaya z tej gry na Twitchu i powiem szczerze, że moje pierwsze wrażenie jest takie: ambitny pomysł przerósł możliwości niewielkiego studia. Bardzo czekałem na tę grę ale zobaczyłem trochę niedoróbek, które ciężko zignorować. Niektóre psują immersję, inne śmieszą. Rozmieszyło mnie na przykład jak jeden NPC ostrzegał głównego bohatera aby nie kładł się spać w brudnych butach, po czym po dotarciu do wyrka nasz bohater robi dokładnie to 🙂 Poza tym gra gubi się między sekwencjami, gdzie jesteśmy wbitci w kierat fabuły i nie mamy absolutnie żadnego wyboru co robić , gdzie iść i co powiedzieć, oglądamy jeden ciąg cutscenek za drugim, a sekwencjami gdzie pozornie możemy robić co chcemy ale znów nie do końca.

    To tylko moje bardzo pierwsze wrażenia i BARDZO chciałbym się mylić. Poczekam na recenzje.

    Ukryj odpowiedzi()