Zmien skórke
Logo Polygamii

Ileż tych mechów pokazali dziś w Tokio! Zone of the Enders VR, 13 Sentinels, Left Alive

A nawet jeszcze więcej. Takie rzeczy tylko na Tokyo Game Show

Wysypał się worek zapowiedzi z Tokyo Games Show 2017, o tym już zapewne wiecie. Niektóre intrygujące, inne mniej, niektóre w naszym mniemaniu idealne do formatu Rozchodniaczka (ot, nowy zwiastun remake’u Shadow of the Colossus), a jeszcze inne… powiązane z jednym motywem. Doszliśmy do wniosku, że podczas japońskiej konferencji Sony pojawiło się najwięcej „gier mechowych”, czyli takich powiązanych z humanoidalnymi robotami wielkich rozmiarów. Nic dziwnego, skoro żadne państwo na świecie nie kocha tak mocno mechów, jak Japonia. Dlaczego by zatem nie zrobić poświęconego im wpisu?

Dla niektórych największą bombą pokazu może być Left Alive. Całkiem fajne nazwiska dłubią przy tym nowym projekcie Square Enix. Reżyserem jest Toshifumi Nabeshima, który pracował w przeszłości nad Armored Core, a nad designem postaci czuwa Yoji Shinkawa, stary kolega Kojimy z czasów Konami, wcześniej odpowiedzialny za artystyczną stronę Metal Geara oraz Zone of the Enders (spokojnie, do tego tytułu niebawem wrócimy). Trzy serie z wielkimi maszynami powiązane z jednym nowym tytułem? Pasowałoby. Chociaż tak naprawdę minutowa zajawka nie pokazuje nam w zasadzie niczego. Wiemy, że 2018, że PlayStation 4 i pecety. Następne szczegóły poznać mamy dopiero za kilka dni.

Zone of the Enders! „To drugie” dziecko Hideo Kojimy powraca. Prawie powraca tak naprawdę, bo Anubis Mars, którego zajawkę zobaczycie poniżej, jest tytułem tworzonym dla technologii VR. Bardzo dobrze – Sony musi ładować kasę w następne produkcje dla swoich niedopieszczonych gogli. Będzie to odświeżony oryginał w całości grywalny na goglach Sony. Kotlet z pierwszego czy drugiego odgrzewania – Zone of the Enders tak bardzo zasługuje na rzeczywiste zmartwychwstanie, że przymykam oko. W Anubis Mars zagramy prawdopodobnie wiosną 2018 roku.

Mechy będą także ważnym elementem fabularnym nowego projektu Atlusa i kultowego studia Vanillaware (Dragon’s Crown czy Odin Sphere chociażby), czyli 13 Sentinels: Aegis Rim. Mój osobisty faworyt wśród TGS-owych zapowiedzi dzisiejszego dnia, nawet jeśli na Polygamii już lata temu pisał o nim Maciu. Spójrzcie, jak to wygląda. Tak, wiem, że można skwitować sarkastycznym „jak każda gra Vanillaware”, ale wcale tak wielu gier od nich przez ostatnie kilkanaście lat nie dostaliśmy. Na pewno deweloper nigdy równie mocno nie odleciał od stylistyki fantasy. A tutaj nacisk na współczesny, industrialny klimat, do którego dorzucono jeszcze olbrzymie roboty. Pod względem rozgrywki podejrzewamy na razie miksturę gry tekstowej, dwuwymiarowej przygodówki i (chyba) strzelanki na szynach. Nieistotne, na razie mam czysty hype. Gra trafi na PS4 i Vitę w 2018, a potem zostanie przetłumaczona na język angielski.

Dużych robotów, podobnie jak dużych robali, nie zabraknie w aż dwóch kolejnych grach z serii Earth Defense Forces („piątka” i Iron Rain). To specyficzna marka dla określonej grupy odbiorców. Ale posiadająca oddane grono fanów, nawet w Polsce. „Piątka” pokazuje na zwiastunie stado morderczych mrówek rozmiarów dużego czołgu i zadebiutuje w Japonii 7 grudnia tego roku (PS4), Iron Rain, wyglądający już o niebo lepiej niż przestarzałe poprzedniczki, doczłapie się do konsoli Sony „kiedyś tam” w 2018 roku. Cóż tutaj można napisać? Strzelaj w robale, jeżeli to lubisz. My nikogo nie oceniamy.

No i Gundam. Bo jak mechy, to Gundam być powinien. Battle Operation 2 trafi na japońskie PlayStation 4 w 2018 roku. Zostawiam zwiastun i uciekam, bo o Gundamie to ja wiem jeszcze mniej niż o piłce nożnej.

Nabrał ochoty na kolejną powtórkę z Neon Genesis Evangelion

Adam Piechota

  1. Bartosz Stodolny
    12:35 19.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie no, słodkie te resoraczki. A kiedy coś dla dorosłych? 😉

    Ukryj odpowiedzi()
  2. gsg
    13:07 19.09.2017
    gsg

    Przeszło dwadzieścia lat niczym niezachwianej miłości do Generała Daimosa i Japonia wciąż mnie zawodzi. Gdzie jest moja gra o Daimosie, żebym mógł wyjeżdżać z Daimowika (w tym samym czasie Daimos w postaci Tranzera wyjedzie ze Smoczej Skały), krzyczeć „JUSTIN!” żeby swoją czerwoną bryką wskoczyć na pokład i po szałowym wyskoku w powietrze i transformacji przyjąć pozę bojową zdolną razić wroga ognistym wichrem z klaty i lodowym podmuchem z uszu? No gdzie, gdzie?

    Wciąż nie, Japonio?

    To może chociaż nowe Omega Boost?