Zmien skórke
Logo Polygamii

Ile podejść potrzebuje Bungie by skumać projektowanie gier?

Studio zapowiedziało ważne zmiany w Destiny 2.

Nie będę sarkał na samą grę, bo dostarczyła mi wiele godzin fajnej zabawy. Potem grać przestałem i pewnie nie wrócę przy okazji premiery pierwszego dodatku. I gdyby to było Halo, byłoby spoko. Ale to Destiny 2 – gra mająca żyć przez długi czas. A Bungie już przerabiało całą tę szopkę z gatunku „hej, naprawimy wam grę, za którą już zapłaciliście„. Bo pomiędzy bazowym Destiny i bazowym Destiny 2 przeskok był gigantyczny. Pomiędzy dodatkami do Destiny a Destiny 2 już dużo, dużo mniejszy. A Bungie znów musi przepraszać i zapowiadać zmiany.

Ponoć dlatego studio zmieniło plany i nie puściło w świat streama z pierwszego dodatku. Bo ponoć (powtórzenie dla podkreślenia) chciało skupić się na przekazaniu graczom komunikatu, że zamierza naprawić grę, która w obecnym stanie nie kręci hardkorowych fanów. Czemu nie mogło zrobić jednego i drugiego? Nie pytajcie mnie.

Chyba najważniejszą z zapowiedzianych nowinek jest nowa klasa broni – masterworks. Ich statsy będą generowane losowo. A jeśli to brzmi jak coś wzięte z poprzedniej gry, to pewnie dlatego że tak właśnie jest. Temat okłamywania graczy odnośnie punktów zdobywanego doświadczenia też został we wpisie na blogu studia poruszony. Ale developerzy stwierdzili tylko, że majstrowanie przy ikspekach powinno być jasno zakomunikowane.

Autorzy gry zapowiadają bardziej otwartą komunikację z graczami. I niby wszystko jest w porządku, ale Bungie miało przecież kilkuletnią podobną przeprawę przy okazji wcześniejszej gry. I nie nauczyło się niczego? Może Halo udało się im przypadkiem…

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

  1. Kalimdor
    12:37 01.12.2017
    Kalimdor

    Acti-Blizz. To czym miało być kiedyś Destiny to mistrzostwo :3
    Traveler będący mega pasożytem tworzącym cywilizacje do niszczenia poprzednich i koło Uroborosa 😀

  2. 15:31 01.12.2017
    Finear

    jeżeli naprawiają to w ramach jednego wydania to spoko ale jeżeli za 2 lata okaże sie że wychodzi destiny 3 to nigdy nie kupie tej gry (tzn 2)

    co za sens grac w mmo które resetuje sie co 2-3 lata

  3. 17:49 01.12.2017
    mirek83

    Bungie skończyło się na Myth II…

  4. yasiu071
    20:16 01.12.2017
    yasiu071

    Tam się chyba za dobrze nie dzieje wewnętrznie. Ostatnio na glassdoor pojawił się wpis byłego pracownika pokazujący niezbyt ładny obrazek – ono generalnie muszą wziąć się do roboty zamiast poklepywać po plecach i cieszyć, jak są zajebiści. Pytanie też, jak duży wpływ na decyzje projektowe miał wydawca. Zobaczymy. Ozyrysa kupię, pogram z ekipą – ale jak długo, zależy od zmian, które Bungie zapowiada.

    Ukryj odpowiedzi()
  5. duxdaro
    21:25 01.12.2017
    duxdaro

    „Bungie miało przecież kilkuletnią podobną przeprawę przy okazji wcześniejszej gry. I nie nauczyło się niczego?”

    Nauczyło. Jak doić graczy. Bo skoro raz się udało, to można spróbować znowu. Wywalili 3 lata doświadczenia w projektowaniu gry z D1 i znowu bawią się w eksperymenty gameplayowe. Do tego głębia gameplayu została sprowadzona do poziomu dla debili i zbierają zasłużony hejt.

    Ukryj odpowiedzi()
  6. 21:57 01.12.2017
    Marrond

    Dla mnie cały czas jest zagadką dlaczego Destiny się w ogóle sprzedaje. Jedynka była po prostu badziewnym syfem, dwójka o ile jest lepsza od jedynki pod wieloma względami to nadal dno i wodorosty. Ja rozumiem, że Bungie kiedyś zrobiło Halo które jakimś cudem zdobyło serca Xboxiarzy, ale nie róbmy z szamba perfumerii.

  7. 23:54 01.12.2017
    lubiemajonez

    To halo im się udało? Dla mnie to zawsze był zwykły shooter z kiepską, różowo-fioletową stylistyką, którego jedynym plusem było to, że to po prostu była pierwsze przyzwoite zaimplementowanie gatunku na konsoli 😛