Zmien skórke
Logo Polygamii

Cześć Polygamio, masz nowego redaktora naczelnego

07.05.2012 Konrad Hildebrand

Długi weekend minął, koniec rozleniwienia, więc czas na ważną informację.

Wszystko ma kiedyś swój koniec. Po blisko sześciu latach Polygamia dziękuje Piotrkowi Gnypowi za całą energię i wysiłek jaki włożył w tworzenie, zarządzanie i kierowanie redakcją. Na tym stanowisku zastąpi go dotychczasowy zastępca redaktora naczelnego.

To znaczy ja.

Nazywam się Konrad Hildebrand, jestem z Polygamią jako autor związany od 2009 roku, kiedy to ukazała się na niej moja pierwsza notka. Stronę czytam niemalże od początku, członkiem redakcji stałem się oficjalnie na początku 2010 i przez ten czas byłem zastępcą redaktora naczelnego/sekretarzem redakcji/woźnym/dozorcą i „tym gościem, który nie lubi gier”.

Co jest nieprawdą. Gdybym nie lubił gier, nie byłoby mnie tutaj. Oczywiście niektóre lubię bardziej, niektóre mniej, jak każdy. Jestem chudy, miewam okropny akcent, psa nazwałem po bohaterze ulubionej serii, mam niecałe 1200 ELO. Staram się grać na wszystkim, co wpadnie mi w ręce, w gry od wydawców tak małych, że nie widać ich gołym okiem i tak dużych, że można ich pomylić z księżycem. A potem okazują się być stacją kosmiczną.

Osoby, które mnie znają i obawiają się, że teraz na stronie będą się ukazywały teksty wyłącznie o grach z garażu i o kolejnych czempionach z League of Legends, uspokajam: Polygamia zawsze była czymś więcej niż jedną osobą. „Poly” w tytule nie wzięło się przypadkiem. Jesteśmy grupą ludzi, która na przestrzeni lat poznała się dzięki temu serwisowi, którzy zostali połączeni wspólną pasją jaką są gry. Graniem w nie i przede wszystkim: pisaniem o nich i dyskutowaniem na ich temat.

Będziemy pisać o wszystkim tym, co członkowie redakcji, obdarzeni różnymi gustami, uznają za interesujące i warte przekazania Wam. Branża stoi na progu kolejnej generacji konsol, grać można praktycznie na wszystkim, nowe metody finansowania, dystrybucji, kontaktów z graczami stawiają wyzwania i nowe szanse przed twórcami. Żyjemy w interesujących czasach.

Przed nami masa gier do zagrania i zrecenzowania, zwiastunów do obejrzenia, malin do wpadnięcia i informacji do przekazania. Nie regulujcie odbiorników.

Konrad Hildebrand

Więcej na temat:
Komentuj
(0)
Udostępnij