Zmien skórke
Logo Polygamii

Blog - Git Gud

24.08.2016

Japończycy jako naród, szczególnie w sprawach biznesowych, mają opinie wyjątkowo powściągliwych. Po ostatnich wpisach na profilu serii Dark Souls na facebooku nie ma chyba więc wątpliwości, że ów jest prowadzony przez współpracowników z innej części świata. I jest prowadzony świetnie – na dzień przed oficjalną zapowiedzią pierwszego dodatku do Dark Souls 3, marketingowcy wbijają szpile niepopularnemu od dłuższego czasu Konami.

Konami, firma niewątpliwie zasłużona dla kultury gier video, wielokrotnie dementowała plotki o rzekomym porzuceniu rynku AAA i przerzuceniu się na gry mobilne. Jak może wyglądać dalsze wsparcie dla kultowych serii przekonaliśmy się, kiedy na Gamescomie zapowiedziano Metal Gear Surive.

Odkurzoną przy okazji niechęć graczy do rywali Namco Bandai wykorzystuje pod niewinnym wpisem – jaki potwór z innego uniwersum idealnie pasowałby do Dark Souls?

Niby to klasyczne marketingowe „call to action”, ale działa. Ilu graczy, tyle propozycji, również pochodzących z serii Konami. Pyramid Head z Silent Hill 2? Miał swój cosplay w pierwszym Dark Souls. A może potwory z Castlevanii? Obie propozycje administracja profilu wykorzystała, żeby jeszcze mocniej przypodobać się graczom. I pewnie żeby nieźle wyjechać poza bazę subskrybentów – mało kto wspiera Konami i żarciki z nich, szczególnie te konkurenta, viralowo rozprzestrzenią się po sieci.

facebook

Może i nie potrzebowali dwukrotnie powtarzać tego samego żartu o maszynach pachinko (choć każda okazja jest dobra, żeby wyrazić miłość do Symphony of the Night), ale i tak ciężko odmówić im fachowej roboty. Rany pewnie pieką, a internauci jeszcze tylko posypują je solą – nie brzmi jak esencja Dark Souls?

Że dodatek będzie dziś zapowiedziany, wiadomo od dawna. Ogłoszenie do którego ma oficjalnie dojść ogłoszono kilka tygodni wcześniej. Takie mamy czasy, że nie tylko oglądamy teasery trailerów, ale i ogłoszenia ogłoszeń.

Ashes

Fani obawiali się wprawdzie, że rzekomo wielka zapowiedź może tyczyć się np. nowej serii gadżetów, ale już od wczoraj na NeoGAF dyskutuje się o przeciekach z japońskiego Famitsu. Dodatek zatytułowany Ashes of Ariandel ma zaprosić gracza do śnieżnej krainy, zaoferować nowy ekwipunek i zaklęcia oraz mapę do starć PVP. Zapowiada się więc podobnie jak w Artorias of the Abyss, dodatku do pierwszej części serii, który poza obszarem fabularnym pozwalał graczom przenosić się w miejsce dedykowane pojedynkom. W drugiej części podobne były dostępne od początku, w trzeciej z jakiegoś powodu, ku niezadowoleniu części graczy, takowych zabrakło.

Ja liczę przede wszystkim na to, że dodatek utrzyma poziom poprzednich DLC, które, szczególnie w przypadku dwójki, zawierały najlepszą zawartość gier. I trochę mniej śmiało, że być może będzie w stanie połączyć kilka map z podstawki i zmniejszy nieco liniowość tytułu.

Paweł Kumor

Komentuj
(0)
Facebook Twitter Google Wykop
Udostępnij

O Autorze

gsg

gsg

O mnie:
Gram w Soulsy, TESy, metroidvanie, indyki i różne starocie. Wiecie, slow-gaming (pisał o tym Paweł Kamiński ostatnio? "Patient gaming"), skoro w XXI wieku trendy jest być slow-cośkolwiek. Tylko ja byłem wcześniej (GSG, to ja, znaczy Gnuśny, czyli slow, c’nie?), więc WCALE NIE JESTEM JAKIMŚ HIPSTEREM OD GRANIA. Nie no, żarcik. Wiadomo, że to żadne slow-gaming. To wyprzedaż-gaming. Blog mógłby się nazywać gry z promocji, ale wstyd mi było słomy w butach. Kontakt: pawelkumor (at) outlook.com

Wróć do listy postów