Zmien skórke
Logo Polygamii

Blog - Blogblogblogblog

07.09.2016

Nie chodzi mi bynajmniej o wygląd zewnętrzny, „dynamiczny design” czy kolor, który będzie dobrze pasował do meblościanki. Choć o to trochę też, bo ilekroć Sony czy Microsoft chwalą się nowymi, limitowanymi i o-jakże-ekskluzywnymi konsolami z naciapanym logiem gry na plastiku i padzie, strzelam soczystego facepalma. Bo czy tylko na to ich stać? Wiecie co by było limitowane i „ekskluzywne”? Pad ukryty w wielkiej głowie generała Raama, na którym grałoby się wsadzając mu łapy w oczodoły. O!

Ale o ile powody śladowego tuningu obudowy czy kontrolera jeszcze rozumiem, tak naprawdę trudno mi zaakceptować fakt, że w 2016 roku, możliwość zmiany wyglądu interfejsu mojej PS4 jako żywo przywodzi mi wspomnienia „wiejskiego tuningu” głównego okna Winampa dawno, dawno temu. Z tym wyjątkiem, że wtedy choć każdy mógł podłożyć na jego tło fotkę ulubionej kapeli, nie przejmując się widocznością przycisków, to byli jednak ludzie potrafiący zmienić wygląd programu nie do poznania.

Na PS4 tej drugiej opcji nie widzę, którego tematu bym nie spróbował, wszystko sprowadza się do dziadowskiego podłożenia ogólnodostępnej tapety i czasem podmiany ikonek na bliższe motywowi przewodniemu. Przy czym nikt za bardzo nie zastanawia się czy taki obrazek nie wpłynie czasem na czytelność interfejsu i nie będzie wypalał gałek ocznych graczowi, próbującemu dojrzeć czy ma jakieś nieprzeczytane wiadomości. Google -> tytuł gry + wallpaper -> wsadzamy i gotowe. Teoretycznie sprawia powinna wyglądać lepiej przy tematach płatnych albo dynamicznych, dodawanych do zamówień przedpremierowych, ale spójrzcie na fotki motywu, który Sony dorzuci do kupna przygód kotopsa w ciemno.

Czy to nie wygląda identycznie jak najbadziewniejszy tuning Winampa? Czy to jest szczyt tego, co Sony może zaproponować przy jednym ze swoich najważniejszych tytułów roku? Trochę siara.

Poza standardowym motywem, jedynym, któremu udało się zagrzać u mnie miejsca, był ten, który Sony sprezentowało graczom na dwudziestolecie marki PlayStation. Wiem, że nie jest to najważniejsza rzecz pod słońcem – funkcjonalność i prędkość działania przede wszystkim. Ale mimo wszystko przyjemniej jest obcować z czymś miłym dla oka, uwić sobie „gniazdko” pod własny gust. Skoro konsole to takie „pecety w pudełkach”, to czemu tego wciąż nie potrafią?

Komentuj
(0)
Udostępnij