Zmien skórke
Logo Polygamii

Agents of Mayhem wie, że najlepsza reklama to pornoreklama

"Wyciekła" sekstaśma jednego z bohaterów gry.

Agents of Mayhem jest grą osadzoną w uniwersum Saints Row. Już to może wiele tłumaczyć. Skoro gra funkcjonuje w świecie, w którym dildo może być śmiercionośną bronią, jej kampania reklamowa nie zawaha się skorzystać z marketingowej magii porno. Przynajmniej częściowo.

Bo na YouPornie faktycznie można znaleźć wideo zatytułowane „*LEAKED* Deep Under The Covers – Hollywood Sex Tape”. Hollywood jest natomiast aktorem i jedną z grywalnych postaci w Agents of Mayhem. Po kliknięciu na kuszącą miniaturkę naszym oczom ukaże się zatem animacja w duchu przerywników filmowych gry. Będzie i roznegliżowana kobieta, i nasz prawie nagi Hollywood, i funk, i pogawędka rodem z najbardziej klasycznego porno…

Nie będzie jednak samego porno. Twórcy nie poszli aż tak daleko. Otrzymujemy po prostu zabawny klip w świecie gry. Do tego dochodzi jeszcze „oficjalne oświadczenie” od tytułowej organizacji MAYHEM, mówiące, że ich ludzie z PR-em na czele już zajmują się sprawą i próbują ocenić, czy na nagraniu rzeczywiście widać Hollywooda.

Tymczasem, dopóki nie rozstrzygniemy tej sprawy, MAYHEM będzie dalej wysyłać agentów, którzy uratują was przed szaleńcami uzbrojonymi w – dosłownie – kosmiczne lasery, w czasie gdy wy będziecie przeżywać kolejne tabloidowe plotki. Odnajdujemy spokój, wiedząc, że nasza walka by powstrzymać destrukcję na skalę globalną nie wprowadziła was w stan paniki

Dalej jest jeszcze to, co najważniejsze, czyli przypomnienie, że każdy z nas może przyłączyć się do walki ze złem już od 15 sierpnia. Wtedy właśnie wychodzi Agents of Mayhem.

I co, dobra reklama? Na pewno pomysłowa, skuteczna i utrzymana w duchu gry, więc raczej dobra. W końcu nic tak nie zwraca uwagi jak porno. Ostatnio w taki sposób reklamował się trochę Mass Effect: Andromeda. Działa to zresztą w dwie strony, bo sam YouPorn nie stroni od gier i inwestuje choćby w e-sport, nawet jeśli ma pod górkę.

Jeśli zaś chodzi o samo Agents of Mayhem – mam dzisiaj przyjemność iść na pokaz, a w piątek chętnie opowiem Wam, jak gra sprawuje się w ruchu. Abstrahując od porno.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat: