Zmien skórke
Logo Polygamii

8 tygodni. Tyle zabrakło do rozpoczęcia zdjęć do kinowego BioShocka

Temat powrócił w trakcie AMA z niedoszłym reżyserem - Gorem Verbinskim.

Kręcą Was jeszcze informacje o kolejnych ekranizacjach gier? Mnie coraz mniej. Filmowy Tomb Raider czy – jeśli kiedykolwiek się ukaże – Uncharted raczej nie zaoferują mi tego samego, co gry. Już przez swój brak interaktywności będą dla gracza ułomne. Ale jest kilka ekranizacji, które chciałbym zobaczyć. Jedną z nich niewątpliwie był BioShock. Rapture na wielkim ekranie to byłoby coś, a gdy w 2008 roku ogłaszano, że scenariusz napisze John Logan (Gladiator), a za kamerą stanie Gore Verbinski (The Ring, Piraci z Karaibów), wydawało się, że Take Two i Universal Studios traktują sprawę poważnie. Premierę planowano na 2010 rok. Mamy 2016 i wszyscy o projekcie ubitym ostatecznie przez Kena Levine’a, który nie chciał iść na żadne kompromisy byle tylko BioShock trafił do kin, już zapomnieli.

goreChoć nie do końca, bo w trakcie AMA z reżyserem pytanie o BioShock jednak się pojawiło. Verbinski potwierdził, że realizacja projektu była bardzo, bardzo bliska. Wytwórnia rozmyśliła się zaledwie 8 tygodni przed rozpoczęciem zdjęć. Reżyser obstawał przy kategorii wiekowej R (tylko dla dorosłych), co już na wstępie limitowało potencjał zarobkowy filmu. A Rapture trzeba by przecież jeszcze zbudować. Finansowa klapa Strażników – innego filmu tylko dla dorosłych – na pewno nie pomogła.

Ale myślę, że czasy się zmieniły i może będzie kolejna szansa.

W 2015 roku, dzięki mailom udostępnionym całemu światu przez Wikileaks dowiedzieliśmy się, że Sony, które rok wcześniej zarejestrowało domeny bioshock-movie.com, bioshock-movie.net i bio-shock.net, było na finiszu rozmów dotyczących przejęcia od Universal praw do ekranizacji, która miałaby opowiadać tę samą historię co niedoszła adaptacja Verbinskiego. Ale od tamtej pory, nic nowego się nie wydarzyło, nowego BioShocka na horyzoncie nie widać, a Irrational Games skurczyło się do 14 ludzi, którzy już raczej go nie stworzą. Nie chcę być czarnowidzem, ale właściwy moment na BioShock w kinach mamy chyba za sobą.

Hollywood nie kocha gier. Trudno o bardziej rozpoznawalną dla mas bohaterkę niż Lara Croft, a mimo to poprzedni Tomb Raider trafił do kin w 2003 roku. Taka ikona musi czekać ponad dekadę, by w skórze Alicii Vikander powrócić na wielki ekran! Lepiej więc nie trzymać kciuków za BioShocka, bo mogą uschnąć. Chociaż, co ja tam wiem. Przecież Castlevania powraca jako animacja na Netfliksie.

A nowy film Verbinskiego – Lekarstwo na życie – wchodzi właśnie do kin. Dowiedziałem się o nim dzisiaj i jestem mocno zaintrygowany zwiastunem.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

  1. Aimagylop
    11:39 16.02.2017
    Aimagylop

    Filmowy Bioshock jest, jego tytuł to Snowpiercer.

    Ukryj odpowiedzi()
  2. Simplex
    11:51 16.02.2017
    Simplex

    „Temat powrócił w trakcie AMA z niedoszłym reżyserem – Gorem Verinskim.”

    Ale w leadzie to mogliście spróbować nie zrobić literówki.

  3. 14:56 16.02.2017
    madoc

    Bioshock to chyba jedyna gra której chciałbym ekranizację, tylko nie opartą na fabule gier, ale jakąś inną historię dziejącą się w Rapture, najlepiej prequel z czasów gdy miasto jeszcze działało.