Zmien skórke
Logo Polygamii

W tym roku EA stawia na nowego Battlefielda. Anthem opóźniony już oficjalnie

Choć firma próbuje ubrać to w inne słowa.

Niezależnie od tego, jak ludzie to opisują, nie uznajemy tego za opóźnienie[…]Wybraliśmy czwarty kwartał roku fiskalnego ze względu na zrównoważenie naszego portfolio, a nie stan gry.

Ok, to całkowicie zrozumiałe. Dwie sieciowe strzelaniny od jednego wydawcy w niedługim odstępie czasu? Żadna poważna firma nie zdecydowałaby się tak samej siebie saboto… Poczekajcie chwileczkę, dzwoni Titanfall 2 i wydaje się wkurzony.

A jeśli po E3 specjalnie potwierdza się prasie, że Anthem trafi do sklepów jesienią 2018, a teraz mówi się, że zagramy na początku 2019 roku, to słowo opóźnienie nie tylko ciśnie się na usta, ale jest tam obowiązkowe. EA próbuje w oczywisty sposób odżegnać się od ostatnich informacji Jasona Schreiera z Kotaku, który zapowiadał opóźnienie i pisał o ciśnieniu, które jest mocno odczuwalne w Bioware. Od tej gry zależy naprawdę dużo.

Anthem w 2018 roku nie będzie. W październiku rozpocznie się za to strzelanie w nowym Battlefieldzie. Przypominam, że mamy dwóch kandydatów – albo Bad Company 3, albo Battlefielda z akcją toczącą się w czasie 2 Wojny Światowej. Plotkarze z YouTube’a nie mogli dojść do porozumienia, która z powstających gier zostanie wydana w 2018, a która w 2019 roku. Może to nie ich wina? Może to EA musiało dopiero zdecydować, którą z nich zastąpi Anthem? Źródła Eurogamera dalej sugerują jednak powrót historycznego konfliktu, co miałoby przecież sens po Battlefield 1.

A EA nie zdradza w temacie póki co nic.

Jesteśmy podekscytowani kształtem jaki nabiera następny Battlefield i wypuszczanie Anthem obok niego nie ma chyba wiele sensu. Gdy pomyśli się o Anthem jako o nowym IP, uważamy że warto dać temu tytułowi własne okienko wydawnicze, byśmy mogli poświęcić mu uwagę na jaką zasługuje i zapewnić przestrzeń do oddychania.

Co dalej – co po Anthem? Game Informer podaje, że w trakcie spotkania z inwestorami padło pytanie o to, czy zaufanie nadszarpnięte przy okazji Battlefront 2 uda się naprawić w trakcie dwóch lat, potrzebnych do stworzenia sequela. Patrick Soderlund na temat Battlefront 3 nie miał nic do powiedzenia, ale w temacie Gwiezdnych wojen już tak. Gra z tego uniwersum, nad którą pracuje studio Respawn ma trafić do sprzedaży w roku podatkowym 2020 (kończącym się w marcu rzeczonego roku).

Możemy więc spodziewać się premiery albo pod koniec przyszłego roku, albo w pierwszym kwartale 2020. Gdyby tej nowej marce EA też chciało dać nieco więcej przestrzeni wydawniczej.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marrond
Gość
Marrond

“padło pytanie o to, czy zaufanie nadszarpnięte przy okazji Battlefront 2 uda się naprawić w trakcie dwóch lat”

Zaufanie? Nigdy przednigdy bym nie zaufał żadnej korporacji – oczekuję pewnego standardu za który płacę. Wystarczy dostarczyć produkt o określonym standardzie, za określoną cenę. No ale jak jest się chciwym i bez skrupułów wyciąga łapy w stronę klienta, pluć mu w twarz i mówić, że to deszcz to niestety. To i tak cud, że EA się oberwało, biorąc pod uwagę generalną pobłażliwość graczy, tumiwisizm i brak jakiegokolwiek instynktu samozachowawczego. Too little, too late IMHO.

lubiemajonez
Gość
lubiemajonez

Ja nawet na to nie czekam. The division, Destiny, Anthem, Wildlands… Ta sama kalka tylko z innymi skinami. Taki gówno-gatunek nie wiadomo co. Zbyt kiepskie misje, żeby to było dobre jako gra fabularna, zbyt upośledzony system, żeby to było nawet średnim MMORPG.

Ten rodzaj gier powstał tylko po to, żeby kosić pieniądze na dodatkach/lootboxach i innych płatnych pierdołach w grze. festiwal grindu i średniości.

Chociaż Wildlands nie pasuje do końca do tego zestawienia, boto po prostu kolejne schematyczne Ubi-game z kooperacją, to ma wiele elementów wspólnych z resztą.