Zmien skórke
Logo Polygamii

W takiej formie Nintendo nie było od bardzo dawna. I to bez "pomocy" Pokémon Go

To kto jeszcze nie ma Switcha?

“Nintendo #nikogo”. “Gry dla dzieci i dziwaków”. “Kto o zdrowych zmysłach kupiłby Switcha?”. Oj, naczytałem się tego sporo na polskich portalach. Na szczęście w moich mediach społecznościowych (czyli głównie wśród konkurencyjnych redaktorów) istnieje ogólna zgoda, że tym razem eksperyment firmy z Kioto naprawdę się udał. A ona sama, choć nadal nie do końca rozumiejąca rynek i potrafiąca strzelić okropną gafę, jest na fali. Ale nie wiedziałem, że na tak wysokiej fali.

Nintendo wymiata na giełdzie. Wczoraj jej akcje osiągnęły wartość 31,880 jena. Same cyferki nie będą miały dla nikogo znaczenia, wiem. A zatem przykładowo – przeskoczyli właśnie samych siebie z lipca 2016 roku, czyli dni, gdy Pokémon Go oficjalnie zdobyło już świat, a inwestorzy błędnie myśleli, że za aplikację Niantic odpowiada Nintendo (zabawna historia, tak swoją drogą). Jest to także najlepsza forma firmy od… końca ubiegłej dekady i ostatnich podrygów oryginalnego Wii. Tak, ostatnie trzy miesiące bezwzględnie należą do ekipy Tatsumiego Kimishimy.

Wiecie, w Stanach niekończące się problemy z dostępnością Switcha nie oznaczają, jak niegdyś (na przykład z NES-em Mini), iż Nintendo pokpiło sprawę zasobów, ale że konsola sprzedaje się za szybko, a oni nie są w stanie nadgonić. I w marcu, i w kwietniu Switch był tam najpopularniejszym sprzętem. O sprzedaży gier już wspominaliśmy – wynik Breath of the Wild nie dziwi nikogo, ale odgrzewane Mario Kart 8 Deluxe swoje sześć zer nabija przecież po raz drugi (nawet na Wii U było hitem). Nie bez znaczenia pozostaje też premiera 2DS-a XL czy trwające wsparcie dla 3DS-a (Fire Emblem Echoes: Shadows of Valentia ma świetną średnią 82/100 na Metacriticu). To po prostu pierwsze tak ładnie prowadzone miesiące w “magicznym świecie Nintendo” co najmniej od czasów Wii.

Switch przebrnął też przez swój “gorszy” miesiąc. Cudzysłów oznacza, że największą premierą był Minecraft, mnie nie jarający w ogóle, ale nadal sprzedający się jak świeże bułeczki. Czerwiec da nam fantastycznie zapowiadające się Arms, a lipiec pewny hit w postaci Splatoon 2. By zepsuć pozytywną passę, Nintendo musiałoby zawalić E3. A biorąc pod uwagę, co wyprawiali tam przez ostatnie lata – to BARDZO możliwe. Przepis na sukces jest prosty – dać jeszcze kilka tytułów między Splatoonem a Super Mario Odyssey (na przykład jak dziwaczne Mario + Rabbids od Ubisoftu). By przepchnąć Switcha przez najtrudniejszy, pierwszy okres na rynku. Gdyby sprzedaż konsoli nie zwalniała, za rok większość wydawców skusi się na taką bazę użytkowników. To moje optymistyczne wróżby, bo tak, lubię Switcha.

Skoro już mamy bardziej radosny wpis, to warto wspomnieć również o tym, że Nintendo i Epic popracowało razem na Unreal Engine 4. I jego nowa wersja, 4.16, jest już w pełni kompatybilna ze Switchem (ostatnia też była, rzecz jasna, ale na zasadach eksperymentu). Oznacza to, że teraz przerzucanie tytułów śmigających na popularnym silniku powinno być jeszcze łatwiejsze. Droga otwarta dla wszelkich Kholatów, Street Fighterów (“piątka” działa na UE), siódmego Tekkena czy… Gears of War 4. Wincyj gier zatem, proszę, wincyj.

Adam Piechota

5
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
5 Komentarze
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DKSheep
Użytkownik

Ja jeszcze nie mam 🙁 Czekam do przyszłego roku. Będzie już w czym przebierać 😉 Oczywiście nie mówię, że teraz jest tragicznie. Tytuły są, i to świetne. Jednak wciąż mało.

niewierze
Użytkownik

nie mam, nie zamierzam, nie wiem skąd ten hype.

Sasilton
Użytkownik

Tez bym chciał jarać się tą konsolą, niestety dla mnie to nadal konsola jednej gry. Reszta to starsze porty z innych platform, które w dodatku są droższe i gorzej chodzą.

Aimagylop
Użytkownik

Nie mam konsoli, nie mam już 12 lat żeby być targetem nintendo.

janica
Użytkownik

Czekam na jakiegoś fajnego bundla, najlepiej z jakąś nową wersją konsoli.