Zmien skórke
Logo Polygamii

W razie nagłego wypadku, wycofaj Raptora ze sprzedaży

I puść ponownie, jako free-to-play.

Być może pamiętacie, jak Patryk w jednych Nadchodzących premierach zażartował, że zamierza przeznaczyć swoje trudem wypisane pieniążki na In Case of Emergency, Release Raptor – najdurniej zatytułowaną produkcję tego miesiąca na Steamie. Grę można by ironicznie nazwać duchowym spadkobiercą (też macie już dość tego określenia?) Symulatora Kozy, z tym że zamiast kozy dostawaliśmy tutaj prehistorycznego jaszczura z wybiegu Chrisa Pratta. Głupie? Owszem, ale czy to jedyna głupia gra na Steamie?

Developer tej produkcji, Arcen Games, ma coraz mniej szczęścia. Wszystkie ich tytuły (łącznie wyliczymy ich jedenaście) spotykały się z mieszaną recepcją graczy, ale w tym roku zjeżdżają po równi pochyłej na same dno. Po premierze swojego podejścia do mieszanki rogalika (rougelike) i gierek bullet hell, Starward Rogue, napisali nawet na własnej stronie, jak rozczarowuje ich sprzedaż i fakt globalnego pominięcia ich produkcji. Ci nieliczni, którzy zagrali, wyrazili dość pozytywną opinię, niemniej Arcen jako firma ciężko już dyszy. “Po prostu myślałem, że Starward Rogue było wystarczająco dobre, żeby dać nam nową szansę na normalne życie, a nie bieganie w kółko z podpalonymi włosami” – żalił się Chris Park w styczniu.

Wygląda na to, że klasyczne podejście “dinozaury się sprzedają” również nie pomaga, ponieważ In Case of Emergency, Release Raptor radzi sobie jeszcze gorzej. Zaledwie trzy dni po premierze studio postanowiło wycofać grę ze sprzedaży i zwrócić wszystkie pieniądze osobom, które w raptorka chciały uwierzyć. Chris Park tłumaczył to tak:

Od razu zaznaczałem, że Early Access dla tego tytułu miał wybadać rynek. Czułem, że to będzie dobry sposób, żeby ustalić, jak duża ta gra mogłaby być. Po Starward Rogue i kilku innych finansowych porażkach w przeszłości, postawiliśmy na nią wszystko, ale nie było dla niej rynku. Założenia były dla mnie ekscytujące, wydawało mi się, że takie też wyda się ludziom. Ale już sam koncept gry przyniósł nam negatywne opinie w mediach. Nawet jeśli kilku YouTuberom gra się nawet spodobała, nie wystarczyło, by cokolwiek ruszyć.

Sugestię podsunęło im Valve – robią z Release Raptor darmową produkcję. Zabierają się za następny tytuł (kontynuację ich najpopularniejszego AI War) i… trzymają kciuki, by przeżyć. Jeżeli Raptor zacznie krążyć po Internecie i zrobi jakiś hałas, nie wykluczają powrotu do niego. Na razie muszą utrzymać firmę. “Dlaczego o tym piszecie?” – moglibyście zadać pytanie. Ponieważ nieustanne porażki Arcen Games potwierdzają, że rynek niezależny naprawdę się zmienił. Zauważa to (z większym niż ja bólem) Chris Park.

Rynek jest o wiele większy, trudniej uzyskać na nim widoczność. Tym razem próbowaliśmy promować grę, ale dosłownie przeznaczyliśmy więcej pieniędzy na reklamę niż produkcję. Uformowała się nowa sytuacja. To coś, o co bałem się jeszcze w 2009 roku. Ilu niezależnych developerów, których kojarzacie, zrobiło więcej niż jedną lub dwie gry? To straszne, jeśli zastanowić się dłużej.

Na Steamie jest tak tłoczno, że podczas letnich wyprzedaży przeglądamy tylko dwie pierwsze strony przecen, ignorując pozostałych kilkanaście. Też mamy ograniczony czas, chęci i środki. Czego nas taka historia może nauczyć? Że jeśli zaczynamy pracę w niezależnym studiu developerskim, powinniśmy zastanowić się także nad innym sposobem dojścia do graczy niż Steam. No i przede wszystkim – że wcale nie taki raptor atrakcyjny, jakim malują go media. Nie wolno na jego barkach kłaść losów swoich pracowników. Płatne In Case of Emergency, Release Raptor nie zainteresowało nikogo. A czy coś się zmieni, gdy będzie darmowe?

Adam Piechota

Więcej na temat:

6
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
3 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PentaStar
Użytkownik

Czegoś tu nie rozumiem, gość robi grę o dinozaurze biegającym po korytarzach i skarży się, że słabo ze sprzedażą i że studia nikt nie dostrzega?

Ja tu widzę inny powód – bylejakość pomysłów. Zamiast dokładać kolejną taką szmirę do Steama, który i tak jest momentami niezłym wysypiskiem crapu, można zrobić coś innego – grywalnego.

Przepis na sukces wg. w/w Pana

1. Płacz, że Twoje gry nie przyciągają ludzi
2. Zrób z grę z biegającym raptorem!
3. Narzekaj, że gra przeszła bez echa i zrzuć winę na zalew cudzego crapu
4. Płacz dalej

s.p.
Użytkownik

Połowa indie developerów chce zrobić Goat Simulator 2. Jedyny sukces jaki taka gra może osiągnąć to przez rozgłos i letsplayerów. (jakość wykonania/wygląd/gameplay nie ważny)
Najwyraźniej nikt nie bierze pod uwagę że najlepsze co z tego może wyjść to to że faktycznie zrobią Goat Simulator 2 czyli szmirę jakich wiele

Exlee
Użytkownik

Akurat Arcen Games ma prawo o tym mówić. Wypuścili 2 bardzo dobre, unikatowe tytuły: AI Wars (large scale RTS) oraz The Last Federation (4X z perspektywy jednostki), które – nie dość, że były dosyć ciepło przyjęte przez krytyków i publiczność, to jeszcze dodatkowo przez dosyć długi czas otrzymywały darmowy, dodatkowy content i wsparcie ze strony dewelopera.

Ostatnimi tytułami stara się podbić bardziej w kierunku istniejącej fali, ponieważ wcześniejsze próby (skuteczna realizacja świeżych pomysłów) nie odniosły oczekiwanego sukcesu.

Eschelius
Użytkownik

Twój komentarz jest pełen ignorancji, ale wybaczam, niestety Arcen jest traktowany przez polskich “dziennikarzy” jak powietrze, wiec skąd możesz wiedzieć jak sytuacja wygląda naprawdę.

Eschelius
Użytkownik

1. Mniej developera i jego gry w głębokim poważaniu 2. Dowiedz sie o zawirowaniach 3. Smaruj artykuł bez żadnego przygotowania 4. … #polishgamingjournalism Gdyby autor chociaż odrobinę, minimalnie sie zainteresował to by wiedział, ze: 1. Raptor może i teraz wyglądał jak kolejny Goat simulator, ale był w bardzo wczesnej fazie produkcji. 2. Problemy Arcen wynikały z przedłużajacej się produkcji Stars Beyond Reach, ambitnej gry z gatunku 4X. Wcześniej firma trzymałą sie bardzo dobrze, głównie dzięki sprzedaży AI War oraz The Last Federation. 3. Efektem tego była decyzja o stworzeniu szybko dużo prostszej (tak pod wzgledem rozgrywki jak i czasu produkcji)… Czytaj więcej »

brakkawy
Użytkownik

Recepcją graczy? Naprawdę? Jest takie słowo “odbiór”.

Popularne wpisy

Popularne Gry