Zmien skórke
Logo Polygamii

Valve nie zamierza zmieniać polityki odnośnie odsprzedaży gier na Steamie

A to plot twist!

Od jakiegoś już czasu powszechnie wiadomo, że gry, które posiadamy na Steamie i innych platformach dystrybucyjnych tak naprawdę nie należą do nas – nie można ich odsprzedać ani pożyczyć, a gdy z jakiegoś powodu ktoś “wyłączy” Steama, stracimy dostęp do całej naszej biblioteki. Jak się jednak okazuje wszyscy żyliśmy w błędzie. 

17 września francuska organizacja prokonsumencka UFC Que Choisir poinformowała, że zgodnie z wyrokiem Paryskiego Sądu Okręgowego zakaz odsprzedaży gier na Steamie jest nielegalny. Zdaniem sędziów, umowa, którą każdy użytkownik największej platformy dystrybucyjnej gier wideo, zaakceptował w trakcie tworzenia konta, łamie postanowienie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 2012 roku. Szczególną uwagę zwrócono na punkt 1C, w którym zapisane jest, iż każda zakupiona przez nas gra jest tak naprawdę “subskrypcją”. Jak się łatwo domyślić, stan faktyczny znacząco odbiega od zapisów umowy i w przypadku, gdy odbiorca dokonuje jednorazowej, pełnej opłaty za dany produkt, nie może być mowy o żadnej usłudze subskrypcyjnej pokroju Netfliksa.

Wybaczcie, nie mogłem się powstrzymać.

Gabe Newell, który niczym Phoenix Wright z Ace Attorney zakrzyknął “objection” i nie zamierza poddać się tak łatwo – już zapowiedział zwrócenie się do sądu drugiej instancji. Valve ma miesiąc na zmianę zapisu umowy i poinformowanie o tym wszystkich użytkowników, zaś każdy dzień opóźnienia będzie kosztował amerykańskiego giganta trzy tysiące euro. W tym wszystkim pojawiła się jeszcze organizacja Interactive Software Federation of Europe – taki europejski odpowiednik ESA – która również nie zgadza się z wyrokiem sądu. Zdaniem Simona Little, dyrektora generalnego rzeczonej organizacji, wyrok w żaden sposób nie zabezpiecza twórców i wydawców przed kopiowaniem plików gry i późniejszym udostępnianiu ich w Sieci.

Na razie sprawa utknęła w martwym punkcie, wszystko zależy od tego czy Valve faktycznie nie zastosuje się do postanowień sądu pierwszej instancji i konieczne będzie założenie drugiej sprawy. Tutaj warto zaznaczyć, że francuska organizacja UFC Que Choisir złożyła pozew przeciwko Valve w grudniu 2015 roku, tak więc bardzo możliwe, że na rozwiązanie przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Bartek Witoszka

Więcej na temat:

23
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
4 Komentarze
19 Odpowiedzi
10 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Finear
Użytkownik

możliwość handlowania grami zabije albo zmieni wiele produkcji zwłaszcza tych mniejszych, single player i indie

3mortis
Użytkownik

A moge komus sprzedac swoj abonament na telewizje? wynajete auto?
sorry, na steamie kupujemy tylko dostep do uslugi, bez sensu bylo by to sprzedawac podmiotom trzecim jeszcze

dodatkowo cale to odsprzedawanie gier itp to tylko jakis artefakt ktory jeszcze zyje tylko na konsolach i dogorywa w zasadzie

gseed
Użytkownik

Z tym ze chodzi o to, ze właśnie sprzedaż dostępu do usługi jest nielegalny w świetle przepisów – przynajmniej tak wynika z treści informacji.

sirPrzemo
Użytkownik

3mortis – trochę nietrafne porównanie z tym abonamentem jak za telewizję. Właśnie gdyby to działało jak abonament za tv to myślę że wszyscy by się cieszyli. Przekładając to na twoją analogię, wykupywałbyś nie abonament na całą telewizję a jedynie na jeden film w tv. Mógłbyś go oglądać kiedy chcesz ale nie mógłbyś nic więcej z nim zrobić. Wg obecnych przepisów abonamentu nie ma się na produkt tylko usługę. Płacąc więc abonament na Steamie powinniśmy mieć dostęp do całej jego biblioteki. Odsprzedawanie gier natomiast to przywilej konsumenta i doskonały sposób na to, aby granie w gry nie było aż tak drogie.… Czytaj więcej »

Finear
Użytkownik

>Odsprzedawanie gier natomiast to przywilej konsumenta i doskonały sposób na to, aby granie w gry nie było aż tak drogie tylko że to nie takie czarno-białe, bo jak już to ceny gier pójda do góry żeby wyrównac straty wynikajace z odsprzedaży a niektóre gatunki/tytuły po prostu znikna bo nie bedzie się opłacało ich robić tym bardziej że mówimy tutaj o sprzedaży cyfrowej, sprzedaż płyt z drugiej reki to mimo wszystko nisza, choc by dlatego że trzeba taka osobe znalesc, poniesc koszty wysyłki czy umówic sie gdzies, nie każdemu się chce za to na steamie potencjalnie bedziesz mogł sprzedać wszystko z… Czytaj więcej »

Zibolo
Użytkownik

Nie żeby coś, ale kiedyś odsprzedawanie gier było normą i ceny gier na PC były duuuuuużo niższe, więc niekoniecznie musieliby podwyższać ceny… tzn pewnie tak zrobią, bo polityka i cele dużej ilości spółek się zmieniły, ale mimo wszystko, ceny były niższe, a producenci gier dawali radę:)

PS. zdaję też sobie sprawę, że produkcja gier była kiedyś dużo tańsza niż obecnie, ale mimo wszystko 🙂

Finear
Użytkownik

>kiedyś odsprzedawanie gier było normą normą ale w jakiej skali? ilosc płyt sprzedawana z drugiej reki to margines, tym bardziej małych produkcji które najwiecej tutaj maja do stracenia > ceny gier na PC były duuuuuużo niższe nie, nie były polskie ceny tak, ale one po prostu w koncu dostosowały sie do zagranicznych cen które stoja w miejscu od lat masz te dwie najbardziej popularne półki cenowe 30/40 i 60$ (dziś u nas euro) gry w latach 90 kosztowały też 60$ tylko że 60$ w 1999 roku to dziś 94$ ceny gier nie dostosowały sie do inflacji a są na takim… Czytaj więcej »

sirPrzemo
Użytkownik

Myślę że nie możemy wrzucać gier AAA i indyków do jednego worka. Takie platformy jak Steam powinny pomyśleć o abonamencie. Może być kilka wariantów, np. abonament na indyki za mniejszą kwotę lub pełen, obejmujący wszystkie tytuły. To tylko jedna z opcji, która byłaby legalna i nie zabijała indyków. Co do argumentu na podnoszenie cen jeśli będą odsprzedawane to wystarczy spojrzeć na rynek gier konsolowych. Używane tytuły (a niejednokrotnie i te nowe, sprzedawane w pudełkach w dniu premiery) są tańsze niż na np. PS Store. To pokazuje raczej że gry mogą drożeć gdy klient – poprzez rynek wtórny – nie będzie… Czytaj więcej »

Finear
Użytkownik

> Używane tytuły (a niejednokrotnie i te nowe, sprzedawane w pudełkach w dniu premiery) są tańsze niż na np. PS Store. ale to jest margines który ma prawie zerowy wpływ na całkowita sprzedaż, handel fizycznymi kopiami nigdy nie bedzie na tyle duży żeby cokolwiek tu zmieniać >Bo jeśli Steam zaproponuje za grę np 100zł a prywatny użytkownik odsprzeda ją za 80 to Steam nie podniesie ceny tej gry tylko dostosuje ją do rynku. nie rozumiem, dlaczego steam nie podniesie ceny ?? (czy raczej wydawca ale to mniejsza) skoro to on dyktuje cene wejsciową przecież podwyżka nie bedzie po premierze a… Czytaj więcej »

gseed
Użytkownik

> kiedyś (…) ceny gier na PC były duuuuuużo niższe

To zależy, kiedy było to kiedyś :). Ja pamiętam pod koniec lat 90 gry na PC za 150-170zł to była norma. Potem te ceny spadły, ale tylko w Polsce. Na zachodzie z reguły ceny były niższe przeciętnie o te 10 dolarów niż na konsolach.

3mortis
Użytkownik

Ceny cenami ale jakie wtedy byly wyplaty…

taniej dzis majac 3k kupic gre za 200
niz 30 lat temu majac <1k kupic gre za 150

gseed
Użytkownik

Oczywiście. Dzisiaj nowa gra na konsole za 280zł to nieporównywalnie mniej niż nowa gra na N64 za 300zł w 1998 roku.

iydem
Użytkownik

Nie wiem czy masz tego świadomość, ale np. w UPC możesz wykupić dostęp do pojedynczych filmów. (VOD) Wybierasz normalnie pilotem w dekoderze płatny “kanał” , potwierdzasz pinem i oglądasz. Potem doliczą ci do rachunku.
Wg mnie niespecjalnie różni się to od steamowej biblioteki, może poza tym że na vod dostajesz dostęp na ograniczony czas (24h ? nie pamiętam dokładnie), a na steamie “na czas nieokreślony”.

kjubus
Użytkownik

alez oczywiscie, ze mozesz sprzedac swoj abonament na telewizje lub umowe wynajmu auta. Nazywa sie to “cesja”.

Deniryer
Użytkownik

Porównywanie TV do licencji i kluczy – matko boska… Uwaga szok – Windows Box, a nawet obecne klucze/licencje wielokrotnego użytku można odsprzedać, bo takie jest prawo – warunek jest jeden musisz odpiąć klucze/licencje od swojego konta MS. Takie jest prawo. Mogę na spokojnie sprzedać swoje klucze/licencje Acronisa, Photoshopa (do CS6, potem jest już abo, bez kluczy), których nie używam, bo takie jest prawo. Steam/EGS/Uplay/Origin to nie usługa abonamentowa, czy wypożyczalnia, gdzie musisz ZWRÓCIĆ swoją kopie/klucz/licencje. Licencja/klucz w tych usługach jest twoja. Steam ma nawet opcje usunięcia gry na stałe, wałek polega na tym, że kluczalicencji podczas tej operacji nie odzyskujesz.… Czytaj więcej »

szpaqlec
Użytkownik

Im szybciej sie dobiora im tylka tym lepiej

Popularne wpisy

Popularne Gry