Zmien skórke
Logo Polygamii

Uncharted: The Lost Legacy NIE jest dodatkiem do "czwórki". To samodzielny spin-off

Mówiło się o fabularnym dodatku. Dostaniemy nowy rozdział przygody świecie Uncharted.

Sony podobnie zrobiło już z inFamous: First Light. Związany z “podstawką” fabularny dodatek też był samodzielny, nawet w pudełkowym wydaniu. Oferował nową przygodę w skórze starej, choć dotychczas niegrywalnej postaci. Naughty Dog nie przeciera więc szlaków, ale też nie musi, a Uncharted: The Lost Legacy zapowiada się na bardzo fajne czekadełko przed The Last of Us: Part II (czyli The Last of Us 2).

W grze wcielimy się w znaną już od drugiej części Uncharted Chloe Frazier. Towarzyszyć będzie jej również znana Nadine Ross. I właściwie tyle. Nie wiadomo co z Drakiem ani jak spin-off ma się do przygód Drake’a. Fabularny dodatek do The Last of Us pokazał, że Naughty Do doskonale potrafi nie tylko wplatać w istniejące już historie nowe wątki, ale też zupełnie tymi wątkami zaskakiwać. Generalnie nie jest tajemnicą, że wszelkie DLC, dodatki czy tego typu spin-offy pozwalają developerom na więcej. Podstawowa (i często zachowawcza, czy też bardziej uniwersalna) wersja gry już się sprzedała, w dodatku można więc pozwolić sobie na trochę więcej. Ostatnie czego bym od The Lost Legacy oczekiwał, to odcinania kuponów. Póki co musimy jednak zadowolić się fragmentem rozgrywki. Jest mocno… szpiegowsko? Zobaczcie sami.

Ciekawe, że planowany wstępnie dodatek zamienił się w samodzielną grę. Bloodborne miał mieć trzy DLC, które połączono w jeden, znacznie większy. Tego typu przykłady pokazują, jak dynamiczny jest proces tworzenia gier wideo.

Nie znamy daty premiery ani ceny Uncharted: The Lost Legacy. Jeżeli inFamous: First Light jest tu jakimś wyznacznikiem, to w preorderze kosztowało w Stanach 15 dolarów.

Paweł Olszewski

Więcej na temat:

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
1 Komentarze
2 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pear
Użytkownik

Seria Anczarted i powiązany z nią zespół powinien przestać istnieć, a całość budżetu na produkcje nowych gier powinna przejść w ręce zespołu od TLoU.

Przynajmniej TLoU nie bazuje na arcy-prostackim gameplayu, niezmiennym od lat, oraz w końcu, W KOŃCU Naughty Dog zatrudniło jakiegoś w miarę przyzwoitego scenarzystę!

palmtoface
Użytkownik

Łoł. Obvious troll is obvious.

gnysek
Użytkownik

To nie grałeś w Uncharted 4, bo byś zauważył, jak dużo czerpie rozwiązaniami z The Last of Us. Poza craftingiem praktycznie wszystko można równać to TLoU w U4.