Zmien skórke
Logo Polygamii

Z bohaterem której gry poszedłbyś na drinka w walentynki? Edycja 2019 [Klub Dyskusyjny]

Jasne, że temat oklepany w tym okresie, ale u nas jest pewien zwrot akcji. Wybraniec/wybranka musi być tej samej płci, co ty.

Krzysiek: Walentynki są w czwartek, tak że w tym roku są do bani. To święto powinno być ustawowo we wtorek albo środę. Zawsze w walentynki albo dzień przed zaczyna się runda pucharowa Ligi Mistrzów. W tym roku są jak musztarda po obiedzie 🙂

Why not both? [BS]

Ronaldo


Bartek: Bartek pewnie walnie coś w stylu: Uboot coś tam uboot.

A takiego wała, Aśka! Bo z chęcią poszedłbym na drinka z Duke’em. Już pal licho, że facet napakowany jak Arnie i Sylwek w dniach swojej świetności. I że z wyglądu przypomina Dolpha Lundgrena. Taka randka to byłby prawdziwy festiwal one linerów i niewybrednych żartów. Ze wszystkiego bez wyjątków. Zapomnielibyśmy na chwilę o poprawności czy nawet kulturze osobistej. Prostacki humor w najczystszej postaci. A gdyby kolacja zakończyła się śniadaniem, to Książę wpadłby do sypialni w samym tylko fartuchu “Hail to the king, baby!” i podał konkretne jajka na konkretnym boczku. Cholesterol nie istnieje. Jest tylko bromance!

Ale to nie wszystko, bo jest jeszcze Kratos. Totalnie bym go zapytał: “Stary, jak ty to robisz, że masz taką ekstra brodę?”. Bo ja próbuję zapuścić, jakoś tam idzie, ale wiem, że nigdy nie będzie ona nawet w 1/4 tak epicka, jak jego. A on, po kilkunastu single maltach, powiedziałby do mnie: “Chłopcze, to nie broda na zewnątrz, ale ta, którą nosisz na sercu, czyni z ciebie mężczyznę”. I wtedy barman przerwałby nalewanie drinków i zaczął klaskać. I po chwili cały bar by wstał i klaskał. Ja też bym wstał, łzy ciekłyby mi po policzkach, ale bym się ich nie wstydził. Bo prawdziwy mężczyzna nie wstydzi się łez. Wstałbym i wykrzyczał: “JESTEM BRODACZEM!”.


Adam: Nikt nie wie, gdzie jest Adam. Nikt nie może się z Adamem skontaktować. Ale wszyscy podejrzewamy, że chciałby się spotkać z Bowserem. Bo widzicie, Adam to przystojny, fajny gość, ale te mięśnie trochę ważą. A Adam lubi być noszony na rękach.

bowser

 


Asia: Tym razem nie będzie zwyczajowego: ee, może ta, a może tamta, nie wiem, nie potrafię się zdecydować. Na walentynki zaprosiłabym Bayonettę, bo nikt tak jak ona nie potrafi w taki pociągający sposób pić drinka. I na pewno kupiłabym jej lizaka w kształcie serca w prezencie. Pogadałybyśmy, jak to wiedźmy, o ziołach, kosmetykach i trendach w mrocznej modzie. Może nawet, gdybym ją odpowiednio podeszła, pozwoliłaby mi potrzymać swoje pistolety. ..


Dominik: Matko jak ja nie lubię takich tematów. Jakieś takie bez sensu hipotetyzowanie o jakichś kompletnie nieistniejących problemach. Gorsze jest już tylko opowiadanie sobie snów. Nie wiem, kogo bym zaprosił na drinki, ja nawet ludzi, których znam i lubię nie zapraszam na drinki w walentynki, bo jestem smutnym i nudnym człowiekiem, więc jeszcze mam zapraszać jakichś typów z gier? Odmawiam udziału w tej szopce.

Pofantazjowała sobie przed walentynkami,

Redakcja

Więcej na temat:

16
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
10 Komentarze
6 Odpowiedzi
13 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bezloginu
Użytkownik

coś mocniejszego z BT-7274 w VA-11 HALL-A
comment image

Aimagylop
Użytkownik

Dziwna twarz,

Cruzer969
Użytkownik

Hmmm, pewnie zaprosiłbym Isaaca Clarke z serii Dead Space. Jako, że jest inżynierem, to na pewno znaleźlibyśmy kilka wspólnych tematów. Przede wszystkim zapytałbym się go, jak do cholery skończyć te studia techniczne – to jest dla mnie zagadka, której nie potrafię rozwikłać. Poprosiłbym go, żeby dał mi pochodzić trochę w swoim pancerzu – te składane płytki są mega!!! Ale nie piję alkoholu, więc pewnie od razu poszlibyśmy na koktajl mleczny – no kaman, to Isaac, jemu wszystko jedno. I tak po kilku godzinach uświadomiłbym sobie jedno. To jest Isaac Clarke z pierwszego Dead Space, w którym bohater nie wypowiada ani… Czytaj więcej »

Krzysztof Kempski
Redaktor

Jak każde studia :), Zdać koła i egzaminy, za uwalone dopłacać do skutku, jak trzeba oddać nerkę, wziąć dziekankę – i w końcu się uda :).

Cruzer969
Użytkownik

Dzięki Krzysiu 🙂 no ja już dopłacam i dopłacam i końca nie widać. U nas zabójcze okazały się Podstawy Konstrukcji Maszyn i projekt przekładni zębatej dwustopniowej. No i Elektronika i Elektronika. A reszta nawet ujdzie, ale mój kochany wydział to jest jakaś wyciskarka pieniędzy 😀

gseed
Użytkownik

Homo propaganda? A fe fuj ble!

Ale jeśli już to poszedłbym na drinka z Analem tzn Alanem Wakem :>

Trikson
Użytkownik

O tak, Alan albo Max Payne to byłyby moje typy.

Ps. Dominiku, taki rage nie przystoi dorosłemu facetowi.

Krzysztof Kempski
Redaktor

Ojtam homo propaganda. Debatujemy o drinkach, a nie każdy drink musi kończyć się w łóżku. Np. piwo przed telewizorem przy meczu :P.

gseed
Użytkownik

Piwo? Przy tv? I do tego mecz? Fuj, to gorsze niż homo 😛

MrDraiger
Użytkownik

Quiet z MGS V. Byśmy sobie tak patrzyli w oczy i… milczeli.

Aaa, że tej samej płci. To Ezio Auditore

gsg
Użytkownik

Crassius Curio – wysoko postawiony członek Rodu Hlaalu, najbardziej kosmopolitycznej ze skądinąd nieco ksenofobicznego Morrowind, to postać światła i obyta. Człowiek wielu talentów, nie tylko biegły w vvardenfelskiej polityce mąż stanu, ale również poeta, autor sztuk teatralnych, w tym popularnej nie tylko w wirtualnym świecie, ale i pośród grającej w gry z cyklu TES widowni “Chutliwej argoniańskiej pokojówki”. Czyż można sobie wyobrazić ciekawszego rozmówcę?

Nie bez znaczenia jest fakt, że sam nie raz uderzał w otwarty flirt. Więc nie mogę tego przegrać!

gsg
Użytkownik
kano777
Użytkownik

Duke już był, więc może Caleb z Blooda – też lubi wisielczy humor, a po urżnięciu się w trupa po prostu by wstał i powiedział “Jestem trzeźwy… znowu”!

sicksteaphoar
Użytkownik

Pannę Croft z rebootów

Tego słodkiego, brytyjskiego akcentu pani Luddington mógłbym słuchać godzinami.

No i jednak najładniejszy tyłek u wirtualnej postaci. 😉

Aimagylop
Użytkownik

Z Lynchim. Minęło już 9 lat odkąd porwaliśmy samolot aby uciec z Szanghaiu. Chciałbym wiedzieć jak się trzyma po stracie Xiu. Wydaje mi się że mamy dużo do porozmawiania.

soulsonist
Użytkownik

Easy.. Hjalmar!