True Crime: Streets of L.A.

True Crime: Streets of L.A.26.02.2004 08:28
Michał Zacharzewski

True Crime: Streets of L.A.

Ta gra może zająć miejsce GTA: Vice City. Jest świeża niczym pęczek rzodkiewki, szybka i dynamiczna, bardzo hollywoodzka. Przypomina soczysty kawałek kina akcji, nakręcony chociażby przez Andrzeja Bartkowiaka. I jeszcze ci Azjaci w rolach głównych. Znakomici aktorzy podkładający głosy! Wartka akcja i dużo strzelania. Po prostu Marzenie przez duże M!

Nick Kang, główny bohater programu, jest Amerykaninem azjatyckiego pochodzenia. Kilkanaście lat spędził w szeregach policji Los Angeles, gdzie dorobił się stopnia detektywa. Koniec końców został z niej wylany za niekonwencjonalne metody śledcze i stosowanie przemocy wobec przestępców. Wówczas rękę do niego wyciągnęła Elite Operations, organizacja rządowa zajmująca się rozpracowywaniem przestępczości zorganizowanej. Jedną z misji, jakie Nick Kang zaliczył dla nich, opisuje gra True Crime: Streets of LA.

Program w swej konstrukcji przypomina nieco wspomniane GTA: Vice City. Autorzy gry odwzorowali bowiem 300 mil kwadratowych Los Angeles wraz z setką miejsc charakterystycznych oraz oryginalnym układem ulic. Wrzucili w to wszystko ruch samochodowy i pozwolili głównemu bohaterowi pożyczać wozy przypadkowych ludzi. Sam model jazdy jest oczywiście uproszczony i mocno zręcznościowy. Gracz może nauczyć się szaleństw na dwóch kółkach, jazdy pod prąd, efektownych skoków, a także strzelania zza kierownicy. Od czasu do czasu wypada jednak wyjść z samochodu i przejść się na piechotę. Tu okazuje się, że Nick Kang zna karate i doskonale się bije. Za pomocą kilku celnych ciosów jest w stanie rozsmarować na ziemi każdego przeciwnika. Wie, co to są combosy i jak wytrącić bandycie nóż z łap. Jednocześnie potrafi strzelać z wielu rodzajów broni oraz wykorzystywać znalezione przedmioty. W czasie gry uczy się też nowych technik walki oraz niecodziennych umiejętności. Jedną z nich jest odmiana bullet-time. Sama fabuła została podzielona na 100 misji, jednak nie trzeba ich wykonywać po kolei. Ba, komputer nie wyświetla napisu Game Over, gdy coś się komuś nie uda. Nick Kang nie zabił bandziora? Trudno się mówi - najwyżej bandzior odgryzie mu się w przyszłości. Nie wydobył informacji z informatora? Cóż, będzie musiał w inny sposób dowiedzieć się, co należy robić!

W pracach nad grą wzięli udział popularni hollywoodzcy aktorzy. Głównego bohatera zagrał Russell Wong, osobnik znany chociażby z Romeo musi umrzeć. Nie jest on jeszcze pierwszoligową gwiazdą, lecz wśród miłośników kina azjatyckiego zdołał wypracować sobie niezgorszą markę. Mniejsze rólki dostały się ludziom o bardzo znanych nazwiskach. Christopher Walken, Gary Oldman, Michael Madsen, Michaelle Rodriguez, CCH Pounder, Ron Perlman i Mako stanowią obsadę, której nie powstydziłby się sam Quentin Tarantino. Po prostu wielcy bossowie! Świat gier video i filmów sensacyjnych spaja się coraz mocniej.

Program ukazał się już na konsolach Playstation 2, Xbox i GamCube. Zebrał bardzo dobre recenzje i sprzedał się wyśmienicie. Namieszał do tego stopnia, że producenci już dziś zapowiedzieli rozpoczęcie prac nad True Crime 2. Wersja PC będzie tymczasem jeszcze lepsza. Obiecują to panowie z LTC Gray Matter (firmy zajmującej się przygotowaniem gry i nie mającej nic wspólnego z kompanią Gray Matter, znaną chociażby z Wolfensteina). Na potwierdzenie swych słów wyliczają zalety konwersji: poprawiona szata graficzna, lepsze tekstury i bardziej widowiskowe efekty specjalne, pięć trybów multiplayer (w tym nielegalne wyścigi uliczne, battle mode i last man standing), a także całkowicie nowy, wygodny system sterowania postaciami. Na ścieżce dźwiękowej, prócz znanych kapel hip-hopowych oraz paru głośnych raperów, znajdą się bandy rockowe i heavy metalowe. Czy wersja PC skazana jest na sukces? Nie mam wątpliwości. Dziś wszystkie wysokobudżetowe gry akcji sprzedają się jak złoto. Na rynku nie ma miejsca na nieudane tytuły, a firmy Activision nie stać na wtopę. To będzie hit na miarę GTA: Vice City!

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Komentarze (0)