Test Drive: Eve of Destruction

Test Drive: Eve of Destruction03.10.2004 12:35
Wojciech Kąkol

Test Drive: Eve of Destruction

Seria Test Drive towarzyszy właścicielom pecetów od ich wczesnych, szczenięcych lat. Jej pierwsze odcinki pojawiły się na komputerach w czasach, gdy o akceleratorach grafiki trójwymiarowej nikt jeszcze nie słyszał, ba, seria Need for Speed była jeszcze zupełnie nieznana. Ludzie korzystali wówczas nałogowo z dyskietek 3.5 cala, pisali pliki wsadowe w DOSie i zastanawiali się, czy do uruchomienia programu wystarczy im górnej i dolnej pamięci.

Te czasy minęły już jak z bata strzelił. Na rynku ukazało się łącznie sześć Test Drive'ów, coraz ładniejszych, szybszych, a jednocześnie coraz mniej kultowych. Przy okazji pojawił się też jeden czysto konsolowy Test Drive, przyjęty przez właścicieli pudeł z mocno mieszanymi uczuciami. Seria popędziła też swego czasu ku manowcom, i to ostro, na złamanie karku. W trzech odcinkach Test Drive: Off-Road udowodniła jednak, że potrafi sprawdzić się w każdych warunkach, zarówno na asfalcie, jak i na piasku czy bagnie. Nic dziwnego, że Test Drive: Eve of Destruction również nie idzie na łatwiznę. Kochałeś Destruction Derby? Zafascynował cię pecetowy Smash Up Derby? Zobacz Eve of Destruction!

W programie wcielasz się w kierowcę jeżdżącego na jednym z wielu destruction derbies, z jakich słyną Stany Zjednoczone. Masz team doświadczonych mechaników, komplet sprawnych samochodów, sponsora i sporo fantazji. Do wyboru otrzymujesz kilka różnych trybów, począwszy od klasycznego Destruction Derby, przez Figure 8 Racing i Big Jump, na Suicide Race skończywszy. Cóż oznaczają te dziwne nazwy?

Otóż Destruction Derby to spotkanie na wielkiej, z reguły okrągłej arenie. Dwunastu zawodników rusza z jej boków ku środkowi, a później zderza się, stuka, rąbie i demoluje. Wygrywa ten kierowca, którego pojazd jako jedyny dotrwa do końca i wciąż będzie się w stanie poruszać. Big Jump to wyścig po torze, w czasie którego można rywalom zajeżdżać drogę, blokować ich, rąbać w ich samochód. Na trasie pojawia się jeden czy dwa skoki, po których samochód majestatycznie sunie w powietrzu i później z łoskotem wali o ziemię. Figure 8 Racing to wyścigi na trasie przypominającej ósemkę. Jak łatwo się domyślić, w samym jej środku jest cholernie niebezpiecznie, bo przy prędkości 100 czy nawet 200 km/h trudno wyczaić, czy ktoś nie nadjeżdża z poprzecznej. Ostatni tryb, Suicide Race, rozgrywa się na owalnych torach. Zawodnicy stają naprzeciwko siebie i dają po garach. Kto przetrwa pierwszą mijankę, jedzie dalej... aż do ostatniego żywego samochodu.

Niezależnie od wybranego modelu zabawy, jedna rzecz się nie zmienia. Musisz przetrwać. Zniszczyć samochody rywali, postarać się o to, by sami - walcząc między sobą - sobie je zezłomowali. Wówczas ty będziesz mógł na spokojnie dotrzeć do mety. Zaletą gry ma być bardzo zaawansowany silnik fizyczny, wiernie odtwarzający uszkodzenia pojazdów, animujący odpadające części karoserii, pękające gumy w kołach, kruszącą się szybę. Niezłe wrażenie robi też ponoć sztuczna inteligencja konsolowych kierowców, którzy wiedzą, czego oczekiwać po wypadku i jak zaatakować, by zniszczyć rywala, a nie swój własny wóz. Taka wiedza jest w świecie Eve of Destruction kluczowa.

Szata graficzna programu w chwili obecnej nie powala. Na ekranie dominuje bury kurz, nie ma ślicznych aren, wypolerowanych dziewcząt zachęcających do wyścigu i stolików z darmowym piwem, przy których każdy szanujący się mężczyzna pragnie się zatrzymać. Oczywiście można patrzyć na wydarzenia z samochodu i zza niego, a także wybierać ilość przeciwników. Minusem jest też to, że w większości trybów, m.in. Destruction Derby, ograniczona jest prędkość maksymalna. Program stara się wiernie odwzorować prawdziwe zawody, a w tych dba się o życie kierowców.

Gra pojawi się w sklepach w końcu 2004 roku. Na chwilę obecną zapowiedziano jedynie edycje przeznaczone dla konsol Xbox i Playstation 2. Istnieje duża szansa, że gra przywędruje też na flagowy sprzęt Nintendo, czyli GameCube. O wersji PC nie wspomina nikt. Cóż, właściciele blaszaków czekają na Flat-Out.

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)