Zmien skórke
Logo Polygamii

Szef Ubisoftu tłumaczy, dlaczego Splinter Cell nadal nie powrócił

Odwracanie uwagi przed E3 czy realny problem?

Startując wytłumaczę, dlaczego niby miał w ogóle wrócić. Francuski wydawca nie może zapomnieć o swojej dawnej ikonie. Najpierw zaoferował nam bonusową misję w Ghost Recon: Wildlands z Samem Fisherem (oraz wcielającym się w niego Michaelem Ironsidem), a potem wrzucił ciuszkowego easter egga do Far Cry: New Dawn. Wydawałoby się – idealne, zaściankowe budowanie entuzjazmu. Przez chwilę w ogóle wszyscy byli niemalże pewni, że zapowiedź nowej odsłony to tylko kwestia czasu. A potem pojawiają się takie rozmowy, jak ostatnia Yvesa Guillemot’a z IGN-em, i napięcie siada.

Oto, co usłyszeliśmy o powodach ciągłego odsuwania w czasie powrotu Splinter Cella (odmieniam tytuł z przyzwyczajenia, wybaczcie):

Gdy tworzysz grę, musisz się upewnić, że masz zupełnie inny pomysł od wcześniejszych. Robiąc ostatnią odsłoną Splinter Cella, czuliśmy ogromne ciśnienie narzucane nam przez fanów – „Nie zmieniajcie tego; nie róbcie tego; nie róbcie tamtego”. Dlatego wiele zespołów do prac nad tą marką podchodziło z niechęcią. Na pewno są ludzie, którzy przyglądają się tej serii. W jakimś momencie zobaczycie coś [kontynuację], ale więcej powiedzieć nie mogę. A skoro Assassin’s Creed oraz nasze inne własności są coraz popularniejsze wśród graczy, ludzie chcą przy nich pracować. Musimy dawać im takie rzeczy, które naprawdę chcą tworzyć.

Uwaga, tłumaczę z marketingowego na nasze: Splinter Cell powróci, gdy wymyślimy, jak zrobić z niego grę-usługę w otwartym świecie. A że zrobiliśmy to z Wildlands, mamy spory problem.

Okej, żartuję trochę. Ale znając Ubisoft, to wcale nie musi być tak dalekie od prawdy. A może Yves specjalnie odsuwa uwagę od Fishera, bo jego powrotem planują „wygrać” E3. Przypominam, że już rok temu licytowaliśmy się, jakie będą szanse na trzy zielone światełka podczas konferencji, więc i tutaj odrobinę dystansu proponuję. Jeśli miałbym na coś postawić, że stanie się głównym punktem prezentacji w Los Angeles, wybrałbym o wiele bardziej realne Watch Dogs 3. Może dopiero przyszła generacja? Patrząc na Beyond Good & Evil 2 – czy nie lepiej w ogóle nam BEZ powrotu?

Więcej na temat:

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
1 Odpowiedzi
4 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gseed
Użytkownik

> Gdy tworzysz grę, musisz się upewnić, że masz zupełnie inny pomysł od wcześniejszych

Ha ha ha. Mówi szef firmy, która taśmowo wypluwa kolejne gry z różnych serii wg tego samego schematu.

Rodzyn miesiąca 😀

gsg
Użytkownik

A ja się tak bardzo jarałem BG&E2, zanim nie powiedzieli “always online”. Gigantyczne miasta, podróże na orbitę bez ekranów ładowania w grze AAA. Pewnie skończy się tak, że bardziej będę się jarał technologią niż grą.

bezloginu
Użytkownik

wyobraźcie sobie chcenie pracowania przy kolejnym reskinie far crya.

TurboGad
Użytkownik

“Robota lekka, łatwa, dobrze płatna”, więc o co chodzi? :v

Popularne wpisy

Popularne Gry