Zmien skórke
Logo Polygamii

Star Citizen w 2017 zebrał więcej niż wszystkie gry na Kickstarterze

Dzieje się to drugi rok z rzędu.

Na początku zeszłego miesiąca Bartek Stodolny pisał, jak to Chris Roberts pokazał wszystkim, że da się sprzedawać jeszcze więcej niczego. Tworzona (?) przez niego (Robertsa, nie Stodolnego) gra Star Citizen powstaje (?) od 5 lat, a wydaje się, że więcej słyszymy o jej rekordowym finansowaniu niż widzimy faktycznych postępów w pracach.

I tak oto! Kolejna świetna wiadomość dla Roberts Space Industries. Jak donosi Polygon, na prace (?) nad Star Citizenem zebrano w zeszłym roku 34,91 miliona dolarów. No może nie tyle zebrano, co sprzedano graczom wirtualne do… hahahaha, bądźmy poważni.

Wirtualne dobra zaczną mieć jakąkolwiek wartość w momencie, jak gra powstanie – na razie powstają głównie kolejne obietnice. Ale metoda najwyraźniej działa – dla porównania w ciągu ostatnich 12 miesięcy wszystkie growe projekty na Kickstarterze zebrały 17,6 miliona dolarów – o ponad połowę mniej! Podobnym osiągnięciem Chris Roberts mógł się chwalić również pod koniec 2016 roku.

Warto tu jednak zaznaczyć, że informacje o wysokości zebranych funduszy pochodzą bezpośrednio od twórców gry. Przy tym jednak odmówiła ona ujawnienia, czy i ile pieniędzy zwróciła wspierającym na ich prośbę.

Część graczy zaczyna mieć już bowiem dość ciągłego oczekiwania i występuje o zwrot wpłaconych developerowi pieniędzy. Jeden z nich, Philipp Schulz, od miesięcy bezskutecznie walczy o odzyskanie swoich 25 tysięcy dolarów, zainwestowanych w grę.

Tak czy inaczej jednak machina się kręci. Jak długo jeszcze da radę?

Dominik Gąska

Więcej na temat:

6
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
3 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mirek83
Użytkownik

Mnie ciekawi kto na to ciągle łoży, bo powiedzmy sobie szczerze, space-simy nigdy nie były aż tak popularne.

wiaderny
Użytkownik

W artykule masz, jakiś Philipp Schulz.

rhbk
Użytkownik

Nie były i nie są bardzo popularne, ale grupa docelowa jest zupełnie inna niż w przypadku większości najpopularniejszych gier – dużo wyższy średni przedział wiekowy i dochody, więc dużo łatwiej jest uzyskać finansowanie. To widać też na przykładzie EVE czy Elite Dangerous.

Bartosz Stodolny
Użytkownik

To, co pisze rhbk, ale też fakt, że Roberts jak mało kto potrafi sprzedać obietnice. Po każdym nowym zwiastunie czy komunikacie ludzie wariują. Wejdź czasem na forum i zobacz, jak zaangażowana, momentami wręcz fanatycznie, jest to społeczność. Napisałem kiedyś tekst o stanie SC po ograniu poprzedniej Alphy i na jedynym polskim forum gry zaczęło się mieszanie z błotem i praktycznie zero argumentów. Bo miałem czelność wyrazić niezadowolenie z “dzieła” guru Robertsa. Inna sprawa, że space-simy to kosmiczna (intended) nisza. Mieszanka elityzmu, fanboystwa, ale też naprawdę dużo normalnych ludzi, którym brakuje więcej gier z tego gatunku. Nisza, w którą Roberts wstrzelił… Czytaj więcej »

kabotyn
Użytkownik

Piramida finansowa.

JaroWars
Gość
JaroWars

Jak Star Citizen w końcu eksploduje graczom w ryj (w sensie: wyjdzie gówno, które pochłonęło może 25% ofiarowanych środków, bez jakiejkolwiek wiedzy, co stało się z resztą), to może być gwóźdź do trumny Kickstartera.

Popularne wpisy

Popularne Gry