Zmien skórke
Logo Polygamii

Rain of Reflections - czyli cyberpunk po szwedzku

Ale żeby nie szafować klikogenną nazwą, odwołam się do Blade Runnera.

Tytuł został zapowiedziany kilka lat temu i z początku zanosiło się na niewielką produkcję w duchu cyberpunka. Projekt w ciągu kilku lat przybrał na masie i urósł do rozmiarów całkiem ciekawej gry, w której twórcy ze studia Lionbite Games  zmieścili wiele różnych mechanik. Zanim im się jednak przyjrzymy, zapraszam do obejrzenia pierwszego trailera, sprzed roku:

Ma być nieliniowa historia, wiele niejednoznacznych moralnie decyzji do podjęcia, hakowanie oraz system walki oparty na turach i tzw. motywacji. Ten ostatni czynnik nie został jeszcze wyjaśniony i brzmi nieco enigmatycznie, podejrzewam jednak iż ma związek z tym, że w trakcie walki będzie można do wroga zagadać. Z czasem może pojawi się więcej informacji na temat motywacji (liczę na update’y na stronie dewelopera). Walka jako taka nie będzie konieczna, ponieważ postacie będą mogły się skradać. Poza tym nie zabraknie też elementów znanych z gier przygodowych, czyli przeszukiwania lokacji.

Niedawno pojawił się w końcu fragment rozgrywki, ukazujący Wilonę, jedną z trzech grywalnych postaci. Kolejne rozdziały poświęcone będą prywatnemu detektywowi Dwennonowi Westowi, zaś trzecia bohaterką będzie członkini ruchu oporu, Imra. Przygoda każdej postaci będzie pretekstem do ukazania różnych twarzy dystopijnego społeczeństwa – ujrzymy slumsy, opuszczone militarne budynki oraz ekskluzywne apartamenty.

Po przyjrzeniu się zapisowi rozgrywki w oczy rzuca się, przede wszystkim, klimat. Jest tej produkcji bliżej do Deus Exa. Jest zbyt czysta i mroczna na gibsonowego cyberpunka. Za wiele tu szkła i stali, a za mało rdzy i neonów. Wieczny wieczór przypomina też pierwszego Blade Runnera.

A poniżej możecie posłuchać sobie utworu z gry:

Premiera pierwszego rozdziału ma nastąpić jeszcze w tym roku.

Więcej na temat:

6
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
4 Odpowiedzi
5 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
krissu88
Użytkownik

Cyberpunk 2077 killer

princefluff
Użytkownik

Słaby troll jest słaby. Poza tym na rynku jest miejsce na więcej, niż jedną grę w klimacie cyberpunk.

chyzwar
Użytkownik

No, gdybym miał wybierać, to zdecydowanie wolałbym grę Szwedów.

czaczi87
Użytkownik

Oprócz mega sztywnych animacji postaci gra wygląda super. Turowa walka w ciekawym uniwersum? Łykam jak pelikan. Ostatnio sama radość z turówkami. Zaraz wychodzi Mutant Year Zero: Road to Eden, niedługo potem Phoenix Point. Teraz dochodzi jeszcze Rain of Reflections. Normalnie jakby jeszcze odrodził się gatunek klasycznych RTSów to bym zaniemówił. Tak w ogóle to ta gra szwedów ma wiele wspólnego z Detroit Become Human – jednej z największych perełek tego roku. Gdyby nie RDR 2, God of War i może dziurawy, ale nadal wspaniały Kingdom Come: Deliverance to Detroit miałoby u mnie szansę na grę roku. 2018 rok naprawdę owocował… Czytaj więcej »

princefluff
Użytkownik

Mi się marzy “nowy” Syndicate/Syndicate Wars. Shadowrun czy Satellite Rain niestety mi nie podeszły. Aczkolwiek nie ma czasu na sentymenty, bo RDR2 wszedł baaardzo mocno.

Aimagylop
Użytkownik

*Satellite Reign