Zmien skórke
Logo Polygamii

Poziom trudności najwyraźniej nie zaszkodził - Cuphead z milionem sprzedanych egzemplarzy

Wielki sukces gry zespołu StudioMDHR.

Jak to właściwie jest z tym Cupheadem, co koledzy? Powiedzcie mi. Bo niby pisuję w serwisie o grach, a nie wiem. Z jednej strony Adam zachwala, pisząc w swojej recenzji wręcz o nieustannym podziwie:

Strzelanie, skakanie, kucanie i ginięcie w takim świecie było dla mnie definicją zabawy. Dobra sprzedaż jak najbardziej zasłużona. Niech Cuphead zostanie w naszej branży na dłużej. Jeżeli nie boicie się wyzwania, chwilę po przeczytaniu tego tekstu powinniście już pobierać tę perełkę na swoje sprzęty.

Z drugiej Bartek pisze, że dla niego za trudne i sprawia ta gra, że czuje się bezwartościowym, słabym i obnażonym. Żartuję. W ogóle tak nie napisał, ale i tak nie klikniecie w linka.

W każdym razie – poziom trudności gry wywołał pewne kontrowersje głównie dlatego, że według części odbiorców stoi on w sprzeczności z tym, jak gra wygląda. Gracz kupując Cupheada spodziewa się wesołej, rodzinnej wręcz platformówki, a dostaje kurs radzenia sobie z porażką i własnymi niedoskonałościami. Być może tak, ale najwyraźniej nie przeszkadza to w sprzedaży.

Twórcy ogłosili, że w ciągu zaledwie dwóch tygodni od premiery sprzedało się milion egzemplarzy gry na Xboksa One i PC. Biorąc pod uwagę, że Cuphead jak na grę dostępną wyłącznie w cyfrowej dystrybucji nie jest tani (20 dolarów) oznacza to naprawdę niezły zysk dla odpowiedzialnego za nią zespołu.

I bardzo dobrze. Odkładając żarty i przekomarzania na bok, odbiór gry jest bardzo pozytywny, a biorąc pod uwagę to, jak długo trwały prace nad nią i patrząc na jakość jej oprawy graficznej i animacji, można być przekonanym, że i budżet nie był mały.

Także gratulacje, podziw, może i ja się przemogę?

Dominik Gąska

Więcej na temat:

Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
  Subskrybuj  
Powiadom o