Zmien skórke
Logo Polygamii

Płać za rozwój postaci w Devil May Cry 5

„Przecież to wybór graczy!”

Tak, Devil May Cry 5 debiutuje już na początku 2019 roku. I tak, wraca w nim prawdziwy Dante, również jako grywalna (obok Nero) postać. I tak, Devil May Cry 5 będzie miało naprawdę debilne mikrotransakcje. Z jednej strony Capcom spełnia marzenie swoich starych fanów, z drugiej zaś chwyta się tanich sztuczek. No bo jak inaczej wycisnąć z singlowej pozycji więcej kasy, jeśli nie płatnymi skórkami (choćby blaster Mega Mana, który zaprezentowali na dosyć zabawnym filmiku) oraz… płaceniem za rozwój bohaterów? Że co?

Dając graczom możliwość kupowania czerwonych orbów, chcemy, aby było to zupełnie opcjonalne. Jeśli wolą zaoszczędzić zaoszczędzić czas i zgarnąć wszystko za jednym zamachem, będą mogli to zrobić. Z drugiej strony nie uważam, że muszą zdobywać wszystkie ruchy. Powinieneś móc grać dokładnie tak, jak chcesz

Oto wypowiedź reżysera, Hideakiego Itsuno, w interesującej nas sprawie. I byłbym może dał kwestii spokój, gdybym nie miał podobnego przeczucia, co Jim Sterling. Podkreślenie, że „gracz nie musi kupować wszystkich ruchów” może okazać się… próbą przeprosin za ich cenę. Bo będą sztucznie podbite, zmuszające do grindingu rodem z telefonowych klikadełek, tylko po to, żeby jeden z drugim pękli i zrobili dodatkowy przelew. W grze, która na sto procent dostanie płatne DLC. I która na tysiąc procent będzie kosztować tyle, co prawdziwe AAA.

Pozostaje zatem trzymać kciuki, by wyszło odwrotnie. Kurczę, nie wolno bezcześcić klasyki, zwłaszcza chwilę po wyciągnięciu jej z deweloperskiego niebytu.

Więcej na temat:

13
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
8 Komentarze
5 Odpowiedzi
10 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
soulsonist
Użytkownik

jako ze nie wypada przeklinac powiem… a niech ida sobie dosc szybko na odleglosc, ktora w odniesieniu do fizjologiczno- gabarytowych ograniczen pewnego organu zwykle cytowanego w tego typu sformulowaniach wydaje sie niemozliwa do osiagniecia, mimo to jednak idealnie oddaje ogrom drogi roztaczajacy sie przed nimi…

polarbearpl
Użytkownik

Mała uwaga:opcjonalne, a nie opcyjne.

s.p.
Użytkownik

DMC4 miało takie same mikropłatności i nie przypominam sobie konieczności płacenia za nie. Kwestia czy balans jest nastawiony na postęp w grze czy na chory grind jak w Shadow of War. Jedno jest pewne jest to strzał w stopę. Nawet jeśli gra nigdy nie zachęci cię do płacenia to negatywną prasę mają zapewnioną od startu

Sasilton
Użytkownik

Brak możliwości ulepszenia postaci na maksa bez grindu nie jest opcją.

makimura
Użytkownik

Grinding aby rozwijać umiejętności to standard w serii DMC. Podobnie zresztą jak w Bayonetta. Trzeba było się nieźle natrudzić aby rozwinąć wszystko maksymalnie. Póki nie było opcji płacenia aby sobie to ułatwić to jakoś nikt nie narzekał. Jak ktoś leniwy i nie ma co robić z pieniędzmi to proszę bardzo. Chyba nikt nikogo do tego nie zmusza, prawda? No i o co to wielkie halo?

TurboGad
Użytkownik

Przecież to jest Capcom. Oni muszą mieć gdzieś tajną klauzulę w statucie firmy, że ileś tam razy do roku muszą publicznie obnieść się z bezczelną pazernością XD

PS Święte oburzenie na mikrotransakcje po raz nie-wiadomo-który, [ziew] nie nudzi się wam?

madoc
Użytkownik

Trzeba się oburzać do skutku. To że staje się to coraz powszechniejsze, nie znaczy, że trzeba to akceptować.

Poza tym oburzanie jest darmowe i nawet nie trzeba od komputera odchodzić.

TurboGad
Użytkownik

Nic nie jest darmowe, nawet w ryj się już za frajer nie dostaje, trzeba przynajmniej na sebę krzywo spojrzeć. Stukanie w klawisze i emocjonowanie się to energia zużyta na sprawę odnośnie do której “szkoda strzępić ryja”.

Wy sapiecie, Sterling sapie tak, że za chwilę będzie trzeba stwierdzić zgon, bo umar, są kolejne afery jak z Battlefrontem, a mikrotransakcje i lootboxy jak były tak są.

madoc
Użytkownik

EA/Dice przerobiło w końcu cały system rozwoju z Battlefronta, wrzucając do lootboxów tylko przedmioty kosmetyczne, a Monolith wywalił lootboxy z Shadow of War całkowicie (chyba że coś mylę, bo w żadną z tych gier nie grałem).
Więc czasem warto jednak postrzępić ryja.

TurboGad
Użytkownik

Monolith wywaliło w ogóle cały “ryneczek Mordoru” z gry, bo wszyscy o to sapali, mało kto korzystał i dziwnym trafem zbiegło się to z końcem wspierania gry – ostatni mega-patch i zaraz potem premiera edycji zbiorczej w cenie jakby to nie była gra od WB, a jakiś średniak od Deep Silver albo 505. Oznaką nierentowności tego całego systemu złota i srebra było to, że WB wypuściło drugiego passa, tym razem obejmującego tylko konkretne DLC, bo tego pierwotnego to pewnikiem nikt nie kupował.

Aimagylop
Użytkownik

TurboDefetysta

krissu88
Użytkownik

To samo było w DMC 4 SE i jakoś dało się grać.

dziuga666
Użytkownik

e tam, rozpacz na temat mikropłatności w grze nastawionej na singla to bicie piany. chyba, że chcemy kolejny raz udowodnić, że gracze, szczególnie ci z bogatych krajów, w swej masie to idioci, tylko czy trzeba to udowadniać???

Popularne wpisy

Popularne Gry