Zmien skórke
Logo Polygamii

Pierwszy dodatek do The Legend of Zelda: Breath of the Wild pokazuje, że Nintendo nauczyło się tego i owego od innych

Choć raczej od EA i Activision, a nie od CD Projekt RED...

Już zapowiedź, że sztandarowa gra otrzyma popremierowe dodatki, które można kupić taniej w ramach karnetu, była dla Nintendo czymś nowym. Zawsze uroczo oderwana od współczesnych trendów firma, postanowiła popłynąć z nurtem. Tak samo jak w przypadku opłat za granie przez sieć, które przecież zbliżają się do Switcha…

Otwartym pytaniem było, czy mowa o dodatkowych przygodach, które możnaby nazwać namiastką nowej gry (cześć, Geralt) czy klasycznym zestawie pierdółek i jakichś nowych trybów, raczej modyfikujących dotychczasową grę, niż rozszerzających ją o coś rzeczywiście świeżego. Póki co, Nintendo kroczy raczej tą drugą drogą.

01_trialoftheswordRolę większych nowinek w pierwszym dodatku pełnić będą dwa nowe tryby. Pierwszy to Próba Miecza. W teorii kolejna świątynia do zaliczenia. W praktyce 45 aren, pełnych wrogów, których musimy pokonać w drodze po permanentne ulepszenie Master Sword. Niekórzy w informacji o tym, że w ten sposób odkryjemy pełną moc legendarnego miecza widzą jakieś implikacje fabularne. Ja bym się nie rozpędzał. Jest jeszcze haczyk – Próbę rozpoczynamy bez ekwipunku i broni.

Utrudnianie zabawy to także sens drugiej nowinki. Trybu Hard, w którym zdrówko przeciwników będzie się odnawiać, a oni sami awansują o “kolor” wyżej w stosunku do gry na “normalu”.

Wraz z rozszerzeniem, do gry trafią też mniejsze nowinki. Jak system śledzenia bohatera, który zaprezentuje na mapie ścieżki z ostatnich – bagatela – 200 godzin rozgrywki.

Do jednej ze skrzyń trafi medalion pozwalający oznaczać obecną pozycję na mapie jako umożliwiający teleportację punkt szybkiej podróży. W innych skrzyniach znajdziemy pancerze inspirowane poprzednimi odsłonami serii oraz maskę, która ułatwi poszukiwania Koroków. Wiecie – tych, których jest 900, a za znalezienie wszystkich w nagrodę otrzymujemy… kupę.

Premiera latem. Następne rozszerzenie planowane jest na zimę.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

7
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
5 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
makimura
Użytkownik

Przecież od dawna już było wiadomo, że pierwszy dodatek to kilka nowych trybów i bonusów. Drugi za to ma być rozbudowany fabularnie i wprowadzać dużo więcej.

Simplex
Użytkownik

Ale nie wiadomo było dokładnie jakich. Rzeczy takie jak Hero’s Path czy Korok Mask powinny być albo na premierze, albo jako darmowe DLC – patrz Wiedźmin 3.

makimura
Użytkownik

Nie wypowiadałem się, na temat tego co powinno być darmowe, a co nie. Nie interesuje mnie to, bo podstawowa gra ma i tak wystarczająco dużo zwartości i przede wszystkim nie potrzebuje masy patchów i dodatków aby była bardziej grywalna jak w przypadku Wiedźmina 3. Chodziło mi o to, że dla Macieja to , że pierwszy dodatek to tylko parę małych bonusów to jakieś zaskoczenie, a to przecież wiadomo od kilku tygodni. To wszystko.

pear
Użytkownik

“aby była bardziej grywalna jak w przypadku Wiedźmina 3”

Mam wrażenie, że nie tylko Rosja wynajmuje opłaconych trolli, ale również Nintendo (wszak to tańsze niż robienie normalnego PRu), czego przykładem jest ten komentarz powyżej.

makimura
Użytkownik

Trolli? Po pierwsze co jest złego w tym, że naprawia się niedociągnięcia po premierze? To chyba lepsze niż olanie sprawy i raczej normalne w dzisiejszych czasach. Po drugie chyba nikt nie zaprzeczy, że wiedźmin nie był i do tej pory nie jest idealną grą. Koń zatrzymujący się na każdej najmniejszej przeszkodzie, Geralt ginący po upadku z dwóch metrów, nie dające się zakończyć zadania, nieczytelne na konsolach pierwsze wersje menu, brak skrzynek na przedmioty, ospała, mało resposnywny schemat poruszania się Geralta i sporo więcej. Bardzo dużo zostało naprawione lub poprawione różnego rodzaju patchami i tych zmian domagali się ludzie. No chyba… Czytaj więcej »

Raidenorius
Użytkownik

Oj, co ten marketing robi ludziom z głowami…
“Darmowe” – czyli rozumiem, że moja mama też dostaje DLC do Wieśka za darmo. Mój tata też. Siostry oraz brat również i za nic nikt nie musi płacić (np. kupując grę)?
Redzi osiągnęli swój cel.

daget24
Użytkownik

Nie mówcie mi proszę że ten budżetowy strój zielonego goblina z Marvela jest czymś co się naprawdę znajduje w grze…