PacMan na ulicach

PacMan na ulicach20.11.2004 06:27
Materiały prasowe

Naukowcy z Uniwersytetu Singapuru przy wsparciu wojska stworzyli – z użyciem technologii „rozszerzonej rzeczywistości” – uliczną wersję klasycznej gry komputerowej PacMan.

Stworzona przeszło 20 lat temu gra o żółtym „zjadaczu kropek”, uciekającym przed duchami w labiryncie, to jedna z ikon wczesnych gier wideo. Z jednej strony odniosła sukces ekonomiczny, stając się m.in. najlepiej zarabiającym automatem w salonach gier, z drugiej – doczekała się wielu analiz akademickich, choćby jako wzorcowy model społeczeństwa konsumpcjonistycznego (wszak gra polega na nieustannym „jedzeniu”.

„Human PacMan” to jednak coś więcej niż kolejna „odgrzewana” gra. Naukowcy z Singapuru przenieśli zabawę na miejskie ulice. Zasady rozgrywki są identyczne, jak w oryginale, ale gra łączy elementy naturalne z generowanymi przez komputer. Gracze zostają wyposażeni w plecaczki, w których znajdują się komputery z modułami komunikacji bezprzewodowej, oraz podłączone do nich gogle, na których widzą obraz z kamery i nałożone na niego elementy wirtualne. I ruszają biegać na ulice – zbierać wirtualne kropki i uciekać przed innymi uczestnikami rozgrywki... Gracze występujący w roli duchów mogą schwytać PacMana łapiąc go za ramię.

Pomimo zabawnego wyglądu, „Human PacMan” jest podobno jednym z najbardziej precyzyjnych na świecie systemów obsługujących działania w przestrzeni wirtualnej i realnej. Kto wie – może podobne zabawy stanowią kolejny po kamerze EyeToy etap rozwoju rozrywkowych interfejsów? Zbliżony do singapurskiego system przygotowano na Uniwersytecie Południowej Australii, gdzie studenci mogą grać w Dooma biegając po campusie, jednak to rozwiązanie nie jest tak precyzyjne, jak „Human PacMan”. Jak widać, technologia „rozszerzonej rzeczywistości” może przydać się nie tylko do poważnych zastosowań.

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)