Origin of the Species - rozmowa z Nickiem Bamfordem (2005)

Origin of the Species - rozmowa z Nickiem Bamfordem (2005)06.03.2005 13:57
Michał Zacharzewski

Origin of the Species - rozmowa z Nickiem Bamfordem (2005)

Z Nickiem Bamfordem z Nu Generation Games, czyli zespołu pracującego obecnie nad grą Origin of the Species, rozmawia Michał Zacharzewski.

Nu Generation Games jest nowym graczem wśród grup produkujących gry komputerowe. Mimo to wielu pracowników firmy ma całkiem spore doświadczenie. W jaki sposób się poznaliście? Jak doszło do założenia firmy? Jaka jest misja NGG?

Nu Generation Games powstało w 2002 roku. Początkowo w jej skład weszli byli pracownicy firm Core i Eidos, bardzo uzdolnieni ludzie z wieloletnim doświadczeniem w branży. Nie poprzestaliśmy jednak na współpracy z nimi. Mamy wszak rok 2005 i od czasu założenia firmy udało nam się ściągnąć do pracy wielu innych utalentowanych programistów, mających na swym koncie pracę m.in. dla Rare, Segi, Square Enix, Sony i paru innych znanych kompanii. Po prostu uważamy, że utalentowani ludzie są kluczowym czynnikiem sukcesu, bez nich nie da się zrobić bardzo dobrej gry komputerowej.

Misja naszej firmy jest dość specyficzna. Chcemy tworzyć gry oryginalne i łatwe w użytkowaniu, a więc takie, którymi gracze będą się po prostu bawić. Pragniemy spełniać ich potrzeby, dawać ludziom możliwość oderwania się od codziennych problemów i kłopotów. Kiedy pokazujemy nasze projekty dziennikarzom i potencjalnym partnerom biznesowym, kiedy opowiadamy im o naszych założeniach i celach, naprawdę zaczynają się gotować, są żywo zainteresowani naszą grą. To nas cieszy i dowodzi słuszności obranych celów. Po prostu tworzymy programy, które budzą emocje, w które niemal każdy chce grać.

Wasza pierwsza produkcja - Origin of the Species - będzie kolejną grą akcji z elementami przygodówki, jaka trafi na rynek. O czym opowiada program? Czy przygotowaliście już scenariusz? Skąd czerpaliście inspiracje?

Cóż, Origin of the Species ma być zręcznościówką z bardzo mocnym wątkiem fabularnym oraz ciekawymi bohaterami, tak więc fabuły nie możemy potraktować po macoszemu. Od początku mieliśmy świadomość, że właśnie za pomocą ciekawej opowieści chcemy przyciągnąć graczy do programu, a zarazem odróżnić się od tradycyjnych gier TPP.

Historia przedstawiona w Origin of the Species opowiada o dwóch wyprawach: podróży bohaterów poprzez stworzony przez nas świat gry oraz podróży w sensie psychicznym i emocjonalnym, swego rodzaju ewolucji gracza, który stopniowo poznaje zawiłą sytuację polityczno-społeczną oraz coraz głębiej zanurza się w intrydze, która - miejmy nadzieję - nikogo nie pozostawi obojętnym. Wydarzenia przedstawione w programie rozpoczynają się wraz z mrocznymi eksperymentami, do których dochodzi na słynnym Obszarze 51.

Projekt G.I.Ants miał zbadać możliwość wykorzystania zmutowanych insektów bądź nosicieli pasożytów jako nowego rodzaju broni biologicznej. Tyle że nie wszystko potoczyło się tak, jak wymyślili to generałowie. Gracz stopniowo pozna całą historię eksperymentu, dowie się nieco o przyczynach jego realizacji oraz pozna losy agenta pozaziemskiego pochodzenia, znanego jako Triton-76.

Nie ukrywamy, że nasze inspiracje są dość oczywiste w dniu dzisiejszym - to po prostu klasyka science fiction. Założę się też, że dla wielu czytelników tak zarysowana fabuła wyda się niezbyt nowa i na pewno mało innowacyjna, ale... chcemy skupić się na aspektach moralnych i społecznych opisanych wydarzeń, chcemy pokazać ich wpływ na społeczeństwo, zastanowić się, w jaki sposób działa wojsko i rząd, jak obie te instytucje reagują w sytuacjach kryzysowych. Gra dotyka więc bólu bycia młodym, pozostawania pod naciskiem społeczeństwa, zajmuje się też sprawami bezpieczeństwa narodowego i potrzeb ogólnoludzkich.

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)