Zmien skórke
Logo Polygamii

Nie sądzę, by jakakolwiek gra w tym roku zebrała lepsze oceny niż The Legend of Zelda

Pokażcie to wszystkim znajomym, którzy śmieją się z Nintendo.

Spadło embargo na recenzje Breath of the Wild. Jest tak, jak można było podejrzewać. 98/100 według średniej Metacritic. Niemal same dziesiątki od większości redakcji, które wyrobiły się na tę godzinę. Wśród nich te mniej zaskakujące – od Nintendo Life lub IGN – ale także kilka niespodziewanych: GameSpot, Desctructoid, Polygon, Game Informer, Edge czy Time. Jeżeli trend się utrzyma przez następne dni, to cóż… Przypominam, że Dziki Gon ma średnią 93/100, z mniejszą liczbą recenzji. Nie lubicie czytać o Nintendo? Na jakiś czas będziecie musieli uzbroić się w cierpliwość. Wygląda na to, że Breath of the Wild będzie najgłośniejszą Zeldą od wydanej trzy generacje temu Ocarina of Time.

Peter Brown z GameSpotu po spędzeniu sześćdziesięciu godzin w Hyrule:

Nieważne, jak piękne jest tutaj środowisko, jak zmyślni są przeciwnicy, jakim wyzwaniem stają się zagadki. Fakt, że Breath of the Wild będzie zaskakiwać was nowościami nawet po dziesiątkach godzin jest największą zaletą produkcji. To gra, w której czujesz się coraz potężniejszy, a jednocześnie nadal w obliczu wyzwania i tajemnicy. Breath of the Wild to kluczowy moment dla The Legend of Zelda i najbardziej imponująca gra, jaką kiedykolwiek stworzyło Nintendo.

Thomas Whitehead z Nintendo Life:

Ta gra to rewolucja dla serii, ale esencja The Legend of Zelda wciąż tutaj jest, jej dusza pozostała. To pretendent do najlepszej gry w historii całego IP i potencjalny zwycięzca w gatunku gier z otwartym światem. Nintendo dzielnie poprowadziło jedną ze swoich największych legend w nowym kierunku i osiągnęło sukces.

Oraz We Got This Covered, które wystawiło najniższą na razie ocenę dla “nowego” Linka (4,5/5):

Wielkie osiągnięcie zarówno dla serii, jak i całego Nintendo. Odważny krok w niezbadanym kierunku, który nie przestaje zaskakiwać po wielu godzinach od rozpoczęcia. Nie jestem w stanie wyjaśnić, jak wspaniale jest widzieć Nintendo, które znowu podejmuje ryzyko – nawet jeśli jego większość się opłaciła. To przygoda, o jakiej ludzie będą rozmawiać jeszcze wiele czasu. Miejmy nadzieję, że japoński deweloper nie przestanie próbować nowych rozwiązań podczas następnej generacji interaktywnej rozrywki.

Minusy? Jeden powtarzany od czasu do czasu – spadki animacji. Które ja widziałem także w Pradze. I które z łatwością byłbym w stanie wybaczyć. Ja bałem się o dungeony, tajemnice, odkrycia – standardowe dla mnie elementy serii. Że znikną gdzieś w majestatycznej piaskownicy. Ale wygląda na to, że Nintendo nie zapomniało, co sprawia, że Zelda jest tak magiczna.

Link do najważniejszych recenzji:

Liczba “dyszek” rośnie z minuty na minutę. Ale średnia nie spada. Nie. Mogę. Wytrzymać. Takiego. Hype’u. Naszą recenzję przeczytacie najwcześniej pod koniec przyszłego tygodnia. Polskie redakcje nie grają na Switchu od dwóch tygodni, są równi i równiejsi, jak to często bywa. Ale przyrzekam, że wypruję sobie nad tym tytułem flaki. Podobną odpowiedzialność czułem ostatnio przy Final Fantasy XV. Ale Zelda to zupełnie inny poziom miłości w moim serduszku. Mam nadzieję, że nie będę musiał znowu odgrywać ostatniego sprawiedliwego.

Adam Piechota

Więcej na temat:

23
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
6 Komentarze
17 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Raidenorius
Użytkownik

Póki co nowa Zelda jest najwyżej ocenianą grą w historii. Pamiętajmy, że Metacritic to średnia ważona (ocena polskich portali ma mniejsze znaczenie, niż np. ocena gamespot). Gamerankings ma faktyczną średnią (arytmetyczną) i to właśnie patrząc na tę, Zelda jest nrem 1.

simpson
Użytkownik

Uncharted, najlepsza gra na świecie, bo nikt oprócz posiadaczy PSa tego nie sprawdzi. Zelda Najlepsza gra ever, bo jest na niszową konsole i już sam fakt jej posiadania jest taki egzotyczny i cool wyjątkowy ziom, a wszyscy muszą wierzyć na słowo. Przypadek? nie sądzę 🙂 Raczej sprytna zagrywka na dużą skalę 😉 Przypomina mi to dzieciństwo kiedy jeden kolega miał coś czego inni jeszcze nie mają i opowiadał legendy i bajki o tej rzeczy, a kiedy już każdy na podwórku każdy się zesrał żeby to mieć, to nie było takie kolorowe

gseed
Użytkownik

Tak, wszyscy recenzenci na świecie to tacy koledzy, którzy mają coś czego inni nie mają, więc opowiadają bajki o tym, jakie to fajnie.

Racjonalizacja lvl 100.

marloon87
Użytkownik

A co Ci szkodzi kupić Switcha lub WiiU i samemu sprawdzić? Ekskluzywność to nie jest nowy wynalazek, naprawdę.

Sasilton
Użytkownik

marloon87
Zastanawiałem się czy nie kupić WiiU dla tej gry, ale się okazało że po premierze Zeldy, WiiU zostanie brutalnie uśmiercone. Potem nic ciekawego już nie wychodzi, mimo że konsola pewnie by dała radę odpalić takie Mario pokazane na Switcha.

marloon87
Użytkownik

Nie warto nawet dziś, gdy biblioteka gier jest już spora. Ekskluzywy warte ogrania wciąż kosztują bardzo dużo (nawet używane) a część z nich wyjdzie w końcu na Switchu (Mario Kart 8, Splatoon), konwersje starszych tytułów chodzą po prostu tragicznie (ACIV, SC:Blacklist. Arkham City i wiele innych urzekają porywającymi 20 klatkami na sekundę) a nowych gier poza Zeldą nie będzie już wcale. Od trzech lat konsola by się kurzyła, gdyby nie to, że nadrabiam starsze tytułu z Wii oraz czasem potańczę z żoną w Just Dance i odpalę Splatoona na rundkę lub dwie.

Sasilton
Użytkownik

To działa w dwie strony. Kupujesz drogo i potem drogo sprzedajesz 🙂
Kupiłem 3DSa, z kilkoma grami, pograłem pół roku i sprzedałem o 50zł więcej niż kupiłem.

wompierz
Użytkownik

Czy ta gra wyjdzie na jakieś inne konsole?

gseed
Użytkownik

Tak, na WiiU

Freszu
Użytkownik

Zważając na to, że Wii U jest relatywnie tańsze od Switcha to… Druga młodość Wii U?

marloon87
Użytkownik

Pod warunkiem, że optymalizacja nie leży i kwiczy. Sam czekam na pierwsze recenzje wersji WiiU, bo z kupnem Switcha póki co się wstrzymuję.

Paweł Olszewski
Użytkownik

Wii U jest tańsze, ale sama gra już o dziwo nie o kosztuje tyle samo co na Switcha. Nintendo poszalało z ceną…

Freszu
Użytkownik

Jak to? Na oficjalnej stronie Nintendo obie wersje kosztują 59,99$ (tak przy okazji to chyba będę musiał się przyzwyczaić do sprowadzania sprzętu zza granicy – popularność Nintendo w Polsce oscyluje wokół zera, mam nadzieję, że od jutra to się zmieni)

Paweł Olszewski
Użytkownik

Heh, zamotałem się w tym komentarzu. Jeszcze raz 🙂

Wii U jest tańsze od Switcha.
Zelda na Wii U tańsza od switchowej wersji już nie jest. Cena 270 zł za grę na Wii U to srogie przegięcie.

marloon87
Użytkownik

Większość dużych gier od Nintendo na premierę kosztowała 249. Były chlubne wyjątki jak Splatoon, ale niezbyt częste. Nie mówiąc już o tym, że rynek używek w Polsce prawie nie istnieje i za moje MK8 w drugim obiegu dostałbym niewiele mniej niż w kwota w jakiej go kupiłem.

Freszu
Użytkownik

Ok, rozumiem 😛 Jednak chcą sprzedać też swojego Switcha, gdyby kosztowało 200 zł to nowi klienci Nintendo wybraliby tańsze Wii U.

Marxter
Użytkownik

Trzeba najpierw mieć możliwość zakupu WiiU… A te potrafią kosztować drożej niż Switch…

Sam czekam na recenzję wersji na WiiU. Ze Switchem poczekam, aż pojawi się kilka tytułów…

Freszu
Użytkownik

W Polsce pusto, ja raczej patrzę na europejskiego eBaya, kilka ofert za 600-700 zł jest.

gseed
Użytkownik

Długo w preorderach wersja na WiiU stała po 180-200, czyli jak każda inna premiera. Później dowalili stówkę, żeby zrównać z ceną na NS.

Paweł Olszewski
Użytkownik

To chyba jedyny przypadek, gdzie serio warto było wziąć preordera. Zwłaszcza że gry Nintendo raczej nie tanieją i jak ktoś tu zauważył, z używanymi egzemplarzami też są problemy. Tzn. raczej ich nie ma.

pomson
Użytkownik

Skoro same dziesiatki, a jedyne leciutkie obnizenia ocen sa spowodowane drobnymi spadkami animacji to – wow…

Ja nigdy nie mialem jakiegokolwiek kontaktu z Zelda, a teraz az sie zaciekawilem.

festine
Użytkownik

Errata panowie … We Got This Covered (4,5/10) ???
4.5/5 a nie na 10…

Popularne wpisy

Popularne Gry