Zmien skórke
Logo Polygamii

PublicystykaNie rozumiem, dlaczego The Last of Us II nie wyjdzie wyłącznie w cyfrowej dystrybucji

Jak nie teraz, to kiedy?

Facebook Twitter Google Wykop

The Last of Us II tym razem zostało opóźnione dlatego, że panująca dookoła zaraza utrudnia logistykę działań Sony. Być może to kwestia tego, że stanęły fabryki i nie ma skąd brać np. pudełek lub gdzie tłoczyć płyt, ale bardziej prawdopodobne wydaje się, że Sony martwi się o stacjonarne duże sieci. 

Nawet jeśli popularne sklepy zostałyby otwarte – wszak gra miała ukazać się 29 maja – to nie wiadomo, czy ludzie nadal tak samo chętnie będą szturmować galerie jak przed pandemią. Albo czy ten niełatwy czas w ogóle przetrwają. 

Poza tym nie wiemy również, czy poluzowanie zasad kwarantanny będzie obowiązywało w każdym z państw. Mamy nadzieję, że do końca maja sytuacja w Polsce chociaż trochę się polepszy, ale czy to samo da się powiedzieć o Stanach Zjednoczonych albo innych regionach, gdzie liczba zarażeń jest dużo większa? Na dziś wiemy niewiele, więc teoretycznie sprawiedliwe wyjście jest jedno – przełożyć premierę. 

Sony nie chce narażać na straty fizycznych sprzedawców, co jest zgodne z logiką “sprzed pandemii”. Właśnie mając to na uwadze podobny scenariusz dotyczący innych produkcji nie tak dawno prognozował Marcin Kosman, były naczelny Polygamii: 

Dziś sytuacja jest inna, więc nie ma sensu przywoływać wyników sprzedaży. Wiara w to, że po pandemii będzie tak samo jest mocno ryzykowna i niepewna. 

Za to obecnie Steam bije rekordy popularności, podobnie jak gry sieciowe. W związku z koronawirusem rośnie sprzedaż telewizorów. Stwierdzenie, że wszyscy siedzą w domu i nie mają co robić, więc grają lub bawią się, jest przesadą, ale… nie do końca.  I taka premiera jak The Last of Us II jest wyczekiwana.

Rzeczywiście widać wzmożony ruch. To idealna okazja, żeby odciąć się od płyt. Niech z czasem ukaże się wersja dla kolekcjonerów, ale skoro gra jest prawie gotowa, to Sony śmiało mogłoby wypuścić ją na jakiś czas wyłącznie w cyfrowej dystrybucji. 

Zresztą niekoniecznie musi to mieć związku z koronawirusem. Na rynku już są dwie usługi streamingowe. Może zaliczyły lekki falstart, ale to zapowiedź zmian. Lada moment zapanuje era 5G, która całkowicie przewartościowuje podejście do pobierania gier z sieci. W jej przededniu rozsądne wydaje się pytanie: czy kurczowe trzymanie się pudełek ma sens?

Na przykład branża filmowa znacznie skuteczniej dostosowuje się do nowych czasów. Zamykają kina? Przenosimy premiery do sieci! Duże sieci są zamknięte, więc płyty DVD możemy sprzedawać tylko w sieci? Przerzucamy nowości do Biedronki.   

Zapewne ma to związek z tym, że branża filmowa jest pod ścianą, a Sony pod względem finansowym jest póki co bezpieczne. Ale przecież nie chodzi wyłącznie o pieniądze. W nowych czasach, a takie właśnie będą po pandemii, jest miejsce na nowe, odważne ruchy. To, co było, już się skończyło – premiery są opóźnione, prasa ma problemy, wiele biznesów upada lub upadnie. Żyjemy w nowej rzeczywistości. 

Jest też miejsce na bardziej egoistyczny punkt widzenia. Na The Last of Us II czekamy długo, a teraz okazuje się, że gra jest kolejną ofiarą koronawirusa. Sony zamiast dać nam trochę radości w tych niełatwych czasach, dobija bardziej. Wiem, że akurat premiera hitu to dziś najmniej oczekiwana rzecz i te kilka miesięcy różnicy świata nie uratuje, ale skoro gra jest gotowa – dajcie nam ją. Właśnie dlatego, że jest ciężko, a branża gier to branża rozrywkowa.

“Rynek cyfrowy jest bardziej reaktywny niż to, co umieszczamy w sklepach, ale w tym samym czasie na konsolach zmienia się on wolniej niż na PC” – mówił w 2015 roku (!) Yves Guillemot, CEO Ubisoftu. Minęło pięć lat i jak widać niewiele się zmieniło. The Last of Us II wydaje się być zmarnowaną okazją, żeby coś się ruszyło.

Sony swoją okazję zaprzepaściło. Co dziwi, bo przecież gotowość na odejście od płyt sygnalizował np. Microsoft, wypuszczając wersję Xboksa One bez napędu. Co jeszcze musi się wydarzyć, aby branża rozstała z pudełkami i metodami dystrybucji sprzed kilkunastu lat?

12
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
8 Komentarze
4 Odpowiedzi
10 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DontBeSoRambo
Użytkownik

Ja z tym problemu nie mam bo i tak nigdy w nowe gry praktycznie nie gram

Jedyne co mnie boli to fakt ze skoro premiera przesunięta to i pierwsze promocja na PS store też się przesunie.
Nie kupuje gier za 250 zł
Bardzo rzadko za 120 zł
często za 50zł
Bierę bez zastanowienia za 20-30zł

Deniryer
Użytkownik

Co musi się wydarzyć? Autentyczny spadek cen gier, możliwość odsprzedaży kluczy i sposób jak poradzić sobie z dziesiątkami bezrobotnych z Game Stopu, CeX, Game.co.uk I pochodnych. GameStop ma 5 tys. Punktów, które zatrudniają 16 tys. pracowników na pełen etat oraz 45 tys. Na pół etatu, z czego wielkość to studenci. Game.co.uk to 5 tys na stałe zatrudnionych ludzi – od sklepu, przez logistykę po magazyn. Do tego zniesienie limitów na Internet (w USA i UK w niektórych umowach nadal masz lejek po 1TB, który znieśli na czas kwarantanny w UK) oraz Internet nie może być wolny. Średnia prędkość w UK… Czytaj więcej »

Dexter
Użytkownik

A ja się bardzo cieszę, że nie wyjdzie tylko cyfrowo.
Zupełnie nie rozumiem kupowania nowych gier konsolowych cyfrowo, skoro można kupić pudełko TANIEJ (w najgorszym wypadku za tyle samo), a jak grę przejdziemy/znudzi się, to można odsprzedać i odzyskać znaczną część pieniędzy.
Najbardziej aktualny przykład – FF7 Remake na PS Store 289zł, w pudełku typowo 249zł.
Taki DOOM Eternal z premierą 2 tygodnie temu można w pudełku już dostać za 210zł, a na PS Store wciąż za 289zł. I piszę tu o nówce, używki latają już po 180zł, a przypominam, że gra ma ledwo 2 tygodnie!

Aimagylop
Użytkownik

Zawód człowieka ciągnącego wajchą w windzie wymarł, pudełka też tak skończą.

Lord Bart
Użytkownik

Dziwne, bo nadal spotykam ich w hotelach i bardziej luksusowych klockach, oczywiście na Zachód od Polski.

Aimagylop
Użytkownik

Muszę Ci wierzyć na słowo bo ostatnim razem w skansenie byłem na wycieczce szkolnej w podstawówce.

Lord Bart
Użytkownik

Każdy podróżuje gdzie chce. Jest swoboda przemieszczania. Chwilowo wstrzymana, ale jednak 🙂

mistrz
Użytkownik

Najprawdopodobniej głównym powodem przesunięcia premiery jest to że gra obecnie nie nadaje się do wydanie. Ale Sony nie może powiedzieć “nie mamy tej gry” bo wtedy starci status świętego gralla gamingu. Przesunęli ją na “może kiedyś”. Oznacza to najprawdopodobniej że będzie to tytuł startowy PS5.

Czy ktoś w Sony kiedykolwiek planował że ta gra wyjdzie na PS4? Nie wiem. Myślę że nie..

“Gierkowo” niestety uczyniło Sony bogiem. Wystarczy że Sony ogłosi że artyści koncepcyjni pracują nad wizualizacją czcionki logotypu a internet już daje tej wizualizacji czcionki logotypu nagrodę Gry Miliardolecia

s.p.
Użytkownik

“Czy ktoś w Sony kiedykolwiek planował że ta gra wyjdzie na PS4? Nie wiem. Myślę że nie..” tak i nadal tak jest. Wszystko bym postawił na to że wyjdzie na ps4. Tlou wyszło pół roku przed premierą PS4. Po roku wyszedł remaster na PS4… Nie zdziwiłbym się że przesunięcie gry wiąże się z przewidywaniem przesunięcia konsoli.

yottahz
Użytkownik

Z perspektywy gracza konsolowego, ktory wiekszosc kupuje na plytach to jest to calkowicie zrozumiale. Mimo wszystko mnostwo osob kupuje jeszcze plyty a jak nie bedzie takiej opcji, to moga nie kupic w ogole. To nie jest gra multi, tylko single, do ogrania i odsprzedania. Gracze PC (powolywanie sie na Steam) nie maja pojecia o czym pisze 😉

maker3
Użytkownik

Zmarnowana szansa na wydanie gry w PS Now na premierę i udostępnienie tej usługi globalnie. Bez Game Passa, to PS5 kupi tylko wyłącznie najtwardszy elektorat.

3nd33r
Użytkownik

Łapie się na tym że wszystko co mam w pudełkach to tak lubię, że żal mi odsprzedać. Najczesciej na premiere biore tylko pewniaki jak rdr czy gry od nd.
Cyfra to dla mnie najczesciej jakas wyprzedarz, ktora zasila kupke wstydu. Dla przykladu na samym ps4: 20 pozycji w cyfrze, z ukonczona polowa i 10 plyt gdzie nie ukonczylem tylko jednej (nino kuni 2 rtsowa czesc finalowego starcia po ominieciu wczesniej grindu i olaniu bitew odebrala mi fun z gry)

Ta kupka wstydu powoduje ze smialo moge jeszcze poczekac 🙂