Zmien skórke
Logo Polygamii

Najciekawsze zapowiedzi z Kickstartera. Cthulhu i lew budują pałac Kleopatry, ale wtem: krasnale!

Krasnale to są tanie dranie.

W zamierzchłych latach 90 emitowany był program satyryczny autorstwa Marcina Wolskiego, pt. “Polskie zoo”. To było takie Muppet Show, ale dla dorosłych, komentujące bieżące wydarzenia ze świata polskiej polityki. Jeśli to pamiętacie, to jesteście już bardzo starzy… ale też tym bardziej zainteresuje Was gra planszowa Zoocracy.

Pod słodką, komiksową warstwą graficzną kryje się bowiem solidna, wymagająca zwinności w planowaniu i blefowaniu strategia nastawiona na czystą politykę. Każdy gracz ma swoją partię polityczną i lidera. Zaczyna się od wybierania prezydenta, potem trwają przygotowania do wyborów do parlamentu, gracze prowadzą też kampanie wyborcze, formują rząd oraz rozprawiają się z losowymi wydarzeniami. Walka jest bezpardonowa, jak to w polityce. A wygrany jest tylko jeden, jak to w Grze o Tron (i nawiązuję tutaj do znakomitej, bezpardonowej gry planszowej, a nie do serialu, którego nie oglądam, bo taka jestem alternatywna).

Tak sobie myślę, że tytuł ten, przez wzgląd na atrakcyjną oprawę, mógłby się też nadawać dla młodszych graczy jako wprowadzenie do tematu polityki. Zwłaszcza że w recenzjach, których fragmenty można znaleźć na Kickstarterze, przewija się prostota zasad jako jedna z zalet produkcji. Kampania na Kickstarterze już się zakończyła, ale gra dostępna będzie też w regularnej sprzedaży, więc pozostaje wyglądać jej u dystrybutorów.

Kolejny akapit powinien nosić tytuł: “Nigdy za wiele Cthulhu, co?”. Bo to szczera prawda – mitologia opracowana przez Lovecrafta wydaje się być niewyczerpanym źródłem inspiracji (na przykład, dla mnie. Oto bowiem wpadłam na pomysł kolejnego zestawienia, które pojawi się może w okolicach premiery The Sinking City – “Papierowy Cthulhu, czyli gry planszowe z Przedwiecznymi w roli głównej”). Na Kickstarterze zbiera fundusze Cultistorm, gra planszowa, którą twórcy opatrują wielce obiecującym opisem “coś więcej, niż zwykła gra planszowa”. Mam nadzieję, gdyż pojawiło się ich prawdziwe zatrzęsienie.

Jakim typem gry będzie Cultistorm? To gra kooperacyjna, nastawiona na narrację. Projektanci ze studia Purple Meeple Games skupili się na tym, by rozgrywka jak najbardziej przypominała fabularnego RPG. Każdy bohater będzie miał swój własny zestaw kart, historię i charakter. Ich celem będzie zapobieżenie pojawieniu się jednego z Przedwiecznych, walka z kultystami i zamykanie pojawiających się tu i ówdzie wrót, prowadzących do innych wymiarów (osoby obeznane z Arkham Horror zauważą pewne podobieństwa).

Gracze wykonują akcje, zagrywając karty umiejętności, ekwipunku itd. Jednak nie zatrzymują ich – w Cultistorm konieczna jest ciągła rotacja kart. Nie jest zatem tak, że karta postaci zasypana będzie znacznikami. Pudełko z grą zawiera obszerną instrukcję, wszystkie potrzebne do rozgrywki żetony i karty oraz książkę ze szczegółowym opisem wydarzeń, do której stworzenia twórcy zatrudnili prawdziwych pisarzy. Ponadto udało się odblokować jedno z założeń kampanii – ścieżkę dźwiękową autorstwa Grahama Plowmana.

Wiele dodatków zależy od zainwestowanej kwoty i wybór jest naprawdę spory: można kupić wersję podstawową, deluxe albo kolekcjonerską. Zawierają one całą masę dodatków i rozszerzeń: Narrative Expansion, Campaign Expansion, Solo (kampania dla pojedynczego gracza) czy Game Night Expansion itd. Na przykład, tylko dla osób, które wesprą grę na Kickstarterze, dostępny jest zestaw The Overlord Expansion, a w nim: figurka, dodatkowe karty, żetony i znaczniki związane z tym asymetrycznym trybem gry.

W moim odczuciu, jest to “interaktywny zestaw na wieczór dla grup od 2 do 5 osób”. Brakuje tylko karnetu na pizzę. Koniecznie z ananasem, bo kultystom Cthulhu nieobce są wszelkie dewiacje.

Osoby, które wesprą projekt, dostaną grę jeszcze w listopadzie tego roku, ale dotyczy to tylko podstawowej wersji. Pozostałe zostaną dostarczone w maju przyszłego roku.

Pora teraz trochę zmienić klimaty. Przenosimy się do starożytnego Egiptu, by w planszówce Cleopatra and the Society of Architects wczuć się w rolę architektów. Opis produkcji nasunął mi skojarzenia z rozkoszną w założeniach grą Potemkin Empire (o której szerzej pisałam tutaj). Możemy bowiem przyłożyć się do pracy i walczyć o względy pięknej królowej (nie wiedząc, że nie mamy szans z szałowym Markiem Antoniuszem), albo dbać tylko o swój dobrobyt, dając się skorumpować wyznawcom podstępnego boga. Bóstwo to, o imieniu Sobek, nigdy nie darzyło Kleopatry sympatią i chętnie wspomoże tych, którzy zechcą napsuć jej krwi.

Gra jest w istocie reedycją wersji z 2006 roku. Jej wyjątkowość polega na trójwymiarowych elementach, z których konstruujemy budowlę. Zobaczcie tylko zdjęcia: posągi, obeliski, kolumny, całe fragmenty ścian, plastikowa podstawa, by konstrukcja się nie rozleciała pod wpływem byle kichnięcia – wspaniale to wygląda.

Planszówka zawierać będzie dwa rozszerzenia, “The Cult of Sobek” oraz “The Whims of Cleopatra”.

Cytując klasyka: “and now for something completely different”. Runes & Regulations: A Game of Suburban Sorcery to coś jednocześnie dziwacznego i pociągającego. Pewną zachętą jest fakt, że poprzednia gra studia, Unstable Unicorns, otrzymała tytuł: People’s Choice Award for Toy of the Year 2019. Jak wynika z opisu, Runes & Regulations to pozycja idealna dla osób w równym stopniu obdarzających sympatią słodkie stworki jak i odrażające monstra.

Jako czarodziejska brać mieszkająca sobie spokojnie na przedmieściach bierzemy udział w swego rodzaju wyścigu o to, kto ma najpiękniejszą kolekcję pupilków. I to nie jakichś kotków czy piesków, o nie. Nas interesują smoki i jednorożce. Do tego dochodzą jeszcze rozmaite ogłoszenia wspólnoty mieszkańców dotyczące zasad współżycia i prowadzenia swojego zwierzyńca.

Jest to gra strategiczna przeznaczona dla grup liczących od 2 do 4 osób (rozszerzenie daje możliwość zagrania w 8), wbrew pozorom, pełna kiepsko skrywanej zazdrości i otwartej agresji wobec innych. Różne paskudne czary mogą zrujnować kolekcję przeciwnika – będziemy te zwierzaki palić, zamieniać w błoto, kraść itd. Istnieje też ryzyko pojawienia się koszmarnych ogrodowych krasnali. Mam nadzieję, że żadne fantastyczne bądź realnie istniejące zwierzę nie ucierpiało podczas tworzenia tej gry!

A pod koniec rozwiążę tajemnicę cudownego jednorożca widniejącego na okładce artykułu: twórca Unstable Unicorns oraz Runes & Regulations: A Game of Suburban Sorcery prowadzi też sklep z koszulkami. Nie mogłam się oprzeć!

Więcej na temat:

Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
  Subskrybuj  
Powiadom o

Popularne wpisy

Popularne Gry