Zmien skórke
Logo Polygamii

Na miesiąc przed premierą Studio Wildcard winduje cenę ARK: Survival Evolved

ARK: Survival Evolved
Wszystko w ramach „sprawiedliwości” na wszystkich platformach.

To, że gry wychodzące z jakiejkolwiek formy wczesnego dostępu drożeją, nie jest niczym nowym. Ba! Wydaje się to sprawiedliwe – produkcja niekompletna, z błędami i pozbawiona części elementów powinna być tańsza, niż ukończony produkt. Poza tym jest to jakaś forma zachęty dla potencjalnych klientów. Kup teraz, zapłać mniej, wesprzyj nas, a w zamian za to nie tylko możesz grać wcześniej, ale też nie będziesz musiał dopłacać do pełnej wersji.

Często jest też tak, że wiele gier drożeje w miarę postępu prac. Tak było z Kerbal Space Program, które na początku kosztowało około 10 euro a cena rosła razem z grą. Bywa też tak, że choć cena na premierę jest już ustalona, do pewnego momentu grę można kupić w promocji, żeby przyciągnąć więcej graczy. W przypadku ARK: Survival Evolved było nieco inaczej, bo od pojawienia się we Wczesnym Dostępie na Steamie gra trzymała stałą cenę (nie licząc wyprzedaży). Również inaczej niż zwykle w przypadku takich produkcji, twórcy postanowili ją podnieść na miesiąc przed premierą.

Wszystko po to, jak tłumaczy Wildcard, żeby zapewnić „równą cenę z wersjami pudełkowymi”, które mają pojawić się na konsolach. Te faktycznie kosztują już 60 dolców, podobnie jak wersja na Steama. No chyba, że żyjecie w kraju, gdzie za gry płaci się w euro. Ktoś mądry stwierdził bowiem, że w takim wypadku przyjdzie zapłacić 70 euro. Na Steamie, w sklepie Microsoftu i na PS Store. Słabe, co?

Podobnie jak słabe jest działanie twórców gry, którzy pod przykrywką sprawiedliwości cenowej, rzucają się na kasę. I nie byłoby to takie złe z powodów wymienionych na początku; tym bardziej, że ARK spokojnie będzie warty pełnej ceny jako ukończona produkcja. Problem w tym, że ukończona jeszcze nie jest i nadal kupujemy wczesny dostęp. Za cenę produkcji AAA, a nawet drożej, jeśli wziąć pod uwagę kwotę w euro.

Tylko z drugiej strony, czego spodziewać się po studiu, które wydało płatne DLC do nieukończonej gry?

Bartosz Stodolny

Więcej na temat:

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
1 Komentarze
1 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
festine
Użytkownik

Rozumiem, ze pre-purchase może być tańszy, bo to promocja, ale early access to jest cena końcowa plus dostęp do wersji przedpremierowej. Podnoszenie ceny w dniu premiery to jest jak powiedzenie – teraz dostajesz mniej za więcej. Ryzyko, czy gra wyjdzie, czy będzie dobra, czy nie, czy jest mocno zbuggowana, niekompletna w early access to coś zupełnie innego. A to podnoszenie ceny ARK jest już skandaliczne – pomijam, że wg sporej ilości ludzi nie była ona warta oryginalnej ceny, to co mnie obchodzi ile sobie firma życzy od posiadaczy konsol – ktoś kupił konsole, to liczył się z cenami gier.

badtorro
Użytkownik

Uzasadnienie nie jest ważne. Wydawca / developer powiedziałby nawet, że ziemia jest płaska, żeby tylko uzasadnić podnoszenie cen. Chodzi o to, żeby podnieść ceny żeby później było z czego schodzić na “promocjach”

Przypuszczam, że chcą się też ochronić przed cwaniakami, którzy chcieliby kupić grę za cenę early access ze świadomością, że za miesiąc dostaną darmowy update do pełnej wersji

Popularne wpisy

Popularne Gry