Zmien skórke
Logo Polygamii

Medieval: Total War

Kto w życiu nie chciał chociaż raz być królem? Można spróbować. Dzięki grze "Medieval" przeniesiemy się w czasy, w których władcy nosili tak wymowne przydomki, jak Ryszard Lwie Serce albo Harald Krwawy Topór. I być może zapracujemy na własny

Kto w życiu nie chciał chociaż raz być królem? Można spróbować. Dzięki grze „Medieval” przeniesiemy się w czasy, w których władcy nosili tak wymowne przydomki, jak Ryszard Lwie Serce albo Harald Krwawy Topór. I być może zapracujemy na własny

Rycerz na białym rumaku

“Medieval: Total War”. Kto w życiu chociaż raz nie chciał być królem? Można spróbować. Dzięki grze “Medieval” przeniesiemy się w czasy, w których władcy nosili tak wymowne przydomki, jak Ryszard Lwie Serce albo Harald Krwawy Topór. I być może zapracujemy na własny.

Kto w szkole czytał “Pieśń o Rolandzie”, ten wie, że życie rycerza wcale nie było łatwe. Wystarczy zagrać w “Medieval: Total War”, żeby przekonać się, że życie króla także nie było proste.

Jako monarcha jednego z ważniejszych krajów średniowiecznej Europy (można wybierać m.in. pomiędzy Francją, Świętym Cesarstwem Rzymskim, Polską, Bizancjum i różnymi państwami arabskimi) musimy najpierw zajmować się zarządzaniem swoją dynastyczną domeną na poziomie strategicznym. Polem tej części gry jest stylizowana mapa średniowiecznej Europy, podzielona na historyczne regiony – przypomina to nieco znaną grę planszową “Risk”. Na mapie strategicznej werbujemy oddziały, inwestujemy w rozwój prowincji i prowadzimy zagraniczną politykę dynastyczną. W ciągu jednej tury (która odpowiada rokowi kalendarzowemu czasu gry) możemy przesunąć wojsko z prowincji do prowincji, wydać bitwę czy wysłać dyplomatę. Na rezultaty naszych działań trzeba czekać do następnej tury. Możliwości jest dużo – już sama lista budowli obronnych zaczyna się od małego drewnianego fortu, a kończy na potężnym zamczysku z barbakanem, który trzeba budować latami – ale który może zmieścić prawie tysiąc obrońców i oprzeć się rozmaitym machinom oblężniczym.

Kiedy dwie wrogie armie spotkają się na polu bitwy, możemy przejąć dowodzenie nad wojskami i osobiście poprowadzić je do boju. Autorzy gry wykorzystali “silnik” graficzny z gry “Shogun: Total War”, wielkiego przeboju sprzed dwóch lat. Szczerze mówiąc, widać, że grafika nie jest już najświeższej daty. Wciąż jednak widok setki szarżujących rycerzy robi wrażenie, nawet jeśli ich sylwetki wydają się dziś już zbyt kanciaste.

Walkę oglądamy z lotu ptaka, a kamerą możemy w znacznym zakresie manipulować. Możemy też w dowolnym momencie bitwy wydawać rozkazy każdemu z naszych oddziałów, co oznacza, że mamy nad nią znacznie większą kontrolę niż jakikolwiek średniowieczny wódz. Nie oznacza to bynajmniej, że wygrywanie bitew jest proste – walka z komputerowym przeciwnikiem okazała się, przynajmniej dla mnie, dość trudna. Warto też pamiętać, że żadna kawaleria nie potrafi szarżować pod górę, a łucznicy nie nadają się do walki wręcz… Trzeba też liczyć się z tym, że niektóre jednostki – np. zwerbowani do walki chłopi – uciekają z pola bitwy na sam widok nieprzyjaciela, a inne – np. zakuci w stal rycerze – potrafią uderzyć bez rozkazu. Stąd w naszych kampaniach intrygujący element zaskoczenia: nawet znacznie silniejsza armia może przegrać bitwę przy sprzyjających okolicznościach (zwłaszcza jeżeli ma kiepskich dowódców).

Autorom zdarzają się niestety błędy historyczne – np. Władysław Łokietek był trzecim z kolei polskim władcą o tym imieniu, a nie czwartym – ale też “Medieval: Total War” to nie żaden symulator historyczny, a gra strategiczna, inspirowana europejskim średniowieczem (wobec filmów używa się w takich sytuacjach sformułowania “oparty na motywach”). Rezultat jest olśniewający – od ekranu trudno się oderwać. I kiedy papież wezwie na krucjatę, zmuszając nas do wysłania najlepszego wojska na drugi koniec świata, albo nawiedzi nasz kraj zaraza, tylko najtwardszy i najbardziej obojętny władca nie wyda okrzyku rozpaczy.

Medieval: Total War

Producent: The Creative Assembly

Dystrybutor: LEM

Minimalne wymagania: PC Pentium II 350MHz, 128MB RAM, akcelerator grafiki trójwymiarowej z 16MB RAM

Cena: 169 złotych

dodatek

Więcej na temat:

Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
  Subskrybuj  
Powiadom o

Popularne wpisy

Popularne Gry