Zmien skórke
Logo Polygamii

Mam już sześć milionów i kiedyś może stanę się Shenmue 3

Yu Suzuki dziękuje inwestorom, ale jednocześnie zdradza, jak niewiele przez ten rok zrobił.

Dorzucaliście się do Kickstartera Shenmue 3? Projekt od ujawnienia w zeszłym roku na konferencji Sony w Los Angeles zgarnął już ponad sześć milionów dolarów. Jest to obecnie najlepszy growy wynik crowdfundingowy na tej platformie i ścisła czołówka w całej jej historii. O prawie milion przebił obietnicę Kojiego Igarashiego, czyli Bloodstained: Ritual of the Night, mającą przejąć spadek dwuwymiarowych Castlevanii, szczególnie kultowego Symphony of the Night.

Z tej okazji Yu Suzuki wystąpił w krótkim filmiku na stronce projektu. “Wasze krzyki na E3 wciąż brzmią w moich uszach” – mówi. Zdradził, że Shenmue 3 powstaje dopiero od początku tego roku. Kluczowi developerzy rozpoczęli budować prototyp w styczniu. Powoli pracują nad potyczkami, używając do tego modeli postaci z “dwójki”. Ogarniają Unreal Engine 4 i – jak widać na materiale – bardzo dużo rysują. Suzuki twierdzi, że efekty prac nakręcają drużynę. Jasnym jest, że tak naprawdę powstał skrawek gry, niemożliwy jeszcze nawet do zaprezentowania publicznie. Gry, którą, jeśli zapłaciliście 60 dolarów, macie dostać w wersji pudełkowej na PlayStation 4. Na razie macie filmik z cyklu “czujemy, że będzie fajnie”.

I jakkolwiek optymistycznie brzmiała zapowiedź na konferencji, nie potrafię uwierzyć, iż doczekamy się Shenmue podczas panującej generacji sprzętów. Jeżeli ktoś chce stworzyć grę z otwartym światem, a do tego kontynuować jedną z legend całej branży za pieniądze graczy, musi być bardzo ostrożny. Nie ma tutaj mowy o porażce. Keji Inafune przekonał się przy Might No. 9 (którego recenzję dla Was tworzy już Maciek), że nazwisko, konotacje ze starymi grami i chętna publiczność to za mało. Ludzie chyba w ogóle przestają ufać Kickstarterowi, więc każdy kolejny niewypał będzie spotykał się z coraz większym zmiażdżeniem w mediach. To raz.

Dwa, że 6 milionów dolarów nie wystarczy na tytuł, który w marzeniach jego twórcy konkurowałby z produkcjami AAA. Z otwartym światem, dziesiątkami aktywności pobocznych, intrygującym scenariuszem. Pozostałości po Shenmue pozbierała Yakuza i przez lata przeobraziła się w prawdziwego molocha swojej niszy. Należy zatem rzucić jej rękawicę. Jeżeli do projektu nie dołączy wkrótce jakiś wielki wydawca, nie sądzę, aby sen się ziścił. Dlaczego Sony nie chce wziąć pana Yu pod swoje skrzydła i pomóc stworzyć tej gry? Japoński gigant nie podwędzi Ys Net nawet części kickstarterowych pieniędzy. Chce zająć się marketingiem tytułu, ale tytuł musi przecież najpierw powstać.

szenmu1

Nie można zapominać, że całe pokolenia graczy nie mają pojęcia, czym tak w ogóle jest Shenmue. Sega zdradziła jakiś czas temu, że rozpatruje możliwość wypuszczenia remasterów dwóch pierwszych części, ale jest problem z ulokowanymi w nich produktami. W japońskiej wersji Shenmue widniał na przykład automat z Coca-Colą. Czy to tak problematyczne, żeby zmienić nazwy niektórych przedmiotów i przerobić odpowiednie tekstury? Bądźmy szczerzy – jeżeli do remasterów nie dojdzie, Shenmue 3 będzie zbyt ciężkostrawne dla nowych graczy. Chciałbym za Segę trzymać kciuki, ale obserwując tempo tłumaczeń kolejnych odsłon Yakuzy nie potrafię zachować optymizmu. O odświeżeniu na miarę System Shock nawet nie marzę.

W każdym razie do gry, którą Sony z taką chęcią zaprezentowało na E3, o wiele dłuższa niż daleka droga. Ktoś kiedyś mi powiedział, że skoro Shenmue 3 nie wyszło wtedy, kiedy powinno, to niech ta gra już zostanie wyłącznie w swoim rozdziale historii. Ale byłbym hipokrytą, przyznając mu rację. Bo na dziesiątki innych “powrotów zza grobu” czekałem z wywieszonym jęzorem.

Adam Piechota

Więcej na temat:

7
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
4 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gsg
Użytkownik

Nie wiem, czy remastery wystarczą. Jest w grach (albo może we mnie) coś takiego, co nazywam “syndromem Raymana 3D”. Uwielbiam stare gry, ale takie naprawdę dobre, w każdym aspekcie. Shenmue (i sporo gier “półgeneracji” DC) to dla mnie ofiara (przynajmniej na tyle, na ile widziałem na filmach, bo sam nie grałem) przejścia z dojrzałego 3D ery 32 bitów do wczesnego 3D kolejnej generacji. Gdzie – może nieświadome – zachłyśnięcie się nowymi możliwościami graficznymi prowadzi do zaniedbania komfortu w sterowności. Wbieganie w przeszkody, duże postaci o dość sztywnych animacjach, doczytywanie NPC w odległości metra, niewygodna kamera. Trójwymiarowy Rayman też tak miał… Czytaj więcej »

konbezzebow321
Użytkownik

Te urywki gameplayu wyglądają tak bardzo źle, że aż nie mam słów. Rozumiem że to jakaś pre-alpha, ale voice acting też jest placeholderem? Jestem na nie i choć nie życzę im tego to spodziewam się crapu na poziomie Mighty no. 9.

pear
Użytkownik

Czyżby miało się okazać, że tylko Koji Igarashi (Bloodstained) będzie ratował dobre imię Japończyków w czasie, gdy jego pobratymcy jedyne co umieją robić to roztrwaniać kasę ze swoich kampanii na Kickstarterze?

Popularne wpisy

Popularne Gry