Zmien skórke
Logo Polygamii
Wróć do profilu użytkownika Nikodemsky
  1. Nikodemsky
    21:48 27.03.2020
    Nikodemsky

    Nie jest tajemnicą, że wolimy czytać treści z Internetu, ale czy naprawdę chcielibyśmy, żeby to na naszej warcie zniknęły PSX Extreme, CD-Action […]

    Szczerze, nie uroniłbym jednej łzy, jeśli z dnia na dzień miałoby paść CD-Action. PSX-E jeszcze za czasów świetności psxa miał swoje problemy, cudem jest że nadal go wydają :f

    Być może podchodzę do tego zbyt osobiście – raz, że Polygamia jeszcze kilka miesięcy temu znajdowała się na krawędzie i z Dominikiem tydzień po tygodniu powtarzaliśmy się sobie “to długo nie potrwa”. Dwa, że przecież część starej ekipy Poly pisze dla printu; o Adamie Piechocie i PSX Extreme pewnie wiecie, ale od jakiegoś czasu możecie też przeczytać Asię i Tatianę w CD-Action, a przecież i Krzysiek się tam udziela (bardzo obficie) jeszcze od czasów swoich pierwszych tekstów na Polygamii, co przecież nie było aż tak dawno temu.

    Jesteście teraz częścią WP, więc to tak jakby trochę z deszczu pod rynnę 🙂 Życzę jak najlepiej ale mam wrażenie, że to nie będzie zmiana na plus.

  2. Nikodemsky
    20:54 24.03.2020
    Nikodemsky

    Absolutnie nikomu nie potrzebny rimejk, był to całkiem niezły shooter na swoje lata ale wszyscy raczej kojarzyli go przez Panią na pierwszym planie. Dzisiaj do sukcesu nie wystarczy jedna, ładna Pani 😛

  3. Nikodemsky
    17:48 13.03.2020
    Nikodemsky

    Ciekawe, czy ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i zajarzył, że franczyza SH może być naprawdę lukratywna, jeśli zrobić z niej coś sensownego.

  4. Nikodemsky
    21:04 09.03.2020
    Nikodemsky

    Tibia by chciała stać koło Ultimy 🙂

  5. Nikodemsky
    14:58 25.02.2020
    Nikodemsky

    Tak trochę nie w temacie – Polygamia jest częścią WP?

  6. Nikodemsky
    13:23 29.01.2020
    Nikodemsky

    – zombies return

    OBY. Powrót do korzeni to najlepsze, co mogło się przytrafić tej franczyzie.

  7. Nikodemsky
    22:46 10.12.2019
    Nikodemsky

    Patch 5.15 do Final Fantasy XV: Shadowbringers dostępny

    Masz na myśli XIV 🙂

    Swoją drogą, ciekawe dlaczego zabrakło Triss w trailerach 😀

  8. Nikodemsky
    15:46 10.12.2019
    Nikodemsky

    O, teraz do głowy przyszła mi ciekawa myśl – po rocznej wyłączności na PS4 odświeżona “siódemka” trafia na pecety, ale tylko na Epic Games Store, by tam w spokoju przeleżeć swoje[…]

    Nie kracz proszę 🙂

  9. Nikodemsky
    15:21 09.12.2019
    Nikodemsky

    Złoty klient rzekłbym, takich sony pewnie chciałby mieć jak najwięcej 🙂

  10. Nikodemsky
    14:59 13.11.2019
    Nikodemsky

    Podobnie jak kolega myślałem, że chodzi o reaktywację poly :f

  11. Nikodemsky
    20:06 06.11.2019
    Nikodemsky

    Dzisiaj wyszła łatka poprawiająca problemy z launcherem, niestety o optymalizacji gry ani słowa 🙂

  12. Nikodemsky
    16:56 31.10.2019
    Nikodemsky

    W ogóle nie podoba mi się ta nowa biblioteka, podobnie jak tysiącom innych ludzi w sieci – nie miałem czasu na testy ale ponoć interfejs muli nawet na mocniejszych sprzętach.

    Cieszy mnie natomiast informacja o remote play together – nie miałem pojęcia o tym, a chętnie pograłbym chociaż w crimsonlanda ze znajomym. Szkoda tylko, że nigdzie nie ma informacji jakie wymagane jest łącze do optymalnej gry.

  13. Nikodemsky
    16:13 25.10.2019
    Nikodemsky

    gdzie wspomniane zrzuty? :f

  14. Nikodemsky
    20:41 16.10.2019
    Nikodemsky

    Accelerator jak accelerator ale na netflixie jest dostępne “Było sobie życie”!

    Swoją drogą, wiem jak to zabrzmi – ale będzie miał kto napisać reckę do DS?

  15. Nikodemsky
    22:29 24.09.2019
    Nikodemsky

    Obiecane Final Fantasy VII. Bo wiadomo, że tylko po to tu jesteście.

    Doceniam 😀

    Deathtrash też wygląda całkiem nieźle.

  16. Nikodemsky
    20:38 16.09.2019
    Nikodemsky

    Po sieci krąży całkiem ciekawa informacja dotycząca zabezpieczeń nowych borderlandsów, które jeśli się faktycznie potwierdzą dowodami, to Gearbox będzie miał większe problemy, niż tylko poprawa wydajności 🙂

  17. Nikodemsky
    17:51 12.09.2019
    Nikodemsky

    Jaram się na FF7R ale pewnie poczekam sobie trochę na pecetowy port.

  18. Nikodemsky
    17:16 25.07.2019
    Nikodemsky

    W DD art był mocną stroną gry, tutaj jest jakby… na odwrót?

    Pomysł ok ale jeśli ponownie mam się użerać z niesprawiedliwym RNG i dodatkowo błędami, to raczej podziękuję.

  19. Nikodemsky
    15:40 12.07.2019
    Nikodemsky

    Z tym, że tu nie chodzi o postawę roszczeniową, tylko sposób w jaki twórca gry publikuje grę i jak przy tym komunikuje się z community. Wystarczyło powiedzieć, że “na chwilę obecną nie mamy gotowego planu wydawniczego dla dodatków” i mogliby pominąć całą dramę(nie są głupi – wiedzieli, że mogą się spodziewać głosu sprzeciwu) ale wolą tylko dolewać oliwy do ognia i udowadniać, jak nieprofesjonalne mają podejście do całej sytuacji.

    Cała akcja wygląda tylko jak żerowanie na nostalgii, ot co.

  20. Nikodemsky
    19:03 09.07.2019
    Nikodemsky

    Rozumiem sens “wygody” rozwiązania ale jestem osobą, która używa jedynie niezbędnych aplikacji w systemie i każda następna podnosi mi tylko ciśnienie, tak np. chętnie pozbyłbym się Origina, którego używam tylko do Titanfalla 2(choć z drugiej strony nie widzę tego w jaki sposób mógłbym łączyć się w party ze znajomymi).

    Wiem, że to trochę popadanie w skrajności stwierdzenia tego typu ale fakt pozostaje, będzie to następna apka i na pewno nie będzie lekka.

  21. Nikodemsky
    18:30 09.07.2019
    Nikodemsky

    Warto tutaj zaznaczyć, że korzystanie z podłączonych kont wymaga posiadania innych platform zainstalowanych na komputerze.

    Czy tylko dla mnie to przekreśla sens całego przedsięwzięcia? Spodziewałem się jakichś ograniczeń ale to po prostu jest następna aplikacja, którą musimy zainstalować.

  22. Nikodemsky
    17:08 25.06.2019
    Nikodemsky

    Z pierwszą częścią się zgadzam, natomiast jeśli chodzi o tła, to raczej producenci nie mogą się powoływać na eksperymentalne technologie, byłoby to “nieprofesjonalne” – tutaj jedyną opcją byłoby stworzenie teł od zera, a na to raczej nie ma co liczyć.

  23. Nikodemsky
    20:43 24.06.2019
    Nikodemsky

    Szczerze, to po nich nie spodziewam się niczego wartościowego – jeśli czwarta część diablo ma być D3 na sterydach, to wolałbym, żeby w ogóle sie nie pojawiła.

  24. Nikodemsky
    19:33 19.06.2019
    Nikodemsky

    Nie ma jakiejś tragedii. Owszem, spodziewałem się trochę bardziej kusego designu ale ten również nie jest zły. Z drugiej strony ona mogła być mocną kartą przetargową, w razie gdyby inne rzeczy poszły nie tak.

    Ja miałem nadzieję, że jednak quest z crossdressingiem odpadnie. To był jeden z najmniej przyjemnych dla mnie momentów w grze ;f

  25. Nikodemsky
    12:53 11.06.2019
    Nikodemsky

    Szczerze to niespecjalnie porywający ten remaster z zapowiedzi – na pewno nie na tyle, żebym specjalnie sięgał jeszcze raz po ósemkę. Z drugiej strony FFVIII nigdy nie darzyłem zbyt dużą miłością.

  26. Nikodemsky
    17:36 10.06.2019
    Nikodemsky

    Ciekawe, czy interfejs w końcu się prawidłowo skaluje 🙂

  27. Nikodemsky
    14:45 07.06.2019
    Nikodemsky

    Osobiście miałem coraz mniej czasu na przeglądanie poly ale z czystym sumieniem stwierdzam, że to jeden z lepszych “growych” polskich serwisów, również pod twoją wodzą Bartku pomimo pewnych zmian nadal poly miało swój charakter. Życzę powodzenia na dalszej ścieżce życia i obyś tym razem mógł pogodzić pracę z życiem osobistym.

  28. Nikodemsky
    22:15 06.06.2019
    Nikodemsky

    Ciekawe, czy usłyszymy Fronczewskiego :3 No i gra nie mogła trafić w lepsze ręce, to będzie majstersztyk.

  29. Nikodemsky
    19:05 29.04.2019
    Nikodemsky

    Czytałem wczoraj news(chyba na psn?) i trochę zrobiło mi się żal ludzi, którzy wyłożyli kasę – owszem, wielu z nich wiedziało w jakie gówno się pakuje ale wykładając pieniądze na coś ma się jednak jakieś wymagania. Tymczasem twórcy moda nie mają chyba nawet wyraźnej roadmapy, ani terminów.

    Teraz spójrzmy dla odmiany na projekt RPCS3, gdzie budżet jest kilkakrotnie mniejszy albo taki Skywind, który pomimo braku określonego terminu ma przecież aktualizacje na twitterze co jakiś czas(a sam projekt przecież jest potężny).

    Nie mam pojęcia jak patreon odnosi się do takich sytuacji ale mam wrażenie, że w przypadku “donacji” nie ma co liczyć na zwrot pieniędzy, kiedy faktycznie twórcy wyłożą lachę na projekt. Niestety bycie fi*tem nie jest karalne.

  30. Nikodemsky
    22:17 13.04.2019
    Nikodemsky

    Bardzo chętnie zagram w SW od respawna z kampanią dla pojedynczego gracza. EA chyba próbuje ocieplić swój wizerunek po ostatnich wpadkach, no i udobruchanie fanów gwiezdnych wojen to na pewno dobry start. Pytanie, czy to jednorazowy wybryk, czy może coś jest na rzeczy.

  31. Nikodemsky
    17:25 08.04.2019
    Nikodemsky

    W sumie to było kwestią czasu, oby tylko port nie był na odwal.

  32. Nikodemsky
    12:53 08.04.2019
    Nikodemsky

    Trochę przeraża mnie fakt, że takie rzeczy trzeba ogłaszać… z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby Paradox bawił się w exclusive’y ze swoim planem wydawniczym.

  33. Nikodemsky
    12:49 22.03.2019
    Nikodemsky

    Słodki Jezu ale się jaram 😀 No i premiera w przyszłym roku, coś pięknego.

  34. Nikodemsky
    20:59 20.03.2019
    Nikodemsky

    Trochę szkoda, że nie podaliście najważniejszych dla dzisiejszego dnia informacji 🙁

    Heavy Rain, Beyond: Two Souls i Detroit: Become Human trafią na PC przez Epic Game Store – można ich nie lubić ale to, że owe gry trafiają na pieca to bardzo istotna rzecz.

  35. Nikodemsky
    20:41 18.03.2019
    Nikodemsky

    Błąd w pierwszym akapicie – “Wsyzstko” 🙂

  36. Nikodemsky
    20:38 13.03.2019
    Nikodemsky

    Dominik ty i te twoje clickbaity 🙂

  37. Nikodemsky
    15:29 07.03.2019
    Nikodemsky

    Ciekawe, czy z tymi samymi błędami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Swoją drogą szkoda, że nie doczekało się tego samego potraktowania, co SC1 – z marketingowego punktu widzenia na pewno byłoby to o wiele lepsze zagranie, zwłaszcza po ostatniej wpadce z D:I.

    No ale fajnie mimo wszystko, że puścili wersję bez drm na gogu.

  38. Nikodemsky
    16:20 22.02.2019
    Nikodemsky

    Chyba szlak mnie trafi, jak się okaże, że to będzie jakaś gra typu AR 🙁

  39. Nikodemsky
    16:55 11.02.2019
    Nikodemsky

    Może w końcu matchmaking będzie miał z czego wybierać :>

  40. Nikodemsky
    00:15 31.01.2019
    Nikodemsky

    Nie żałuję ani jednej, wydanej złotówki ale będąc obecnie trzeci raz w kanałach(pierwszy 2nd run) i stojąc przed planszą z pionkami, myśląc o przeprawianiu się znowu przez krwawe bagno zastanawiam się “po co?” – pytanie to stawiam sobie, kiedy zaczynam mieć danej gry powoli dość, a po 16 godzinach rozgrywki tytułu tego kalibru to dość szybko. Jestem w stanie zrozumieć w pełni potrzebę wciśnięcia kanałów w obie główne kampanie ale po co mamy się z nimi męczyć, w praktycznie niezmienionej formie aż 4 razy? Zmienione elementy historii(marginalne swoją drogą), czy nowe unikalne bronie moim zdaniem nie rekompensują uczucia powtarzalności.

    Na tym etapie jestem już pewien na 99%, że możemy liczyć na pełnoprawny R3make i również jara mnie ta myśl. Pewnie poczekamy kilka dobrych lat ale jestem pewien, że warto.

  41. Nikodemsky
    17:15 10.01.2019
    Nikodemsky

    Ciekawe, czy jest szansa na Full Body na pc w takim razie.

  42. Nikodemsky
    15:36 11.12.2018
    Nikodemsky

    … a łatek jak nie było, tak nie ma i nie będzie 🙂

  43. Nikodemsky
    15:51 07.12.2018
    Nikodemsky

    Apropo premier – kalendarz w widgecie z prawej strony będzie w ogóle jeszcze aktualizowany? Czerwiec był już trochę temu…

  44. Nikodemsky
    16:31 30.11.2018
    Nikodemsky

    Mam tylko nadzieję, że zrobią w końcu coś z tym upośledzonym systemem walki, który kuleje od drugiej części gry. Tj. zakładając, że to faktycznie nie będzie jakaś mobilka :>

  45. Nikodemsky
    17:04 26.11.2018
    Nikodemsky

    Jedynka była jedną z najlepiej sprzedających się gier w swoim okresie – nie zdziwiłbym się, gdyby chcieli wskrzesić markę przez remaster obu części lub kontynuację. Sama Aya Brea jest też swego rodzaju ikoną, więc możliwe, że plan sięga dalej.

    1 i 2 to bardzo dobre gry(jedynka imo lepsza) – i o ile fabularnie absurdalne, o tyle sama rozgrywka jest niesamowicie miodna i stworzenie gry przystosowanej pod dzisiejsze standardy może być strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza w okresie, kiedy panuje cały czas popyt na nostalgię.

    Trzymam kciuki ale też trochę się boje, że SE po prostu szuka gdzie by tu znowu pieniądz wyciągnąć i może znowu zaoferuje nam rozczarowanie :\

  46. Nikodemsky
    12:35 09.10.2018
    Nikodemsky

    Z jednej strony doceniam chęci i poświęcony czas, z drugiej na dzień dzisiejszy grać w cokolwiek na silniku F3 to czysty masochizm – ta gra ze wszystkimi łatkami, nieoficjalnymi patchami i całą resztą nadal jest niestabilna i potrafi się zwieszać w losowych momentach.

  47. Nikodemsky
    16:05 04.10.2018
    Nikodemsky

    Mnie tylko ciekawi, co to są za projekty Diablo nad którymi pracują, leję prawdę mówiąc na resztę.

  48. Nikodemsky
    20:17 19.09.2018
    Nikodemsky

    PlayStation zajmuje specjalne miejsce w moim sercu – jestem rad, iż miałem okazję ujrzeć lata świetności PSX-a w Polsce i jednocześnie mieć możliwość wówczas cieszyć się wieloma genialnymi tytułami. Jednak na dzień dzisiejszy wolę trzymać ten rozdział zamknięty i po prostu miło go wspominać.

    Nie mniej strasznie się jaram na remake RE2 i FF7 – fajnie by było, żeby ktoś kiedyś porządnie zremasterował albo zrobił kompletny remake SH1 i SH2 ale zapewne póki jest w rękach Konami, to nie ma na co liczyć.

    //Oryginalnego pada bez gałek używam do dziś.

  49. Nikodemsky
    15:19 13.09.2018
    Nikodemsky

    Blizz już ma swoją mobę, karciankę i fpsa. Teraz faktycznie czas na BR, ewentualnie jakiś port na switcha.

    Nie mniej zdarza im się okazjonalnie wydać coś sensownego – choćby niedawno wypuszczony remaster Starcrafta. Zdziwiłbym się, gdyby nie myśleli też o remasterze D2 na poważnie.

  50. Nikodemsky
    21:44 12.09.2018
    Nikodemsky

    Ja mam tylko nadzieję, że Blizz uchyli szczegółów odnośnie wcześniej wspomnianych kilku projektów związanych z Diablo – i zaciskam kciuki, żeby nie były związane z trzecią częścią.

  51. Nikodemsky
    14:45 12.09.2018
    Nikodemsky

    Farmienie bez wiki było mordęgą, no i skalowanie BR wrogów faktycznie było spartaczone – trzeba było się nakombinować, żeby odpowiednio rozwinąć bohaterów.

    Mam nadzieję, że przynajmniej to drugie zostanie poprawione w remasterze. No i przydałoby się więcej informacji odnośnie mechaniki w samej grze – bardzo wiele rzeczy nie jest wytłumaczone w ogóle i ponownie bez wiki ani rusz :\

    Stawiam, że z czasem remaster wyjdzie również na PC – więc będzie to dobra okazja na odświeżenie.

  52. Nikodemsky
    16:50 11.09.2018
    Nikodemsky

    Musimy wyrazić zgodę na obejrzenie zwiastuna i opisu gry.
    – mnie tylko prosiło o zalogowanie, nic poza tym. Chyba, że mówimy o wersji strony w sklepie, która być może zostanie zaktualizowana 15-stego?

    To teraz pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie – czy tego chcieliśmy?
    – jak najbardziej. Nieocenzurowane wersje często trzeba albo patchować albo kupować dlc albo nawet oddzielną wersję gry – kupowanie na steamie mijało się z celem w wielu przypadkach. Teraz wydawcy i producenci mogą trochę zluzować i nie stosować nadmiernej cenzury przy okazji trafiając do szerszego grona odbiorców.

    Mnie osobiście nie interesują ani vn-ki, ani gry erotyczne w jakiejkolwiek innej formie ale rozumiem tych, którzy spokojnie, bez kombinowania chcieliby po prostu kupić dany tytuł i nie bawić się dodatkowo ciesząc się pełną zawartością.

    Jeśli chodzi o potencjalne problemy – myślę, że Steam ma większy problem z syfem, który przepuścił do teraz i na tym należałoby się skupić.

  53. Nikodemsky
    17:06 10.09.2018
    Nikodemsky

    Mam nadzieję, że RPG – bo te im wychodzą znakomicie 🙂

  54. Nikodemsky
    16:37 10.09.2018
    Nikodemsky

    Zabrzmi to trochę złośliwie – ale jest jakikolwiek dobry powód, żeby zabierać głos w “niepotwierdzonej” sprawie i tworzyć ścianę tekstu o przypuszczeniach, ideologiach, współczesnych standardach i oczekiwaniach?

    Nie jestem jakimś zagorzałym fanem wiedźmina – ale widzę w czym problem(w sensie zakładając, że on “w ogóle istnieje”). Wiedźmin posiada sporo materiału do wykorzystania na podstawie odmiennych orientacji, współczesnych problemów(jak sama zauważyłaś) i nawet odmienności rasowej ale jeśli twórcy decydują się na raceswap bez dobrego powodu tam, gdzie raczej nie jest to wskazane – to jest coś nie tak, widać tutaj ingerencję z góry.

    Przy okazji, cytując:
    Zatem muszą zrobić wszystko, by dobrze się sprzedała.
    – robienie dobrze wojownikom społecznej sprawiedliwości nie oznacza automatycznie zwiększenia sprzedaży.

    Ostatecznie i tak z ciekawości obejrzę serial ale życzę sobie i innym, żeby realizacja była najbliższa wizji autora, a nie twórców serialu – bo jak wiadomo z Netflixem to można trafić w dziesiątkę albo w stopę.

  55. Nikodemsky
    14:05 18.08.2018
    Nikodemsky

    Gratki, czas najwyższy. Szczerze myślałem, że już nigdy się nie doczekam tego typu zmian i o ile już rzadziej wchodzę na stronę, o tyle cieszę się, że nie zapomnieliście o kwestiach technicznych.

    Swoją drogą jest jeszcze mały burdel w edycji profilu i social media share pod postem powinno być chyba inline 🙂

  56. Nikodemsky
    10:57 19.07.2018
    Nikodemsky

    Czas najwyższy, żeby zamknąć sagę TWD od Telltale. Niech zostawią już tę franczyzę w spokoju.

  57. Nikodemsky
    19:17 21.06.2018
    Nikodemsky

    Jeśli jest to kod zbudowany na zasadzie wstecznej inżynierii i nie jest kopią 1=1, to raczej Blizz specjalnie nie powinien się o to pluć.

    Ja się natomiast niesamowicie cieszę – otwiera to furtki dla modderów, którzy wcześniej nie mieli ochoty tykać pierwszego diabła ze względu na archaiczne zarządzanie zawartością gry. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że za jakiś czas ujrzymy potężne modyfikacje do Diablo 1, czyli najbardziej klimatycznej części z trylogii 🙂

  58. Nikodemsky
    02:55 12.06.2018
    Nikodemsky

    Tegoroczne E3 jest naprawdę mega. No i Valkyria Chronicles 4 też na pc :3

  59. Nikodemsky
    14:03 04.06.2018
    Nikodemsky

    Przypomina mi się trochę sytuacja z Hatred.

    Sytuacja jest o tyle nieciekawa, że twórcy świadomie zdecydowali się na wydanie niedorobionego produktu – polecam zapoznać się z lekturą: http://www.playway.com/aktualnosci-inwestorskie

  60. Nikodemsky
    15:42 31.05.2018
    Nikodemsky

    1. To niestety prawda. Z jednej strony fajnie, że coś zrobi się “przy okazji”, z drugiej zbyt często wybija z rytmu i psuje immersję.

    2. Często faktycznie tak bywało, że zlecający mówi “idź i zabij Pana X, bo tak”, choć też niektórzy oferowali wytłumaczenia. Pamiętam, że jedno z większych zleceń polegało na zemście i to faktycznie miało jakieś tam backstory. Lore jest w grze naprawdę bogaty(wystarczy spojrzeć na podpowiedzi, książki, dialogi i całą resztę) – dziwi mnie dlaczego właśnie zlecenia zabójstw potraktowano po macoszemu.

    Mnie irytowało w sumie bardziej to, że do każdego zlecenia trzeba było biegać do różnych osób. Wolałbym, aby było to załatwiane np. przez gildię(w jednym miejscu) albo przez jedną osobę(tak bodajże było w pierwszej części).

    3. True. Ja miałem problem tylko z finansami po dopłynięciu na Neketakę – kupcy zasypani drogim sprzętem, statek i osprzęt do okrętu też za dziesiątki tysięcy, to wszystko było przytłaczające i zastanawiałem się skąd wezmę na to pieniądze.

    Kiedy już zdobyłem odpowiednie sumy okazało się, że sprzęt u kupców jest po prostu o wiele gorszy od tego, co wcześniej zgarnąłem z lootu(z pojedynczymi wyjątkami), a w statek i tak szkoda mi ładować kasy, bo w bitwy wchodzę bardzo rzadko i ograniczałem się do kupna osprzętu przyspieszającego ruch statku na mapie(żeby zaoszczędzić czas).

    Kupiłem sobie ostatecznie Dżonkę, full załogę i działa na każdą stronę ale bardziej dlatego, że po prostu lubię obnosić się z drogim sprzętem, jak mnie stać ;f

    4. Bitwy morskie są to niestety jedna z najsłabszych stron POE2 – osobiście traktuje to jako stratę czasu.

    5. Zgadza się. Jest to szczególnie dotkliwe w przypadku postaci, które korzystają z magii albo szeregu umiejętności(paladyn).

    6. Na SSD czas ładowania pomiędzy lokacjami nadal jest zdecydowanie zbyt długi. No ale przynajmniej zapis gry i quicksave działają bardzo szybko.

    8. Tego akurat nie doczytałem, bo jeszcze gry nie skończyłem :f

    Ja bym jeszcze dorzucił słabe zrównoważenie przydatności umiejętności drugorzędnych(pasywnych) – dyplomacji używamy co chwilę, blefu trochę mniej ale nadal bardzo często. Historia i religia pojawia się w opcjach zdecydowanie rzadziej, a już obrotność i metafizyka tylko sporadycznie. Jest oczywiście o wiele lepiej, niż miało to miejsce w pierwszej części gry ale mam wrażenie, że niektórzy mogliby poczuć się pokrzywdzeni.

    Oczywiście do samych skillów mamy bonusy z itemów, bonusy od towarzyszy i mozliwość wyuczenia kilku lekcji u przypadkowych npc i to jest zdecydowanie na plus. W jedynce ten system tak nie do końca był przemyślany, tutaj faktycznie pakowanie punktów w ten sam skill u towarzyszy ma sens.

    No i ostatnią słabą stroną gry są romanse – bardzo uproszczone w swojej formie i nie wiem, czy był sens je implementować w takiej formie.

  61. Nikodemsky
    13:32 26.04.2018
    Nikodemsky

    Przyda się 🙂

  62. Nikodemsky
    14:18 04.04.2018
    Nikodemsky

    Nie wytrzymam, jeśli nie nawiąże do Final Fantasy XV
    Tutaj raczej trzeba by było wspomnieć w kontekście problemów gry, z którymi FF15 na PC boryka się do dzisiaj – wycieki pamięci, crashe(gra potrafiła się zwiesić w naprawdę krytycznych momentach), przycinania, anti-debug uniemożliwiający modderom stworzenie czegoś “normalnego”, SteamAPI ustawiający się w grze na priorytet czasu rzeczywistego i kupa innych rzeczy, które wymagają poprawy i zapewne się nigdy tego nie doczekają.

    SE wydał dwa mniejsze patche i oczywiście milczy. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że zostawi grę samą sobie. Kaldaien ze swoim narzędziem tylko poprawia problemy dla części ludzi, więc nie ma mowy tutaj o żadnym potwierdzonym sposobie na ów problemy.

    Po 45 godzinach gry po już miałem tak dość zwieszeń gry(a próbowałem naprawdę wszystkiego i sprzęt mam nie najgorszy), że po prostu dociągnąłem wątek główny do końca, olałem DLC i usunąłem grę raz na zawsze ze steama. Jako fanowi Final Fantasy było mi naprawdę przykro.

    Kochałem kiedyś squaresoft ale square-enix ciężko choćby polubić :\

  63. Nikodemsky
    18:28 03.04.2018
    Nikodemsky

    Szczerze to kompletnie nie czułem się zainteresowany ani w trakcie kampanii kickstartera, ani w czasie early accessa, ani nawet teraz. Brzmi to trochę jak wariacja następnego mmosa, który czerpie pomysłami z klasycznej Ultimy i nie byłoby nic w tym złego, gdyby ta gra faktycznie miała na siebie jakiś konkretny pomysł. Ja do teraz czuję, że po prostu ktoś chce swój kawałek ciasta powołując się na nieśmiertelną ultimę w bardziej przystępnej formie. Spędziłem przy UO kupę lat, więc cokolwiek nawiązujące do ów gry biorę bardzo na poważnie, więc SOTA wziąłem również pod lupę ale nie potrafię znaleźć nic, co by oferowało ponadto, co Ultima oferowała już X lat temu. Ba! do dzisiaj serwery się trzymają i zapewne niejeden odkrywa na nowo Britannię.

    Co do recenzji – fajna forma takiego pseudo-pamiętnika podróżnika i gdzieniegdzie dorzucone własne dygresje ale brakuje mi tutaj kwestii tak istotnych, jak np. pvp, rynsztunek, rzeczona interakcja z graczami i faktyczny rozwój postaci od zera do bohatera. Nie mam Cię zamiaru pouczać Aśka, bo żaden ze mnie profesjonalista ale opisując MMO warto byłoby zahaczyć o kwestie istotne dla tego typu gry, a tak przynajmniej tak myślę 🙂

  64. Nikodemsky
    20:13 26.03.2018
    Nikodemsky

    Original Sin 2 postawił poprzeczkę bardzo wysoko i zdziwiłbym się, gdyby nowe pillarsy doszły do podobnego poziomu. Co nie znaczy, że nie czekam na Deadfire mimo wszystko.

  65. Nikodemsky
    16:24 14.03.2018
    Nikodemsky

    Ciekaw jestem, czy 2 będzie cierpiała na tę samą przypadłość, co pierwsza część – czyli im dalej, tym dłuższy był czas ładowania/zapisu. Diabelnie mi to psuło jakiekolwiek namiastki immersji.

  66. Nikodemsky
    20:34 21.02.2018
    Nikodemsky

    To, że zasięg AI jest zależny od rozdzielczości w D2 to żadna tajemnica, ani nowość. D1 działał na podobnej zasadzie pod tym względem, robota O WIELE trudniejsza i już dwa teamy modderów sobie z tym poradziły(przy czym Beelzebub/Tchernobog były tworzone przez jednego gościa).

    Teraz jak by to świadczyło o specjalnie powołanym teamie, jeśli nie poradziłby sobie z takim zadaniem?

  67. Nikodemsky
    16:14 05.02.2018
    Nikodemsky

    Nie sądziłem, że dożyję czasów Crasha na PC 😀 Naprawdę cieszy ta wiadomość.

  68. Nikodemsky
    02:09 13.01.2018
    Nikodemsky

    Remaster Final Fantasy XII trafi na PC
    Gra pojawi się na Steamie 1 lutego.

    YES! Wiedziałem, że warto będzie czekać!

  69. Nikodemsky
    18:06 04.01.2018
    Nikodemsky

    Aż mi się przypomniało, że faktycznie jeszcze Fanatyka mam do obejrzenia(na showmaxie za free można obejrzeć swoją drogą). Jeden z lepszych polskich filmów krótkometrażowych, który miałem przyjemność oglądać. Cyrwus zagrał pierwsza klasa.

    Slender natomiast faktycznie zapowiada się średnio. Pomijam w ogóle fakt, że są o wiele lepsze pasty do zekranizowania, Slender Man po prostu jest chyba jedną z popularniejszych.

    No i jest jeszcze oczywiście Channel Zero, który miewa się całkiem dobrze. To tak jeszcze w temacie past.

  70. Nikodemsky
    21:32 19.12.2017
    Nikodemsky

    Tłumik do pistoletów w Dying Light
    – szkoda, że prawie 3 lata po wydaniu gry dopiero wprowadzono coś, co “podobno gracze od zawsze chcieli”. Niby lepiej późno niż wcale ale Techland to czasami ma zapłon jak diesel na mrozie.

  71. Nikodemsky
    13:01 11.12.2017
    Nikodemsky

    Pierwsza część medievila to jedna z najlepszych zręcznościówek na PSXa i jeśli dobrze odgrzeją tego kotleta, to chętnie go zjem. Natomiast SoC marzy mi się w wersji na PC ze wsparciem dla kontrolera…

  72. Nikodemsky
    13:25 08.12.2017
    Nikodemsky

    Niedawno mieliśmy jakiś klimatyczny walking simulator, który chciał być FPSem i wyszedł kompletny niewypał ;P No ale tutaj od razu widać elementy strzelaniny i brak sztucznych dźwięków.

  73. Nikodemsky
    12:56 20.11.2017
    Nikodemsky

    Nie obraziłbym się, gdyby nowe części tworzyli również na pecety. Remastered jedynki w końcu przecież był sporym sukcesem.

  74. Nikodemsky
    14:19 14.11.2017
    Nikodemsky

    Wygląda nieźle. W międzyczasie warto chyba wspomnieć o projekcie CorsixTH – czyli Theme Hospital w HD z masą poprawek i usprawnień. To jest dopiero zastrzyk nostalgii :>

  75. Nikodemsky
    12:50 03.11.2017
    Nikodemsky

    Niby racja, choć Larian wzorowo rozwiązał ten problem – w OS2 wszędzie po prostu zawitał podkład głosowy 🙂 Mimo wszystko jednak wszyscy wiedzą, że nowy Torment to po prostu słaba gra, a nie tytuł niedomagający w konkretnej kategorii.

  76. Nikodemsky
    18:31 10.10.2017
    Nikodemsky

    To nie jest kwestia reputacji względem kogoś – czasami po prostu odzywa się firma i chce nawiązać współpracę, prosi o artykuł(możliwie najmniej smarujący) w zamian rzuci kody promocyjne i proponuje coś jeszcze(kwestia indywidualna). Z technicznego punktu widzenia to nie jest artykuł promocyjny ale zrobiony na życzenie, więc tak jakby nie do końca jak każdy inny 🙂 Nie pracowałem nigdy w dużej redakcji ale prowadzę własną stronę o grach i czasami ktoś się odezwie z taką propozycją, więc po części znam sytuację albo może tylko są to moje spekulacje… kto wie.

    Grałem we wszystkie produkcje Wargamingu i niestety WoWp jest najgorszym niewypałem – do tego dochodzi słaba komunikacja z graczami(a przynajmniej nie-rosjanami), rzucanie ma ślepo pomysłów jak uatrakcyjnić grę no i generalnie chyba brak określonej idei jak to ma wyglądać. Ściśle śledziłem poczynania WG przez wiele lat więc nie spodziewam się po nich cudów – to po prostu nie jest firma, która jest zaznajomiona z innowacją i odświeżaniem gatunku.

    Co do samej gry, ona nie jest idealna, co wydaje mi się zaznaczyłem w tekście, ale na pewno jest lepiej, niż było do tej pory. Zresztą przekonasz się sam jutro. Albo się nie przekonasz, jak tam będziesz chciał.

    Daleko jej do bycia choćby dobrą, a co dopiero idealną 🙂 Dziękuję za zachętę ale raczej podziękuję – jeśli samoloty, to zawsze WT. Jeśli natomiast mam czasami ochotę postrzelać sobie czołgami, to odpalę od biedy WoTa, bo tam faktycznie czołgami gra się “fajnie”.

  77. Nikodemsky
    17:48 10.10.2017
    Nikodemsky

    Jakby na to nie spojrzeć, to mam wrażenie, że to artykuł promocyjny. Czyżby Polski oddział Wargaming odezwał się do polygamii? 🙂

    Tam gdzie WoT wygrywał swoim casualowym stylem gry(tj. w bitwach randomowych, klanówki wymagają więcej umiejętności i zaangażowania) tam niestety WoWp przegrywał na całej linii. Latające cegły, krótkie rozgrywki i masa czekania – nikt tego nie lubi. War Thunder ze swoim “na wpół realizmem” w samolotach idealnie zdaje egzamin i to na trzech różnych trybach – gdzie każdy znajdzie dla siebie miejsce. W WT trzeba się trochę przyłożyć do gry ale jednocześnie strącenie wrogich samolotów jest niesamowicie satysfakcjonujące – czego nie można powiedzieć o WoWp.

    World of Warplanes od początku lądował z jednych rąk do drugich i próbowano produkcję martwą tak naprawdę od samego początku non-stop poprawiać i zachęcać darmowymi premkami i innymi tanimi chwytami(wielu ma tylko po to zainstalowane WoWp, żeby zgarniać właśnie premki – bo działają one jednocześnie na wszystkich grach WG). O renowacji słyszę od jakiegoś czasu(rok, dwa?) jednak póki co znowu są tylko obietnice i komentarze jaka to produkcja nie jest łatwa(ciekawe, że nie wspominają o tym jak często daje ciała oddział PR Wargaming). Przytoczę tutaj pewne znane przysłowie – “z g*wna bata nie ukręcisz”. J

    Życzyłbym powodzenia ale ta gra po prostu nie ma racji bytu.

  78. Nikodemsky
    17:23 09.10.2017
    Nikodemsky

    Temat na dłuższy artykuł i trzeba tutaj poddać analizie co się zmieniło w kulturze gier sieciowych jak i zwykłych.

    “Git gud” to jeden z tych tekstów, które wyrodziły się ze współczesnych sieciówek/mmo i często kroczą obok takich wyrażeń jak “gg ez”, “f*ckin noobs” etc. i mają zazwyczaj tylko na celu obrazę gracza po drugiej stronie, a nie faktyczną poradę typu “get good”.

    Obecny rynek gier jest na tyle rozbudowany, że posiada gry dla praktycznie każdego targetu i daleko nie trzeba szukać, żeby znaleźć coś dla siebie. Chcesz się odprężyć godzinkę po pracy? Nic prostszego – ściągnij sobie CODa, odpal na easy/normal i ciśnij kampanię albo zagraj sobie w jakiś prostszy Hack and Slash – te potrafią znakomicie odprężyć po stresującym dniu. Szukasz wyzwania? Dark Souls ma aż 3 części, ponadto w międzyczasie pojawiło się sporo gier inspirowanych DSem. To jednak nie wszystko – są przecież Dungeon Crawlery, hardcorowe FPSy, czy ostatnio popularne survivale, których jest multum.

    Sam stawiam się gdzieś pomiędzy. Nie mam nerwów do DSów, czy takiego Lords of the Fallen, którego uniwersum bardzo mi się spodobało ale znów nie mam problemu, kiedy padnę kilkadziesiąt razy w Tales of Maj’Eyal – why? Z każdej rozgrywki coś wyciągnę, coś odblokuję, czegoś się nauczę i wiem, że to kilka-kilkanaście godzin spędzonych na jedną z rozgrywek nie idzie w piach. W ogóle nie rajcuje mnie idea gier, w których zbieram sprzęt przez kilka godzin, żeby potem przypadkowo paść od kuli w łeb zaserwowaną przez snajpera. Nie interesują mnie pewne typy gier ale jak najbardziej szanuję ludzi, którzy lubią tego typu rozgrywki(oczywiście jeśli faktycznie mają na tyle nerwów i czasu wolnego, żeby móc je spędzić przy tego typu grach – bo jeśli po kilka godzinach gry kończy z myszką na ścianie i jeszcze walnie tekstem “noob”, potem próbuje dalej, to nie różni się niczym od reszty toksycznej populacji).

    Problem jest w tym, że ludzie lubujący się w grach z łatwym lub normalnym poziomem trudności potrafią żyć obok tych, którzy wolą wyzwania ale już ci drudzy nie widzą innej perspektywy. Bywa to irytujące.

    Oczywiście nie zawsze tak bywa – nienawidzę, kiedy ktoś na forach wylewa żale, że pracuje po 10 godzin, ma trójkę dzieci i wymaga, żeby każda pojedyncza gra posiadała tryb dostosowany pod tzw. “niedzielnego gracza” – nie, rynek serwuje m.in. gry dla ciebie ale nie wymagaj, żeby dostosowywał się on pod ciebie. Tak, piję również tutaj do autora tekstu – pewne gry po prostu celują w konkretną niszę i jeśli nie masz czasu na “wyuczenie się jej” lub nie masz dość cierpliwości, to szukaj alternatyw. Tłumaczenie się kto ma ile czasu i ochoty to żadna argumentacja, naprawdę. Chcesz “poczuć” przygodę tego uniwersum? Poczytaj wikię, zobacz gameplaye i jeśli są książki, to sięgnij po nie. Improve. Adapt. Overcome. (wybaczcie, musiałem ;p).

    To tak z grubsza liźnięty temat i napisane na kolanie. Całość można o wiele lepiej opisać zapewne ale to zostawię jako potencjalną inspirację na przyszły felieton 🙂

  79. Nikodemsky
    13:05 06.10.2017
    Nikodemsky

    Myślę, że do końca drugiego aktu można w zasadzie ogarnąć większość mechanizmów gry i generalną ideę gry. Pojawiają się walki na tyle trudne, że pierwsze podejście kończyć się może porażką, u sprzedawców pojawiają się przedmioty nie tylko epickie ale unikatowe oraz ogarniamy do końca naukę źródła(tj. na tyle, żeby móc używać umiejętności wykorzystujących źródło).

    Nie mniej jest to faktycznie jedna z tych gier, którą ciężko byłoby zrecenzować nie kończąc jej całej i już nawet nie chodzi tyle o mechanizmy, co fabułę. Nie jest ona może specjalnie super-hiper porywająca ale szybko rozwija się ona do sporych rozmiarów, gdzie nie chodzi już tylko wyłącznie o to, że źródło spędza stwory z pustki.

    Filmu jeszcze nie oglądałem, czasu coraz mniej, więc wolę spędzić te pół godziny na planowaniu trudniejszych bitew, których nie brakuje 🙂

  80. Nikodemsky
    13:18 02.10.2017
    Nikodemsky

    To trzeba mieć tupet, żeby w ten sposób się tłumaczyć… no ale z drugiej strony to tylko podkreśla jak bardzo dziurawy jest system wydawania gier na platformie Valve i jak wielki śmietnik się robi ze Steama.

  81. Nikodemsky
    18:22 20.09.2017
    Nikodemsky

    Jakoś mnie to nie dziwi. Ożywili grę, która była sporym filarem pod e-sport no i w sam remaster gra się naprawdę przyjemnie. Nieczęsto producenci odświeżają gry z taką klasą.

  82. Nikodemsky
    16:25 18.09.2017
    Nikodemsky

    Widziałem wczoraj newsa na DSO Gaming ale zastanawiam się jaki jest tego cel, w przypadku degrade’u na inny sprzęt ok ale z w tutaj to chyba tylko sztuka dla sztuki…

  83. Nikodemsky
    17:43 15.09.2017
    Nikodemsky

    Można znaleźć, jak się dobrze szuka. Poza mainstreamem scena gier też ma się dobrze.

    1. Tales of Maj’Eyal
    2. ADOM
    3. 0 A.D
    4. Battle for Wesnoth
    5. Broken Sword 2.5
    6. Diaspora: Shattered Armistice
    7. Dink Smallwood
    8. DRL(Doom Roguelike)
    9. Epic Inventor
    10. FreeOrion
    11. Half-Line Miami
    12. Maldita Castilla
    13. Mari0
    14. Minetest
    15. OpenRA
    16. OpenTTD
    17. Otchłań
    18. Scorshed 3D
    19. The ZOD Engine
    20. Unreal World RPG

    To tylko 20 przykładów – dobrych, darmowych gier jest o wiele więcej, tylko faktycznie trzeba trochę poszukać i nie ograniczają się one zawsze do darmówek klasycznych wersji wydanych dla reklamy nowych części 🙂

  84. Nikodemsky
    17:59 14.09.2017
    Nikodemsky

    Może i lepiej, gra i bez tego miała problemy z balansem.

  85. Nikodemsky
    14:09 10.09.2017
    Nikodemsky

    Nie jestem na bieżąco z tematem, więc możliwe. O zerwaniu kontraktu czytałem kilka miesięcy temu.

  86. Nikodemsky
    13:35 10.09.2017
    Nikodemsky

    i nie wyczyszczą, ten wywiad to zwykły artykuł pod PR. Obsidian potrzebuje kupy czasu na QA i nawet jeśli będą mieli odpowiednią ilość czasu to nie zawsze oznacza, że grę odpowiednio poprawią. Skąd takie wnioski? Przykładowo – Pillars of Eternity, do dzisiaj ma błędy i w końcowych etapach gry ładuje się tak długo, że w międzyczasie można sobie zrobić i wypić kawę, poza tym my.com chciał swój kawałek tortu i gotowy produkt, więc prawdopodobnie niedługo będzie kończył kontrakt z Obsidianem(u Dom1na na stronie pojawiło się kilka artykułów na ten temat – nie wiem jak wygląda sytuacja na chwilę obecną ale wiem, że my.com na pewno nie będzie się mocno trzymał kontraktu z Obsidianem).

    Lubię dzieła Obsidiana ale ich produkty niestety zawsze się wiążą z problemami.

  87. Nikodemsky
    20:01 04.09.2017
    Nikodemsky

    No już myślałem, że pominiecie całkowicie opisanie jednej z ciekawszych polskich produkcji ostatnich lat. Zajęło to chłopakom trochę czasu(u nas w serwisie pisaliśmy prawie dwa lata temu o grze i już wtedy była całkiem rozbudowana) ale widać było warto czekać.

    Gra naprawdę bardzo dobra ale znów nie dla każdego – jest to zdecydowanie trudniejsza wersja survivala, w której trzeba zwracać uwagę na wiele rzeczy, żeby jakoś przeżyć do następnego dnia. Do tego niełatwa walka, niespecjalnie dużo zasobów i tak naprawdę ciągłe napięcie tworzące w niedzielnych graczach zbyt dużą presję. Mimo, że tytuł bardzo sobie cenię, to nie dałem rady go ukończyć(przyznaję bez bicia) i nie wiem, czy za drugim, czy następnym podejściem dałbym radę. Jednak warto spróbować.

    A do tego dostępne jest legalnie za darmo.
    Widziałem, że wiele serwisów w ten sposób traktuje oficjalne podlinkowanie do torrenta(tj, że “darmowe”) ale to chyba nie do końca tak, bo przecież na Steamie normalnie widnieje cena przy produkcie, który mimo wszystko jest komercyjny. Czepiam się trochę sformułowania tego zdania wiem ale warto byłoby napomknąć, że “normalnie” to grę można kupić na steamie bezpośrednio za 14€ 🙂

  88. Nikodemsky
    12:34 01.09.2017
    Nikodemsky

    Nie brakuje, natomiast nikt nie stawia przy budce “budżet” słowa nieograniczony. Dwa – gdyby również zrobiono nowe sekwencje filmowe to mam wrażenie, że gra nie kosztowałaby zaledwie 15 euro.

  89. Nikodemsky
    18:32 31.08.2017
    Nikodemsky

    Warto było również zapytać skąd wzięła się nazwa studia – czasami za takimi kryją się ciekawe historie 🙂

  90. Nikodemsky
    14:33 31.08.2017
    Nikodemsky

    Pamiętajmy, że na 98 rok takie CGI było akceptowalne. Poprawienie przerywników zapewne przekraczało określony budżet; chętnie bym zobaczył je poprawione ale sam remaster jest na tyle dobrze zrobiony, że jestem w stanie im wybaczyć.

  91. Nikodemsky
    21:02 22.08.2017
    Nikodemsky

    Pamiętam serial i wspominam go bardzo dobrze – było to naprawdę kostiumowe arcydzieło, gdzie jedynie można było się uczepić do wieku księżniczki oraz fabularnie było również naprawdę bardzo interesująco. Intryg nie brakowało, brutalności oraz klimatu na pęczki i była spora satysfakcja z oglądania. Nie sięgnąłem nigdy po powieść ale jak mniemam musiał być to naprawdę jakościowy twór, skoro wykorzystuje się go na różne sposoby do dzisiaj.

    Szczerze mówiąc byłem zaskoczony widząc, że pojawi się gra o tym tytule i zapewne gdyby wyszła spod warsztatu Telltale, to olałbym kompletnie temat ale w tym przypadku widzę, że faktycznie być może warto będzie sięgnąć po tytuł(jak wydadzą wszystkie 3 odcinki, nienawidzę czekać na wydawanie następnych – irytowało mnie to na potęgę w grach Telltale).

  92. Nikodemsky
    15:59 18.08.2017
    Nikodemsky

    Oczywiście! Mam znajomych, którzy są grubo po 30 i nadal rozmawiamy o grach – choć częściej o unikalnych tytułach typu Hellblade. Natomiast z rówieśnikami(mam 27 lat, nie będę ukrywać) rozmawiam właśnie częściej o grach akcji, w tym HnSach.

    Prawdą jest, że z wiekiem wymaga się czegoś więcej od gier i sam już bardzo mocno przebieram w tym, co w ogóle ruszę ale osobiście lubię się odstresować klepając moby w POE 🙂

  93. Nikodemsky
    13:08 18.08.2017
    Nikodemsky

    D3 akurat bym tutaj nie wciskał do porównań – to zupełnie inna jakość produktu(słabsza imo, nie umywa się do POE, czy D2).

    Sam POE fabularnie faktycznie jest mroczniejszy, krwawy i bardziej bezwzględny ale nie jest ona na tyle interesująca, aby była powodem do rozmowy ze znajomymi, czy była filarem dla graczy typu RolePlay. Mnie osobiście nie poruszyła jakoś specjalnie – mówię zarówno przed jak i po dodatku Fall of Oriath.

    Wracając jednak do tematu – ponownie nie chodzi o odbijanie bazy graczy POE, czy jakiejkolwiek innej gry tego typu na rynku, nie oszukujmy się – remaster D2 będzie bardziej ciekawostką, aniżeli jakościowym produktem na następne prawie dwie dekady; chodzi tutaj o powrót do Tristram na kilkanaście-kilkadziesiąt godzin w odświeżonej oprawie i ożywieniu BN D2 przynajmniej do pewnego stopnia.

  94. Nikodemsky
    01:34 18.08.2017
    Nikodemsky

    Imho nie chodzi już tyle o odbijanie bazy graczy z POE, co zatrzymanie odpływu weteranów D2 do POE – tych jest naprawdę sporo i czują się w POE jak ryba w wodzie(w większości przypadków). Nie wchodziłem dawno na BN D2 ale wyobrażam sobie, że nie jest to tak żywe miejsce jak bywało kiedyś.

    POE oferuje masę możliwości, rozbudowaną mechanikę, racjonalne podejście rozwoju gry, świeży content i wiele więcej ale D2 to nadal sentyment i symbol, którego wielu się wiernie trzyma.

  95. Nikodemsky
    22:26 17.08.2017
    Nikodemsky

    Osobiście jestem przekonany, że Blizzard pracuje za kulisami nad D2 Remaster.

    Why?

    1. StarCraft 1 Remaster to “przetarcie szlaku” – tutaj o wiele łatwiej o zremasterowanie, ponieważ nie ma tak wielu różnych tekstur oraz nie trzeba specjalnie zagłębiać się w mechanikę gry przy zmianie rozdzielczości, ponieważ AI i tak działa niezależnie. Doskonały ruch PR z wydaniem klasycznego SC1/BR w wersji darmowej jako zajawki do remastera, który pojawi się niedługo i bagatela za 15€, co jest naprawdę niewielką kwotą nawet jak na nasze polskie standardy ale nie o tym. Ożywiają fanowską niszę uczepioną przy klasyku(nie wszyscy z jedynki przeszli na drugą część, tj. w kwestii rozgrywek BN) – zarabiają przy tym oraz badają rynek pod następne “odświeżki”.

    2. D2 nie jest po prostu czymś, z czym można wyjść i ryknąć “damy wam za chwilę remaster!” – jest to naprawdę masa, dosłownie setki tekstur, modyfikacja mechaniki gry pod nowe rozdzielczości(Mob AI było zależne od wielkości ekranu roboczego – zarówno w pierwszej części, jak i drugiej) i zapewne prac, których nie da się na chwilę obecną rozplanować w grafiku z konkretną datą. Teasery są fajne ale hype z czasem się wypala. Grają bezpiecznie.

    3. Zero słowa o możliwym remasterze jedynki – istnieją już trzy, potężne modyfikacje(Beelzebub/Tchernobog/The Hell 2), które “wyprzedzają” faktyczny remaster w pierwotnym znaczeniu(może oprócz tekstur, do tego nikt specjalnie nie chce się zabierać), więc nie ma specjalnie sensu się zagrzebywać w starym silniku i go przepisywać – dają “posmak” klasycznego D1 w nowym poziomie D3, żeby połechtać ego fanów i mogą spokojnie przesunąć D2 na pierwszy plan.

    4. Rynek Online Hack & Slash – nie oszukujmy się, D2 jest swoistym rodzajem pioniera w tej kategorii. Problemem jest jednak to, że staje się już leciwy i nawet najbardziej zagorzali fani serii powoli odchodzą, bo w zasadzie nic ich nie trzyma przy grze. Gry takie jak Path of Exile oferują obecnie o wiele więcej i są na sprawiedliwych warunkach. Lost Ark za rogiem… nie zwiastuje to nic dobrego dla D2, który od lat nie oferował nic nowego oprócz pojedynczego patcha. Remaster D2 byłoby wskrzeszeniem Battleneta D2 – mogliby również zaoferować do tego nowy content(choć osobiście niespecjalnie za tym optuję) i tym samym przyciągnąć starych fanów jak i nowych graczy. D2 miał w sobie “to coś”, co przyciągało na setki godzin.

    Oczywiście to tylko moje spekulacje ale lubię sobie to tłumaczyć właśnie w ten sposób 🙂

  96. Nikodemsky
    20:19 17.08.2017
    Nikodemsky

    Darkwood już kilka lat w produkcji i jest to produkt przeznaczony chyba nawet dla bardziej hardkorowych fanów survivali ale jest to na pewno gra bardzo unikalna w pozytywnym tego słowa znaczeniu i warta uwagi. Twórcy również z głową na karku. Szkoda tylko, że premiera obyła się bez większego echa.

  97. Nikodemsky
    15:27 17.08.2017
    Nikodemsky

    Nie sądzę, aby Deep Silver przejmował jakiekolwiek zobowiązania względem wspierających na KS. Wyda, jak będzie miał co wydać. Jeśli gra się nie pojawi, to widły i pochodnie kierować w stronę Ys Net.

  98. Nikodemsky
    02:01 11.08.2017
    Nikodemsky

    2. Lawbreakers od samego czasu celował w konkretną niszę i jawnie mówiło się o tym, że nie będzie to gra dla wszystkich. Zdziwiłbyś się jak wielu ludzi miałoby ochotę zagrać w LB – tj. gdyby faktycznie wiedzieli, że w ogóle gra istnieje lub wyszła z bety.

    Slogany o których wspominasz to tylko hasła reklamowe. Niekoniecznie przekonywujące ale pasujące do ogólnego settingu i rozgrywki.

    I na koniec – wyliczcie sobie tak mniej więcej średnią viewsów na kanale yt LB – wyjdzie wam cała baza graczy. I to pewnie z dużą przesadą.

    Ciężko mi brać na poważnie ludzi, którzy piszą w ten sposób.

  99. Nikodemsky
    15:07 10.08.2017
    Nikodemsky

    Gra się naprawdę fajnie w wersję pecetową ale nie jest to tytuł, który sam od siebie przyciągnie wiarę. Imho zawiódł tutaj marketing – darmowe bety(bardzo krótkie swoją drogą) to było naprawdę zbyt mało, o grze powinno być wszędzie głośno i release powinien być z przytupem.

    30 euro to nie jest spora kwota ale na tyle duża, żeby móc się już zastanowić – nie wiem jak inni ale ja poczekam sobie do większej promocji.

  100. Nikodemsky
    21:04 27.07.2017
    Nikodemsky

    4 Sierpnia pojawi się największe dotychczas rozszerzenie do Path of Exile – The Fall of Oriath, zawierające aż 6 nowych aktów, plus nowe skille, itemy itd. Myślę, że jest to również wiadomość warta wspomnienia 🙂

  101. Nikodemsky
    20:35 24.07.2017
    Nikodemsky

    Myślę, że autor video chciał po prostu “wszystkim zrobić dobrze”. Wiedźmin 3 nie miał jako tako otwartego świata w sensie jednej całości, tylko był podział na regiony. Bardzo duże jakby nie było ale nie wiem, czy to faktycznie można nazwać otwartym światem tak samo jak w przypadku far cry, czy seriach TES? Minecraft to w ogóle nie rozumiem co tam robi.

    Drugim problemem jest faktycznie to ile z danej mapy jest dostępne – czyli jeśli mapa jest otoczona morzem lub górami, po których nie można się poruszać i nie są żywą częścią świata, to chyba zaznaczanie całej mapy razem z nimi nie jest do końca ok. Fajnie to było całkiem rozwiązane w przypadku trzeciego wieśka na wyspach Skellige – masa punktów orientacyjnych i lootu do wzięcia na morzu. Mnie osobiście nie chciało się za wszystkim ganiać ale przecież jest wielu, których musi opędzlować każdy dostępny kawałek mapy.

    Jest jeszcze wiele innych kwestii, które trzeba by było omówić przy takich porównaniach ale chyba szkoda strzępić sobie języka, skoro i tak jest to po prostu wpis z krótką opisówką i filmikiem.

  102. Nikodemsky
    11:33 14.07.2017
    Nikodemsky

    Zastanawiało mnie dlaczego w jednej z najnowszych łatek zdjęli Denuvo – to by było chyba to.

  103. Nikodemsky
    11:45 13.07.2017
    Nikodemsky

    Ubisoft miewa naprawdę fajne pomysły ale ich problemem jest to, że naprawdę na siłę próbują doić markę M&M. Zresztą nie tylko ale w temacie mowa o konkretnym tytule.

  104. Nikodemsky
    12:02 11.07.2017
    Nikodemsky

    oj oj od Marco Polo zdala proszę! Bardzo fajny serial z dużym budżetem.

    Reszty nie znam. Tylko słyszałem, że Iron Fist to porażka.

  105. Nikodemsky
    21:07 10.07.2017
    Nikodemsky

    Castlevania jako amerykańska animacja zdaje egzamin ale ogólnie jako serial nic specjalnego. Szczerze mówiąc jestem zdziwiony, że tak przeciętny scenariusz wyszedł spod Netflixa.

  106. Nikodemsky
    12:00 10.07.2017
    Nikodemsky

    W Titanfalla 2 gra się naprawdę fajnie i przesiadka z pierwszej części jest bezbolesna ale druga część choruje na bardzo poważny problem – równie spartaczony matchmaking, co jedynka.

    Związek to ma o tyle, że faktycznie przesiadający się gracze poczują się jak w domu, a nowi niestety długo nie zabawią, także nawet origin access wiele nie wyratuje gry, która przez idiotyczny plan wydawniczy wymiera od jej premiery.

  107. Nikodemsky
    12:46 05.07.2017
    Nikodemsky

    Szczerze to nie jestem przekonany, że Square kiwnie palcem. Why? Głośna sprawa portu FF XIII, który doczekał się jedynie pojedynczej łatki na odczepne i od tego czasu kompletnie zapomnieli o swojej grze. Mówię oczywiście o pierwszej części trylogii.

    Square wydaje fajne gry ale podejście do klienta u nich leży.

  108. Nikodemsky
    23:53 03.07.2017
    Nikodemsky

    Myślałem faktycznie o nowszych grach, mój błąd. Nie mniej jest to raczej niemożliwe z prostego względu – OSy konsolowe nie posiadają odpowiednik bibliotek jako podstaw pod jakiekolwiek dodatkowe oprogramowanie typu emulator. Także nawet jeśli posiadałyby moc obliczeniową(w co nie wątpię, do starszych tytułów mogą mieć), to jest raczej niemożliwe do zaprogramowania. Także argument sam w sobie z technicznego punktu widzenia jest prawidłowy :3

    Piec z poczciwym dwurdzeniowcem(mowa o pierwszych generacjach), 2GB ramu i nie-zintegrowaną kartą graficzną jest w stanie pociągnąć(grywalnie, bez bajerów) mniej wymagające gry z PS2, a już w ogóle 2D. Oczywiście możemy zapomnieć tu o takim Shadow of Colossus(który i tak jest cholernie ciężki do prawidłowego uruchomienia nawet na mocnym sprzęcie), czy FFXII w stałych 35 klatkach. Nie mniej była to hipotetyczna sytuacja i być może nie tak mocne jako argument, to jednak warte przemyślenia w przypadku, gdy faktycznie jesteśmy w stanie bezproblemowo emulować konsolę na swoim sprzęcie.

  109. Nikodemsky
    21:55 03.07.2017
    Nikodemsky

    Odsprzedawać nie możesz produktów cyfrowych lub tych, które są objęte odpowiednią licencją lub/i kluczem aktywacyjnym. Pudełkowe gry bez kluczy aktywacyjnych możesz odsprzedawać do woli i nikt ci nic nie zrobi.

    Dwa – gry na PC emuluje się na linuxie. Słowo klucz “wine”. Platforma ta sama ale system operacyjny inny.

    Trzy – gier na PC nie uruchomisz na konsoli, bo żadna by tego nie pociągnęła, a przynajmniej nie w “grywalnym” stanie.

    Cztery – dajmy na to posiadasz konsolę PS2, nagle pada laser i dowiadujesz się, że zamiast kupna nowego lasera możesz po prostu odpalić emulator, zgrać bios, włożyć płytę i grać na PC. Ba! Nawet pad podłączysz z odpowiednią przejściówką(za bagatela 5zł). Są osoby, które w tym przypadku faktycznie pójdą wymienić laser lub kupić konsolę na nową ale znakomita część ludzi po prostu skorzysta z emulatora i będzie się zastanawiać później dlaczego nie zrobili tego wcześniej 🙂

  110. Nikodemsky
    18:38 03.07.2017
    Nikodemsky

    Przez samych twórców emulatorów. Wystarczy cofnąć się nieco wstecz do momentu, w którym to RPCS3 nie potrafił odpalić pojedynczej gry i był na etapie produkcji – twórca wspominał, żeby nie przesyłać mu żadnych kodów źródłowych, ani niczego, co pochodzi bezpośrednio z konsoli PS3, bo i tak nie ma zamiaru tego wykorzystywać do tworzenia emulatora. Wszystko ma być zgodne z “etyką” grzecznego programisty. Stworzenie emulatora to setki godzin pracy – żaden programista nie zaczynałby pracy przy takim projekcie wiedząc o prawnych przeciwwskazaniach.

    Tym razem zostala przytoczona wypowiedz prawnika, ktory zajmuje sie tematem gier wideo.
    – prawnicy lubią często mówić o tym, czego normalny człowiek boi się zakwestionować.

    Cytuję innego prawnika Pana Dereka Bambauera(aw.arizona.edu/derek-bambauer):
    Emulators are legal to download and use, however, sharing copyrighted ROMs online is illegal. There is no legal precedent for ripping and downloading ROMs for games you own, though an argument could be made for fair use.
    – więc jak widzisz każdy mówi jak mu wygodnie.

    Właściciele strony ePSXe wprost mówią, że biosów nie udostępniają, bo nie mogą:
    http://www.epsxe.com/files/ePSXe_FAQ.txt
    – info znajdziesz pod koniec pliku. Niestety piszą gdzie ewentualnie można takowe znaleźć i to już jest “brzydkie” ale legalna strona projektu jest utrzymana.

    PCSX2:
    pcsx2.net/getting-started.html
    – w jasny sposób wyjaśniają, że bios i grę należy mieć swoje. Na stronie są poradniki jak można ściągnąć bios z własnej konsoli. Dodatkowo NIE MA potrzeby robienia obrazu gry – można grać z oryginalnego nośnika.

    PCGamer wprost proponuje wykorzystanie emulatora:
    http://www.pcgamer.com/why-you-should-play-your-ps2-classics-on-pc-not-ps4/

    Także jak widzisz tutaj chodzi o zwykłą stronniczość, a nie o kwestie piractwa.

  111. Nikodemsky
    16:57 03.07.2017
    Nikodemsky

    Widuję okazjonalnie ale to faktycznie w prawidłowym kontekście, tutaj wygląda to inaczej. Emulatory jako narzędzia same w sobie są dopiero nielegalne, kiedy zaciągają kod źródłowy danej platformy(np. cracki, które emulują steama – nie jest to platforma ale zawiera zmodyfikowany kod źródłowy apklikacji) ale jeśli chodzi o te do emulowania gier, takie jak ePSXe, PCSX2, czy RPCS3, to nie ma mowy o nielegalności “samej w sobie”. Często w FAQ są zawierane istotne informacje na temat legalnego użytkowania.

    Autorzy każdej z nich wspominają wprost – musisz mieć swoją konsolę i z niej musisz zgrać bios, to raz. Dwa – musisz mieć oryginał gry i stworzyć z niej obraz, to dwa. Oba są traktowane jako kopie zapasowe – nie jako “piraty”. Nikt nie będzie pilnował, czy ktoś pobiera z sieci udostępniane romy biosów, czy obrazy gier – przed tym nie można się w żaden sposób uchronić(i tym bardziej emulator nie ma na to wpływu).

  112. Nikodemsky
    16:00 03.07.2017
    Nikodemsky

    Red Dead Redemption można już emulować na pececie. Tylko właściwie po co?
    – po to, żeby nie kupować specjalnie konsoli dla jednego exclusive’a.

    Kwestia emulacji była wyjaśniana wiele razy przy emulatorach do PSXa i PS2 – bios musisz mieć swój(zgrany z konsoli) oraz oryginał gry, z którego tworzysz obraz – co w tym nielegalnego? Nie rozdrabniajmy się do dyskusji typu, że ktoś tworzy “potencjalnie nielegalne” narzędzia. To nie jest broń palna, żaden master-key, czy generator pinów do kart kredytowych – mówimy tutaj o emulatorze, który “pozwala” zagrać w dany tytuł na innej platformie, niż domyślna.

    Nie sądzę, aby twórcy RPCS3 musieli się czegokolwiek obawiać – oni przystosowują narzędzie pod uruchomienie tej gry, w samym emulatorze przecież nie zamieszczają żadnego jej kodu źródłowego.

  113. Nikodemsky
    11:34 30.06.2017
    Nikodemsky

    Znowu bez lightboxa. Brzydko Panowie. Tego typu rzeczy można rozwiązać skryptami before/after i efekt jest o wiele lepszy.

    Wracając do tematu – wygląda naprawdę fajnie i mam głęboką nadzieję, że kiedyś wyjdzie port na PC. 3 część crasha nadal zajmuje specjalne miejsce w moim sercu gracza.

  114. Nikodemsky
    15:38 28.06.2017
    Nikodemsky

    Cursed Treasure 1 i 2 – całkiem młode gry, aczkolwiek uwielbiałem pogrywać w wolnych chwilach w pracy 🙂

  115. Nikodemsky
    17:58 22.06.2017
    Nikodemsky

    Pomyśleć, że na dysku jednego z fanów leży gotowy do grania, na pewno całkiem nieźle zrobiony remaster RE2 i teraz przyjdzie nam czekać Bóg wie ile na projekt, który będzie chyba jednym z najtrudniejszych zadań Capcomu od lat. Nie mówię, że nie dadzą rady ale mam nadzieję, że sprostają oczekiwaniom, RE2 jest moją ulubioną częścią, zresztą podobnie jest w przypadku tysięcy innych fanów.

  116. Nikodemsky
    15:11 19.06.2017
    Nikodemsky

    Mnie się bardzo podobała i pierwsza i druga część ale to jest zwykły skok na hajs. Wystarczy sobie przypomnieć jakie jaja były z Vendetta Curse of Raven’s Cry, Topware nie nie jest zainteresowany prawidłowym podejściem do klienta.

  117. Nikodemsky
    13:07 18.06.2017
    Nikodemsky

    Kotaku albo jakiś inny, podobny serwis wyjaśniał dokładniej sprawę. Chodziło o zalew modyfikacji wpływających na zabezpieczenia gry, które ostatnio się pojawiały, oczywiście tworzone na bazie OpenIV i dlatego też decyzja była nagła.

    Nie mniej głupia i nieprzemyślana decyzja – społeczność modderska zawsze była naprawdę mocno przywiązana do świata GTA, a Take-two podciął jej filar bez kontaktu ze społecznością i chęci znalezienia kompromisu, więc negatywny wydźwięk jak najbardziej na miejscu.

    PS. Sprawa wisi od kilku dni, dość późno wyszło od was info 🙂

  118. Nikodemsky
    17:17 16.06.2017
    Nikodemsky

    Cóż, dla odmiany mogliby zrobić TESa, którego faktycznie ukończą i załatają do końca. W pewnym sensie byłoby to dla nich nowe wyzwanie 🙂

  119. Nikodemsky
    14:58 14.06.2017
    Nikodemsky

    To zupełnie inne kategorie 2D. W The Last Night mamy przykład naprawdę dobrego pixela arta, którego dzisiaj szukać ze świecą w ręku(po prostu była taka moda i gier pojawiało się na pęczki, niekoniecznie dobrych), a Ori to ręcznie tworzone tła i animacje. Oba wymagają niebywałego talentu(oczywiście mowa o jakościowych efektach) ale porównywanie obu jest zwyczajnie niesprawiedliwe, bo oprócz tego, że jest to grafika dwuwymiarowa to ma ze sobą niewiele wspólnego. Nie mówimy tutaj nawet o przeskoku w czasie, tylko produkcie, który od zera był tworzony z zamysłem stworzenia jakościowego pixel arta, który ma poruszyć odbiorcę.

    Nie chodzi tutaj o to, aby zachwycać się na siłę ale docenić kunszt. Jeśli śledzi się na bieżąco rynek gier to ma się naprawdę dobre porównanie – jeśli nie, no to cóż… od nikogo się tego nie wymaga.

    Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.

  120. Nikodemsky
    12:14 14.06.2017
    Nikodemsky

    Jednak The Last Night zasłużył na oddzielny wpis, jestem normalnie z was dumny 🙂

  121. Nikodemsky
    20:29 13.06.2017
    Nikodemsky

    Moze i dayz wyjdzie z early access? :^)
    – na cuda bym nie liczył. DayZ już obrosło mianem legendy we wczesnym dostępie i w takowym zapewne ma zamiar zostać 🙂

  122. Nikodemsky
    01:36 13.06.2017
    Nikodemsky

    Szczerze The Last Night powinien zasłużyć na oddzielny wpis – tak pięknego pixelarta już dawno nie było(mnie już kompletnie znudził ale widząc ten trailer mam jeszcze nadzieję) i do tego w tak doskonałym klimacie. Oby tylko gra jeszcze dostała więcej dobrego soundtracka.

  123. Nikodemsky
    01:18 13.06.2017
    Nikodemsky

    Za Ubisoftem nie przepadam ale serię Far Cry sobie cenię. Miły powrót do czasów współczesnych i jeszcze więcej brutalności.

    PS. Poprawcie datę – chyba chodzi o luty 2018 🙂

  124. Nikodemsky
    01:04 13.06.2017
    Nikodemsky

    Damn. Dawno mnie tak nie urzekł (nie)zwykły trailer. Również na takie coś chętnie wybrałbym się do kina. Oby tylko gra dotrzymała tempa.

  125. Nikodemsky
    22:51 12.06.2017
    Nikodemsky

    To jest doskonała wiadomość i w ogóle się tego nie spodziewałem(srsly). Żeby tylko zostawili Lan w multiplayerze i wszystko będzie grało.

  126. Nikodemsky
    21:38 12.06.2017
    Nikodemsky

    Jak długo żyję, to nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek producent “pomagał” modderom w stworzeniu konkretnego moda/narzędzia etc. Bethesda wydała creation kit i według nich odklepali swoją robotę, reszta to potencjalny pasywny zysk, jeśli w żaden sposób nie przekłada się to na “bezpośredni” zysk, to nawet nie zaprzątają sobie tym głowy.

    Niestety na producentów nie można spoglądać na kogoś, kto działa w kategoriach logicznego działania z punktu widzenia klientów, ponieważ to, czy posłuchają głosu rozsądku zależy od zbyt wielu czynników wewnętrznych danej firmy i zazwyczaj nikt nawet o tym nie myśli, bo okres największej sprzedaży dawno się skończył.

    SKSE64 to kupa roboty i czasu z tego, co słyszałem. W ogóle jest to jeszcze w aktywnym rozwoju?

  127. Nikodemsky
    00:23 12.06.2017
    Nikodemsky

    Wypas. Pytanie tylko ile będzie faktycznie gameplaya – dwie poprzednie części były bardzo krótkie.

  128. Nikodemsky
    18:27 08.06.2017
    Nikodemsky

    To chyba już najwyższy czas, żeby BioWare zostawiło w świętym spokoju RPGi i niech się bawią w jakieś mniejsze tytuły, bo w duże nie potrafią i tylko szkalują nazwę firmy. Może randkowe, gdzie gracz będzie mógł zarywać do wszystkiego, co się rusza? LGBT byliby wręcz zachwyceni.

  129. Nikodemsky
    17:07 08.06.2017
    Nikodemsky

    Byłbym zawiedziony DLCkiem do Preya, jeśli nie byłoby to jakieś naprawdę potężne rozszerzenie. Koniec gry jest bardzo mało satysfakcjonujący i kompletnie nie czuć punktu kulminacyjnego. Gdyby dorzucili do tego jakieś małe DLC(ala ktoś, gdzieś na statku robił projekt na boku) to czym by się to różniło względem subquestów? Imho grę powinni pozostawić w spokoju, tylko ją bardziej połatać, bo błędów nadal sporo.

    Zaskoczeniem byłoby coś w kategorii TES ale patrząc na to, że niedawno wydali enchanced edition do Skyrima, to pewnie nie ma co się szybko spodziewać nowinek w tym temacie.

    Osobiście ucieszyłbym się na wieść o portach FFXIII remastered lub XV na PC ale to pewnie pojawi się kiedyś później znikąd, aniżeli duża zapowiedź na E3.

    Tak poza tym, to czekam na niespodzianki – w zeszłym roku było ich sporo, jeśli dobrze pamiętam.

  130. Nikodemsky
    12:49 07.06.2017
    Nikodemsky

    Nie miała kompletnie sensu… nie wiem kto sobie ubzdurał, że angarowie “postrzegają płeć w dość płynnych kategoriach”, w ogóle nie odniosłem takiego wrażenia, sprawiali bardziej wrażenie klasycznego postrzegania związków i parzyli się jak króliki.

    Jaal w połączeniu z Peebe w czasie eksploracji Nomadem to była kupa śmiechu i zabawy, naprawdę polubiłem obie postacie ze względu na bardzo “naturalną” interakcję pomiędzy sobą – nie wyobrażam sobie jakby to mogło wyglądać, gdyby Jaal puszczał oczko do Rydera tak jak Gil… oczywiście tak być nie musi i mogłoby to się ograniczać do opcjonalnych wyborów dialogowych tylko pytanie – po co?

    Gra posiada kupę błędów, do dziś zdaje się nikt nie poprawił wycieków z pamięci, NPC nadal mają apatyczne wyrazy twarzy oraz są po prostu “brzydcy” i jest masa innych rzeczy, które można wypominać Andromedzie ale Bioware oczywiście idzie na łatwiznę i próbuje udobruchać LGBT.

    Nie mam nic do związków homoseksualnych w grach itd. ale komuś powinno być wstyd, że zamiast grę poprawiać, to starają się ją “łatać” zmianą wizerunku czegoś, co nawet nie było w pierwotnym zarysie.

  131. Nikodemsky
    22:46 30.05.2017
    Nikodemsky

    TH nie wyobrażam sobie obecnie inaczej, niż średniaka bez pomysłu – gra na owe czasy była fajna ale do dzisiaj pojawiło się tyle różnych gier “od zarządzania”, że nie wiem, czy nadal dawałoby frajdę. Warto tutaj wspomnieć o projekcie CorsixTH, który daje tej grze nowe życie i w zasadzie mnie tyle wystarczyło.

    Populousem, czy dobrze zrobionym Black & White również bym nie pogardził…

  132. Nikodemsky
    16:51 29.05.2017
    Nikodemsky

    Cóż, puste zapewnienia dla PR i tyle. Mnie tam cieszy SC remastered, tym mnie udobruchali na jakiś czas :3

  133. Nikodemsky
    22:39 25.05.2017
    Nikodemsky

    Odpowiednio skonstruowane zdanie brzmiałoby:
    *Póki co, tylko wersji pecetowej, choć jedynka trafiła też na konsole.*
    – wiem, jestem czepialski.

  134. Nikodemsky
    20:20 25.05.2017
    Nikodemsky

    Wipeout zawsze miał dobry soundtrack – choć tutaj imho kilka kawałków niekoniecznie pasuje.

    PS. Akapit z divinity:
    Póki co, tylko wersji pecetowej choć jedynka trafiła też na konsola.
    – dobrze, że trafić na konsola, choć bardziej czekać na druga wersja pecet. Warto byłoby to poprawić 🙂

  135. Nikodemsky
    19:14 24.05.2017
    Nikodemsky

    Takie komedie są od początku istnienia WoTa na rynku i niewiele się w tej kwestii zmieniło. Kiedyś oburzało, później bawiło a teraz to po prostu norma. Niestety PR u naszych wschodnich sąsiadów kompletnie leży i raczej nigdy nie wstanie, taka mentalność i myślą, że nadal mogą straszyć ludzi cenzurą nawet za granicami kraju 🙂

    Dom1n rozpisał na blogu szczegółowo całą sytuację – szambo wybiło o tyle mocno, że w sprawę zaangażowało się kilku innych youtuberów, w tym MightyJingles.

  136. Nikodemsky
    19:52 22.05.2017
    Nikodemsky

    Trailer był naprawdę zachęcający i klimatyczny, uwielbiam klimaty Grim Dark i Dark Fantasy – może tym razem właśnie gra powinna być Walking Simulatorem i robienie z niej na siłę FPSa było złym pomysłem.

  137. Nikodemsky
    15:39 16.05.2017
    Nikodemsky

    Generalnie uważałem Minecrafta zawsze za jakąś voxelową abstrakcję nadającą się tylko dla rozbestwionych dzieciaków ale jest to pierwszy poważny argument, który przekonał mnie, że tak wcale być nie musi.

    Jestem jak najbardziej za projektem i gratuluję pomysłu samemu Panu Stuartowi – początki na pewno nie były łatwe, zapewne w procesie rekrutacji też próbują dostać się nie tylko osoby faktycznie tego potrzebujące.

    Życzę jak najlepiej Panu Stuartowi i aby serwer rozświetlił trochę rzeczywistość ludzi dotkniętych autyzmem, bo życie dało im już dostatecznego kopa.

  138. Nikodemsky
    13:53 12.05.2017
    Nikodemsky

    Kompletnie nie trawie PewdiePie’a, także filmik z jego udziałem raczej sobie daruję.

    Próbowałem kiedyś swoich sił w Tibii ale kompletnie mi nie podeszło – jeśli chodzi o pixelowe RPGi tego typu, to wolę wersje single player, są bardziej klimatyczne.

    Jeśli chodzi o pozytywne emocje, adrenaline i całą resztę – to wszystko towarzyszyło również w UO; PvP faktycznie wymagało umiejętności i odpowiedniego zrozumienia zasad, nadmierny PK dawał status mordercy(tzw. “red” – można było tłuc gości w mieście, gdzie dla “normalnych” graczy obowiązywała ochrona, jednak mocniejszych graczy nikt się nie ważył dotykać chyba, że był to okazjonalny duel). Crafting również potrafił zabierać kilka godzin dziennie na zbieraniu materiałów, wypełnianiu zleceń od NPC itd. tak naprawdę o samym UO można by rozpisać naprawdę obszerny artykuł, jako iż uniwersum Ultimy swoje początki miało jeszcze w latach 80-tych i historia jest tak bogata, że można by z tego również napisać kilka-kilkanaście naprawdę grubych powieści.

    Mnie UO zabrało dobre 7 lat z życia i faktycznie w wielu momentach potrafiła zastąpić realne życie ale cóż… w samym realnym życiu niestety się to negatywnie odbijało. Tak naprawdę każde dobre MMO działa w ten sposób.

    Potem była jeszcze Atlantica Online, która również nadmiarem możliwości również potrafiła zastąpić “realne życie” choć też wiele rzeczy składało się na ostry grind w odróżnieniu od UO, w którym tak naprawdę jeśli się chciało, to nie trzeba było nawet ubić jednego moba, żeby się dobrze bawić – coś, za co naprawdę się kochało grę.

    Nie mówię, że Tibia jest słaba – mnie po prostu nigdy nie oczarowała.

  139. Nikodemsky
    18:50 11.05.2017
    Nikodemsky

    Pierwszy być może milczał, ponieważ nie znajduje się tam nic faktycznie istotnego do pokazania albo ktoś go ładnie o to poprosił. Drugi zaś… cóż, zapewne znalazło by się kilka epitetów ale lubię myśleć, że karma wraca.

    Ciekawe, że do tak rozbudowanego MMO jak Ultima Online, gdzie zrozumienie mechaniki niektórych mechanizmów wymagało miesięcy, nie raz lat testów doczekały się darmowych poradników i bez problemu można znaleźć wszelkie informacje w sieci odnośnie tajemnic itd. tak natomiast czytając o Tibii zawsze człowieka łapie rozczarowanie… ja przynajmniej mam miłe wspomnienia z UO i poznało się wielu naprawdę fajnych ludzi, ciekaw natomiast jestem, czy “tibijczycy” mogą powiedzieć to samo.

  140. Nikodemsky
    09:53 11.05.2017
    Nikodemsky

    To dobrze. Andromeda mimo wszystko jest naprawdę dobrą grą(choć groteskowe twarze, mimika, dziesiątki bugów i braki w optymalizacji irytują po dziś dzień) ale zabrakło jej sporo czasu na dopracowanie, dobre kilka miesięcy… Dragon Age jak i Mass Effect powinny na chwilę odejść na bok, dopóki ktoś nie będzie miał dobrego pomysłu na następne części.

  141. Nikodemsky
    18:49 10.05.2017
    Nikodemsky

    Tylko mnie irytuje, że typ biega w grubej kurtce i kalesonach podczas gdy na dworze piź… mocno wieje?

    Tak na poważniej, to idea bardzo fajna ale ZNOWU ta cukierkowa grafika, interfejs przypomina tabletowe twory i nawet prasówka nie jest porządnie zrobiona, bo widać, że nie ma prawidłowo zaimplementowanego polskiego fonta. Tak, wiem “to przecież beta” – przypominam, że apatyczne twarze w Andromedzie też zachowały się z bety po dziś dzień ;p

    Ogólnie przypomina typowego średniaka i szczerze mówiąc z tego, co widziałem, to nie umywa się do TWOM, które miało niepowtarzalny klimat i możliwości, które podsycały imersję – Impact Winter to tytuł, o którym za rok nikt nie będzie pamiętał.

  142. Nikodemsky
    10:44 10.05.2017
    Nikodemsky

    No i to już wygląda obiecująco – będzie miało fabułę, bo oparte na kampaniach, hektolitry krwi i brutalność są jak najbardziej na miejscu, no i kto nie lubi wikingów?

  143. Nikodemsky
    16:52 09.05.2017
    Nikodemsky

    Maciej ma w tym przypadku rację – DI i DL to są dwie, zupełnie odrębne gry mimo, że są dziełem tego samego studia. Ciężko nie dopatrywać się tutaj inspiracji ale na tym właściwie koniec powiązań pomiędzy tymi grami(no i zombie… ale to chyba oczywiste) – w DL praktycznie w ogóle nie czuć ducha Dead Island – parkour, system walki i generalny “feel” z rozgrywki to dopiero początek.

    Faburalnie DI jest kliszowy do granic możliwości, podczas gdy DL rozwija się tak naprawdę dopiero w dodatku The Following, który tłumaczy istotę plagi i daje mocnego moralniaka w pewnym momencie(jest to taki mały spoiler ale cóż…) – poza tym czuć tutaj duszę twórców i brak jakichś odgórnych granic wydawcy, przez co DI wydawał się płytki.

    Podlinkowałbym własną reckę do DL ale jako iż jest to serwis w pewnym sensie konkurencyjny, to nie wiem, czy byłoby to “fair”.

  144. Nikodemsky
    14:31 09.05.2017
    Nikodemsky

    Przez chwilę miałem nadzieję, że wiadomo coś nowego ale wpis to chyba tylko wolne przemyślenia z tego, co widzę.

    Deep Silver na pewno ponosi winę w dużej mierze za problemy z marką – nie potrafili się dogadać na tyle z techlandem, żeby ten wydał stosowny patch do remasterowanej wersji ASAP, zamiast tego pojawił się prawie pół roku później(goo.gl/0XYh0F), który i tak nie poprawił wszystkiego. Winię trochę techland ale podejrzewam, że DS niczego nie ułatwiał.

    Dead Island to ugruntowana marka, która potrzebuje po prostu dobrego planu – nie oszukujmy się, takowy po prostu nigdy nie istniał. Inaczej nie słyszelibyśmy o zmianie developera; tak naprawdę to też nie wiadomo, czy Sumo Digital też stanie na wysokości zadania – nie mają oni jakiejś bogatej historii.

    Fajnie byłoby kiedyś zagrać w DI2 ale szczerze, to czekam bardziej na Dying Light 2, jeśli kiedykolwiek się pojawi.

  145. Nikodemsky
    13:53 07.05.2017
    Nikodemsky

    Ja czekam. Uniwersum TWD jest ciekawe i można je wykorzystać na wiele sposobów – ofc również nie lubię przesunięcia dat ale jeśli faktycznie ma to wpłynąć na jakość gry, to jestem jak najbardziej za. Oby tylko nie wyglądało jak gra sprzed dekady.

  146. Nikodemsky
    23:24 06.05.2017
    Nikodemsky

    NDA zawsze są bardzo restrykcyjne – często dostaje się na różne alphy/bety i klauzula poufności jest bardzo szczegółowo opisana wszędzie. Na ogół wiele jestem w stanie zrozumieć ale najbardziej irytuje mnie zawsze punkt mówiący o tym, że nawet nie wolno wspominać, że do bety się dostało.

    Polygamia na pewno dostała zielone światło – jest to jeden z największych, polskich serwisów o grach, więc raczej nie musieli długo prosić. Ostatnio w podobny sposób prosiłem o możliwość opisania Armored Warfare jak jeszcze była w fazie zamkniętej bety(niecałe dwa lata temu) i udało mi się uprosić ale artykuł musiałem tak “uogólnić”, że w zasadzie nie było zbyt wielkiego sensu jego pisania – bo pisałem w zasadzie o tym, co publicznie było wiadome + kilka zrzutów, które też musiały przejść przez cenzurę. O wiele wygodniej pisze się np. o grach ze wczesnego dostępu na Steam, gdzie dostaje się za darmo kopię – w tym przypadku twórca nie może nas ograniczać(owszem, może poprosić ale nie musimy się stosować do instrukcji w stylu “nie pisz, że gra się krzaczy co chwilę”).

  147. Nikodemsky
    19:19 06.05.2017
    Nikodemsky

    Można się ubiegać o opisanie wczesnego dostępu/alphy, czy czegokolwiek opartego o NDA ale trzeba coś sobą reprezentować(czy to mieć kanał na YT, czy prowadzić blog itd.) – duże portale o wiele łatwiej otrzymują takie pozwolenia, jednak nadal są one obarczone pewnymi zasadami(w większości przypadków) i na koniec i tak muszą być sprawdzone przez kogoś z PR albo z firmy. Generalnie jeśli czekasz na prawdziwą, skrupulatną i możliwie “zgodną ze stanem rzeczywistym” recenzję, to i tak będziesz musiał poczekać aż zejdzie NDA, bo największych problemów z grą w recenzjach alphy/zamkniętej bety opisywać nie można.

    Nie wiem jak było w przypadku tej recenzji ale generalnie to nie jest tak, że “w ogóle” nie można 🙂

  148. Nikodemsky
    19:49 04.05.2017
    Nikodemsky

    “Wsteczna inżynieria” to nie zawsze opcja, a jeśli jest, to często jest to naprawdę kupa roboty, która niekoniecznie musi dać owoce albo po prostu łatwiej jest napisać kod źródłowy od zera(polecam spojrzeć na openxcom, openra, czy corsix-th), a i potem okazjonalnie bywa tak, że autorzy nie mają zamiaru się dzielić kodem z jakichś powodów(najnowszy diablo hd mod – beelzebub/tchernobog – udostępnienie kodu źródłowego tego moda otworzyłaby bramy dla naprawdę wielu interesujących opcji, no ale autor po prostu wolał podzielić się kodem z twórcą freeablo, czyli diablo open source, który nie wiadomo, czy kiedykolwiek w ogóle będzie grywalny).

    To nie jest też tak, że “się nie da” – Warzone 2100, kod źródłowy oryginału został udostępniony kilkanaście lat temu i gra jest rozwijana po dziś dzień przez entuzjastów.

    Do jeszcze innych gier stosuje się tzw. “hacki”, które są mocno związane z wersją gry(diablo 2 high res hack, starcraft 1 high res hack) ale też wymagają sporo pracy.

    Generalnie udostępnienie kodu źródłowego to naprawdę spore ułatwienie, a czasami jedyna opcja.

  149. Nikodemsky
    17:57 04.05.2017
    Nikodemsky

    Portal miał i ma rzeszę fanów ale myślę, że to nie jest coś, co powinno się porównywać – drugi epizod HL2 był bezczelnie ucięty i ludzie latami czekali w nadziei, podczas gdy Valve olał ich ciepłym moczem. Irytujący jest chyba najbardziej fakt, że nigdy jasno nie powiedzieli “nie”, bo marka ma zagwarantowany sukces(sprzedażowy) i kiedyś być może uda im się wycisnąć z niej pieniądz – nie wiem kiedy i w jakim celu ale to taki ich złote jajo w razie czego. Gabe nie jest głupi ale “obecna forma Valve” gracza stawia na którymś z kolei miejscu, nie oszukujmy się.

    Poza tym scenarzyści mogliby i siedzieć tam do dzisiaj ale co z tego, jeśli nie mają oni żadnego realnego wpływu na to, czy gra się pojawi, czy nie. Druga sprawa, że nie wiadomo, czy ich “ówczesne” wizje dzisiaj by się sprzedały – może nie porównywałbym ich do takiego Petera Molyneuxa ale już na dzień dzisiejszy są to chyba ikony czasów przeszłych gamingu.

  150. Nikodemsky
    12:40 04.05.2017
    Nikodemsky

    Lepiej chyba zrobić nie mógł – w przeciwnym wypadku nie wiadomo do czego mógłby się posunąć Blizz, a tak dostał jeszcze sporo darmowych fantów. Fajna ciekawostka – nie miałem pojęcia, że coś takiego krąży po świecie.

    Nie ma raczej co narzekać na nieudostępnienie zawartości kodu źródłowego – latem dostaniemy porządny remaster, oryginalny SC jest darmowy, edytor map daje nadal potężne możliwości, a i nie zdziwiłbym się, gdyby w remasterze go jeszcze rozbudowali.

  151. Nikodemsky
    20:50 02.05.2017
    Nikodemsky

    Phoenix Point kojarzy mi się bardziej z Gorky, aniżeli z Ufo. Może to i dobrze… Natomiast Code Vein wygląda jak historia X opowiedziana po raz n-ty. Może to przesyt na rynku, a może jestem zwyczajnie znudzony… ale imho nie jest to nic, na co warto zaciskać kciuki.

  152. Nikodemsky
    14:39 02.05.2017
    Nikodemsky

    Jak masz skill i raila to czemu nie :3 Poza tym gra ma być F2P, jasno zostało to zaznaczone w artykule.

  153. Nikodemsky
    14:38 02.05.2017
    Nikodemsky

    Gameplay wygląda naprawdę zajawkowo – nie ma tutaj kombinowania z campem, zabawy z przyuczaniem klas, samouczków itd. Wchodzisz na arenę i siejesz rzeź w klasycznym stylu – nie dajesz rady? Szukaj innej gry. Proste.

    Kwestia umiejętności zapewne przechodziła przez mocną krytykę na etapie produkcji – podejrzewam, że bali się, iż nie będzie odpowiedniego zainteresowania bez jakiegoś ciekawszego dodatku do rozgrywki. W Q3 do dzisiaj się gra ale serwery praktycznie są puste, QLive to taki trochę niewypał – niby to przeglądarkowe, niby potem na Steama było, blokowanie map, wątpliwy matchmaking i bardzo nagłe zmiany w modelu finansowym(na dzień dzisiejszy gra nie jest darmowa) zrobiły z tego coś, na co raczej niekoniecznie warto zwracać uwagę – żeby nie było, grałem w QL praktycznie od jej początków ale z czasem robiło się po prostu gorzej… dzisiaj nie mam ochoty jej w ogóle uruchamiać.

    QC wygląda na dobry powrót do korzeni – z jasnym modelem finansowym już na początku, dynamicznym gameplayem i duszą. Pewnie znajdzie się miejsce na poprawki w niektórych miejscach ale sam czekam z wypiekami na twarzy.

  154. Nikodemsky
    15:33 01.05.2017
    Nikodemsky

    Tak jak w SH elementy psychologiczne faktycznie są nieodłączną częścią gry i wpływają na emocje gracza budując w nim wizerunek protagonisty i niesamowicie tym samym tworząc klimat, tak np. w Darkest Dungeon jest to faktycznie po prostu “waluta” – uprzedmiotowienie; coś, co ma graczowi dodatkowo dowalić w już i tak trudnej przeprawie – jest może częścią koncepcji ale bardziej w formie dodatku, aniżeli filaru gry. Bardzo ważnym jest, aby rozróżniać te rzeczy, ponieważ w przypadku tego pierwszego trzeba naprawdę dobrego scenarzysty, umiejętności i pomysłu, tak w tym drugim wystarczy podstawowe rozeznanie w temacie.

    Nie zauważyłem, żeby choroby i zaburzenia psychiczne w grach były jakimś wielkim tabu – po prostu wielu nie wie jak się za to zabrać, a jeszcze inni nie mają po prostu pomysłu na wykorzystanie. Przedstawienie schizofrenii w sposób interesujący oraz tak, aby faktycznie wizualizacja zgromadziła w graczu pewne emocje to nie lada wyczyn – antagonistę z chorobą dwubiegunową każdy może stworzyć.

    Zmieniając trochę tor dyskusji. Mogę natomiast powiedzieć kto mógł mieć większą styczność jako przeciętny zjadacz chleba z zaburzeniami psychicznymi – gracze i mistrzowie gry gier fabularnych – w wielu przypadkach jest tak, że już na etapie tworzenia postaci rzuca się kostkami, aby wybrać własną fobię, schorzenie lub chorobę psychiczną(w zależności od tego jak bardzo spartaczyliśmy rzut) – następnie naszą postać, bohatera musimy prowadzić przez przygody mając na uwadze do czego może doprowadzić znalezienie się w nieodpowiednich warunkach; doskonale buduje to imersję i czytając i postaciach w sieci można znaleźć naprawdę interesujące przypadki bohaterów, przy których wiele powieści wymięka

    Przy okazji tematu warto wspomnieć o ciekawej grze stworzonej przez naszych rodaków:
    czerwonykapturek.wordpress.com
    – miała ona zdecydowanie za mało rozgłosu i również tyczy się owej tematyki.

  155. Nikodemsky
    23:05 29.04.2017
    Nikodemsky

    Jako iż sam rzadko mam okazję bywać na tego typu eventach, to lubię oglądać fotki – zwłaszcza dobrze zrobione ale na Boga ludzie… wiem, że chodzi o wyświetlenia ale naprawdę moglibyście postarać się o jakiegoś lightboxa, czy jakiegokolwiek innego modal boxa, co to będzie ładował fotki ajaxem, a nie na każdej oddzielnej stronie… Poza tym nie ma normalnej możliwości obejrzenia ich w lepszej rozdzielczości bez bezpośredniego zapisu.

    Wybaczcie, że truję d*pę o kwestie techniczne w komentarzach ale mam wrażenie, że w inny sposób nie dotrze.

  156. Nikodemsky
    14:37 27.04.2017
    Nikodemsky

    Czarodziejki i czarodzieje w uniwersum wiedźmina fizycznie się nie starzeją – teoretycznie są nieśmiertelni(dlaczego teoretycznie? bo każdemu z nich w końcu siada na łeb i umierają z przyczyn “nienaturalnych”). Zauważ, że w grze nigdzie nie spotkasz “starych” czarodziejek – wszystkie są zewnętrznie “ponętne” i Geralt jakby mógł, to pewnie żadnej z nich nie wypuszczałby z łóżka 🙂 Niestety umysł i charakter to druga rzecz ale wiadomo, że jak ktoś żyje setki lat, to nie może zachować pełnej trzeźwości umysłu.

    Tris i Yen w grze miały się dobrze, natomiast w powieści nie mam pojęcia – twórczość Sapkowskiego nigdy do mnie nie przemawiała. Tym bardziej nawet jeśli w powieści im coś by się stało, to wolałbym nie spoilerować, nawet gdybym wiedział 🙂

  157. Nikodemsky
    15:02 25.04.2017
    Nikodemsky

    Cóż… Yen lub Tris teoretycznie fizyczna starość raczej nigdy by nie dotknęła(na szczęście!) z wiadomych powodów 🙂

  158. Nikodemsky
    01:56 22.04.2017
    Nikodemsky

    GOG ma się dobrze i nie jest nastawiony na rynek polski, więc nie muszą się martwić o zbyt. W odróżnieniu od Steama oferują produkty bez DRM, co jest bardzo istotną kartą przetargową dla wielu odbiorców. Do tego częste promocje, Galaxy, Steam Connect i non-stop dochodzące klasyki, o które są ładnie przygotowane na click&play.

    Także CDP ja raczej nie stawiałbym na równi z GOG, ani nawet obok, może nawet nie w tym samym sąsiedztwie…

  159. Nikodemsky
    23:09 21.04.2017
    Nikodemsky

    Doszedł właśnie email:


    Drogi Kliencie,

    Przepraszamy za to, że dziś otrzymałeś maila, który mógł wprowadzić Cię w błąd. Wiadomość została wysłana w wyniku naszej pomyłki.

    Komunikat miał być wysłany wyłącznie do wąskiego grona klientów, posiadających te produkty elektroniczne, które nie są już wspierane przez producentów, jednocześnie uniemożliwiając nam utrzymanie odpowiedniego poziomu świadczonych usług.
    Oczywiście nie utracisz dostępu do Wirtualnej Półki. Twoje audiobooki, ebooki, filmy oraz gry z wyłączeniem wspomnianych powyżej produktów niewspieranych przez producentów, będą dostępne.

    Przepraszamy za zaistniałą sytuację.

    Jeżeli nie będziesz miał dostępu do któregoś z produktów w Twojej Wirtualnej Półce, zgłoś się do nas, zrobimy wszystko byś miał go z powrotem. Pamiętaj, że cały czas trzymamy rękę na pulsie i jesteśmy do Twojej dyspozycji!

    […]

    Widać sami nie ogarniają własnego szamba.

  160. Nikodemsky
    12:58 21.04.2017
    Nikodemsky

    Nie tworzy, tylko ogrywa mapę – edytor map do Starcrafta wygląda zupełnie inaczej. Panowie – gra kultowa, chyba najpopularniejszy RTS na świecie, a tutaj takie kwiatki zostawiacie ;p Wiem, że “nie każdy musi wiedzieć” ale w tym konkretnym przypadku wystarczyło naprawdę choćby obejrzeć ten 26-sekundowy filmik. Może się czepiam ale SC jest grą, która zasługuje na szacunek.

    Wracając do tematu – gest się niby liczy ale nie sądzę, żeby dało mu to specjalnie większą pulę głosów. Co innego, gdyby faktycznie był bardziej obyty z samą grą ale zarówno po samej mapie jak i rozgrywce widać, że jest to bardzo prowizoryczne podejście do tematu. Natomiast na pewno na plus, jeśli ma zamiar wnieść e-sport na następny poziom.

    Tak z innej beczki – w sieci wieść się niesie, że jeśli ktoś chce poślubić południowo-koreańską dziewczynę, to musi najpierw pokonać jej ojca w SC 😀

  161. Nikodemsky
    21:38 19.04.2017
    Nikodemsky

    Panowie, SC remastered latem, teraz tylko patch 1.18 zdejmujący całkowicie DRM i poprawiający sporo rzeczy, w tym kompatybilność z nowymi systemami 🙂

  162. Nikodemsky
    13:57 19.04.2017
    Nikodemsky

    Zamiast pisać, co ci ślina na język przyniesie najpierw przeczytaj te “długie” komentarze. Wyraźnie zaznaczyłem, że nie popieram piractwa – “usprawiedliwianie” służyło wytłumaczeniu dlaczego polacy się mogą do tego uciekać, a nie stawaniu za nimi murem.

  163. Nikodemsky
    12:05 19.04.2017
    Nikodemsky

    Powód do dumy to nie jest ale w pewien sposób można to usprawiedliwić – “europejskie” ceny, brak dem, często wypuszczane niegotowe produkty, przez co wielu boi się wtopić pieniądze, niskie zarobki(jest naprawdę wiele osób, które nie może sobie pozwolić na wydanie 200-300zł w czasie premiery i owszem, mogą poczekać na “promocje” itd. ale w większości przypadków jest tak, że nie każdy ma ochotę czekać kilka lat na atrakcyjną cenę) i pewnie jeszcze wiele innych powodów.

    Oczywiście nie pochwalam piractwa ale znowu to nie jest tak, że nam – polskim graczom “ułatwia” się w kwestii legalnych zakupów. Wystarczy spojrzeć na Steam, którego ceny są od dawna dla nas nieatrakcyjne, dalej np. GMG jako domyślną walutę dla polski ma funt i nie potrafią wyjaśnić dlaczego. No i generalnie traktuje się nas jako odbiorcę drugiej kategorii w zasadzie wszędzie – dostawcy nie traktują nas, polskich klientów poważnie i ciężko powiedzieć kiedy i czy w ogóle się to zmieni… trochę to smutne ale taka jest rzeczywistość.

  164. Nikodemsky
    09:59 14.04.2017
    Nikodemsky

    Cóż, Nintento to chyba w ogóle niespecjalnie słynie z przemyślanych decyzji. Pozamykali tyle dobrych, fanowskich projektów, że czasami aż naprawdę złość człowieka bierze. Tak jakby w ogóle nie mieli ochoty się z kimkolwiek dogadywać, “bo nie”.

    Czasy pegasusa zajmują specjalne miejsce w moim sercu ale konsolka imho ma trochę zbyt dużo ograniczeń jak na produkt z 2016 roku, do tego repertuar gier też niespecjalnie wielki.

  165. Nikodemsky
    14:34 13.04.2017
    Nikodemsky

    Cieszy mnie to bardzo jako fana jRPGów ale nadal jesteśmy daleko zanim jRPGi będą tworzone z myślą o pecetach, a nie tylko portowane(niezależnie od tego, czy lepiej, czy gorzej).

    Bayonetta to ponoć bardzo dobry port. Valkyria Chronicles też było niczego sobie – i pojawia się tego coraz więcej. The Last Remnant wydany lata temu – istne cudo. Jednak dla kontrastu wystarczy spojrzeć na biedny port FFXIII, to taki ochłap za który należałby się jeden płaski bitch slap dla Square’a.

    Poza tym wspominałem już wcześniej – pecety “ogarniają” wszelkie akcesoria sterujące, konsole może i też ale nie są to rozwiązania zawsze praktyczne.

  166. Nikodemsky
    14:26 13.04.2017
    Nikodemsky

    Przecież RTS to jest typ strategii, akronim to “Real-Time Strategy”. Nie mniej rozumiem, że chodzi tutaj o strategiach, jako “ogóle”.

    Tworzenie gry na obie platformy z perspektywy devsa to prawie zawsze kompromis pomiędzy dwoma, prawie nigdy “specjalnie” dostosowane(wiadomo, kwestie finansowe) pod obie – takie kompromisy wychodzą albo średnio albo znośnie, rzadko kiedy “dobrze”. Strategie są tutaj bardzo specyficzne, ponieważ platforma PC jest natywnie przygotowana pod “strategie” jako ogół(wiadomo, klawiatura+mysz), natomiast w przypadku konsoli często robią się schody.

    Nie stoję od samego początku po drugiej strony barykady – ale jeśli jakość tytułu ma spaść tylko dlatego, żeby konsolowcy nie zostali z tyłu, to jestem jak najbardziej na nie. Zbyt wiele serii gier na tym ucierpiało i w obecnych standardach rynkowych trzeba jak najbardziej uważać z tym, ponieważ jakość i klient jest dopiero któryś z kolei, wcześniej są pieniądze.

    Ja bym tego nie nazwał tak do końca “olewaniem” – często jest to strach przed niezwróconą inwestycją, czy brak researchu. Na pecety strategie się sprzedadzą na pewno – na konsolach to tak do końca nie wiadomo. Oczywiście to też działa w drugą stronę, choć co raz częściej widać, że developerzy zaczynają się interesować “tą drugą platformą”.

    Nie mówię, żeby kompletnie odcinać jedną platformę od konkretnego gatunku ale nie róbmy jednego kosztem drugiego, bo wtedy wychodzą recenzje typu “Zagrać? Można”, a nie “SŁODKI JEZU CO TY JESZCZE ROBISZ, KUPUJ I INSTALUJ, JUŻ!!!ONEONE” 🙂

  167. Nikodemsky
    13:27 13.04.2017
    Nikodemsky

    Nie jestem fanem uniwersum HALO, więc ciężko mi się wypowiedzieć akurat na temat tej konkretnej gry. Master Chef fajnie się sprawia w roli ikony konsol ale mnie nigdy jakoś nie złapał hype.

    Dawn of War w zasadzie jeszcze by się nadawał, podobnie jak np. niektóre strategie turowe ale nie wyobrażam sobie takiego StarCrafta, czy innych RTSów, wymagających szybkiej reakcji i precyzji.

    Ponownie – to, że “da się”, nie oznacza, że “się powinno. Takie jest moje zdanie i nie każdy się musi z tym zgadzać 🙂

  168. Nikodemsky
    13:21 13.04.2017
    Nikodemsky

    Strategie wymagają większej precyzji, niż FPSy, gdzie hitboxy pozwalają na trochę większą “rozbieżność” celu.

    Generalnie jestem troszeczkę uprzedzony do nowszych generacji konsol i nie ukrywam tego – z tego względu, że wiele gier robiło się NAJPIERW przez wzgląd na użytkowników konsol, dopiero potem pecety – często były to porty z upośledzonym sterowaniem, słabszą grafiką, czy uproszczonym systemem interakcji.

    To po prostu czuć, kiedy grę robi się na konkretną platformę i twórcy nie muszą iść na kompromisy, które często prowadzą do fatalnych rozwiązań i sama gra z dobrej staje się przeciętna.

    Grałem w wiele różnych tytułów na konsole i pad od sony z genialnym designem i ergonomią pozwala na wygodną grę w wiele tytułów ale strategie po prostu nigdy nie należały do tej kategorii. FPSy zresztą też ale to już taka moja dygresja.

  169. Nikodemsky
    13:02 13.04.2017
    Nikodemsky

    Strategie są sklejone z pecetami z tego samego powodu, dla którego większość platformówek, czy jrpgów jest sklejone z konsolami – design gry i wygoda, które wskazują na wykorzystanie danej platformy. Na odwrót to jeszcze pół biedy – pecety bez problemu obsługują pady, joye, kierownice i wszystkie inne akcesoria sterujące, natomiast kupowanie klawiatury i myszki dla konsoli mija się z celem jej posiadania i wygody użycia pada w sensie plug&play.

    “Da się” nie oznacza, że się powinno.

    Po co świni zakładać siodło i wierzgać, skoro można założyć na konia i jechać spokojnie 🙂

  170. Nikodemsky
    11:06 12.04.2017
    Nikodemsky

    Podejrzewam, że dla wielu nadal nosi zbyt wiele ubrań 🙂

  171. Nikodemsky
    22:42 11.04.2017
    Nikodemsky

    Do dwójki ponoć prawa ma też Nintendo, czy to prawda?

  172. Nikodemsky
    14:47 11.04.2017
    Nikodemsky

    Binding of Isaac, SOTS: The Pit i tym podobne to żadne rogale – posiadają tylko ich znamiona(na Steamie nawet pod Faster Than Light jest podczepiony tag roguelike – a w zasadzie niewiele ma z nim wspólnego, poza względnie losową eksploracją).

    To faktycznie nie jest żaden snobizm, tylko całkiem spora różnica gatunkowa – bo o ile komuś może się spodobać Isaac, to w “prawdziwym” rogalu może sobie zwyczajnie nie poradzić. Ja do teraz czuję się dumny, że udało mi się ukończyć Tales of May ‘Eyal już po 150h gry 🙂

  173. Nikodemsky
    16:08 10.04.2017
    Nikodemsky

    Pamiętam, kiedy to na forum interplaya mówiło się o Project V13 ale słowo “Fallout” nigdy bezpośrednio nie padło od żadnego z moderatorów – atmosfera była napięta jak ostatni guzik na koszuli otyłego faceta; zdaje się, że nawet przez chwilę pojawiła się specjalna strona z zapisami do gry i wszyscy się przez chwilę cieszyli ale twórcy bali się powiedzieć cokolwiek bardziej konkretnego. No i chwilę później pojawiła się ta cała fala pozwów z obu stron i cały misterny plan poszedł w pi… poszedł się kochać.

    Czy bethesda zniszczyła markę? Może i nie ale “pielęgnowaniem” bym tego nie nazwał – jest to bardzo silna marka, która nie wymaga żadnej reklamy i przy odpowiednim nakładzie funduszy oraz chęci mogli stworzyć coś na miarę legendy, dajmy na to coś podobnego do Wiedźmina 3 – im się po prostu nie chciało. Słabe plany wydawnicze, gry z mnóstwem bugów nawet w wersji GOTY(fallout 3, fnv) które poprawiali fani oraz przestarzały silnik, z którego są dumni. Pamiętacie jak twórcy pierzyli się przy premierze czwórki, że gra jest “piękna”? F4 jest tutaj naprawdę specyficzny, bo można spojrzeć na kilka przedmiotów i dostrzec mnóstwo szczegółów i setki polygonów ale wystarczy wyjść za tył domu i spojrzeć na kawał blachy i mamy pikselozę rodem sprzed dekady. Żadne oficjalne high res packi tego nie załatwiały, bo i po co? Krowa wydojona, hajs jest, potem wypuścić “ultimate super edyszyn” i case closed. Oczywiście nie chciałbym tutaj wyjść ma hipokrytę – przy fnv, f3 i f4 spędziłem bardzo dużo czasu i to w przyjemny sposób, zwłaszcza z modami ale nie są to tytuły wypełnione duszą twórców takie jak F2, czy nawet już leciwy F1.

    Zagorzali fani dwójki dla opcji single player mają high resolution patch i mega mod albo restoration project, natomiast ci, którzy chcieliby spróbować sił online mają bardzo rozbudowany FOnline 2 – zapewne lepiej zrobiony, niż wielu mogłoby sobie wymarzyć. Dwójka do dzisiaj jest pielęgnowana przez fanów, natomiast trylogia bethesdy(f3, fnv, f4) to takie trochę półprodukty pod osłoną mocno zagruntowanej marki. Można się pocieszać stwierdzeniem “mogło być gorzej” ale obecnie już tak często trzeba się nim wspomagać, że zaczyna to już być męczące…

    Interplay oczywiście też nie był bez winy – w akcie desperacji odsprzedali markę za grosze ze względu na długi i pewnie wielu decyzji nie przemyśleli ale teraz jest już za późno na wskazywanie palcem.

  174. Nikodemsky
    11:49 10.04.2017
    Nikodemsky

    Nie sądzę, aby to był brak researchu, tylko klasyczne “zgrywanie głupiego” – z marketingowego punktu widzenia imo miało jakiś tam sens, żeby nie wyjść do końca “na tych złych” ale to nie była raczej kwestia niewiedzy, tylko ignorancji i w przypadku, gdyby nawet TotalBiscuit nie “pouczył” ich, to oni sami i tak zrezygnowaliby ze współpracy z G2A, a ten sam youtuber w pewnym sensie wyszedłby z punktu widzenia rynku na “tego złego”, kiedy nawet po zerwaniu współpracy G2A z Gearboxem potrzymałby swoje stanowisko.

    Gearbox to też żywi ludzie – i przecież nie działający w gamedevie od wczoraj, decyzji nie podejmują bez ich wcześniejszego omówienia i zgrywanie idiotów może działa na jakiś tam PR i mniej bystrych odbiorców ale każdy, trochę bardziej ogarnięty klient wie, że rozchodziło się tutaj po prostu jak zwykle o pieniądze.

    Dla mnie sam Gearbox to zwykła szuja, która bardzo szybko przełożyła pieniądz nad klienta – z ciekawego ip, jakim jest Borderlands zrobili wydojoną krowę, z której ciągną i inwestują bardzo mało pomysłu własnego oraz pragnę przypomnieć też abominację pod nazwą “Aliens: Colonial Marines” – tak, to będę im wypominać.

    Nie ma co się oszukiwać – nie musi nawet nikt wylewać wiadra pomyj na Gearbox – oni po prostu lubią się taplać w szambie i jak ktoś ich zapyta dlaczego to robią, to zrobią zdziwioną minę i powiedzą, że byli święcie przekonani, że to była świeża kąpiel 🙂

  175. Nikodemsky
    16:37 07.04.2017
    Nikodemsky

    “Mogło być gorzej” dla mnie zawsze było bardzo słabym argumentem. Czy kinowy Dragon Ball był tym “dnem”, który zaliczył Holywood przy zbezczeszczeniu animowanego wspomnienia schyłku lat 90-tych, który skończył jako zwykła pomyja i obiekt kpin ? – w tamtym przypadku nie interesowały mnie tłumaczenia reżysera, ani producentów, tak samo w tym przypadku – to był skok na kasę, marka jest znana i nie potrzebuje żadnej reklamy, akronim GITS kojarzy się każdemu, kto ma trochę więcej lat na karku, niż tegoroczni gimnazjaliści.

    Nie wątpię – Ghost in the Shell na pewno był tytułem bardzo trudnym do kinowej adaptacji z żywymi aktorami ba! ja za pierwszym razem oryginału, ani tym bardziej części drugiej praktycznie nie zrozumiałem i musiało mi przybyć lat, żeby móc przełknąć tę ideologię. Nie mniej spłycanie całości, żeby dogodzić każdemu było krokiem zwyczajnie słabym – robi się to coraz częściej i dziwi mnie, że po tylu wpadkach finansowych nadal się pielęgnuje takie praktyki.

    Autor recenzji wspomina o niezłej wizji cyberpunkowego miasta – jak najbardziej chętnie zobaczyłbym sobie takie coś ale bardziej w formie filmu krótkometrażowego, aniżeli prawie dwugodzinnego filmu, który zraziłby mnie do zachodniej wizji przyszłości. To się da zrobić dobrze – wystarczy posłuchać autora systemu Cyberpunk 2020. Dwa – proponuję obejrzeć kadry panoramy miasta z oryginalnego GITSa i drugiej części – te naprawdę zapierały dech w piersiach i nie były tylko dodatkiem do filmu, który “był fajny” ale były jego częścią – ukazywały chaos ciężki do pojęcia dla przeciętnego człowieka ale jednocześnie płynącą harmonię, która pojawia się przy rozwoju technologicznym i braku zahamowań człowieka do rozwoju poza granice.

    Reżysera nie nabijałbym na pal ale na pewno wytatuowałbym karnego k*tasa na czole, żeby codziennie rano patrząc w lustro przypominał sobie, że zabieranie się za coś, o czym nie ma się do końca pojęcia jest złym pomysłem.

    “Znośne” mogą być przeciętne filmy akcji – i niech tam sobie pchają śmietanki aktorskie, natomiast perełki niech zostawią w spokoju, jeśli za ekranizacją kryje się tylko i wyłącznie chęć zarobienia pieniądza oraz brak pomysłu na coś lepszego.

  176. Nikodemsky
    16:13 06.04.2017
    Nikodemsky

    Nie wiem jak reszta ale jeśli wkraczamy w erę, gdzie “apgrejdy” konsol wejdą na porządek dzienny, to całą ideę posiadania konsoli szlak trafia(nie licząc tytułów exclusive), bo peceta raz, że można ulepszyć o wiele mniejszym kosztem i dwa, gry są o wiele tańsze oraz częściej trafia się na promocje.

    Jeszcze tylko brakuje, żeby za kilka lat ms i sony wyszli z “innowacyjną technologią rozbudowy peryferii konsol” i sprzedawali moduły 3x drożej, niż pecetowe odpowiedniki…

    Byłem posiadaczem PSXa i były to naprawdę magiczne czasy ale obecnie wydaje mi się, że potencjalnych odbiorców coraz bardziej traktuje się jak idiotów z dnia na dzień.

    Przepraszam ale musiałem się wyładować ;p

  177. Nikodemsky
    12:03 05.04.2017
    Nikodemsky

    http://kotaku.com/the-people-behind-cyberpunk-2077-would-like-to-correct-1775789408
    – upgrade istniejącego silnika i wszystkich narzędzi developerskich. Przepraszam za nieporozumienie.

  178. Nikodemsky
    17:14 04.04.2017
    Nikodemsky

    Niech robią i jeszcze następne 4 lata – byle, żeby wyszło z tego arcydzieło.

    Nie dziwię się, że mało jest konkretnych informacji – niedawno sami mówili, że pod cyberpunka robią specjalnie nowy silnik. Stworzenie nowego silnika od zera to nie jest kwestia miesiąca, czy dwóch.

    Poza tym redzi na pewno wypuszczą cybera – to nie jest marka budowana na obietnicach i grubej kasie userów, tak jak Star Citizen, tylko gra budowana na bardzo mocnej podstawie we ścisłej współpracy z samym twórcą gatunku.

    Nie jestem fanboyem ani redów ani wieśka ale przez ostatnie lata widzę, że CDPR jest jednym z niewielu producentów, którego warto wspierać.

  179. Nikodemsky
    22:06 31.03.2017
    Nikodemsky

    Niedawno w Humble Monthly była naprawdę tanio – do następnej “większej” promocji raczej trzeba będzie trochę poczekać.

  180. Nikodemsky
    19:11 30.03.2017
    Nikodemsky

    Gra mnie kompletnie nie interesuje ale życzę im, żeby ubisoft coś z tym zrobił – zawsze byłby to jakiś mały kroczek na przód.

  181. Nikodemsky
    17:31 29.03.2017
    Nikodemsky

    Secret World miał naprawdę interesującą kampanię marketingową z zagadkami, wyborem strony i całość była owiana tajemniczym klimatem naprawdę zachęcając do siebie. Jarałem się bardzo i nie mogłem się doczekać bety, do której się dostałem.

    Wtedy magia nagle prysła… trailery z gameplayem nawiązywały do walk typu tank/dps/healer, bezklasowość była po prostu upierdliwa i mało intuicyjna(to DA SIĘ zrobić dobrze – wystarczy spojrzeć na system umiejętności klasycznej Ultimy Online), wybór strony niewiele wnosił oprócz różniących się wątków fabularnych(oczywiście to powinno być podstawą ale kampania nastawiała na coś “głębszego”, a nie zbieraninę dziesiątek ludzi w hubie po questy i testujących buildy), sporo było też klasycznych zadań typu “ubij tyle i tyle”.

    Było też sporo rzeczy, które zrobili dobrze jak na ten czas – wówczas grafika w grze była całkiem niezła, miejscówki były naprawdę interesujące, imersja była również na całkiem przyzwoitym poziomie jak na mmo i pewnie sporo innych rzeczy, których nie pamiętam ale nie w tym rzecz.

    Gdzieś na poziomie developu powstał konflikt interesów i z czegoś naprawdę niepowtarzalnego powstał miszmasz jakiejś fabularnej przygodówki z próbą dostosowania pod ówczesne standardy(chyba nie trzeba przypominać ile wtedy pojawiło się klonów wowa – nie mówię, że TSW ma z tym jakiś związek ale nawiązuje tutaj do struktury działania samej gry i trendu w developie) i do tego dokładamy abonament, sporą cenę za samą grę i chyba po części sami spodziewali się cudu.

    Pomysł mieli naprawdę niezły ale był to typ idei związanej z ryzykiem, na który nie byli gotowy. Tak to przynajmniej wygląda z mojej perspektywy.

  182. Nikodemsky
    12:49 27.03.2017
    Nikodemsky

    Przypomina mi się od razu kwestia FFXIII i patchów na upscale, bo 720p było na max oraz takim portem FFX z dodatkiem UNX, który rozwijany był aż do stycznia b.r.

    Generalnie to nie zawsze kwestia nieumiejętności developerów, tylko raczej przeznaczenia odpowiednich środków, których szczędzą na porty PC. Taki The Last Remnant na PC był naprawdę dobrym portem i do dzisiaj wygląda naprawdę dobrze. Valkiria Chronicles też wyszedł nieźle(ale to już od Segi).

    Ja mam tylko nadzieję, że jeśli na PC kiedykolwiek pojawi się FFXV i remaster VII, to będą one “prawidłowo” zrobione.

  183. Nikodemsky
    20:39 26.03.2017
    Nikodemsky

    Możliwe, że wieczność(i nie mówię tego na złość – spójrz choćby na pseudo-remaster diablo jedynki w trójce). Odświeżenie SC1 da im naprawdę wiele – w tym również otwarcie nowych wrót dla “klasycznego” e-sportu. Od 30 marca oryginał będzie za darmo, plus to co będzie oferował remaster jest naprawdę warte oczekiwania – widać, że naprawdę im zależy tym razem.

    Warcrafty też miały rzeszy fanów ale patrząc przez pryzmat opłacalności lepszy będzie w następnej kolejności właśnie D2. No ale to blizz, cholera ich wie co oni tam planują i życzę wszystkim i sobie, żeby na SC1 nie poprzestali.

  184. Nikodemsky
    18:22 26.03.2017
    Nikodemsky

    Coś takiego ktoś już zdaje się zrobił. Poza tym urok SC1 jest właśnie w 2D – gracze starszej daty mogą się ze mną zgodzić.

  185. Nikodemsky
    12:22 26.03.2017
    Nikodemsky

    Jezu ale się jaram! Teraz jeszcze niech pomyślą o D2 i będzie komplet :3

  186. Nikodemsky
    20:44 15.03.2017
    Nikodemsky

    Ducktales <3 Wszystko ok, dopóki nie będzie z tytułami większych problemów, w tym pełne wsparcie padów na pc. Niedawno pojawił się Double Dragon IV na Steama i raczej był daleki od stanu akceptowalnego.

  187. Nikodemsky
    12:53 13.03.2017
    Nikodemsky

    “Ba, Chapman twierdzi, że to co chcą zrobić w 1998 po prostu by nie przeszło.”

    Myślę, że prawidłowo brzmiałoby “Ba, Chapman twierdzi, że to co chcieli zrobić w 1998 wówczas by nie przeszło”

    Wracając do tematu osobiście się bardzo cieszę – raz, że jestem fanem mrocznych opowieści a dwa, że uniwersum Abe’a zajmuje specjalne miejsce w moim sercu gracza. W 98 gdyby historia była zbyt mroczna i brutalna to faktycznie mogłaby nie przejść – rynek gier wtedy się dopiero rozwijał ale tytułów “naprawdę poważnych” było niewiele. Sytuacja mudokonów wcale nie była wesoła ale całość udało się obrócić tak, że było w tym trochę “jaja”.

  188. Nikodemsky
    09:57 28.02.2017
    Nikodemsky

    Gdyby na subiektywną opinię miały wpływ recenzje innych serwisów, to tak naprawdę nie byłoby nawet sensu jej czytać, bo i po co 🙂

  189. Nikodemsky
    17:19 25.02.2017
    Nikodemsky

    Niemożliwe, czyżby ubi w końcu czegoś się nauczył?(tak, mam na myśli the division).

  190. Nikodemsky
    00:07 25.02.2017
    Nikodemsky

    Ja akurat dostaję na gmaila – nie wiem jak w przypadku innych skrzynek. Jeśli masz czas i ochotę, to im zgłoś.

  191. Nikodemsky
    10:13 24.02.2017
    Nikodemsky

    Tak. Co prawda nie do końca tak jak powinny, bo powiadomienie również wychodzi, kiedy odpowiadam we własnej “grupie” komentarzy ale i tak ważne, że w ogóle działa. Problem zgłaszałem już na początku wdrożenia nowej wersji poly, także trochę im to zajęło.

  192. Nikodemsky
    21:57 23.02.2017
    Nikodemsky

    Nie pamiętam dokładnie jak to było szczerze mówiąc, mnie boxowe wiatraki intela kojarzą się z tymi tworami, co słabo przewodziły temperaturę i miały łamliwe plastikowe stópki typu “załóż na raz”.

  193. Nikodemsky
    21:39 23.02.2017
    Nikodemsky

    Jezu Chryste, koniec świata! Powiadomienia na polygamii działają!

    ekhm.. wracając do tematu. Myślę, że Intel póki co leje na temat ciepłym moczem, dopóki nie ma twardych tabel statystycznych i szczegółowych benchmarków.

    AMD zawsze dawał “wariata” do boxa, który potrafił całkiem nieźle schłodzić procka ale głośne to było, że w wielu przypadkach niestety do zakupu procesora i tak trzeba było zakupić chłodzenie oddzielnie, dla ukojenia własnych nerwów. Intel pewnie w ogóle się nie trudził na dodatkowe koszty, “bo po co”.

  194. Nikodemsky
    17:38 23.02.2017
    Nikodemsky

    Bardzo mnie to cieszy, jako iż sam jestem użytkownikiem FX-8320 i myślałem w bliskiej przyszłości o “apgrejdzie” ale znów Ryzeny to nowe sockety, czyli nowo mobo, czyli dodatkowe koszty… no ale i tak jestem zadowolony, monopol Intela był niezdrowy dla wszystkich(żeby nie było, sam bym wziął intela, gdyby wówczas było mnie stać ;p).

  195. Nikodemsky
    20:24 20.02.2017
    Nikodemsky

    Było to w kontekście “gdyby” – czyli dajmy na to, “gdyby” rzucili oryginalnego finala 7 z większymi rozdziałkami i nieco lepszymi teksturami(jeśli tak można je nazwać). Być może moja wina, że nie doprecyzowałem. Musiałbym być naprawdę wielkim ignorantem, żeby nie dostrzecróżnicy pomiędzy oryginalnym finalem, a tym, co jest na zrzutach 🙂

  196. Nikodemsky
    15:57 20.02.2017
    Nikodemsky

    Osobiście nie widzę problemu. Owszem, jest to mały cios w moje oryginalne wyobrażenie o FF7 ale tego znam na pamięć i ogrywać go znowu tylko ze względu na trochę lepszą szatę graficzną byłoby raczej tym, co robią producenci z remasterami gier, które niekoniecznie tego wymagają.

    Najważniejsze, żeby gra była miodna.

  197. Nikodemsky
    11:26 14.02.2017
    Nikodemsky

    Nie, po prostu nie. Valve zrobiło się zbyt chciwe i oni po prostu nie potrafią zrobić tego sprawiedliwie. Jedyną, realną opcją jest “donate” ale to znów dla nich nie wchodzi w grę, bo nic z tego by nie mieli. Niby platforma dla graczy i modderów ale chyba tak nie do końca, bo kasa koniec końców musi być na pierwszym miejscu 🙂

  198. Nikodemsky
    11:07 14.02.2017
    Nikodemsky

    Najważniejsza informacja to jest taka, że producentem i wydawcą jest Ubisoft – tym samym każdy o zdrowych zmysłach nie zamówi preordera i poczeka do czasu, aż na światło dzienne wyjdą poważniejsze błędy i to, czy Ubi sobie z nimi poradzi.

    Nie mogłem się powstrzymać ;p

  199. Nikodemsky
    15:53 31.01.2017
    Nikodemsky

    Widać niewielką inspirację ale groteska i niepokój są bardziej ozdobą, aniżeli częścią gry. Swoją drogą widzę wzmianki z przed dekady, czyżby ktoś w końcu zebrał ekipę i fundusze? ;p

  200. Nikodemsky
    13:23 31.01.2017
    Nikodemsky

    Czytając artykuł dopadła mnie nostalgia ale i również przeogromny smutek, jestem prawie pewien, że na chwilę obecną marka SH odeszła w zapomnienie tym bardziej, że jest zablokowana przez Konami, którego zarząd mentalnie się wręcz uwstecznił. Mam tylko nadzieję, że dożyję dnia, w którym marka przejdzie w ręce kogoś zdolnego i odpowiedzialnego albo Konami zmieni zarząd na kogoś, kto nie traktuje pracowników i klientów jak bydło.

    W pierwszą część grałem również jeszcze chodząc do szkoły i nie do końca byłem w stanie wszystko zrozumieć, całość po prostu była mrocznym horrorem, który budził niepokój grając nawet w dzień(wówczas nie było opcji grać w nocy, byłbym zbyt przerażony). Do dzisiaj pamiętam mini zawał, kiedy z szafki w szkolnej przebieralni(czy może korytarzu?) wyskoczył trup. Powracałem kilka razy jeszcze w czasach świetności PSXa ale zawsze grę traktowałem jako dobry survival horror i strasznie jarało mnie, że po ukończeniu gry mogę później biegać z piłą łańcuchową. Przełomem natomiast była druga część – grałem w nią znacznie później ale nadal byłem zbyt młody, żeby ją “zrozumieć” – nie docierały do mnie przenośnie, wyobrazowanie grzechów przeszłości głównego bohatera i wiele innych rzeczy, które stały za mentalną barierą niedostępną dla młodego nastolatka. Z czasem powróciłem, zacząłem wreszcie rozumieć na czym polega “terror” opowiedzianej historii w SH2 i mimo, że powodowały one emocje często ciążące na umyśle, to nigdy tak bardzo nie doceniłem wcześniej twórców konkretnego tytułu, którzy potrafili dotrzeć do podświadomości gracza oraz przedstawić historię, nie oszukujmy się – tragiczną, dopasowując ją do realiów gier survival-horrorów. Wiele horrorów, thrillerów i dramatów mogłoby zaczerpnąć garściami z pierwszych dwóch SH.

    Long live SH!

  201. Nikodemsky
    02:02 26.01.2017
    Nikodemsky

    Aż mi się przypomniał Age of Empires 2 z tłumaczeniem owego jegomościa, które najpierw bawiło a później raniło uszy.

  202. Nikodemsky
    01:54 24.01.2017
    Nikodemsky

    Przyznam szczerze, że jest to pierwszy raz od dawna, kiedy zastanawiałem się nad zakupem preordera. Zastanawiało mnie tylko jedno – cena. Hype zdążył urosnąć do legendarnych rozmiarów, klimatu w samym koncepcie właściwie też nie brakowało i na pierwszy rzut oka widać tutaj jakiś powrót do korzeni(i nie taki jak był obiecywany w czasie prezentacji RE6, bynajmniej) ale jednak zaczekałem i raczej jestem zadowolony z tej decyzji. 11h gry to jest naprawdę niewiele jak na rozbudowany horror; podejrzewam, że sporą część z tego czasu przeznaczamy na walki z bossami, z czego samego gameplaya zostaje raczej niewiele. Szkoda, że jest to taka malutka pozycja – być może jest to też grunt pod coś konkretniejszego na przyszłość? Może remaster dwójki jakoś mnie spełni, jak już(i o ile) wyjdzie.

  203. Nikodemsky
    10:57 21.12.2016
    Nikodemsky

    Bardziej chodzi chyba o zburzenie wyimaginowanego wizerunku postaci – podejrzewam, że większość wyobrażała sobie Tracer jako “wyluzowaną” dziewczynę, która mieszka sama w jakimś małym mieszkaniu z kotem/psem i mającą sporą grupę przyjaciół ale żadnych partnerów do poważnych relacji. Blizzard po prostu zburzył to wyobrażenie i szambo wyj… wybuchło.

    Gdyby była z jakimś facetem, to pisaliby jak to nie pasuje do jej charakterystyki, bo facet taki i taki, a tak zrobili z niej po prostu dziewczynę o orientuacji homoseksualnej pewnie też w pewien sposób, aby wyprostować nieco swój wizerunek pośród całej współczesnej poprawności politycznej, żeby Overwatch nie kojarzył się tylko z kobiecymi tyłkami w lateksie i mamy “takie problemy”.

    Po prostu są to problemy wyimaginowanych idoli i lepiej przejść obok nich. Wielu niestety tego nie potrafi.

  204. Nikodemsky
    13:14 04.12.2016
    Nikodemsky

    Nie jest to może szczyt marzeń ale jest to i tak kawał dobrej roboty – przypomina mi się rozczarowanie przy nowym Duck Tales, czy Oddworld’s New ‘n Tasty. Z drugiej strony, jeśli komuś nie podejdzie, to chociażby taki Crash Bandicoot 3: Warped jest do dzisiaj grywalny.

  205. Nikodemsky
    13:50 29.11.2016
    Nikodemsky

    Kwestia kilku dni i w serwisach niezależnych będzie sporo recenzji, które nie pominą na pewno ewentualnych problemów gry. Wystarczy co jakiś czas zajrzeć na N4G.

    Na chwilę obecną warto najlepsza będzie chyba recka z kotaku, bo brak w niej konkretnej oceny i odnosi się krytycznie do kilku kwestii.

  206. Nikodemsky
    20:59 25.11.2016
    Nikodemsky

    Tak sobie myślałem, że znowu jakaś plota z HL3, nie mniej brzydki clickbait panowie ;p

  207. Nikodemsky
    15:31 24.11.2016
    Nikodemsky

    Techland znowu też nie taki święty. Nie wiem jaką mieli umowę z DS względem Dead Island: Definitive Edition ale na małego patcha trzeba było czekać 6 miesięcy i postawa moderatorów też była daleka od akceptowalnej.

  208. Nikodemsky
    20:10 21.11.2016
    Nikodemsky

    Gra ponoć działa poza Steamem i z pierwotnym producentem wiąże ich tylko licencja, nie wiem ile w tym prawdy ale tak czy siak uważałbym, swoje fora i “twór” mogą kontrolować wedle woli, a steam nie słynie z kotroli jakości.

  209. Nikodemsky
    16:50 21.11.2016
    Nikodemsky

    Ciężko mi uwierzyć, że choćby będzie dorastać do pięt Dying Light ale jestem dobrej myśli, w Yager przestałem wierzyć po średniawym Dreadnought, który poza ciekawym trailerem nie miał zbyt wiele do zaoferowania. Sumo ma okazję się wykazać.

  210. Nikodemsky
    14:38 21.11.2016
    Nikodemsky

    Przypomina mi się takie całkiem fajne przysłowie:
    “Fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me”
    – myślę, że po prostu nawet mniej błyskotliwa część klientów-graczy przejawia szczątki rozsądku zwłaszcza, że mówimy tutaj o Ubisofcie.

  211. Nikodemsky
    14:24 09.11.2016
    Nikodemsky

    >Premiera w najpopularniejszej platformie dystrybucji cyfrowej na PC zdejmie z World of Tanks Blitz brzemię tytułu mobilnego[…]

    Nie do końca. To nadal będzie gra mobilna, tylko przekonwertowana jako port na PC(sytuacja analogiczna do facebookowo-podobnych gier pojawiających się na steamie), bo graczy im brakuje. “Normalny” WoT nigdy nie pojawi się na Steamie, bo już musieliby dzielić się zyskiem.

    Generalnie sytuacja trochę absurdalna i mimo, że być może od strony marketingowej jest to całkiem niezłe rozwiązanie(choć wynikające raczej z “tonący brzytwy się chwyta”) tak też po raz kolejny udowadnia, że WG z WoTem miało po prostu farta i pojawili się w odpowiednim czasie. Generals padło zanim dało radę się w ogóle rozkręcić, WoWp ledwo kuleje i WoWs też nie cieszy się jakoś specjalnie wielkim zainteresowaniem(nie jest źle ale daleko mu do WoTa).

    Nie wróżyłbym ogromnych sukcesów.

  212. Nikodemsky
    13:29 07.11.2016
    Nikodemsky

    Z jednej strony zgodzę się z komentarzem gościa, którego widziałem wczoraj w innym serwisie – kluczowa była tutaj cierpliwość, do Blizza trzeba mieć jej naprawdę sporo i jeśli faktycznie wydadzą ten kod, to może być trochę za późno. Z drugiej Blizz mógł wykazać chociaż minimum uprzejmości i wysłać wiadomość “dziękujemy ale musimy z tym zaczekać do początku przyszłego roku” albo coś w ten deseń. Także też trochę rozumiem twórców Nostalriusa, bo jeśli mieliby czekać z decyzją Blizza kilka lat, to trochę jednak kurde za późno.

  213. Nikodemsky
    12:36 05.11.2016
    Nikodemsky

    Diablo ma dość ciekawą historię i do tego sporo ciekawostek, jak choćby geneza powstania imienia Deckard Cain, która jest o wiele bardziej prosta, niż może się wydawać. Problemem Blizza jest to, że dalej pławi się w Glorii ich dawnych tytułów nie mając już nawet tego samego składu. Cóż, nikt im nie zabroni ale już zaczyna się robić powoli za późno na przyjście rozumu do głowy dla nich.

    >Na przykładzie Reaper of Souls widać, że Blizzard stawał na rogach, by uratować serię. Czy to się udało? Jest nieźle, ale z prawdziwą pomocą może przyjść tylko Diablo IV. Zupełnie nowe, przemyślane i zrobione jak trzeba.

    Imho Diablo 3 i Overwatch(ten drugi sam w sobie nie jest złą grą ale nie w tym rzecz) są idealnym przykładem tego, że nie mają już ani pomysłu na nic oryginalnego ani nawet już własnego stylu. Jest to takie brnięcie w standardy komercyjne z poczuciem, że nadal znaczą więcej, niż im się wydaje.

  214. Nikodemsky
    12:44 02.11.2016
    Nikodemsky

    Niewielka ale bardzo istotna zmiana, pytanie tylko ilu devsów się dostosuje – spora część tytułów to tylko artworki albo rendery i jakoś nie chce mi się wierzyć, że valve zacznie zdejmować tytuły od developerów, którzy się nie dostosowali.

    Nie mniej jest to zmiana na lepsze, oby nie ostatnia.

  215. Nikodemsky
    10:40 25.10.2016
    Nikodemsky

    Owe komentarze brzmią jak jakiś marketingowy bełkot, ba! nawet niektórzy copywriterzy byliby w stanie napisać coś bardziej sensownego.

    Jedyny komentarz, który mówi coś faktycznie istotnego pochodzi od cd-action i tak jak ich z reguły nie trawię, tak tym razem trudno się nie zgodzić. Nie mniej mało mówi o jakości samej gry.

    Sam zainteresuję się tytanami, gdy ich cena zejdzie poniżej 100zł. Długo pewnie nie będę musiał czekać.

  216. Nikodemsky
    12:16 20.10.2016
    Nikodemsky

    “Remaster” dwójki byłby doskonałym posunięciem. Mod HD do jedynki przeszedł echem ale bardziej dla zagorzałych fanów(w tym mnie) i sam autor Beelzebuba i Tchernoboga porzucił projekt, teraz pozostaje tylko The Hell 2(thmod.com dla zainteresowanych).

    Natomiast w dwójkę ludzie zagrywają się do dzisiaj i gdyby dodać kilka nowych rozdzielczości i oczywiście zbalansować rozgrywkę pod nie, to mogłaby to być kura znosząca złote jaja. Szczerze mówiąc jednak po Blizzie nie spodziewałbym się decyzji, która usatysfakcjonowałaby fanów. Spójrzmy chociaż na sytuację, która ostatnio miała miejsce z zamknięciem największego, “pirackiego” serwera WoWa i ich propozycję kompromisu.

  217. Nikodemsky
    17:59 19.10.2016
    Nikodemsky

    >Statystyczny typowy Kowalski nie ma pojęcia co to jest Amazon, w najlepszym przypadku powie, że jakaś amerykańska firma, pewnie logistyczna,, czy tam transportowa. O firmie pewnie słyszeli głównie nerdy, geeki i użytkownicy czytników ebooków.

    Amazon pojawiał się w filmach, serialach, mediach, ogólnie reklamach i gdzie się tylko da, więc skłaniałbym się ku przekonaniu, że “statystyczny kowalski” jednak nie jest tak oporny na widzę ogólną. Tym razem to stwierdzenie z Twojej strony jest kompletnie bezpodstawne.

    >„Wszyscy cieszą się na „polskiego” Amazona” kto się cieszy? Bo ja z takimi opiniami się nie spotkałem.

    To, że w Twoim kręgu nie występuje dany trend nie oznacza, że w ogóle nie istnieje. W moim przypadku kilku znajomych wspominało o kwestii i cieszyło się też do czasu, aż nie dowiedzieli się na czym tak naprawdę to polega. Mój przypadek znowu też nie jest żadnym potwierdzeniem występowania trendu. Generalnie wiadomość została rozdmuchana przez media społecznościowe i ci mniej doinformowani ucieszyli się, że może coś faktycznie kupią taniej(albo “lepiej”).

    Nie bronię artykułu ale “hejtować” też trzeba umieć, a przynajmniej argumentować konstruktywnie 🙂

  218. Nikodemsky
    13:56 13.10.2016
    Nikodemsky

    Nie wiem jak RE:Zero ale RE1 to był całkiem udany remaster na PC. Tak, mowa o PC, bo to jedyna platforma, na której remastery jeszcze mają sens(zakładając, że dany tytuł nie jest wydawany jako szybki cashcrab… tak jak ekhm, np. Bioshock, czy Skyrim).

  219. Nikodemsky
    12:27 10.10.2016
    Nikodemsky

    Bardzo mocno mi się wydaje, że na polygamii widziałem informację o ukończeniu gry jeszcze w tym roku. Czy coś mnie ominęło? Pytam poważnie.

  220. Nikodemsky
    13:14 07.10.2016
    Nikodemsky

    Mądra kobieta, nie rzucająca hasłami typu “rób to co kochasz nawet za cenę zdrowia”, podchodzi realnie do tematu.

  221. Nikodemsky
    21:19 06.10.2016
    Nikodemsky

    Wszystkie obecne LTE/mobilne mają limity od 10-500GB. Stawiam, że ma Playa albo T-mobile. Dla niektórych to niestety jedyna opcja.

  222. Nikodemsky
    13:43 06.10.2016
    Nikodemsky

    >Bethesda nie wyjaśnia czemu.

    Nie jest to przypadkiem dlatego, że Bethesda leje na kontrolę jakości materiałów zewnętrznych, które mogłyby potencjalnie zaszkodzić konsoli? To tylko hipoteza ale quality control to raczej nigdy nie była mocna strona Bethesdy, a w przypadku, gdy ktoś ją wymuszał na studiu, to do innego kompromisu raczej nie mogli dojść.

    Jest to spore ograniczenie dla modderów, ponieważ jest to mocno zaznaczona granica, którą w normalnym przypadku co bardziej kreatywni modderzy zazwyczaj próbują obejść. No cóż, #pcmasterrace.

  223. Nikodemsky
    20:07 05.10.2016
    Nikodemsky

    Butcher bardzo mi się kojarzy z Liero, nawet niektóre dźwięki są do złudzenia podobne.

  224. Nikodemsky
    00:20 02.10.2016
    Nikodemsky

    Chętnie wytłumaczę, jeśli jest to faktyczne pytanie.

    Finale od 9tki w dół były oryginalnymi produkcjami, mającymi swoje oddzielne historie, bohaterów, historię świata itd. Były to oddzielne gry, jednak miały one istotne cechy wspólne, takie jak np. summony(w różnych formach) materia/magia(każdy fan ff wie czym się różni Fire od Fira lub czym były charakterystyczne czary typu Demi), wrogowie(bomby, tonberry, Marlboro – zwłaszcza ten ostatni spotkany na wczesnych poziomach postaci zwiastował naprawdę trudną bitwę), Chocobo i wiele innych rzeczy.

    Dwa, Bohaterowie – przemyślane projekty postaci, które faktycznie przypominały osoby pochodzące z pogranicza świata post-apo/fantasy/sci-fi, objawiało się to przez różne wyróżniające cechy, które wspominane są do dziś – absurdalne projekty broni postaci(Gunblade Squalla, katana Sephirota, miecz Clouda itd.), które w prawdziwym życiu kompletnie nie nadawały by się do użytku, wyrózniające się sylwetki postaci(bohaterowie z FF7 pojawiali się również na oryginalnych boxach z PSXa) i przede wszystkim charakterystyki postaci.

    Trzy – bogaty, różnorodny i otwarty świat.

    Cztery – klimat. Fabuły nie zawsze bywały poruszające ale nadrabiało to w całości budowaniem klimatu, napięcia w odpowiednich momentach i charakterystycznej, przekonywującej historii w okół postaci, gdzie faktycznie czuło się, że każdy członek drużyny się liczy.

    Są to kwestie, które obecnie przychodzą mi na myśl ale pytając innych fanów serii na pewno znalazłoby się tego więcej.

    Spróbuj zagrać w XIII lub obejrzeć gameplay/trailery z XV i powiedzieć śmiało, bez wahania, że czuć to samo. Owszem, czasy się zmieniają itd. ale czuć tutaj smród komercji i to nie jest żadna tajemnica.

    Dlaczego pominąłem 10tkę? Gra sama w sobie była naprawdę dobra(ok, może pomijając Blitzball, który był po prostu przekombinowany), postaci mocno się wyróżniały(choć czuć już było mocną inspirację z 7/8), z ciekawym systemem walki i to wszystko było ok, naprawdę, niestety jakiś czas później square wpadł na pomysł, aby popełnić X-2. Nie był to zły pomysł, bynajmniej. Problemem była tutaj próba nastawiania się na dalszy marketing względem aniołków charliego w japońskim wydaniu, które uwielbiały zmieniać ciuchy w czasie walki. X-2 miał wiele ciekawych rozwiązań, również wprowadzenie aktywnego systemu walki było nie lada przełomem ale wszystko popsuła konwencja, w którą poszli autorzy. Podchodziłem do gry dwa razy i nadal nie mogę się na 100% do niej przemóc. Drugim powodem dla której pominąłem 10-tkę jest fakt, że nie był to już otwarty świat. Owszem, można było później powracać do lokacji wedle uznania ale było to tylko “złudzenie otwartego świata”(pozwolę sobie to tak nazwać) i gra sama w sobie w zasadzie była… liniowa.

    >Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób zestaw bohaterów FFXV mógł w decydujący sposób wpłynąć na to, czy spodoba mi się gra, czy też nie.

    Jeśli nie przeszkadzają Tobie projekty głównych bohaterów, to tym lepiej dla Ciebie, naprawdę. Mnie chodzi po prostu o brak różnorodności. Niby różnią się wyglądem i charakterem ale wyglądają oni co najwyżej na projekty drugoplanowe. Nie są w żaden sposób intrygujący, brak im oryginalności. Nie mam chęci ich poznania. Ba, nawet Lightning z XIII jest ciekawszym projektem postaci, niż tych czterech facetów razem wziętych.

    Podsumowując tak to wygląda z mojej perspektywy. Nie musisz się z tym zgadzać, ja po prostu nie czuję zaangażowania twórców, aby stworzyć coś autentycznie oryginalnego w pogodzeniu z serią gier, którą tworzą od prawie 30 lat.

  225. Nikodemsky
    21:11 01.10.2016
    Nikodemsky

    >Spektakularna porażka „The Spirits Within” powaliła Square na kolana, by doprowadzić do fuzji z Enixem.

    Porażka finansowa The Spirits Within nie była bezpośrednim powodem fuzji Square z Enixem, na Neogafie można znaleźć całkiem fajny, rozbudowany artykuł opisujący sytuację Square w tamtych latach razem z analizą. Zapewne był to jeden z powodów ale nadal stwierdzenie pozostaje w formie spekulacji.

    >„Advent Children” miało nieszczęście uczestniczyć w Kompilacji Final Fantasy VII – inicjatywie, które doszczętnie wyniszczyła kultowe uniwersum „siódemki”. A przy okazji było fatalnym filmem, jeśli ocenialiśmy je jako film właśnie.

    Cóż, nie wiem czy to sentyment ale mnie się podobał Advent Children. Nie licząc naprawdę dobrego CGI jak na tamte lata, był to również powrót do siódemki, który był jednym z moich ulubionych jRPGów. Zagięcia reguł fizyki i nielogiczne zachowania postaci to codzienność w dziełach rozrywki japońskiej kultury 🙂

    Co do samego filmu – zalecam traktować to jako reklamówkę i smaczek dla osób zainteresowanych nowym FFem, jednak ze znacznie większym budżetem. Zaniżanie oczekiwań na pewno pozwoli uniknąć wielu rozczarowań(jest to raczej skierowane dla osób nie interesujących się uniwersum FF jako ogółem) ale fan zawsze będzie oczekiwał czegoś więcej. Bardzo podobało mi się CGI, dynamiczne i szczegółowe walki oraz kilka pomniejszych rzeczy ale generalnie nowym FF’om strasznie brak “nasączenia” klasycznym duchem konwencji, według której prawie dwie dekady temu mogliśmy się zakochać w świecie Final Fantasy. Square-enix niestety już dawno przestał czuć “finala” i teraz to już jest bardziej mocny krok w stronę komercji, aniżeli coś, co na trailerach i w założeniu powoduje wypieki na twarzy. Gra może być niezła, a nawet może i bardzo dobra ale 4 podróżujących bishounenów(przepraszam za wykorzystanie terminu ale nie mogłem wpaść na nic bardziej pasującego) brzmi bardzo mało zachęcająco, a przynajmniej dla osoby, która nie gustuje w ideach narzucanych przez współczesne standardy. Nie mam pojęcia kto mógł pomyśleć, że “czterech ulizanych gigolo” objeżdżających w audi r8 to dobry pomysł na jrpg… oczywiście jeśli nie brać pod uwagę mokrych snów japońskich nastolatek i skrajnych waginosceptyków.

  226. Nikodemsky
    12:45 29.09.2016
    Nikodemsky

    Titanfall 2 jest zdecydowanie za blisko premiery battlefielda 1 – gra na pewno będzie dobra(titan2) ale hype tego drugiego zdecydowanie przyćmił zdrowy rozsądek u wielu ludzi i nie będzie to raczej taka “bomba”, jak być powinna.

  227. Nikodemsky
    20:10 28.09.2016
    Nikodemsky

    Jak najbardziej jestem za, choć podejrzewam, że produkt końcowy nie będzie miał nic wspólnego z załączonymi, pięknymi zrzutami. Pewnie standardowo unity, kupa bugów i fundamentalne problemy z balansem ale nie będę wiele narzekał, bo rasowych, średnio/wysoko-budżetowych post-apo nie ma zbyt wiele.

  228. Nikodemsky
    18:30 28.09.2016
    Nikodemsky

    Po prostu podmienią przy okazji materiały informacyjne na stronie steam i tyle będzie z całej afery. Podobnie było z War Z, gdzie producent jest o wiele gorszy(wieczne kłamstwa, bezpodstawne bany itd.) a gra nadal widnieje dumnie pod zmienionym tytułem “Infestation: Survivor Stories Classic”.

    Nie wiem jak Hello Games ale Valve na pewno się nie przejmie.

  229. Nikodemsky
    17:10 23.09.2016
    Nikodemsky

    Nie musisz specjalnie pytać Bartka, jest to dobry sprzęt zakładając, że nie są to żadne stockowe ramy na słabej szynie i 1060 jest w wersji 6GB.

  230. Nikodemsky
    12:08 19.09.2016
    Nikodemsky

    Osobiście nie mam nic przeciwko remasterom, jeśli robi się je porządnie ale nie wszystkie gry ich potrzebują. Nie wiem jak Bioshock i Dead Rising ale Skyrim na pewno nigdy takowego nie potrzebował, modderzy odwalili już kawał dobrej roboty i remaster jakościowo zapewne nie będzie nawet w połowie blisko poziomu tego, co potrafi zrobić wierny modder/fan.

  231. Nikodemsky
    12:36 08.09.2016
    Nikodemsky

    Marzy mi się przejęcie FreeSpace’a przez kogoś kompetentnego.

  232. Nikodemsky
    19:02 02.09.2016
    Nikodemsky

    Dziwi mnie, że kwestia nie została ujęta w żaden sposób w regulaminie EA Steama. Wystarczyło by wyłączyć możliwość sprzedawania jakichkolwiek DLC w czasie, gdy gra jest we wczesnym dostępie i problem z głowy. Nie widziałbym przeciwwskazań na tę regułę.

  233. Nikodemsky
    19:59 31.08.2016
    Nikodemsky

    Olaboga. Myślałem, że EVE będzie jedną z niewielu gier, która do końca swojego żywota pozostanie przy abonamencie.

    Dojdzie napływ trolli, toksycznych graczy i z czasem całkowicie zmieni się społeczność. Owszem, może i wyrówna się “opłacalność” trzymania przy życiu całego projektu ale będzie to zupełnie inna gra.

    Swoją drogą koncept nie brzmi zbyt “sprawiedliwie” – byłoby tak, gdyby klony alpha miały dostęp do wszystkiego(dosłownie), jak i również do opcji premium ale po prostu przy większym wysiłku i wkładzie czasu – jest to odwieczna zasada balansująca gry f2p. Tutaj jednak mówimy o opcjach niedostępnych dla użytkowników darmowych, które de facto wpływają w jakiś sposób na samą grę, więc jest to po prostu pay2win w innej formie. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę.

  234. Nikodemsky
    14:18 31.08.2016
    Nikodemsky

    Skoro prolog robili 6 lat, to jakim cudem pełnometrażówka już za rok? ;p Czyżby sponsor?

    W samym prologu – brak synchronizacji warg, rozmowy wyglądają sztucznie zwłaszcza z kulejącym dubbingiem. Uproszczone udźwiękowienie – dźwięki są płytkie, brak im głębi i zabijają realizm. Niektóre pojedyncze modele przez ograniczoną paletę kolorów wyglądają sztucznie na tle bogatej panoramy miasta. No i te animacje…

    Z plusów – można poczuć wielkość statków na tle planet; rzadko kiedy twórcom udaje się zrobić to przekonująco. Oprawa muzyczna całkiem ok – choć przydałby się mocniejszy bass do podkreślenia dyscypliny jaka panuje w uniwersum i wiary w imperatora. Poza tym rzuty panoramy robią wrażenie – skupili się w dużym stopniu na tym, co wyszło im najlepiej.

    Naprawdę dobra robota jak na amatorską grupę, aczkolwiek nie czuję się zachęcony do obejrzenia pełnometrażówki i mówię to jako fan uniwersum WH40k. Już bardziej z utęsknieniem ze znajomymi czekamy na Deathwing.

  235. Nikodemsky
    15:13 29.08.2016
    Nikodemsky

    Po to, żeby jednych uświadomić a innych nauczyć oddzielania autora od ich dzieł. Sapkowski niestety jest jednym z najlepszych przykładów. Nikt nie będzie przecież pluł mu w twarz za to, że zachowuje się jak burak, tylko następnym razem mając okazję spotkać go osobiście zastanowi się dwa razy, zanim poprosi o autograf.

  236. Nikodemsky
    20:57 26.08.2016
    Nikodemsky

    Nowy Duke ze screenów wygląda jak dodatkowa kampania D3D, a nie remaster. Stawiam na poprawione oświetlenie, może cienie i kilka bardziej szczegółowych tekstur i to wszystko jako szybki cash grab. Lubię Duke’a ale wolałbym, żeby zostawili go już w spokoju, facet już dość razy ratował świat.

  237. Nikodemsky
    17:47 22.08.2016
    Nikodemsky

    Nie wiem czy porównywanie z Uncharted 4 jest na miejscu – mamy tutaj sprzedaż pc+ps4 vs. ps4, plus to dwie różne kategorie gier z różną jakością.

    Recenzje Steam i metacritic zrobiły swoje – wielu na pewno na nie czekało przed zakupem, ponadto część na pewno “wypróbowała” tytuł w mniej legalny sposób przed zakupem i na pewno ucieszyli się, że nie wydali góry hajsu na grę z oryginalnym contentem może na 2-3h gry? “Szał zakupowy” wynikł z absurdalnego wręcz hype’a w okół gry, to chyba żadna tajemnica.

    Producent dopiął swego – gra się zwróciła, na pewno całkiem sporo na niej zarobili i jeszcze zarobią, a po roku wszyscy o niej zapomną i nawet nie będzie potrzeby wsparcia, bo i po co? Wtedy to już będzie działać na zasadzie “przyjdzie głupi i kupi”, ewentualnie będą pchać w bundle. Samo studio jest już raczej spalone i nie ważne, czy ze względu na wyimaginowane wyobrażenie o NMS, czy faktycznie niespełnionych obietnicach ale zakładam, że teraz będą i tak wydawać niskobudżetowe, mało ambitne indyki i tym się zadowolą, a NMS będą wspominać jako swój osobisty sukces mimo, że co najwyżej był to sukces sprzedażowy, bo gra nijaka.

    Przykre to trochę, choć na pewno wielu wyciągnęło z tego wnioski zwłaszcza, że kosztowało ich to całkiem sporo. Ja osobiście całkowicie straciłem jakąkolwiek chęć nawet wypróbowania(zakładając, że miałbym możliwość) tytułu.

  238. Nikodemsky
    15:04 21.08.2016
    Nikodemsky

    Tu nie chodzi o to, czy grało się przyjemnie czy nie, tylko że XIII część na tle innych była po prostu słaba. Fani mają na co narzekać, bo wiedzą, na co Square stać, a tutaj pojawia się taki liniowi(FFy bywały liniowe ale dawały pewne możliwości), casualowy jrpg(choć można to już nawet nazwać action rpg), który całkiem znośnie wygląda i nic poza tym.

  239. Nikodemsky
    21:34 19.08.2016
    Nikodemsky

    > Jednego Gearboxowi odmówić nie można – studio nie zamierza się poddawać i dzielnie walczy o popularność Battleborna

    Normalnie powiedziałbym, że walka w przegranej bitwie jest warta choćby honoru ale nie, jeśli w grę wchodzą pieniądze. Koniec końców i tak będą musieli podjąć trudną decyzję i może być nawet tak, że jeśli za długo będą zwlekać to i F2P Battleborna nie wyratuje.

  240. Nikodemsky
    17:11 17.08.2016
    Nikodemsky

    W moich okolicach też Atari/Amiga, później pegazusy(sąsiad miał konsolę NES, z importu, która miała wbudowane aż kilkadziesiąt FAKTYCZNIE różnych gier, to był dopiero szpan!) i na początku XXI wieku przeskok na PSXy, w nielicznych przypadkach również Dreamcasty. ZXy raczej ze względu na średnią dostępność i cenę nie zaliczały się do trendu, a bardziej podnosił prestiż danej rodziny na osiedlu 🙂 Aczkolwiek najlepiej byłoby popytać ludzi na retro-meetingach jak to wyglądało, ja to biedny chłopak z wioski jestem i mało wiem ;p

    *Pytanie tylko jak długo będziemy się jeszcze na to nabierać?*

    Pytanie retoryczne jak mniemam? Nabieramy się na preordery, słabe remastery, “cudowne” projekty kickstartera i to tylko kilka przykładów. Rzekłbym, że naiwność to domena czasów współczesnych.

  241. Nikodemsky
    14:16 13.08.2016
    Nikodemsky

    Szczerze zazdroszczę umiejętności wczucia się w konwencję gry. Kiedyś grając w Baldura 2 bardzo starałem się, aby każdy z drużyny był zadowolony(paladyni nie lubili złych uczynków albo np. drowki praktycznie nikt nie lubił, czy też bardzo starałem się, aby uwieść Aerie), niestety już kilka lat później zacząłem patrzeć na całość jako zlepek prostych skryptów, które działają według określonych reguł.

    Cloud z FF7, który kiedyś z jakiegoś powodu sprawiał wrażenie bohatera teraz przypomina klasyczną postać emo z jrpgów, których nie brakowało.

    Najbliżej było mi do wczucia się w immersję przy Pillars of Eternity, tutaj jednak w bardzo efektywny sposób całość psuła przeglądanie dusz npc graczy, był to stos bezużytecznych informacji, które w żaden sposób nie łączyły się ze światem. Owszem, można było pominąć ale raz, że na początku po prostu o tym nie wiedziałem a dwa, że moja wewnętrzna dusza poszukiwacza żyła w nadziei, że jednak może poznanie skrótowych historii ich wszystkich miała jakieś znaczenie… niestety nie miała.

    This War of Mine też był całkiem tego blisko – bywały momenty, kiedy bywało trudno; miałem do wyżywienia trzy gęby, przymierali już z głodu i jedynym wyjściem wówczas było złupienie pożywienia starszej, spokojnej pary mieszkającej gdzieś na uboczu. Po “zrobieniu tego” postać czuła się nieswojo, spadały jej morale ale był na to prosty sposób – książki, gra na gitarze czy radio i smutek znikał jak gdyby nic się nie stało, o starszej parze już nigdy nikt nie wspominał i nagle immersję znowu szlak trafiał. W ogóle pomijam fakt, że mimo, iż TWOM było grą naprawdę niezłą – zaopatrzoną w survival, crafting, całkiem niezłą historię, to pominięto w niej sporo technicznych kwestii, tj. smaczków, które też partaczyły możliwość wczucia się sytuację(np. gdy w Radiu mówiło się o wzroście ceny papierosów, to sprzedawcy przychodzący do nas kupowali je nadal za tą samą cenę – to jest oczywiście tylko jeden z przykładów).

    Z drugiej strony problem immersji w grach wynika z rynku, wydawania gier często niedokończonych i fabuł pisanych na kolanie, więc w jakiś sposób czuję się usprawiedliwiony. Oczywiście też już jako człowiek dorosły i pozbawiony tej kluczowej części wyobraźni też na gry już nie będę patrzył, tak jak kiedyś. Nadal się nimi interesuję, gram i zdarza mi się o nich pisywać ale całość przypomina po prostu wyrwanie się do kilku godzin rozrywki, aniżeli próby zagłębienia się w stworzony przez kogoś świat. Smutne to trochę :\

  242. Nikodemsky
    16:52 12.08.2016
    Nikodemsky

    Wampir z budżetem Wiedźmina, to by było coś :3 Wraca moda na remastery, więc i może wampir dostanie trochę miłości, choć też szczerze wolałbym zupełnie nową część z porządną fabułą, mechaniką i być może trochę większą obecnością wilkołaków.

  243. Nikodemsky
    16:18 10.08.2016
    Nikodemsky

    Z jednej strony jest to niezły pomysł, z drugiej coś mi się wydaje, że niektórzy mogą namawiać do przesuwania “nowego suwaka” w nie tą stronę, gdzie trzeba.

  244. Nikodemsky
    17:48 08.08.2016
    Nikodemsky

    Tylko ja mam wrażenie, że z tego zaczyna się robić jakaś paranoja?

  245. Nikodemsky
    14:13 08.08.2016
    Nikodemsky

    Ekhm… pamiętajmy również o profesjonalnym, fanowskim remake’u Morrowinda jakim jest Skywind. Owszem w produkcji siedzi już dobre kilka lat ale co miesiąc ukazują się aktualizacje, które naprawdę robią wrażenie; nad projektem sprawuje piecze profesjonalna grupa modderów oraz co najważniejsze, projekt wydaje się “bezpieczny” – ponieważ będzie wymagał obu gier(tj. morrowind i skyrim), więc z technicznego punktu widzenia będzie traktowany jako duży mod 🙂

    Myślę, że jak już wyjdzie to Morrowind dostanie swoją dozę “miłości i nostalgii”. Jeśli sukces będzie duży, to może beth zaostrzy sobie zęby ale z drugiej strony jeśli będą chcieli robić remake, to będą mieli sporą i do tego “darmową” konkurencję. Natomiast jeśli dobrze to rozegrają, to wyjście Skywinda zwiększy im jeszcze sprzedaż obu tytułów, więc przy dobrym PR mogą jeszcze zyskać na wspomnianym wcześniej “modzie”.

  246. Nikodemsky
    13:34 05.08.2016
    Nikodemsky

    Jezu ile ja bym dał za oficjalne wsparcie dla wszelkich rozdzielczości D1/D1H/D2 ale to życzenie raczej pozostanie do końca w sferze marzeń i niestety można liczyć tylko na modderów…

    Starcraft/SC:BW posiada High Res Hack, który działa i wygląda wyśmienicie(jest to kawał niezłej roboty), zainteresowani bez problemu znajdą na guglach.

    Co do D4 – po średniawym D3 bardzo obawiam się o przyszłość Diablo, Już chyba wolałbym, aby nie zabierali się za kontynuacje, jeśli następna część ma być jeszcze bardziej casualowa i mieć jeszcze mniej oryginalnego uczucia “Blizzardowskiego Diablo” :\

  247. Nikodemsky
    18:49 01.08.2016
    Nikodemsky

    Bo to jest po prostu następna gra i do tego przesadnie droga; wyobrażenie o niej wzrosło do kolosalnego poziomu… ludzie słysząc “nieograniczone możliwości” wyobrażają sobie po prostu zbyt wiele i nie rozumieją, że tak naprawdę często te możliwości są o wiele bardziej ograniczone, niż zawartość stworzona ręcznie, ponieważ ogranicza się do pewnych schematów.

    Bez bicia sam przyznam, że jestem ciekawy ale nie ma szans, żebym kupił ją za pełną cenę. Jak na ironię tak wysoka cena może się przyczynić do jeszcze większych problemów, czyli większego zainteresowania kupna gry z serwisów pośredniczących – a wszyscy wiemy ile z nimi ostatnio problemów, oby nie skończyło się na płaczu twórców i “chcieliśmy dobrze”.

  248. Nikodemsky
    19:10 29.07.2016
    Nikodemsky

    Wiem ale w ten sposób działają dyskusje. Sam przyznasz, że w pierwotnej formie ciężko było to wziąć na poważnie.

    Przesłuchałem moment o którym wspomniałeś – faktycznie wspomina, że ktoś rozpoznał go dzięki grze ale wypowiedział to w sposób pretensjonalny “więc dało to jakiś tam efekt”, nie czuć tutaj grama uznania względem CDPR, tylko nawiązanie przy okazji pytania. Nie neguję kompletnie tego, o czym wspomniałeś ale osobiście nie czuję się przekonany, co do zmiany nastawienia Sapkowskiego zwłaszcza, że nawet jeśli materiał wziąć pod uwagę, to wpis magazynu allegro jest “świeży” i znacząco podkreśla to, o czym mówi powyższy(“Poligamowy”) artykuł.

  249. Nikodemsky
    14:55 29.07.2016
    Nikodemsky

    >Sapkowski jak najbardziej wspominał, że to dzięki grom Wiedźmin jest rozpoznawalny na całym świecie. […] Nie chce mi się przeglądać tych kilkudziesięciu minut żeby podać linka, ale nie zmyślam.

    Wybacz ale ta wypowiedź brzmi w stylu “Jednorożce naprawdę istnieją! Gdzieś tam biegają po polach ale nie chce mi się robić zdjęć/filmów… uwierzcie, nie zmyślam!” – nie mówię tego na złość ale jeśli chcesz przekonać kogoś do stwierdzenia, to poparcie faktu źródłem byłoby dobrym początkiem.

  250. Nikodemsky
    22:15 28.07.2016
    Nikodemsky

    Niedawno się zastanawiałem co się stało z projektem, a tu taka niespodzianka. Jak najbardziej propsy za pomysł ale perspektywa i fov są wręcz tragiczne.

  251. Nikodemsky
    14:40 27.07.2016
    Nikodemsky

    >Na co czeka Battleborn?

    Na cud, tak jak większość innych producentów wątpliwej reputacji, którzy są utwierdzeni w przekonaniu, że stworzyli coś faktycznie wartego pieniędzy graczy. Cieszy mnie niezmiernie fakt, że trafiają się przypadki, w których gracze mogą pokazać jak bardzo producent się myli.

    Tak jak Overwatcha miałem chociaż ochotę wypróbować(beta), tak Battleborna nie odpaliłbym nawet za darmo.

  252. Nikodemsky
    23:30 24.07.2016
    Nikodemsky

    Źródła podają straty w liczbie ok. 94 miliony przy budżecie 137 mln, więc tak, straty były całkiem spore. CGI było dobre jak na tamte czasy, idea też całkiem niezła ale sam film po prostu w żaden sposób nie był interesujący. W bardzo niewielkim stopniu wprowadzał do uniwersum FFa oraz nie nawiązywał do żadnej z części(a przynajmniej nie z tego, co pamiętam), a fabuła po prostu była mizerna. Przypominam, że były to jeszcze czasy, kiedy względnie dbało się o oryginalność produkcji i przystosowanie do szeroko pojętej komercji nie było tak popularne, więc dla tego filmu po prostu nie było nigdzie miejsca, nawet u odbiorcy zachodniego.

    Też pamiętam ten cały szał, artykuły itd. – sam bardzo mocno napaliłem się na film i sporo czasu minęło, zanim miałem go okazję obejrzeć. Srogo się rozczarowałem; było to po czasie, kiedy FF7/8/9 wyryły w mojej pamięci pozytywne wspomnienia, a film nie był nawet w najmniejszym stopniu rozbudowany fabularnie tak jak jego “growe” odpowiedniki i jedynie można było go określić pospolicie jako “nudny”.

    Nie mniej klapa finansowa Spirits Within nie była w żadnym przypadku bezpośrednim powodem połączenia Square z Enixem. Na NeoGaf jest spory temat z analizą dla zainteresowanych.

  253. Nikodemsky
    13:58 24.07.2016
    Nikodemsky

    Widzę, że autor recenzji do dzisiaj nie może przetrawić Advent Children, słyszałem wiele słów niezadowolenia od różnych ludzi ale wszyscy oni chyba oczekiwali czegoś więcej od tego filmu – ja się bawiłem całkiem nieźle, był to dobry smaczek typu “after years” z wysokobudżetowym CGI i fabularnie może faktycznie nie była to perełka ale nie była to znowu taka średniawka jak Spirits Within. Czepianie się o zasady działania fizyki może i byłoby na miejscu gdyby nie fakt, że w grach FF pojawiały się o wiele większe absurdy ale przecież nikt nie płakał z tego powodu – kwestie tego typu to w sporej części domena japończyków do której trzeba przywyknąć interesując się tą bardziej mainstreamową stroną mangi/anime/jrpg.

    FFXIII chciałbym móc usprawiedliwić ale to już było na grubo po tym, jak Square przeszedł transformację i gracz na stałe zajął drugie(lub następne) miejsce po zysku. SE powinien popracować nad odbudowaniem zaufania, PR i przede wszystkim kontaktu klient-gracz. Square-enix imho jest cieniem tego, czym był kiedyś Squaresoft; zapewne mają stabilniejszą sytuację finansową ale ich praktyki wydawnicze pozostawiają wiele do życzenia.

    Na Kingslave’a chętnie się porwę ale Brotherhood to typowa seria bishounenowa nieszczególnie zachęcająca fabułą, jest to bardziej smaczek dla mocno zainteresowanych serią, bo wszyscy inni znajdą wiele innych, ciekawszych serii anime emitowanych podczas sezonu letniego.

  254. Nikodemsky
    12:55 21.07.2016
    Nikodemsky

    Hardcore Gamer idealnie określił czym jest gra. Podchodziłem do niej w nadziei, że znajdę to, co kiedyś znajdywałem grając pierwszy raz w klasyczne FFy, czy inne jRPGi ze stajnie Square’a ale nastawiając się w ten sposób można się łatwo rozczarować.

    Lokacje mimo, że ładnie zamalowane, to są kompletnie puste – interakcji jest naprawdę niewiele, mapy otwartego świata są liniowe, nie zachęcają do eksploracji. Dialogi są uproszczone do minimum i byłoby to w porządku, gdyby gra próbowała nas jakoś zaznajomić z postaciami ale robi to w sposób niezręczny. Ciężko jest naprawdę złapać zainteresowanie. Nie grałem zbyt długo ale widzę tutaj dużą inspirację od FFXa, która bije od samego początku – mowa o fabule. Niespecjalnie świeże, czy oryginalne podejście. Najbardziej irytuje mnie jednak oprawa dźwiękowa, jest strasznie monotonna i zamiast budować klimat, to niszczy go niczym niskobudżetowy dramat wenezuelski(“[…] i wtem piano niespokojnie zagrało zastanawiając bohatera, czy we wiosce skończył się cały papier toaletowy, czy może bezbożne stwory ruszyły na żer”).

    Oczywiście sama gra jak na indyka jest naprawdę niezła – od technicznej strony można jej naprawdę niewiele zarzucić poza kilkoma szczegółami typu brak szczegółowych opcji graficznych, brak minimapy, czy szpikulcowate nogi, które zapewne miały zaoszczędzić na animacji i nadać swoistego powiewu oryginalnego charakteru jrpga. Studio odwaliło robotę lepszą, niż niejeden duży producent i za to muszę pochwalić, bo rzadko widuje się produkcje oparte na Unity bez kupy błędów. Widziałem, że ludzie skarżyli się na brak obsługi pada z xboxa – osobiście grając na padzie ps2 z przejściówką nie miałem żadnych problemów.

  255. Nikodemsky
    13:02 20.07.2016
    Nikodemsky

    Chciałbym powiedzieć, że umie ale faktycznie coraz częściej pokazuje, że nie tylko nie umie ale i nie chce zrozumieć samego rynku gier.

  256. Nikodemsky
    22:54 19.07.2016
    Nikodemsky

    Dosłownie dwa dni temu ukończyłem wraz z oba dodatkami. Historia ciekawa jak na expansion i było zawartości na dodatkowe kilka godzin gry ale nadal nie mam pojęcia skąd wzięła się cena za oba.

    Nie piję tutaj historii gry, jej mechaniki, czy samego konceptu – te są jak najbardziej obiecujące, świat jest bogaty i w ogóle jest to naprawdę dobra gra, jeśli ktoś przepada za DnDkami(choć sam się na tym systemie nie opiera, w sumie szkoda) – ja mam problem ze stroną techniczną.

    Rozumiem, że proces produkcji, w tym programowania, debuggingu, testowania i całej reszty nie jest prosty ale praktycznie każda ich gra posiada zauważalną ilość drażniących, a często nawet uniemożliwiających dalszą(pamięta ktoś FNV po premierze?) rozgrywkę bugów. Jestem w stanie zrozumieć np. AW – bo tutaj jest to dla nich zupełnie nowy grunt i mogą się “docierać” ale erpegi nie tworzą od wczoraj(posiadają doświadczoną kadrę) i mam wrażenie, jakoby nie byli w stanie opracować planu działania, który umożliwiałby wydanie jak najbardziej sprawnego produktu, a przynajmniej w większości przypadku takiego, który można by nazwać akceptowalnym pod względem technicznym – bo od strony fabularnej, oprawy audiowizualnej, czy nawet całego uniwersum robią kawał dobrej roboty.

    Wiem, że trochę się czepiam ale ostatnio mnie naszło trochę na przemyślenia o Obsidianie grając właśnie w PoE i nie ukrywam, że miałem sporo czasu na myślenie w czasie ładowania lokacji pod koniec gry ;p

  257. Nikodemsky
    16:57 19.07.2016
    Nikodemsky

    Obsidian zawsze dobrze mi się kojarzył, choć szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia dlaczego. Owszem, stworzyli wiele gier, do których powraca się po latach ale prawie wszystkie są zaopatrzone w setki błędów, niedopatrzeń i nierzadko mijają się z opisaną koncepcją.

    SP – bardzo fajna gra ale na raz. FNV – bardzo dobra gra(jak na fallout w 3D) ale i tutaj nie zabrakło setek błędów, nawet po kilku patchach; nie opłaca im się dalej wspierać gry, więc wydają GOTY(w tym wypadku Ultimate Edition) i move on. PoE do dzisiaj zmaga się z beznadziejnym systemem ładowania/zapisywania i wieloma błędami mieszającymi w mechanice gry i mimo, że gra posiada naprawdę bogatą historię i wiedzę, to brakuje jej głębi, tak jakby powiedzieli w pewnym momencie “stop, dalej nie idziemy”; dwójka już w produkcji i jestem prawie pewien, że powtórzy się sytuacja z jedynki. AW ma ciekawy koncept ale pomimo potężnego silnika gra wcale nie powala pod praktycznie żadnym względem, jest po prostu fajnym zamiennikiem WoTa, nic więcej. W KOTOR nie grałem ale z tego co czytałem, to też tytuł nie chwali się brakiem błędów.

    Wydaje mi się, że Obisidan stoi trochę zbyt wysoko na podium. Na pewno mają doświadczoną ekipę ale podejrzewam, że im również czegoś brakuje. Ponadto szastanie wydawcami nie oznacza tylko i wyłącznie, że wszyscy byli źli, czy dyktowali im złe warunku – nie uwierzę, że z każdym pojedynczym pracowało im się źle. Może po prostu mają problem z doborem priorytetów i kompromisów? Chciałbym wierzyć, że problemem jest tutaj brak czasu, pieniędzy czy czegokolwiek innego ale jakoś nie potrafię.

  258. Nikodemsky
    20:44 18.07.2016
    Nikodemsky

    No patrzcie a już myślałem, że zapomnieliście o Berserku. Gra ma o wiele lepszą grafikę 3D, niż nowa seria ;f

    Ktoś z redakcji podejmuje się recenzji jutrzejszego “I am Setsuna” ?

  259. Nikodemsky
    21:06 14.07.2016
    Nikodemsky

    “Doceniam firmy, które wychodzą w ten sposób naprzeciw oczekiwaniom graczy[…]”
    – warto doceniać, ponieważ to jeden z niewielu przypadków, w którym Square Enix w ogóle wychodzi naprzeciw potrzebom graczy ;p

  260. Nikodemsky
    21:32 08.07.2016
    Nikodemsky

    Przypadkiem Stalker nie działał na takiej zasadzie?

  261. Nikodemsky
    16:01 08.07.2016
    Nikodemsky

    Kocham faceta za Ultimę(a konkretnie Ultimę Online) – UO jest imho najbardziej jak dotąd rozbudowanym i miodnym MMO, w jakie miałem przyjemność grać.

    Z drugiej strony jednak wydaje się być dobrym przykładem pozera, za którym naprawdę nie warto podążać. Widziałem kampanię Shroud of Avatar na KSie i nie mam zielonego pojęcia dlaczego ludzie się na to dali – owszem, znana “osobistość” ale już w zarysie, zajawkach i koncepcie gra przypominała zwykłego przeciętniaka… to coś nie ma nic wspólnego z Ultimą. Już Albion Online lub Shards Online bardziej przypominają mechaniką stare, dobre UO, niż SoA.

  262. Nikodemsky
    13:55 08.07.2016
    Nikodemsky

    Gra siedzi już od jakichś 3 lat we wczesnym dostępie. Owszem, od pierwszych wersji zmieniło się wiele odnośnie możliwości ale graficznie i pod względem optymalności różnica jest praktycznie niewidoczna. Pewnego czasu pisało się o jej potencjale ale coraz mniej; nie zdziwiłbym się, gdyby autorom tytułu zabrakło po prostu odpowiednich umiejętności do nadania kształtu całości. To nie wygląda jak postęp tylko pchanie się w coraz większe bagno i nawet argument “to jest nadal alpha!” nie ratuje 7 days to die.

    Dlaczego wypuścili to coś jako pełnoprawny tytuł na konsole? Może był to szybki cashgrab, bo zabrakło im pieniędzy na dalszą produkcję, a może po prostu liczyli na dodatkowy zarobek – nie wiem ale tak czy siak, jeśli miałem jeszcze jakieś resztki respektu dla nich, to teraz nie ma mam go praktycznie wcale.

  263. Nikodemsky
    15:13 07.07.2016
    Nikodemsky

    Cóż, po ostatnich porażkach, przekrętach i całej reszcie problemów ciężko się dziwić, że ludzie już tak chętnie nie rzucają pieniędzy. Owszem – projektów może być mniej ale na istniejące już ludzie też chętniej wydają pieniądze, jeśli zaufają twórcy; samo zaufanie jednak jak wiadomo przez ostatnie lata w świecie gier to towar deficytowy.

    Planszówki o wiele łatwiej jest przedstawić, niż projekty gier elektronicznych – w tym drugim przypadku trzeba zaprezentować często coś, co istnieje dopiero w fazie konceptu(czyli “mamy pomysł”), podczas gdy w planszówkach można z grubsza wyjaśnić zasady, uniwersum, czy nawet zarzucić figurkami/kartami, co lepiej działa na wyobraźnie i buduje zaufanie wśród potencjalnych klientów. Poza tym są to “fizyczne” produkty, które często kupuje się, aby dobrze spędzić czas ze znajomymi/rodziną itd. i nie trzeba czekać na poprawki, ewentualne DLC itd.

  264. Nikodemsky
    12:53 07.07.2016
    Nikodemsky

    W tym roku nie było specjalnie dużo “ciekawych” promocji, wiele z nich nie przekraczało 30%, co jest normalną ceną przy zakupie z innych, pośrednich serwisów(pomijam markety G2A, Kinguin itd. ).

    Osobiście bardziej zadowolony właśnie byłem z tych promocji, w których pojawiało się kilka mocno przecenionych produktów na dzień lub dwa i wtedy faktycznie opłacało się kupować bezpośrednio ze steama – owszem, wielu narzekało, że nie mieli czasu pilnować tych promocji itd. ale teraz, gdy po prostu wrzuca się całą listę, gdzie ciężko o unikalną zniżkę(typo 60-75%) dla gier średnio/wysokobudżetowych to nawet nie ma się ochoty przeglądać tej listy promocji…

    Żeby nie było – w tym roku wyrwałem expansion pass do Pillars of Eternity ale tylko dlatego, że drugiej części nie mogłem dostać nigdzie taniej i w rozrachunku EP ze steama wychodził taniej. Oczywiście jak na złość kilka dni później pojawiła się spora zniżka w innych serwisach ;f

  265. Nikodemsky
    16:17 06.07.2016
    Nikodemsky

    O angielskiej wersji Resurrection nawet nie wiedziałem, także dla mnie to jak najbardziej dobre info. Zastanawiam się, czy będzie kompatybilne z High Res Patchem.

    Dwójka miała kilka dużych, fajnych modów – najbardziej znane to MegaMod i Restoration Project, oba dodają do gry naprawdę sporo. Oczywiście mówiąc o poważnym modyfikowaniu F2 warto również wspomnieć o FOnline 2 oraz FOnline: Reloaded, które zostały postawione na dedykowanym silniku FOnline.

    No i jest jeszcze Van Buren – czyli fanowski projekt anulowanego F3, choć obecnie jest raczej na etapie “ustaleń” i zbierania ekipy.

  266. Nikodemsky
    14:50 06.07.2016
    Nikodemsky

    Nowe AMD ponoć mają problem z poborem mocy przez porty PCI-E, przez co wiele Płyt głównych może dostać ostro po gaciach. Na początku sam się trochę napaliłem na te nowe karty od AMD(ze względu na stosunek jakości do ceny) ale potem przypomniałem sobie jak to wyglądało, kiedy ostatnio miałem właśnie od nich kartę i powrócił mi zdrowy rozsądek. Owszem, od czasu sterowników Crimson jest o wiele lepiej ale nadal daleka droga do supportu, który można by pochwalić.

    Siedzę obecnie na GTX 960 G1 Gaming 4GB i zastanawiałem się, czy nie przeskoczyć na 1070 ale patrząc na ceny(nawet modeli niereferencyjnych) w Polsce myślę, aby poczekać na jakąś promocję z serwisów zagranicznych, bo z obecnie z opłacalnością cała inwestycja ma niewiele wspólnego…

  267. Nikodemsky
    17:56 05.07.2016
    Nikodemsky

    Tak jak wspominano w tekście – samo zabezpieczenie zostało złamane ale jako takiego cracka nie ma, więc musieli uruchomić grę z poziomu maszyny wirtualnej. Zresztą możliwe, że nawet jeśli crack się pojawi, to będzie to jedynie tzw. “internal” i publika będzie mogła sobie jedynie przeczytać o jego “skuteczności” z drugiej ręki, tak jak czytamy teraz na poligamii o fakcie złamania samego Denuvo.

  268. Nikodemsky
    12:19 01.07.2016
    Nikodemsky

    Pomysł ciekawy ale raz, że za późno, a dwa – ilu faktycznie developerów wykorzysta program znając reputację obu serwisów?

  269. Nikodemsky
    12:03 30.06.2016
    Nikodemsky

    O programie mówiono już sporo czasu temu ale o faktycznych wypłatach jeszcze nic nie słyszałem(z drugiej strony nie szukałem nic na ten temat ;p ). Fajnie, że dostał nie tak znowu mało za model. Nie mniej nie skandowałbym nazwy Gaijin pod niebiosa, ponieważ na ogół nie słyną raczej z dobrych relacji producent-gracz(zwłaszcza polskie community).

    Sama gra jest naprawdę niezła, zwłaszcza przy rozgrywkach ze znajomymi(samoloty) ale nigdy nie potrafiłem jej wziąć “na poważnie”.

  270. Nikodemsky
    13:43 29.06.2016
    Nikodemsky

    Patrząc na wymagania sprzętowe i dyskusje na steamie podchodzę do całości trochę sceptycznie. Nie chciałbym krakać ale mam głęboką nadzieję, że nie powtórzy się historia z Carmageddona. Jest demo, koncepcja, fundusze itd. ale przy tych wymaganiach to ciężko będzie im trafić w szersze grono odbiorców.

    Poza tym próg 25$ jest już zamknięty i teraz tylko od 30$ można wpłacać. Jeszcze wczoraj byłem przekonany, że na pewno dołożę swoje złocisze ale teraz czuję, że lepiej poczekać do 2017.

  271. Nikodemsky
    15:06 27.06.2016
    Nikodemsky

    Prawda jest taka, gdyby dwie-trzy dekady temu wszyscy byli zarażeni tą chorobliwą poprawnością polityczną, to rynek gier, czy filmów praktycznie w ogóle by się nie wykształcił. Każdy musiałby uważać, żeby kogoś nie obrazić, bez dostępu do masowych mediów producenci musieliby zwiększać środki na “przeprosiny”, które tak naprawdę nikogo nie interesują, bo faktem jest, że najczęściej o dyskryminacji mówi się dla samego faktu mówienia. Wiele firm upadłoby we wczesnym stadium produkcji(jakby mało wtedy mieli problemów – proponuję spojrzeć na producentów znanych klasyków jak się teraz miewają).

    Z tego wszystkiego zaczyna się robić prawdziwa paranoja, każde widzimisię musi się spotkać z oficjalnym odzewem, bo inaczej spada PR i już lepiej być posądzonym o oszustwo, niedbalstwo na całej linii, niż seksizm, czy rasizm, który istnieje tylko w głowach “urażonych”.

    Nie wiem jak reszta ale ja już mam tego serdecznie dosyć, zostawmy rynek gier dla graczy i producentów, a nie pośrednich autorów felietonów opartych o własne przemyślenia osób, których IQ często nie przekracza poziomu temperatury pokojowej.

  272. Nikodemsky
    18:12 24.06.2016
    Nikodemsky

    Każdy, kto narzekał na diametralną zmianę RE powinien pograć w każdą inną część Residenta, niż pierwsze trzy. Czwórka była całkiem niezła, piątka już zaczęła przeginać i dalej było tylko gorzej(po drodze był akceptowalny Revelations albo bez rewelacji 🙂 ). Gdybyśmy dostali następną tajną misję Leona, to chyba Capcom nie doczekałby się niczego innego, niż pogardy.

    Trailer jest intrygujący, momentami nawet straszny – coś, czego brakowało w RE od bardzo dawna. PT i Outlast zapoczątkowały pewien nurt i nie w sposób nie doszukiwać się obecnie wszędzie porównań do nich ale jest to trochę niesprawiedliwe. Nie wiem, czy Capcom tworzył demo jakoś wzorując się na nich ale nawet jeśli tak, to na pewno wyszło to na dobre.

    Odnośnie “tajemnic” dema – z jednej strony można pomyśleć, że jest to spora grupa ludzi, którzy nie mają robić co robić z wolnym czasem, z drugiej jednak nawet jeśli nic za owymi tajemnicami się nie kryje, to jest to całkiem fajna “akcja” – kiedyś, zwłaszcza za czasów PSXa bardzo często nawet na łamach gazet pisało się o różnych “tajemniczościach”, nawet jeśli nie miały one specjalnego przeznaczenia lub po prostu były… glitchami.

    Tak czy siak ja czekam jest to ukierunkowanie w prawidłową stronę, teraz tylko, żeby jeszcze Capcom nie spartaczył tego potencjału.

  273. Nikodemsky
    20:38 22.06.2016
    Nikodemsky

    Jeszcze kilka miesięcy temu gdzieś czytałem, że gra jest daleka od ukończenia, a tu nagle wyskakują, że jeszcze w tym roku skończą ? Coś mi się wydaje, że będzie ostro przycięta z zawartości i ludzie nie będą specjalnie zadowoleni.

    Osobiście również czekam do zakończenia, pakiety startowe do najtańszych nie należą a w ciemno raczej wolę nie wydawać, bo tak naprawdę produkt końcowy to jedna wielka niewiadoma.

  274. Nikodemsky
    13:07 21.06.2016
    Nikodemsky

    Cóż, G2A to faktycznie przypomina nieco szarą strefę. Niby mają jakieś tam programy współpracy, niby jest support itd. ale komunikacja jest mocno podręcznikowa i kiedyś, kiedy ceny były sporo niższe, to może jeszcze dla niektórych było to warte ryzyka – obecnie, są serwisy, które “legalnie” operują tańszymi kluczami(cdkeys, instantgaming, GMG, Funstock Digital) i nie widzę potrzeby ryzykowania – bo nawet z “buyers protection”, po 30 dniach jeśli coś się stanie z danym tytułem(np. po prostu zniknie z biblioteki), to nic z tym już nie zrobimy i pieniędzy również nie odzyskamy.

    Kinguin wydaje się nieco bardziej “profesjonalny” pod tym względem ale dorzucając VAT ceny często już nawet nie są tak atrakcyjne. Poza tym tam też nikt nie sprawdza pochodzenia kluczy.

    Póki co jeszcze zapewne nie ma mocnych podstaw ale z czasem zapewne ktoś się weźmie za to od strony prawnej i serwisy pośredniczące w sprzedaży kluczy z marketu będą musiały wziąć jakąś odpowiedzialność.

  275. Nikodemsky
    20:35 20.06.2016
    Nikodemsky

    Cóż, zakończenie trójki nie było doskonałe ale ludzie chyba po prostu za mocno przywiązali się do Sheparda. Kiedyś to musiało się “skończyć” i może nie było to dzieło życia scenarzysty ME ale imho nie było podstaw do tak ogromnej fekalioburzy, które wywołało. Problemem trójki była bardziej jej średnia grywalność.

    Bioware ma poważny problem z dostosowaniem do współczesnej rozgrywki, jednocześnie nie psując grywalności tytułu – najlepszym tego przykładem jest choćby druga część Dragon Age lub właśnie Mass Effect, który z casualowej taktycznej strzelanki z elementami RPG stawał się coraz bardziej casualową, konsolową strzelanką i samych elementów RPG było coraz mniej.

  276. Nikodemsky
    14:02 18.06.2016
    Nikodemsky

    Artykuł naprawdę fajnie się czyta ale moim zdaniem nie ma w nim miejsca na Watch Dogs, to jeszcze nie jest ten przedział gatunku.

    Sam jestem wielkim fanem nurtu i żałuję, że faktycznie “prawdziwego” cyberpunka jest niewiele w kinematografii, czy na rynku gier – owszem, wiele od niego zapożycza ale móc nazwać dany film, czy grę tytułem podporządkowanym pod gatunek z czystym sumieniem jest ciężko…

    Sam podręcznik do cyberpunka nie licząc zasad gry jest wypełniony również “opowieściami”(które docelowo można było przełożyć na przygody/sesje), którymi magią można się jeszcze “zarazić” 🙂

    Wracając do tematu cybera 2077 – nie wiem komu innemu moglibyśmy to powierzyć, niż CDPR i mam nadzieję, że będą w stanie spełnić oczekiwania graczy szukających “rasowej” gry z tytułem, którego gra fabularna zapoczątkowała nurt.

  277. Nikodemsky
    20:42 15.06.2016
    Nikodemsky

    Ciężko powiedzieć mi jak to wyglądało na miejscu ale z punktu widzenia przeciętnego gracza przyznaję, że tegoroczny E3 jest naprawdę obfity. Poza tym dla mnie jest to bardziej okres “niespodzianek” lub potwierdzenia niektórych produkcji, które wcześniej pojawiały się jedynie w plotkach i osobiście jestem naprawdę usatysfakcjonowany.

    Liczyłem trochę na nowego TESa albo faktyczny gameplay z Andromedy ale w przypadku tego pierwszego po słowach producentów cieszę się, że jednak jeszcze za wcześnie.

    Z punktu widzenia dziennikarza “gamerowego” to na pewno musiało być trudne(masywny napływ newsów itd. ) i szczerze współczuję ale myślę, że koniec końców nie ma na co narzekać 🙂

  278. Nikodemsky
    12:33 14.06.2016
    Nikodemsky

    Szczerze to kojarzy się bardziej z Silent Hill, niż Resident Evil ale może to i dobrze, bo RE niestety i tak wykroczył poza pierwotną ścieżkę już dawno i wcale mu to na dobre nie wyszło. Oby tylko nie był to horror na wzór Outlast i postać mogła się ewentualnie “obronić”.

  279. Nikodemsky
    23:38 12.06.2016
    Nikodemsky

    Szczerze mówiąc nie jestem przekonany co do wciskania na siłę single playera do Titanfalla, bardzo ciężko utrzymać zainteresowanie gracza w futurystycznych i dynamicznych strzelaninach.

    Wolałbym, aby skupili się maksymalnie na trybie multi i zrobili z tego naprawdę doskonałą strzelankę sieciową z wypełnieniem luk jedynki, zamiast bawieniem się w eksperymenty.

  280. Nikodemsky
    18:00 10.06.2016
    Nikodemsky

    “Największą zaletą Dead Island: Definitive Edition jest brak błędów.”

    Nie wiem jak to wygląda w przypadku konsolowych wersji ale w przypadku PC to niestety nieprawda. Ukończyłem DI:DE i pojawiały się niewidzialne ściany, nieprawidłowo zakodowany chromatic aberration, brak projektu broni “ripper” z DLC, poza tym sporo jest “pomniejszych błędów”:
    http://steamcommunity.com/app/383150/discussions/0/364043054118534910/
    – a patcha ani widu, ani słychu.

    Oczywiście całość jest grywalna i nie ma żadnych błędów, które blokowałyby rozgrywkę ale po “super duper wersji” człowiek spodziewałby się mniejszej ilości błędów.

    Poza tym porównując do Dying Light – faktycznie powracając z DL do DI może być mały problem z przystosowaniem ale z drugiej strony mapy są zupełnie inaczej zbudowane(mapy w DI są bardzo małe), mechanika zachęca do walki z żywymi trupami(DL raczej do tego zniechęca) oraz pomimo utrudnionych dostępności dojazdu, to w DI pojazdy zawsze są pod ręką – w DL musieliśmy czekać na dodatek, gdzie szczerze mówiąc jazda Buggym nie dawała aż takiej radochy. Nadal wolę Dying Light, ponieważ świat w nim wydaje się nieco bardziej realny i NPC są bardziej przekonywujący, plus parkour, który wypadł zacnie ale warto spojrzeć na oba tytuły jako oddzielne gry, wtedy powrót do “remastera” jest zdecydowanie mniej rozczarowujący. Poza tym należy pamiętać o tym, że koniec końców obie gry robił Techland 🙂

  281. Nikodemsky
    16:27 09.06.2016
    Nikodemsky

    Wiem, że trochę psioczę ale na pewno nie będzie to nawet bliskie idei tego, co wyobrażają sobie gracze – nawet jeśli nawet Blizz już zdecyduje się coś takiego postawić. Fani tworzą dla fanów, natomiast producenci najpierw dla pieniędzy, a potem dopiero dla graczy(czasem nawet gracze są dopiero któryś z kolei) i tym bardziej przekłada się to na życie, jeśli mówimy o mmo. Jeśli w tym przypadku byłoby inaczej, to naprawdę bym się zdziwił. Nie mniej mimo, że sam nie jestem fanem WoWa, to życzę wszystkim nostalriusom, aby Blizz wyszedł na przeciw ich oczekiwaniom.

  282. Nikodemsky
    15:23 06.06.2016
    Nikodemsky

    Prędzej, czy później przeportują również na PC i to akurat dla mnie jest najważniejsze; mam również nadzieję, że będzie choćby w klasie jakości FFX i bez blokady na 30 fps.

  283. Nikodemsky
    20:53 03.06.2016
    Nikodemsky

    Widząc newsa na RSS zastanawiałem się jaki utwór zostanie dodany i nie zawiodłem się, propsy dla autora newsa 🙂 Zanarkand jakby nie było jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów z uniwersum FF i nie bez powodu.

    Poniżej wersja również w wykonaniu orkiestry, w moim uznaniu najlepsza ze wszystkim przeze mnie przesłuchanych(niestety bez HD):
    https://youtu.be/H1JgIg38QBU
    – wprawne ucho zauważy kilka różnic 🙂

  284. Nikodemsky
    12:57 02.06.2016
    Nikodemsky

    Osobiście nigdy nic specjalnego w nowym FPSie Blizzarda nie widziałem. Owszem, mamy tutaj całkiem ciekawe projekty postaci, nowe uniwersum, unikalne umiejętności dla każdej z postaci i wiele innych rzeczy, które można by wymieniać – tego nie można odebrać tytułowi. Nawet mimo, że za samą grą nie przepadam, to muszę nawet przyznać, że jest to chyba jedna z najlepszych gier, jeśli chodzi o efektywny streaming, czy nagrywanie po prostu ciekawych meczy.

    Porównanie do Quake’a może nie jest do końca nietrafne ale może odrobinę… nie na miejscu. Q zawsze był bardzo dynamiczny, brutalny i deathmatch mimo, że prosty w zasadach to wymagał przystosowania, umiejętności i błyskawicznej reakcji gracza. W żaden sposób nie prowadził za rękę gracza, oprócz tutoriala, który do “prawdziwej” gry w ogóle nie wprowadzał 🙂 Overwatch pod tym względem jest o wiele bardziej łagodny i daje mimo wszystko graczowi o wiele więcej swobody, czyli czasu na przemyślenie taktyki, doboru kontr-bohatera i w skrajnych przypadkach nawet “zluzowania”, bo przez brak statystyk nie ma fundamentalnej podstawy do wyzwania drugiej osoby.

    Cieszę się, że pojawiła się na rynku gra, która zrzeszyła naprawdę sporą ilość graczy ale na potęgę irytują mnie dwie rzeczy – po pierwsze hype, który był wszechobecny przez ostatnie kilka-kilkanaście tygodni w sieci i na hypetrain wskakiwały nawet niszowe serwisy, które właściwie nigdy nie miały nic wspólnego z grami tego typu i to tylko dlatego, żeby wbić się w niszę. Dwa – nazywanie Overwatcha “FPSem wczechczasów”, wielu recenzentów nadużywa tego określenia. Po pierwsze, takie tytuły nadaje się grom raczej innowacyjnym, oryginalnym i wprowadzającym faktycznie coś wartościowego na rynek gier – powyższy tytuł może być dla wielu ciekawy, dostarczający dobrej ilości zabawy itd. ale stawianie go na podium obok Quake’a, TF’a, UT, czy jakichkolwiek innych gier, które zapoczątkowały swój nurt byłoby krzywdzące właśnie dla tych wcześniej wspomnianych tytułów. Nie oszukujmy się również – gdyby nie fakt, że to wspaniały Blizzard popełnił Overwatcha, to 3/4 wagonów hypetrain’a wyskoczyłoby i powróciło do swoich gier.

    Czy warto zagrać – powiedziałbym tak, gdyby nie zapora cenowa. Cena za Overwatch jest wręcz absurdalna i nie wynika praktycznie z niczego. Owszem, jest to następny dobry “ogranicznik” dla trollów(kto by płacił tyle kasy tylko po to, żeby powygłupiać się w grze?) ale skutecznie zniechęca ona wielu nawet szczerze zainteresowanych tytułem. Dwa – oryginały, z których tytuł zapożyczał są albo darmowe albo o wiele tańsze, także w sporej części przypadków ludzie mogliby w grach, od których Overwatch zapożyczał znaleźć nawet o wiele więcej przyjemności – a o tą tutaj chodzi przede wszystkim, zdaje się.

    Poza tym gratuluję recenzji, faktycznie wyciągnęła istotniejsze kwestie z tytułu i temat można by praktycznie uznać za wyczerpany 🙂

  285. Nikodemsky
    20:58 31.05.2016
    Nikodemsky

    DI2 stracił producenta jakiś czas temu i zdaje się, że od dawna gry nikt nie tykał, więc usunięcie ze steama nie jest raczej niespodzianką. Zapewne pojawi się ponownie w momencie, gdy Deep Silver w końcu z kimś się dogada, jeśli już tego nie zrobił – w takim przypadku mogą ogłosić niedługo jakiś reboot. Pytanie tylko kto odpowiednio mógłby się tym zająć nie licząc Techlanda, któremu Dying Light wyszedł zaskakująco dobrze.

    Yager potrafi stworzyć dobrą atmosferę gry ale z grywalnością w ich produkcjach to raczej ciężko – tak wnioskuję po Spec Ops: The Line i Dreadnought, więc i może nawet lepiej dla samej gry, że przejmie ją ktoś inny… zakładając, że tak się koniec końców stanie.

  286. Nikodemsky
    15:16 30.05.2016
    Nikodemsky

    Mylący tytuł artykułu. Walka z całym Overpornowatch w sieci byłaby jak walka z wiatrakami i raczej żadna firma(szanująca się) by się tego nie podjęła. Mogą sobie zdejmować materiały z popularnych serwisów, które polecał kolega ale sekwencje nadal pozostają w formie webm’ów, gifów, czy nawet w skrajnych przypadkach torrentów z pełnymi materiałami.

  287. Nikodemsky
    14:06 30.05.2016
    Nikodemsky

    Ciekaw jestem fali rozczarowań, jak już faktycznie gra wyjdzie i nie będzie tym magicznym, wspaniałym wyobrażeniem, który spowodował to całe “zamieszanie”. Życzeń śmierci pewnie nie będzie ale niektórzy może wrócą w końcu do normalnego życia 🙂

  288. Nikodemsky
    16:08 28.05.2016
    Nikodemsky

    Fantasy w grach jest już strasznie wyeksploatowane, ciężko będzie im się wybić, jeśli pomysł faktycznie nie będzie innowacyjny/oryginalny. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie żadna skradanka.

  289. Nikodemsky
    18:14 25.05.2016
    Nikodemsky

    Czy w takim przypadku nie burzy koncepcji “kup i zapomnij” ? Z jednej strony fajna koncepcja dla osób, które faktycznie mogą uważać, że pierwsza generacja konsol niedomaga, z drugiej tworzy to szereg problemów dla twórców gier, wydawców i zwykłych użytkowników.

  290. Nikodemsky
    13:42 24.05.2016
    Nikodemsky

    Cieszę się, że ludzie na poważnie angażują się w takie projekty ale tutaj faktycznie to może potrwać sporo czasu i nie wiem, czy aby na pewno jest sens ogłaszać się na większą skalę już teraz – zazwyczaj jest tak, że po kilku miesiącach ludzie zaczynają się niecierpliwić, zaczyna wylewać się jad i sami twórcy się zniechęcają, a nawet odchodzą. Lepiej chyba ogłaszać się z takimi rzeczami na etapie gotowego, grubego zarysu lub tech-dema/alphy. Plus, do tego czasu Bethesda może wydać coś jeszcze większego.

  291. Nikodemsky
    14:56 23.05.2016
    Nikodemsky

    Z jednej strony prawdopodobnie nie ma opcji, aby trójka lub rzekomy trzeci epizod sprostał wymaganiom graczy, ponieważ na tym etapie jest to tylko niewidzialne wyobrażenie, którego nie w sposób zmaterializować. Z drugiej natomiast ucięcie historii HL zawsze będzie przypisane do Valve i żadna DOTA, TF, CS czy inne nie przyćmią tego faktu, a każdy następny rok zwłoki działa na niekorzyść w tej kwestii.

    Największy żal ma generacja graczy, która miała osobiście okazję zagrać w HL w momentach jej świetności, nowa generacja “młodszych” graczy ma to kompletnie gdzieś i nie oszukujmy się ale rynek właśnie na nich się nastawia, więc koniec końców Valve może robić co im się żywnie podoba.

  292. Nikodemsky
    14:10 21.05.2016
    Nikodemsky

    Regalia kojarzy mi się trochę z Agarest lub Suikoden, zresztą na pewno zaszła tutaj wielka inspiracja taktycznymi jRPGami ale wcale mi to nie przeszkadza. Co mnie natomiast pozytywnie zaskoczyło, to spodziewałem się raczej uproszczonego arta postaci i generalnie niespecjalnie ambitnego konceptu ale to wygląda jak kawał profesjonalnej roboty, której nie powstydziłby się niejeden japoński producent 🙂

    911 Operator również wygląda na oryginalny koncept, pytanie tylko na ile godzin będzie faktycznej rozgrywki i czy nie będzie czuć monotonii po dłuższej chwili grania.

    Reszta też wygląda naprawdę ciekawie(no może oprócz voxelowej farmy, ten trend powinien już dawno się wypalić), jestem naprawdę dumny z rodaków.

  293. Nikodemsky
    15:07 18.05.2016
    Nikodemsky

    Mówiłem o powrocie dla osób ewentualnie zainteresowanych samym tytułem. Mody mogą być urozmaiceniem, a nie ratunkiem – w żadnym wypadku nie uważam, aby grę należało kupować tylko dlatego, że może pojawić się do niej kilka dobrych modyfikacji.

    Nie wnikam w osobiste upodobania względem gier/zakupów i tym bardziej nie mam pojęcia co oznacza “konsolowe” myślenie(wybacz, nie jestem na czasie – moją jedyną konsolą był kultowy PSX) ale w tym przypadku “słaba” jest pojęciem względnym. F4 może być najmniej udanym falloutem stworzonym w trójwymiarze ale widać nie była aż tak zła, jeśli nadal posiada sporą grupę zainteresowania oraz bardzo żywą scenę modderską.

  294. Nikodemsky
    13:22 18.05.2016
    Nikodemsky

    Wersja na PC trafiała się często nawet poniżej 50zł i gra się naprawdę nieźle.

  295. Nikodemsky
    13:19 18.05.2016
    Nikodemsky

    Poczekać rok-dwa na wszystkie oficjalne i nieoficjalne patche, zainstalować wersję GOTY, następnie przejrzeć Nexus w poszukiwaniu dużych, rozbudowanych i stabilnych modów, dopiero wtedy będzie dobry powód, aby powracać do czwórki, nie wcześniej. Przynajmniej według mnie 🙂

  296. Nikodemsky
    13:17 18.05.2016
    Nikodemsky

    Infograph jakiś taki mało obiektywny, F3 faktycznie ma 3 duże frakcje ale to zdecydowanie nie są wszystkie:
    http://fallout.wikia.com/wiki/Fallout_3_factions

    Poza tym NV był bardziej przystępniejszy ale posiadał wiele uproszczeń, tak jakby chociaż broni palnej nie dzieliło się już na lekką i ciężką oraz sam świat był mimo wszystko bardziej przyjazny dla gracza(tj. mniej brutalny). Nie staję tutaj w obronie F3 ale irytują mnie infografiki, które opierają się na nie do końca pełnych informacjach.

    Z drugiej stron NV ma o wiele bardziej rozbudowaną scenę modów, która jest żywa po dziś dzień i to jest dobry powód do powrotu o każdej porze do tytułu, F3 niestety ze wszystkimi patchami, odpowiednio ułożonymi modami i całą resztą ma nadal problemy.

    Osobiście jednak najlepszą częścią Fallout i tak będzie część druga :3

  297. Nikodemsky
    16:02 16.05.2016
    Nikodemsky

    Warcraft zapowiada się niezbyt ciekawie – jeśli chodzi o filmy z samym CGI, to produkcje od Blizzarda są wyśmienite ale tutaj zdaje się tytuł jest tylko podstawą a resztą zajmują się ludzie z zewnątrz. Gdyby pozostali przy samej komputerowej animacji, to nie widziałbym problemu ale tutaj połączenie CGI z aktorami wygląda nienaturalnie. Z drugiej strony też zawsze wolałem uniwersum SC, także ciężko patrzeć mi na produkcję obiektywnie.

    Osobiście bardzo podobały mi się adaptacje np. Resident Evil(1 i 2 – następne już nie) oraz Final Fantasy: Advent Children, jednak w przypadku tego drugiego nie znając historii FF7 film mógł być po prostu przeciętny, ponadto Last Order był fajnym dopełnieniem do fabuły siódemki. Spirits Within nie nawiązywał właściwie do niczego. Wielu też narzekało na pierwszą część Silent Hill – dla mnie była całkiem niezła, druga niestety sprawiała wrażenie tandetnego horroru klasy B ale osobiście staram się o tym nie myśleć.

    Oczywiście jest masa innych filmów na podstawie gier ale o wielu po prostu lepiej nie mówić(skłaniam ukłon w stronę Uwe Bolla) ale de facto jeśli robi się film z pomysłem i “czuje” się dany tytuł, to jest szansa na stworzenie czegoś dobrego. No może poza Tetrisem, to zachacza o czysty absurd ;p

  298. Nikodemsky
    12:39 16.05.2016
    Nikodemsky

    Z jednej strony rozumiem, z drugiej nie widzę większych powodów do oburzenia, jest to jedna z pośród wielu recenzji i tyle.

    Pamiętam kiedyś, jak jeszcze czytałem CDA i spojrzałem na recenzję Divinity 2 – redakcja zjechała tytuł do granic możliwości, czytając miało się wrażenie jakobym spoglądał na porażkę dekady. Jednak z miłości do Divine Divinity i tak zakupiłem tytuł – okazało się, że gra na ten czas była niesamowicie przyjemna i pomimo sporadycznie pojawiających się błędów nie miałem żadnego problemu z jej ukończeniem. Był to ostatni raz, kiedy brałem na poważnie recenzję z jakiegokolwiek miesięcznika o grach. Oczywiście nie był to pierwszy z takich przypadków. Nie wiem jak teraz ale w momencie, kiedy zrezygnowałem z gazety to kompletnie brakowało im jakiegokolwiek obiektywizmu względem gier – oraz niektóre tytuły były podejrzenie faworyzowane.

    PS. Czy te petycje online cokolwiek kiedyś zmieniły?

  299. Nikodemsky
    19:25 13.05.2016
    Nikodemsky

    Tutaj nie do końca chodzi o kopiowanie stylu, tylko zagrzebanie jakiejkolwiek innowacyjności w ich produktach. Kiedyś mówiło się “klon diablo” albo “klon sc” – nie usłyszysz raczej nigdzie teraz “klon hots” albo “klon overwatcha”(samo w sobie brzmi komicznie), po prostu zrobili rozeznanie co na rynku dobrze się sprzedaje, trochę zapożyczyli, dodali swojego “kolorowego” blizzardowego stylu(na mroczne lub klimatyczne tytuły widocznie ich już nie stać) i internet robi wrzawę, bo blizzard “coś wydał”.

    TF2 i Overwatch to dwie różne gry ale podobieństw również nie brakuje – nowy produkt blizzarda nie jest w żaden sposób innowacyjny. Czy “świeży” – jakoś specjalnie bym się nie kłócił ale osobiście grając nie poczułem w żaden sposób tej świeżości.

  300. Nikodemsky
    20:05 12.05.2016
    Nikodemsky

    Z ciekawostek pojawił się również dzisiaj na steamie remaster FF X / X-2. Nie byłby to jakiś wspaniały news gdyby nie fakt, że jakoś specjalnie nigdzie tego nie zapowiadano :3

  301. Nikodemsky
    15:54 11.05.2016
    Nikodemsky

    Cóż… jak wydawca przepchnie wydanie gry bez względu na to, czy będzie dopracowana, czy nie – to słowa developerów i tak pójdą na wiatr. Z dwojga złego jednak wolę, że wydawcą jest EA, a nie Ubisoft. Do otwartej bety to i tak tylko jedna wielka niewiadoma.

  302. Nikodemsky
    17:14 10.05.2016
    Nikodemsky

    Możesz pobrać “mody” lub używać zasobów z oryginalnych nośników. Odpowiadając wprost na pytanie – nie, nie ma potrzeby posiadania oryginalnych wersji gier. Tak jak wspomniałeś jest to tak jakby “osobny twór”.

    Nie wiem jak RA, TD czy TS ale do D2K jest High Res patch, jeśli chciałbyś po prostu pograć w oryginał. Do RA jest ra95-hires ale nie wiem na ile w nim działa normalnie multi i na ile jest wolny od bugów.

  303. Nikodemsky
    17:02 10.05.2016
    Nikodemsky

    To, że nie da się zadowolić wszystkich w żaden sposób nie daje im podstaw do ignorowania konstruktywnych, dobrze zaargumentowanych wypowiedzi osób, które de facto mają doświadczenie i wiedzą jak gra wygląda pod tym względem. Nie mówimy tutaj o kwestiach typu ceny przedmiotu, czy model postaci, który pokazuje więcej tyłka, niż powinien – gdy ludzie faktycznie mówią z sensem o kwestiach, które wpływają na balans, czy ekonomię gry całościowo, to warto wziąć to pod uwagę. Mówienie “sorry ale nie da radę zadowolić każdego” i odwrócenie się do graczy powoduje faktycznie niezadowolenie wszystkich, w dosłownym tego słowa znaczeniu.

    Czasami trzeba się posunąć do zastosowania tzw. “mniejszego zła”, a czasami wystarczy otwarta dyskusja. Blizzard niestety jest “zamkniętą” firmą i wykorzystuje jedynie rozwiązania, które według nich są stosowne. Nadal się pławią w sławie, którą zebrali przez lata i nadal robią wszystko po swojemu. To faktycznie miało sens, kiedy inaczej wyglądała cała strategia planowania, podejście do gracza i samo zadowolenie konsumenta było przynajmniej kilka pozycji przed jak największym zyskiem.

    Kocham blizza za serię gier Diablo, Starcraft, czy Warcraft ale nienawidzę, za absurdalne wręcz nieraz rozwiązania, kompletne odcięcie od graczy i zupełne odpuszczenie innowacyjności w produkcji gier. Skłaniałbym się nawet ku przekonaniu, że od dłuższego czasu się wypalają i w przyszłości będziemy wspominać Blizza jako swój własny cień sprzed lat.

    Także wybacz Bartku ale ja tego nie kupuję – nie jestem graczem od wczoraj i wiem, że da się rozwiązać sprawy lepiej, niż zasłaniając się oklepanymi słowami, bo jest to zwykłe pójście na łatwiznę ze strony Blizzarda.

  304. Nikodemsky
    15:20 10.05.2016
    Nikodemsky

    Na temat legalności produktu autorzy już się raz wypowiadali – właśnie dlatego, że gry są traktowane jako mody, to po części rozwiązuje problem, to raz, a dwa – że naprawdę wiele się w nich zmieniło.

    Są one skierowane bardziej dla graczy, którzy są zainteresowani grą typu Skirmish lub po prostu szybkim, nieskomplikowanym multiplayerem.

    Problemem jest brak filmików, oryginalnego soundtracka, czy kampanii na pojedynczego gracza(te ostatnie niby miały dojść – oczywiście w okrojonej wersji) ale braku tych rzeczy raczej nie trzeba nikomu tłumaczyć.

    Dziwie się, że na poważnie zainteresowano się projektem dopiero teraz – jest on dostępny i grywalny od dobrych kilku lat.

  305. Nikodemsky
    19:20 06.05.2016
    Nikodemsky

    Niezbyt rozumiem fenomen Overwatch’a – pograłem trochę i szczerze mówiąc gra nie oferuje contentu czy po prostu tyle dobrej zabawy, żebym był gotowy zapłacić za nią 60 ojro. Do tego typu grafiki też trzeba się przekonać – dla mnie to była jedna z największych przeszkód. No ale może jestem już stary…

    Życzę im jak najlepiej(a co mi tam) ale nie sądzę, aby był to materiał na e-sport, czy jakąś wielką rewolucję w świecie gier. Ot co zapewne po prostu następny FPS, tyle że od Blizzarda.

  306. Nikodemsky
    15:02 06.05.2016
    Nikodemsky

    Cóż, Bloodlines jest chyba nadal najlepszą grą jeśli chodzi o wampiry – dobra kontynuacja moim zdaniem byłaby gwarancją sukcesu, bo nisza jako tako się nie wypaliła, a wampiry zawsze miały grono wiernych fanów(oczywiście mowa o tych bardziej “dojrzałych” odbiorcach). Remaster byłby ciekawy, aczkolwiek osobiście wolałbym kontynuację albo coś “zupełnie świeżego”.

    Sam news niekoniecznie jednak musi coś znaczyć, gra sprzedaje się do dzisiaj i z tego co wiem, to ludzie często do niej wracają i scena modderska nadal jest w miarę aktywna(nieoficjalny patch jest rozwijany po dziś dzień).

  307. Nikodemsky
    21:11 05.05.2016
    Nikodemsky

    Tylko mnie nowy DLC do F4 kojarzy się z “trójkowym” Point Lookout ?

  308. Nikodemsky
    20:12 05.05.2016
    Nikodemsky

    Pamiętam spory czas temu, gdy GMG oferował gry w walucie $ zakupiłem grę jeszcze z dodatkowym kodem rabatowym i zaczął podobać mi się ten serwis, to nagle jeb – zmienili walutę dla PL w funtach. Co ciekawe – nikt z supportu nie był w stanie logicznie wyjaśnić dlaczego tak się stało(dosłownie otrzymywałem odpowiedzi typu “we don’t know”). Oczywiście konkurencja problemów z ustaleniem normalnych walut dla Polski nie miała, więc wybór był oczywisty zwłaszcza, że ceny na GMG są obecnie dalekie od atrakcyjnych. Za jednym klientem płakać nie będą ale podejrzewam, że nie tylko ja po tych zmianach zrezygnowałem z zakupów u nich.

    Na Steamie również obecnie oprócz “standardowych” problemów nadal drażni mnie standardowa waluta i mam nadzieję, że niedługo to się zmieni, bo coraz rzadziej kupuję gry bezpośrednio ze steama.

  309. Nikodemsky
    20:47 29.04.2016
    Nikodemsky

    Deathwing wygląda bardzo zachęcająco, zwłaszcza z multi/coopem. Jeszcze do tego niedługo Total War: Warhammer, może w końcu uniwersum WH/WH40K będzie miało czym się pochwalić w świecie gier komputerowych oprócz DOWa i akceptowalnego Space Marine.

  310. Nikodemsky
    20:44 29.04.2016
    Nikodemsky

    W którym miejscu? ;p Poza fryzurą nie zauważyłem wielu podobieństw.

  311. Nikodemsky
    20:58 28.04.2016
    Nikodemsky

    Tego clickbaita wam nie wybaczę, przez chwilę myślałem, że choćby pierwszy ep KQ jest dostępny na PC ;_;

    Co do Dreadnought, to zdaje się, że uczestnicy alphy mieli sporą szansę wyhaczyć klucz do CB. Nie mniej jednak na miejscu zainteresowanych kupnem dostępu sprawdziłbym najpierw gameplaye(wiem, że u większości to standardowy odruch, jednak warto pamiętać), bo gra jest troszeczkę bardziej casualowa, niż może się wydawać.

  312. Nikodemsky
    15:59 20.04.2016
    Nikodemsky

    * Poprawka, wydawcą, Producentem zdaje się jest Massive Entertainment. Czemu nie ma opcji edit ;_;

  313. Nikodemsky
    15:56 20.04.2016
    Nikodemsky

    Ktoś kiedyś zadał pytanie – “czy Ubisoft ma szansę odbudować swoją reputację wraz z The Division ?”. Myślę, że odpowiedź nie mogłaby być bardziej jasna, niż teraz.

    Swoją drogą kilka razy zastanawiałem się nad kupnem The Division, bo ma naprawdę fajny koncept i prezentuje się całkiem nieźle ale przypominały mi się wszystkie artykuły na temat błędów/exploitów oraz kto jest producentem gry i szybko ostudzały one mój entuzjazm względem pomysłu zakupu tytułu.

  314. Nikodemsky
    22:08 15.04.2016
    Nikodemsky

    Scarlett Johansson kompletnie nie pasuje do roli Mayor. Oglądający GITS wiedzą, że jej postać miała swój temperament i charakter, który na pewno nie mógłby być odegrany przez aktorkę kalibru SJ. Nie chcę krakać ale podejrzewam, że spartaczy tą rolę. Oczywiście pomijam fakt, że adaptacja GITS przez amerykanów to KOMPLETNIE nietrafiony pomysł. Po Dragon Ball’u powinni dostać zakaz adaptacji jakichkolwiek japońskich animacji, czy mang.

    Obym się mylił…

  315. Nikodemsky
    19:39 14.04.2016
    Nikodemsky

    “Jeśli jednak rzeczywiście powodem było zamknięcie pirackiego serwera to zastanawiam się, co siedzi w głowach gości uważających, że najlepszą formą zemszczenia się na Blizzardzie będzie robienie na złość jego użytkownikom.”

    Przede wszystkim “zrobili na złość” Blizzowi, użytkowników kosztowało to co najwyżej kilka godzin nerwów, natomiast blizza kosztowało to pieniądze. Poza tym naprawdę nikt się nie spodziewał DDOS’a po zamknięciu tak ogromnego serwera? To naprawdę aż taka niespodzianka?(prawie jak zima, która co roku zaskakuje drogowców). Poza tym pomijając w ogóle całą sytuację należy sobie zadać pytanie – “kto komu najpierw zrobił na złość ?” i mówię to jako były fan blizza.

  316. Nikodemsky
    21:23 05.04.2016
    Nikodemsky

    Sprawa z RE2 dobija mnie do dziś… zapowiadał się naprawdę ciekawy remake z oddanymi ludźmi i był już praktycznie gotowy. Nie ma sensu chyba robić żadnych remake’ów od japońskich wydawców, bo na nadziejach zazwyczaj się kończy…

    Co do Life is Strange – jeśli faktycznie historia jest zamknięta, tak jak ludzie mówią, to chyba nie ma w ogóle potrzeby jakiejkolwiek kontynuacji. Żeby nie było – grałem godzinę albo dwie(wiem, krótko) ale kompletnie nie przekonuje mnie główna postać.

  317. Nikodemsky
    01:38 31.03.2016
    Nikodemsky

    Przyznaję się do błędu, “FPS z opcją multiplayer”. Określenia użyłem z przyzwyczajenia.

  318. Nikodemsky
    20:58 30.03.2016
    Nikodemsky

    Titanfall’a odkryłem dość późno ale przez te kilkadziesiąt godzin, które rozegrałem miałem naprawdę mnóstwo frajdy – jest to jeden z NAJlepszych FPSów MMO, które miałem przyjemność grać – a wypróbowałem ich całkiem sporo. “Grałem” jest tutaj słowem kluczowym – ponieważ raz, że matchmaking niestety tam ssie(gra z weteranami, kiedy samemu rozegrało się kilkanaście godzin wcale nie jest przyjemna) oraz na serwerach coraz bardziej się rozrzedzało, a przypływ nowych graczy był tylko w przypadku promocji(a tłuczenie początkujących nie uważam za czynność w kategorii przyjemnych).

    Mają okazję się wykazać i nauczyć na błędach jedynki, choć staram się raczej nie podniecać, ponieważ wiem, jak EA potrafi spartaczyć sprawę i nakład środków nie ma tu większego znaczenia.

    PS. Kompletnie nie rozumiem pytania “Czemu Destiny wygrało z Titanfallem?” – nie są to przypadkiem gry z dwóch różnych kategorii?

  319. Nikodemsky
    20:25 30.03.2016
    Nikodemsky

    Czyli bardziej tech-demo albo jakiś “showcase”, bo dema zazwyczaj są jakimś tam wycinkiem gry, w przeciwnym wypadku mamy tutaj podobną sytuację, jak z prezentacjami na E3 i produktem końcowym 🙂

  320. Nikodemsky
    13:02 28.03.2016
    Nikodemsky

    Mnie się zawsze podobał TW, owszem miał swoje problemy, balans nie był jego mocną stroną(smoki w serii TW przypominały bardziej worki treningowe, niż groźnego wroga) ale grając w pierwszą i drugą część miałem sporo frajdy. Na dzień dzisiejszy nie są to tytuły powalające grafiką, czy innowacyjnością ale w momencie, kiedy ujrzały światło dzienne, to były to gry warte wspomnienia.

    Nie wiem ilu jeszcze pamięta ale Reality Pump stworzył także kultową już serię RTSów Earth(2160 bardziej “popełnił”), która faktycznie coś znaczyła.

  321. Nikodemsky
    16:38 24.03.2016
    Nikodemsky

    Życzę im jak najlepiej ale patrząc na “wskrzeszenia” przez ostatnie lata podchodzę do tego mało entuzjastycznie. Dwa – streamerzy YT/Twitch często wygryzają inicjatywy tego typu i nie potrzebują do tego tak wielkich sum pieniędzy. Nie, żebym się za nimi stawiał – bo ostatnimi czasy zrobiła się z tego istna plaga ale w moim mniemaniu ekipa z GT próbuje przeskoczyć z jednych butów w drugie i poza tym, że “ludzie ich znają” to nic specjalnie innowacyjnego nie oferują.

    Polski crowdfunding… nie wiem. Przychodzą mi na myśl gry takie jak “Franko 2” i dla nikogo to chyba nie jest łatwy temat. Mówię to z przykrością ale Polska niestety nie jest gotowa na “crowdfunding”(zresztą na zachodzie też nie obywa się bez problemów, czy kombinatorów).

  322. Nikodemsky
    13:07 23.03.2016
    Nikodemsky

    Też się zastanawiałem w jaki sposób rozwiążą rozgałęziającą się fabułę i przychodzi mi tylko jedno do głowy, czyli to co zawsze robili w “problematycznych” sytuacjach – zostawią postać najważniejszą dla sezonu i posuną się w czasie.

    Ostatnio w końcu przyszła mi ochota na dokończenie Gry o Tron, a konkretniej dwóch ostatnich epizodów i kończąc ostatni epizod nasunęła mi się jedna myśl – bullsh*t. Na siłę próbowali wpasować się w styl GOTa ale wynikały z tego sytuacje wręcz absurdalne, a opcje wyborów pozostawiały wiele do życzenia.

    Mieli swoje 5 minut. Nie można tak po prostu przeskoczyć z jednego wielkiego tytułu na drugi i stworzyć pod niego przygodówkę(czy nie wiem jak to nazwać) – to trzeba czuć, oni coraz bardziej udowadniają, że tych tytułów nie czują i nie jestem pewien, czy nowy silnik rozwiąże ten problem.

  323. Nikodemsky
    14:55 22.03.2016
    Nikodemsky

    Nie mówię, że samo VR nie jest warte zainteresowania. Idea jest naprawdę fajna i faktycznie w moim uznaniu jest to filar pod rewolucję w świecie gier ale cena jest tutaj sporą barierą, dla wielu niestety niemożliwą do przejścia. Sam chętnie bym wypróbował(nie jestem jakoś specjalnie zainteresowany ale widziałem rzeczy, które poruszyły moją ciekawość), jednak z praktycznego punktu widzenia na chwilę obecną jest to nieopłacalne.

    “Komentowanie ceny i wartości VR jeżeli się nie doświadczyło VR nie ma sensu.”

    Trochę krzywdząca opinia – faktycznie na pewno punkt widzenia jest inny po wypróbowaniu(niezależnie od tego, czy się podobało, czy nie) ale na podstawie obiektywnych danych też można wyciągnąć pewne wnioski. Nigdy nie podważałem wartości samej idei VR, tylko ceny ustalonej przez producentów – gdyby faktycznie zależałoby im na dotarciu do szerszego grona odbiorców, to cena nie wzbudziłaby aż takiego poruszenia wśród graczy, w negatywnym tego słowa znaczeniu.

  324. Nikodemsky
    13:59 22.03.2016
    Nikodemsky

    Nie widzę tutaj w ogóle związku. Produkty Apple nigdy do tanich nie należały i kupowane są albo przez osoby, którym faktycznie jabłkowe rozwiązania pasują(rzadziej) albo przez ignorantów, którzy kupują wszystko, co ma przed nazwą małą literę “i”(częściej). VR jest czymś, na czym mieli skorzystać nie tylko gracze z grubymi portfelami.

    Poza tym VR to zupełnie inna para kaloszy – w teorii miało to być coś, co przeniesie gaming na nowy poziom ale przy tych cenach będzie to produkt przeznaczony tylko dla pewnej grupy entuzjastów, którzy przy okazji będą jeszcze mieli ochotę wydać sporą sumę, za samą możliwość korzystania z VR. Moim zdaniem są tutaj dwie opcje na przyszłość VR – albo okulary(nie ważne, czy oculusy, czy vive, czy soniaki) staną się naprawdę popularne i w miarę czasu stanieją i będą dostępne dla szerszego grona odbiorców( i w tym przypadku DOPIERO będzie w ogóle sens porównywać ceny do innych produktów) lub po czasie producenci zarówno gier jak i samych okularów dojdą do wniosku, że VR nie przynosi akceptowalnych zysków i cała idea umrze śmiercią naturalną z czasem lub po prostu będzie się czołgać ledwo po ziemi do czasu, aż ktoś nie wymyśli jak wykorzystać koncept z głową i możliwą dostępnością w atrakcyjnych cenach.

    Poza tym wybaczcie ale ceny okularów VR to jakaś kpina. Każdy ogarnięty, przeciętny zjadacz chleba wolałby wydać te pieniądze na upgrade sprzętu lub cokolwiek innego, a nie okulary warte dwie wypłaty.

  325. Nikodemsky
    16:25 21.03.2016
    Nikodemsky

    Wiem 🙂 Oczywiście miałem na myśli “odpłatne” pozbycie się wspomnianych gier.

  326. Nikodemsky
    14:47 21.03.2016
    Nikodemsky

    Chętnie pozbyłbym się ok. 60% gier ze swojego konta steam, jako iż najczęściej są to dodatki z bundli, które niekoniecznie chciałbym widzieć u siebie na liście.

    Z tym że to raczej nie przejdzie nigdy na steamie – pomijając już kwestie finansowe i to, że producenci prawie na pewno nie zgodziliby się na taką “odsprzedaż”, to giełda byłaby zapchana indykami za kilka centów, których nikt nie chciałby brać i to prawdopodobnie byłby jeden z mniejszych problemów.

    10% ceny to jednak zdecydowanie za mało.