Zmien skórke
Logo Polygamii
Wróć do profilu użytkownika Kaprawiec
  1. 10:02 30.03.2018
    Kaprawiec

    Ale recenzja nie musi być obiektywna, wystarczy subiektywna ale szczera. Jeżeli nawet gra byłaby wypchana po brzegi contentem ale najzwyczajniej w świecie by nie bawiła to chyba warto o tym wspomnieć?
    Obiektywna informacja pomagająca w podjęciu decyzji (często znajdująca się na pudełku z grą) przekazana np. przez sprzedawcę mogłaby wyglądać tak:
    – piękna grafika (woda!)
    – kooperacyjne bitwy pirackie na pełnym oceanie wymagające współpracy całej załogi statków
    – ogromny ocean z licznymi wyspami zawierający niezliczone pirackie zadania pokroju szukania skarbów lub wspomniane łupienie innych statków okraszone unikalnymi nagrodami.
    W grę nawet nie brałem ale wydaje się zachęcające nie? Z tym że tutaj już cytowane z recenzji:
    „Gra padła ofiarą speców od marketingu, którzy dorobili do niej całą otoczkę, obiecując złote góry i nie wiadomo jakie doznania.”
    Po którym widać, że zarówno z recenzją jak i grą musi być coś nie tak. Skoro nie ma nie wiadomo jakich doznań to co, chyba jednak nie warto, w końcu właśnie głównie o doznania chodzi w rozrywce.
    I jeszcze dla przykładu subiektywnie ale rzeczowo od np. Watch Dogs wyżej stawiam chociażby geometry wars, spelunky, downwell, nuclear throne – bez wypaśnej grafiki, fabuły i wszystkiego tego czym stoi WD – ale za to po prostu bardziej “grywalne”.

  2. 14:23 29.03.2018
    Kaprawiec

    A ja nie mogę się doczekać właśnie wersji na SWITCHa – ze względu na to, że do niej nie trzeba sobie rezerwować preordera u lekarza, wystarczy sprawnie przed szefem konsolkę chować ;P
    Idealna gra handheldowa bo 80H leci szybciej niż 8 na stacjonarce bo grind nie jest tak żmudny, ostatnio ponownie przeszedłem finale 7-10(+X-2) na PSVITA, czego raczej bym się na stacjonarce już nie podjął właśnie ze względu na brak czasu a tak zrobiłem absolutnie wszystko co było do zrobienia w tych grach włącznie z durnymi mini gierkami ala ukończenie wyścigów na chocobosie z czasem ujemnym czy uskakiwanie przed 200 piorunami z FFX.

  3. 14:08 29.03.2018
    Kaprawiec

    A co konkretnie było partolonego przez 13 lat? Przez 13 lat nie było robione nic, oni zrobili bubla w rok i tyle ich zasług w tym temacie – dużo lepiej by było gdyby poświęcili dodatkowy rok albo najlepiej 3 na dopieszczenie produktu albo nie wydali go wcale.

  4. 13:59 28.03.2018
    Kaprawiec

    To że Gearbox dał ciała z Forever nie znaczy, że marka Duke’a całkiem padła. Wystarczy spojrzeć choćby na Final Fantasy które od czasów fuzji Square z Enix regularnie rozczarowuje a i tak jest mocną i nadal liczącą się marką. Z resztą samo Square wyciągnęło z niebytu choćby markę Tomb Raider.

  5. 12:41 28.03.2018
    Kaprawiec

    Zaskakująco dużo wiesz i widziałeś w temacie który ewidentnie nie jest kierowany do ciebie…
    Można rzygać hejtem po wszystkim czego się nie lubi z tym że ani to konstruktywne ani sensowne.
    Nie odniosłeś się ani do gry która ewidentnie nie jest kierowana do ciebie co widać po opiniach które wyraziłeś na temat filmów w tych samych klimatach.
    Transformersy Baya były bardzo fajne jeśli ktoś lubi tego rodzaju rozrywkę a Pacific Rim jest od nich o wiele lepszy. A że nie jest to Warsaw Shore, filmy historyczne, musicale czy co tam jeszcze lubisz więc nie dziwne że się tobie nie podobało, w końcu nie ma rzeczy uniwersalnych.

  6. 09:32 28.03.2018
    Kaprawiec

    Danganronpa? Początek intrygujący, ale wyjaśnienie skąd postaci wzięły się w zamkniętym budynku był tak kretyński, że do dzisiaj jest mi żal zmarnowanego potencjału.
    Zero Escape? Nieco lepsza, ale nadal momentami poziom absurdu przekraczał granice.

    Za to nie poleciłeś (nie znasz?) Steins;Gate które co prawda nie miało wielgachnych mangowych cycków, zabójczych misiów itp. za to miało na prawdę świetną, sensowną fabułę – dla mnie to jest jedna z najlepszych gier w ogóle (a gram od wczesnych lat 80) mimo że grania jest nawet mniej niż w Danganronpie czy Zero Escape 😀

  7. 14:17 26.03.2018
    Kaprawiec

    Słabego? Serio? Jedynka była świetna, a tutaj jak by wszyscy niezadowoleni… Może spodziewaliście się czegoś na miarę Ojca Chrzestnego albo Bravehearta, ale ja od filmu o walkach wielkich robotów z jeszcze większymi kosmitami nie wymagam nic nad to co dostałem w genialnej moim zdaniem jedynce.