Zmien skórke
Logo Polygamii
Wróć do profilu użytkownika Eshyagnnor
  1. 14:01 07.03.2019
    Eshyagnnor

    Im więcej o tym czytam, tym bardziej nie mogę pojąć, jak do tego doszło. Niechby chociaż odpowiedzi od prowadzących AMA były “normalne”, a tak… brak jakiegokolwiek usprawiedliwienia.

  2. 16:49 12.11.2018
    Eshyagnnor

    Nie nie, wstrzymaj wodze fantazji, Szatanie. Jeszcze ktoś z Micro to przeczyta.

  3. 12:57 18.09.2018
    Eshyagnnor

    Za kod dziękuję z góry bardzo serdecznie :3

  4. 00:22 12.09.2018
    Eshyagnnor

    Nie zamierzam dolewać oliwy do ognia więc postaram się udzielić zwięźle i rzeczowo.

    Nie spotkałem się dotąd z określeniem “słowiańskie fantasy” stosowanym w odniesieniu zarówno do cyklu opowiadań, czy gry. Spotkałem się natomiast z opiniami, które chwaliły, w przypadku produkcji Redów, zachowanie “swojskości” jaką cechowały się ksiązki.
    Sądzę także, że problem nie leży we “wrzuceniu murzyna lub azjaty” ogólnie, gdyż nie sądzę by znalazło się sporo przeciwników wprowadzenia nowych, dobrze osadzonych w Uniwersum i pomysłowo wykreowanych, postaci. Sądzę natomiast, że wykluczenie jakiejkolwiek grupy etnicznej, biorąc także pod uwagę brak zasadniczego i sensownego uzasadnienia, jest kontrowersyjny i budzi wątlpiwości. Dodatkowo materiał źródłowy zawiera wskazówki dotyczące wyglądu każdej z postaci, co sprawia że podobne decyzje będą przyjmowane z niemniejszym zdziwieniem i niepokojem.

  5. 00:05 12.09.2018
    Eshyagnnor

    Jako że jest to niepotwierdzona informacja, zachowuję dystans. Jednakże jeśli przyjąć, że w istocie takie wymagania zostały postawione, to niestety, ale nie rozumiem powodu.

    Akcja toczy się w uniwersum, które zdaję się być oparte na realiach średniowiecznej Europy. Powieść porusza aktualnie gorące tematy, acz nie została napisana w przeciągu ostatnich 10, czy nawet 20 lat. Jest poniekąd spuścizną wydarzeń z przeszłości. Jakby, to nie jest tak, że trudno to przeoczyć, lub że jest to jedyną, słuszną interpretacją. Wydaje mi się tylko nader wręcz oczywistą. Nawet mapa jest łudząco podoba do północnej Polski wraz z terenami przylegającymi (link #1), a królestwa nawiązują do średniowiecznych pańśtw (link #2).

    Właśnie ze względu na to nie potrafię zrozumieć, dlaczego miałaby zostać podjęta taka decyzja odnośnie obsady roli Ciri.

    #1 https://imgur.com/a/W344r
    #2 https://www.reddit.com/r/witcher/comments/43yjk0/i_couldnt_find_repostshas_anyone_else_noticed_the/czm8k0b

  6. 19:04 07.09.2018
    Eshyagnnor

    Moje wrażenia prezentują się następująco + zaznaczę, że uważam BF-a 2142, 3 i 4 za części, które w większym stopniu przypadły mi do gustu:

    – jest to reskin Battlefielda 1 (nie jest to zaleta ni wada, zwyczajnie tak wygląda)
    – dodana odrzut broni, co sprawia żę strzelanie z pozycji stojącej z LKM-u na dystansie snajperskim nie jest już niedorzecznie celne + wszystkie bronie wymagają nauczenia się kontroli odrzutu broni
    – odebranie Medykowi karabinów samopowtarzalnych jest błędem, gdyż PM-y w starciu na bliskim dystansie nie mają szans z STG, a na średnim są zbyt niecelne i zadają małe obrażenia
    – można. budować. małe. fortyfikacje. -> wybaczcie zapis, ale ilekroć staram się zagrać “normalnie” kończe na wznoszeniu zapór z worków piaskiem etc.
    – modele pojazdów i broni zdają się stać na wysokim poziomie
    – personalizacja powyższych jest akceptowalna i mile widziana, gdyż nie zawiera wyrazistych i absurdalnych kolorów lub motywów
    – oprawa dźwiękowa nie dość, że jest klasą samą dla siebie, to na dodatek stała się integralną częścią orientacji w terenie, gdyż słychać niemalże wszystko, a wołanie o pomoc rannego przeciwnika nie jeden raz okazało się zbawienne
    – nie miejcie mi tego za złe, ale kobiecy model postaci snajpera u Aliantów wciąż kłuje w oczy
    – brak automatycznego leczenia wymusza większą odpowiedzialność
    – brak możliwości pełnej naprawy pojazdów przez żołnierzy wsparcia jest upierdliwy, ale jestem w stanie to zaakceptować zarówno jako element balansu, jak i “realizmu”
    – Sturmtiger :333
    – problem z Medykami jest taki, że nawet podczas “zamkniętej” części otwartej bety nierzadko ich brakowało lub nie podejmowali się reanimacji – mówiąc szczerze “strzykawka” dobitnie pokazywała, co powinno się robić… z drugiej strony granatnik karabinowy (tak to się nazywa?) cieszy

  7. 21:07 28.08.2018
    Eshyagnnor

    True, jednakże zawęże to do gier w których to rozgrywka skupia się na walce bronią palną i pochodną, gdyż to je miałem na myśli.

    Gry takie jak DOOM, Quake, Unreal Tournament są ewenementami, gdyż samym “strzelaniem” zdobyły uznanie i popularność, podczas gdy tytuły takie jak Bioshock, Deus Ex i im podobne, potrzebowały czegoś więcej by to osiągnąć. Point is, te gry w zasadzie nie różnią się od siebie diametralnie, to wciąż FPSy, które wiele w koncepcji gameplayu nie zmieniy ni wprowadziły.

  8. 01:01 28.08.2018
    Eshyagnnor

    To nie jest tak, że mówię Cyberpunkowi “nie”. Obawiam się jednak, że miałem nadzieję na coś… innego? Obejrzałem ostatnie 15 minut rozgrywki, które wywarło na mnie wrażenie – “meh”. Pokazane w tym czasie umiejętności specjalne, dość niespotykanie mechaniki wzbudziły moje zaintersowanie, ale wciąż – meh, ot kolejny fps, nic nadzwyczajnego. Problem z pierwszoosobowymi grami akcji tkwi w trudnym zadaniu odświeżenia gameplayu, zwyczajnie brak materii tu do rewolucji.

    So, mam nadzieję że gra zdobędzie moją uwagę klimatem, fabułą, postaciami, czyli tym wszystkim, co powinno, i mam nadzieję, że będzie, stanowić o jej treści.

    PS Po cichu trzymam kciuki, niech ostatnie ujęcia jazdy samochodem były zaskryptowane.

    Edit: Literówka “tej” > “jej”

  9. 19:32 18.08.2018
    Eshyagnnor

    Mam jedynie nadzieję, że czeka nas kolejne, pomyślne dwa i pół roku (przynajmniej) :3

  10. 20:53 21.06.2018
    Eshyagnnor

    Na prawdę chciałbym obejrzeć dobry film spod szyldu Gwiezdnych Wojen, który był by ewolucją nie zaś regresem. Tylko, że jakoś szanse na to są marginalne.
    Potencjał jaki drzemie w całym Uniwersum nie ogranicza się jedynie do postaci, które znamy z pierwszych sześciu części. Nie rozumiem też dlaczego tak bardzo Disney stara się spłycić GW czyniąc zeń markę masową, bezkształtną i bez własnego charakteru.

    Dlatego nie smuci mnie wieść o anulowanych spin-offach. Jest to promyk nadzieji na to, że może w przyszłości otrzymamy film oryginalny, będący mariażem między kinem dojrzałym, a space operą, który zaoferuje nam nową historię, nową nadzieję na nowy początek. (wybaczcie, nie mogłem się oprzeć).

  11. 11:59 16.06.2018
    Eshyagnnor

    Chciałbym zauważyć dwie rzeczy.

    Pierwszą jest to, co moim zdaniem sprawiło że Battlefield stał się tak popularny.
    Nie był CODem. Nie celował w tę grupę odbiorców. Oferował rozgrywkę zakrapioną realizmem z naciskiem na skalę zmagań, walkę na lądzie, morzu i w powietrzu, zarpojektowaną tak, że wygrana runda zależała od połączonych starań całej drużyny. Oraz w późniejszych częściach możliwością persnonalizacji dodatków do broni.

    Drugą rzeczą jest komunikacja odnośnie gry, a w zasadzie jej bezkszałtność.
    Załóżmy na początku, że EA posiada zespoły odpowiedzialne za analizę rynku, grupy odbiorców etc. Wiedzieli, że fani Battlefielda bardzo pragną powrotu do realiow II-iej WŚ. Dostarczyli więc produkt, którego fani chcieli, ale nie w formie której oczekiwali. Od momentu wypłynięcia pogłosek o następcy BF-a 1 pojawiały się głosy zaniepokojenia o jego finalną wersję. Wystarczyłoby na początku trailera padły słowa “What if…” i EA/Dice miałoby horyzont możliwości. Tymczasem ktoś zapomniał powiedzieć fanom, że BF V będzie miał jeszcze mniej wspólnego z realiami konfliktu w którym będzie osadzony niż można by się tego spodziewać i że w zasadzie, to jest już mariaż z CODem.

  12. 11:18 13.06.2018
    Eshyagnnor

    Czytam, paczam i w sumie ucze się nowych rzeczy u cyberpunku, o jego założeniach, ideologii i genezie etc. Tylko że w moim odczuciu nikogo to nie obchodzi.

    Prezentacja na E3 zwyczajnie nie spełniła oczekiwań. Teaser sprzed lat kilku był intrygujący, klimatyczny i świetnie zrobiony. Mnóstwo ludzi (imo), włącznie ze mną, spodziewało się że Cyberpunk 2077 oderwie się od aktualnych trendów, że zaprezentuje nam się jako odważna gra, wizję świata, że zwyczajnie gdy wreszcie pokażą nam coś więcej, nie będziemy mogli się doczekać premiery.

    Tymczasem na E3, poza świetnie wyreżyserowaną prezentacją, zobaczyliśmy coś na kształt GTA V x Watch Dogs. Tak, wiem, nic istotnego nie pokazano, to jest jedynie wrażenie jakie pozostało. Czy to powód do zawodu? Bynajmniej. Czy to powód do rozczarowania? Jak najbardziej.

  13. 18:17 01.04.2018
    Eshyagnnor

    Nie jestem pewien, czy szczęka opadła mi ze zdumienia, czy też kompletnego zrezygnowania.
    Jedną z pierwszych moich myśli jest, że najwidoczniej zabijanie ludzi jest w porządku, skoro tego nie wycofują ze swoich gier.

  14. 05:15 11.10.2017
    Eshyagnnor

    W sumie to z chęcia sprawdzę WoWpa.

  15. 16:40 17.07.2017
    Eshyagnnor

    Geez, nie wiem jak mogłem pominąć plotki o wersji mobilnej, ale to jedna z najmilszych informacji jaka mogła pojawić się w poniedziałek :3

  16. 16:37 06.07.2017
    Eshyagnnor

    No dobra, może to nie jest koniecznie to na co czekałem. Mam nadzieję, że to zasługa bety albo ma to swoje uzasadnienie w projekcie gry, od strony technicznej.

  17. 16:08 06.07.2017
    Eshyagnnor

    Jak dla mnie, to co zostało nazwane potencjalnymi wadami autentycznego postawienia na realizm, są zaletami których wyczekiwałem długimi latami. Ciesze się na samą myśl o nich.

  18. 13:22 18.05.2017
    Eshyagnnor

    Albo zakładował darmowe konta, kupował gry za 250 zł, następnie sprzedawał dostęp min. 3 po stówie et voila. Koszty się zwróciły i nie dopuszczono się paserstwa.

  19. 13:15 18.05.2017
    Eshyagnnor

    Życzę wielu sukcesów, acz póki nie zobaczę efektów tej współpracy, moje nastawienie jest, nazwijmy to, specyficznie spceptyczne. Głównie ze względu na brak wiary w dobór odpowiedniej obsady oraz w wywieranie przez zachodnich producentów zbyt dużego nacisku na poszczególne elementy (klimat, gra aktorska, postacie i te sprawy). Czy uzasadnione? Nie. Nie oglądam seriali Netflixa. To po prostu moje obawy.

  20. 16:13 10.05.2017
    Eshyagnnor

    Celnie. Dzięki uchwale z poprzedniego roku pozostawili sobie opcji skupu własnych akcji, nie pamiętam fachowej nazwy, co sądzę że może być ich swego rodzaju zabezpieczeniem.

  21. 02:38 10.05.2017
    Eshyagnnor

    Trafne spostrzeżenie choć, uważam że Gwint nie jest kluczowy dla funkcjonowania REDów. Istotny, w pewnym sensie owszem, ale nie kluczowy. W jego przypadku zdaję się największą uwagę powinna przykuć premiera na urządzeniach mobilnych oraz opinie jakie wówczas będzie zbierał.

  22. 20:52 08.05.2017
    Eshyagnnor

    Cieszę się, że nie jednak nie jestem sam z twierdzeniem, iż pierwsza część nie była, łagodnie mówiąc, najlepszym obrazem. Cieszę się także, że dwójka okazała się miłym zaskoczeniem w którym nie zmuszano do śmiechu żartami, których prostota i natłok nieraz wprawiały w uczucie zażenowania. No i ta pompatyczność.
    Vol. 2, imo, wciąż nie gustuje w wyszukanym humorze, ale też zupełnie nie chce tego robić. Jest przejaskrawiona, ciesząca się z tego i o niebo naturalniejsza. Potrafi także uszanować powagę i wraźliwość, gdy przychodzi na nie pora.

  23. 20:18 02.05.2017
    Eshyagnnor

    Po Wojnie i Śmierci pokierujemy kimś tak nijakim? Wściekłość budzi swoim projektem znużenie. Przypomina zbuntowanego sukkuba, któremu znudziłą się dotychczasowa rola.

  24. 13:00 20.12.2016
    Eshyagnnor

    Dark Souls. W kieszeni. O ile nie będzie to specjalnie przygotowana pod Switcha wersja gry, to jest to wcale prawdopodobne by miało to, w kontekście mobilności, sens.
    Cholernie mocne, to są smartfony z segmentu Premium. To, co dostajemy w Switchu (handheld), to smartfon niższej-średniej półki. Toż to nawet nie wszystkie gry mobilne zapewniają satysfakcjonującą płynność animacji i jakość oprawy graficznej na tychże urządzeniach, a o Switchu myślimy w kontekście produkcji, którym bliżej do wydajniejszych konsol i PCetów. Oczywiście nie zapominając o klasycznych ID Nintendo i pokrewnych.

  25. 00:45 20.12.2016
    Eshyagnnor

    Sądzę, żę powodem jego deklaracji jest nie specyfikacja jako taka, a rozczarowanie faktem, że nie spełniła jego oczekiwań. Jak zresztą zapewne części wyczekujących Switcha ludzi. Mimo wszystko wyobraźnia, m.in. moja, poczęła kreować wizję urządzenia rewolucyjnego zarówno w kwestii pomysłu na siebie, jak i zaplecza sprzętowego (chociaż coś na poziomie Tegry K1, gdyż X1, jak i X2 są nierealne).