Zmien skórke
Logo Polygamii
Wróć do profilu użytkownika adwark
  1. 18:16 06.08.2019
    adwark

    Dlaczego patrzeć? Bo to nie jest zaledwie oglądanie. Chociaż to oczywiste że masz taką perspektywę z tego podejścia, ale warto spojrzeć na to z innej strony. Po co się ogląda telewizję. Dla rozrywki. I to także streamy oferują ale oferują także coś więcej. Społeczność i interakcję z prowadzącym stream. Można poznać różnych ludzi pośród innych osób oglądających rozmawiając z nimi na streamie, można podsunąć jakąś informację streamerowi, można zobaczyć jak ktoś coś robi inaczej. Albo może robić za po prostu lepszy szum dla tła niż rzeczy które lecą w telewizji czy radiu. Albo by zobaczyć opinię kogoś o grze, tylko że w porównaniu do jakiegoś losowego recenzenta widzimy także jak temu idzie w grze. Albo ponieważ dany streamer jest naprawdę dobry w dany tytuł, a oglądanie tego jak ktoś robi naprawdę dobrze coś jest najzwyczajniej przyjemne dla wielu (tutaj także wpadają streamy z różnych turniejów).

    I wychodzi coś takiego – jest wiele aspektów ze względów na które ogląda się streamy, zależne od poszczególnego oglądającego i poszczególnego streama.

  2. 21:48 03.06.2019
    adwark

    Wpierw to musieliby chcieć wziąć to. A powiedz – Dlaczego mieliby pracować nad grą o mordowaniu zombiaków dla marki która jest w rękach jakiegoś tam wydawcy, gdy mają swoją, o wiele mocniejszą markę gry o mordowaniu zombiaków, która odniosła sukces wśród krytyków i graczy (na początku 2018 chwalili się że sprzedali ponad 13 milionów sztuk Dying Light)? Panie nawet jakby chcieli żeby Techland dla nich to robił, to oni mieliby to głęboko w poważaniu, to im by się nie opłacało.

  3. 18:11 07.05.2019
    adwark

    Nie jestem pewien czy dokładnie to ma na myśli – ale w dniu premiery wersja wydana na PC była na starej łatce balansu. Pewne ruchy miały inne właściwości i wartości obrażeń, przez co przykładowo nie było można wykonywać pewnych kombosów które dało się na konsolach, a inne pewne które się dało zadawały inne wartości obrażeń.

  4. 11:15 27.04.2019
    adwark

    Persona 5 Warriors. Tego się nie spodziewałem.

  5. 17:51 24.04.2019
    adwark

    Idea przełamania czwartej ściany to nic nowego nawet dla gier wideo, uwzględniając poziom zabawy z plikami gry poza samą aplikacją gry. Całkiem możliwe że to był inny tytuł.

  6. 00:00 13.04.2019
    adwark

    Po pojedynczym przejściu pierwszego Tomb Raidera z ostatniej trylogii, jakoś nie miałem ani cienia ochoty na drugie przejście czy też zakup kolejnego Tomb Raidera. Oczywiście o ile to oznacza że o najnowszym nie mogę nic szczerze powiedzieć, to jednak pierwsza część (nowej trylogii) to była porządna gra w której jednak coś nie zadziałało tak jak trzeba, nie chwyciło tak jak trzeba. Czy to była kwestia jakiegoś braku w gameplayu? Czy kwestia fabuły w której ten cały “dysonans ludonarracyjny” wbijał się w oczy gdy Lara ma w jednej chwili problem (mentalny) zabić kogoś ale chwilę potem bez skrupułów morduje kolejnych czekanem? No nie wiem, po prostu czuję że miałem dość nowego Tomb Raidera po tej jednej części, ostatni raz się tak czułem gdy po przejściu Fallouta 3 chciałem podejść do Fallouta New Vegas i dostałem odczucie że ja już się w to nagrałem wystarczająco i się odbiłem.

    Chociaż co zabawne jak odpaliłem Tomb Raider Legend z 2006 to jednak nie grało mi się źle, nawet szczerze mówiąc bardziej mi się podobało niż to nowe podejście. Coś w tej odsłonie zagrało lepiej niżli w odświeżeniu marki.

  7. 12:08 12.04.2019
    adwark

    Z tego co się orientuję to Borderlands 2 także miał takie coś, jeśli dobrze kojarzę, relikt +10% doświadczenia. A i tak się za wiele z nim nie latało bo koniec końców lepiej było używać jakiegoś znalezionego który będzie faktycznie wzmacniać postać w walce.

    Chociaż fakt, głupie z jego strony że kręci a nie mówi wprost co to za sprawa.

  8. 06:04 14.03.2019
    adwark

    Cóż, jeśli chodziłoby o dysproporcje sprzedaży wersji, to ciekawie jak to wypada w porównaniu do wyników sprzedaży samych konsol :P.

  9. 14:47 09.03.2019
    adwark

    No akurat redakcja Polygamii – w mojej opinii – to od jakiegoś już czasu (w zakresie który kojarzę) prezentuje się bardziej w kierunkach Polygona w poglądach na tematy że określę je “socjo-politycznymi” (to chyba prawidłowo określa co mam na myśli). Nie prezentują tak ostrego kierunku jak pewni redaktorzy Polygona, ale w sensie klimatu.

    Czy to pozytywna cecha, czy negatywna, każdy musi określić sobie sam.

  10. 03:37 25.02.2019
    adwark

    Całość zależy od tego jak przyjemny jest gameplay. Bo tym jest istota endgame’u, dodatkowe cele do ścigania dla graczy którym gameplay przypasował tak, że chcą dalej w to grać nawet po ukończeniu głównej linii fabularnej. Albowiem są gracze którzy nie potrzebują wiecznie nowych różnych mechanik by nie być znudzonym. Są gracze którzy jak znajdą TO coś co im pasuje to mogą spokojnie spędzić przyjemnie i 2000 godzin na tym pojedynczym tytule. Bo daje im przyjemność. Rozumiem to dobrze bo samemu przy nie jednej grze samemu także spędziłem znacznie więcej czasu niż potrzeba żeby ukończyć go, właśnie dlatego że gameplay był po prostu cholernie przyjemny, a w wiele gier gram właśnie po to by spędzić przyjemnie czas (chociaż definicja przyjemnie spędzonego czasu zależy także od samego tytułu).

  11. 14:34 09.01.2019
    adwark

    Przecież Starfield ma wyjść pierwszy i prawdopodobnie spokojnie miną jeszcze z 2-3 lata, przed premierą ES6.

    Nawet jak mówili “tak, będzie ES6” to dodali że jest dopiero w wczesnej przedprodukcji, a tu ludzie już oczekują że będą robić ścieżkę dźwiękową jak zakładam, z niezwykle dużym prawdopodobieństwem, nie mają ustalonych pewnych kwestii takich jak, nastrój ma mieć ogólnie gra i poszczególne lokacje, co jest ważne przy robieniu dobrej ścieżki dźwiękowej?

  12. 10:12 21.11.2018
    adwark

    Oczywiście i tutaj redaktor powtórzył bez namysłu zaledwie nagłówek newsa który jest MYLĄCY ( https://www.vg247.com/2018/11/19/fallout-76-uk-launch-sales-are-over-80-down-compared-to-fallout-4/ – źródło informacji)! Treść newsa jest zauważalnie inna.
    Fallout 76 NIE sprzedał się o 83% gorzej to Fallout 4 sprzedał się o 82,4% lepiej. Jaka jest różnica? To że w tym wypadku sprzedaż jeśli oznaczymy sprzedaż F76 jako 100% to sprzedaż F4 będzie wynosić 182,4%, co oznacza że sprzedaż F76 względem F4 spadła o 45,2%. To raczej zauważalna różnica że spadek wynosi 45,2% a nie 82,4%

    No a jak chodzi o grę – no cóż. Dostali to na co sobie zasłużyli.

  13. 22:05 09.11.2018
    adwark

    Na temat Black Ops 4 – no cóż, bądźmy szczerzy, duża część tych co narzekała że CoD się stacza i to że nie będzie mieć singlowej kampanii jest dowodem tego, to były osoby które i tak CoDa nie kupowały, więc co się tutaj dziwić skoro głównie i tak o multi w CoDzie się rozchodzi.

    A co do Destiny 2 – no cóż. Już Destiny 1 było dziką jazdą, droga była wyboista chociaż według fanów koniec końców skończyło się całkiem porządnie. To dwójka była pełną powtórką z rozrywki. Wraz z wyboistym początkiem. Co się dziwić że część ludzi postanowiła opuścić pociąg zwany Destiny 2?

  14. 05:59 04.11.2018
    adwark

    Panie, oni patrzą na to z ciut większej perspektywy – Classic i obecny będą współdzielić jeden abonament. To jest całkiem sprytny manewr. Jak będą się chwalić liczba subskrybentów będą podawać zarówno tych na Classicu jak i obecnych, w końcu to jedna subkrypcja. Do tego zawsze jest możliwość tego że a nuż widelec, ludzi z Classica najdzie by wejść na obecną wersję, a no bo mają przecież już opłacony abonament, co im szkodzi obczaić co tam się dzieje.

  15. 16:07 25.10.2018
    adwark

    Ogółem po pierwsze trzeba sobie znaleźć recenzenta którego się zrozumie i będzie dało się przełożyć jego opinie na to co one znaczą dla czytelnika.

    A po drugie trzeba pamiętać że recenzenci którzy recenzują wiele gier, to jednak nie mają najzwyczajniej czasu się zagłębić w szczegóły każdej, pokroju jak spojrzysz na takie Destiny 2, które niby oceny miało miało że ogółem jest lepiej niż było na początku w Destiny 1, jednak gracze którzy pograli dłużej poodkrywali całą garść zauważalnych problemów gry które są poważnymi kwestiami w typie gry jakim Destiny 2 jest. Ale te kwestie wyszły w etapie end-game’u gdzie raczej aż tak wielu recenzentów nie zaszło, nie mówiąc o głębszym wgryzieniu się w mechaniki.

    I tak właśnie masz, ilu z recenzentów się wgryzało poważniej w to jak działało to w nowej Fifie czy którejś z starszych?

  16. 14:35 22.10.2018
    adwark

    Co się dziwić jak Shadow of the Tomb Raider zaliczył gorsze wyniki niż pierwsza część obecnej trylogii drugiego rebootu? Cyferki w tabelkach excela się mają zgadzać a rynek działa na prostych zasadach, jeśli ludzie kupują to cenę się trzyma, jeśli nie kupują, wtedy się myśli o obniżce.

    A osobiście określam preordery jako głupotę. Bonusy zwyczajowo to dość mierna zawartość w porównaniu do tego że masz prawie w hazardowym stylu stawiać swoje pieniądze na to że gra ci się spodoba i będzie dobrze działać.

  17. 14:48 20.10.2018
    adwark

    Czyli tak właściwie, jeśli to ma być wypuszczone miesiąc po premierze, to po prostu jest upgrade do kolekcjonerki dla tych którzy nie byli przekonani na premierę, przewidując że normalne się wyprzedają.

    Co kto lubi.

  18. 19:27 12.10.2018
    adwark

    Jeśli chodzi o powrót do starej formuły – to nie masz co na to liczyć dopóki Ubi nie dostanie po tyłku w kwestii sprzedaży. Dopiero to spowodowało roczną przerwę przedy Origins mino wszystko.

    Chociaż ja uważam że Asasynowi przydałby bardziej nowy świetny bohater na miarę Ezio. Bohater którego historię chciałoby się poznawać. Bohater z którym chcielibyśmy pozostać na dłużej niż jedną grę. Niestety idea wyboru postaci każe mi wątpić w szansę na drugiego Ezio, gdyż historia będzie musiała pasować do każdej postaci.

  19. 14:03 04.10.2018
    adwark

    W imię czepiania się – Devil Trigger ma być motyw walki Nero, nie Dantego.

    A poza tym, to dobrze słyszeć że Devil May Cry to będzie wciąż mimo wszystko Devil May Cry. Zarówno gameplay jest tym czego oczekiwalibyśmy od tej serii jak i postacie. No i jeszcze cieszę się że to znowu będą te prawdziwe porządne wersje postaci, nie to co było od Ninja Theory.

    A przy Residencie – jakkolwiek wiem że ja raczej w to nie zagram (nie mój typ gry, tyle w temacie) to miło słyszeć o szacunku do niezwykle charakterystycznego elementu starych Residentów jakim jest potrzeba umiejętnego zarządzania zasobami. Bo jak się bać nadchodzących zombie jak masz spokojnie dość amunicji by je sobie powystrzelać ? 😛

  20. 16:07 01.10.2018
    adwark

    New Super Mario Bros. U dostaje teraz port na Switcha z dopiskiem Deluxe, co oznacza nowe bajery. Jednym z nich jest przedmiot “Super Crown”, na tym co pokazali ten przedmiot zmienił Toadette tak że wyglądała jak Peach, i ta forma się zwie “Peachette”. I ktoś zrobił komiks w którym ten przedmiot zakłada Browser, i przemienia się w postać podobną do Peach, ale z pewnymi elementami które są raczej charakterystyczne dla Bowsera, czyli właśnie Bowsette (rogi, skorupa). I internetowi się przypodobał ten pomysł. I reszta się potoczyła jak kula śniegowa.

  21. 15:04 24.08.2018
    adwark

    Znając to jak wyglądało to w poprzednich odsłonach, własna postać to będzie po prostu wygląd do którego dobierzesz styl walki jednej z postaci. Tak to zwyczajowo działało w Soul Caliburze jak dobrze pamiętam, więc nie spodziewałbym się niczego innego w tejże kwestii. Bo zakładam że przez “umiejętności” masz na myśli styl walki postaci tja?

  22. 14:58 24.08.2018
    adwark

    Po słynnym gameplayu z Dooma i garści artykułów na temat z pewnych stron “jak oni się ośmielają robić trudne gry” jakoś nie mam problemów żeby uwierzyć że jest pewien zbiór osób pracujących w serwisach growych których umiejętności grania w gry są… słabe.

    A po drugie – Call of Duty to wciąż Call of Duty, kto lubi ten polubi, kto nie lubi ten nie polubi tja?

  23. 15:57 02.07.2018
    adwark

    Nie jestem szczerze przekonany czy powinno się pchać na olimpiadę z esportami. Przede wszystkim jest kwestia tego że gry się ciągle rozwijają i zmieniają. W okresie 4 lat między olimpiadami to tytuły esportowe zaliczą wiele poważnych zmian które mogą poważnie zmienić to jak mecze się będą toczyć.

    A to że będzie jeszcze tłum ludzi którzy będą drzeć o to że słownikowa definicja sportu wymaga aktywności fizycznej to druga historia przy której warto wspomnieć ze już lata temu Komitet Olimpijski uznał Światową Federację Szachową jako faktyczny związek sportowy, więc nawet IOC przechyla się ma stronę potocznej definicji sportu jako bardziej ogólnej dla wszelakich zawodów rywalizacyjnych.

  24. 17:52 21.06.2018
    adwark

    Chociaż bądźmy szczerzy. Nie możemy zapominać ze taki Deadpool i Avengersi są obecnie w kinach a sam Disney niezbyt promował film o Solo. Zwyczajowo jak było coś o tym filmie to tym co się dzieje nie tak fajnego na planie. A nie trailery które nakręcałyby hype czy jakieś inne elementy kampanii promocyjnej.

    Prawdziwy sprawdzian tego jak sobie radzi Disney z Gwiezdnymi Wojnami będzie epizod dziewiąty. Czy widownia będzie dalej odpadać.

  25. 13:16 19.06.2018
    adwark

    Jak mówią że na tej wersji silnika mogą pomieścić nawet 100 tysięcy postaci… to absolutnie musi być etap gdzie będą tysiące bezgłowych kamikaze wraz z tysiącami pięknych “AAAAAAAAAAAAAAAA” wydobywających się z głośników. To po prostu się prosi o coś takiego.

  26. 22:01 16.06.2018
    adwark

    Po pierwsze nie da się określić właściwie póki co czy Cyberpunk jest aż nazbyt hajpowany czy też nie bo najzwyczajniej za mało mamy by dobrze to określić. Do tego Cyberpunk jest świeży w kwestii gameplayu względem poprzednich produkcji CDP, gdzie Dying Light 2 to kontynuacja, jaki mniej więcej gameplay będzie wiadomo po poprzedniej części jako że pokazali że rewolucji robić nie będą. Dying Light 2 to bezpieczny strzał i jak w pewnych aspektach zapowiada się ambitny rozwój to czy całość będzie ogólnie ambitna? To dobre pytanie. Z pewnością po pierwszym DL można się spodziewać dobrej gry ale jak ten rozwój wyjdzie?

  27. 15:58 05.06.2018
    adwark

    Zgaduję – darmowy dostęp wewnątrz gry, w sensie że dostaniesz ją w grze bez konieczności wydawania waluty gry na nią.

  28. 00:36 09.05.2018
    adwark

    Z jednej strony Ana z Overwatcha może trafiać w te tony ale za to jest inny problem, w postaci tego że ogół fabularny tego co się dzieje w Overwatchu rozwija się cholernie powoli. I jeszcze do tego jest cała grupa postaci które właściwie mają niemal całe nic w kwestii rozwoju fabularnego. Tam za bardzo nie ma czego szukać póki co.

  29. 11:37 02.05.2018
    adwark

    Czy ogółem jakoś MS nie współpracuje przypadkiem właśnie przy PUBG? Że pomagają przy wersji na X1?

    A jeśli chodzi o samodzielne gry Battle Royale, to właśnie wątpię czy jest miejsce na kolejne i przez to czy jest sens robienia takowych. Bo jak to było przy Mobach. Była moda, narobiło się gier tego typu, moda się skończyła, większość się pozwijała i wszystko co naprawdę zostało znaczące to Dota, LoL i mobilniaki. Ale przy Battle Royale jest jeszcze jeden ważny haczyk. Battle Royale da się o wiele łatwiej dołączyć do gotowej już gry jako dodatkowy tryb gry, niż tryb gry Moby, przez co nawet znane marki już mogą wskoczyć na pociąg Battle Royale nie poświęcając własnej, obecnej tożsamości, a to oznacza jeszcze większą konkurencję w Battle Royale.

  30. 20:17 20.04.2018
    adwark

    Chwila, chwila. John Wick… kontrowersyjny? Że co? Muszę zadać tutaj pytanie, pod jakim względem kontrowersyjny? Jakościowo, to zgarnął całkiem porządne opinie jako czysty film akcji. Tematycznie… co tam byłoby do kontrowersji. Co ja takiego o Johnie Wicku przegapiłem że tenże jest kontrowersyjny?

  31. 10:51 18.04.2018
    adwark

    Co się tu dziwić że przechodzą do Epica. Epic Games, studio które działa już od wielu lat, ma liczne sukcesy na koncie, twórcy jednego z najpopularniejszych silników gier, obecnie także mają kolejny hit w rozkwicie więc lekko mówiąc Epic Games to z pewnością dość bezpieczne miejsce do pracy. Natomiast studio Cliffiego? Zaliczyło mocną porażkę przy Lawbreakers, a kolejny tytuł to nic innego niż próba podpięcia się pod najnowszy hit sezonu w postaci Battle Royale, po tym jak rynek Battle Royale na PC został już podzielony między PUBG i Fortnite zostawiając reszcie okruszki, niczym za czasów wysypu gier typu moba, gdzie każdy chciał mieć swoją mobę a koniec końców i tak tylko Dota 2 i LoL pozostały tymi które się liczą na PC.

    Lekko mówiąc perspektywy pracy w Epic są o wiele bardziej interesujące niż u Cliffiego, i nie ma się co dziwić przejściu do bezpieczniejszego okrętu.

  32. 11:12 10.04.2018
    adwark

    Szczerze mówiąc jakby Cliffy robiłby nowego Jackrabitta to miałbym wiele wątpliwości czy to wyjdzie. Bo czasy się zmieniły jak i sam Cliffy się zmienił, i nie mam obecnie wiary czy przez te zmiany nowy Jackrabbit od niego miałby sens.

  33. 04:43 28.03.2018
    adwark

    Chyba akurat Media Molecule mogłoby spróbować przynajmniej złapać uwagę tych co tworzyli w LittleBigPlanet, bo i to było przecież ich dziełem. Pokroju wziąć trochę zainteresowanych co tworzyli w LBP do jakiejś zamkniętej bety w której mogliby już bawić się grą i szykować jakieś różne projekty by były gotowe na start a zarazem dając także zewnętrzną perspektywę na obecne postępy produkcji.

  34. 17:59 13.03.2018
    adwark

    Warto także odnotować jedną niezwykle ważną cechę Artefaktu – to nie będzie zaledwie CCG (Collectible Card Game) a TCG (Trading Card Game)! W porównaniu do innych karcianek, gracze będą mogli się wymieniać i handlować kartami które posiadają a nie jak w większości w której jednie można zdobywać karty przez paczki kart kupowane w grze, czy inne podobne sposoby (czy to przez walutę gry czy prawdziwą). To jest dość znacząca różnica gdyż oznacza że jeśli będziesz chciał konkretną kartę to będziesz mógł po prostu sobie ją od kogoś kupić, niż wyrzucać na paczki kart z nadzieją że a nuż się trafi ta karta. A do tego jeśli będziesz chciał zmienić talię to sprzedasz sobie stare karty i kupisz nowe.

  35. 13:31 26.02.2018
    adwark

    W dużym skrócie – jedynym wyjściem byłoby poprawne stworzenie przynajmniej zauważalnej nowej zawartości. Faktycznie nowej mapy i jakichś dodatkowych bajerów. Tak żeby było czuć że to nie jest tylko modyfikowana mapa z MGSa V, tak żeby… nie było czuć tak tanim skokiem na kasę.

    Tylko że znowu to by kosztowało a Konami chciało zarobić jak najniższym kosztem.

  36. 11:56 21.02.2018
    adwark

    Eh. No faktycznie wolałbym powrót klasycznego Burnouta bez open-worlda. Jedną z rzeczy które najbardziej bolały mnie w Paradise były kraksy. Słabe było to że stricte mówiąc te po prostu polegały na tym żeby mieć dość szczęścia w wozach które się pojawią(busy, wyncyj busów!), a nie jak w poprzednich odsłonach gdzie były określone scenariusze kraks do rozwiązania.

    A przy okazji faktycznie dziwne że nic nie mówią o wersji na Switcha. Szczególnie że to jest tytuł z PS3/X360 i to nawet nie z takiego późnego okresu generacji. Skoro taki Skyrim czy Doom trafiły na Switcha to dlaczego nie Burnout? No chyba że o te 60FPSów się kwestia rozbija.

  37. 17:32 26.01.2018
    adwark

    Jeśli chodzi o temat rzucenia Destiny 2 na rzecz Anthema – To wbrew temu co ci się wydaje to jest dość możliwa jeśli Anthem okaże się być faktycznie dobrą grą która będzie miała dość zawartości by także utrzymać gracza a i nie okaże się mieć wad które wychodzą dopiero jak się wgryziesz w produkcję. Destiny 2 okazało się być tak naprawdę potężnym zawodem dla wielu, Bungie które przez 3 lata szlifowało formułę w Destiny 1, wyrzuciło to wszystko przez okno i zaczęło od nowa popełniając błąd po błędzie, tak że baza grających w Destiny 2 mimo wszystko ciągle maleje. Już teraz wielu przez ten zawód przechodzi do Warframe’a lub The Division które może i początkowo miało wiele problemów to jednak wyrosło z nich. Jeśli cokolwiek to problemem Anthem może być to że Bungie zdąży nanieść ważne poprawki na Destiny 2 do czasu premiery Anthem. A Bungie ma bardzo wiele do poprawienia.

    A co do produkcji gier i kasowania nieusługowych – to się w wielkim skrócie sprowadza do jednego dużego problemu. Wydawcy AAA muszą zjeść WSZYSTKO. Nie ma czegoś takiego jak – sensowny budżet i dobra gra która zarobi na siebie i trochę więcej. Nie. MUSI BYĆ ABSOLUTNY SUKCES! Siedmiocyfrowa sprzedaż, miliard dolców przychodu, inaczej być nie może. I tak właśnie dostajemy skrzynki, gry jako usługi i tak dalej. Bo trzeba wyciągać hajs i wyciągać, nie ma czegoś takiego jak wystarczająco.

  38. 17:40 15.01.2018
    adwark

    Szczerze mówiąc DMC jednak formuły nie powinien zmieniać za ostro, a jak zmieniać to ta inna formuła powinna być oddzielną marką. Dlaczego?
    DMC to przede wszystkim gameplay. Styl, dynamika, moc. To jest to co czyni DMC interesującym. Fabuła jest jako tako drugorzędną kwestią. W DMC chodzi przede wszystkim o zabawę mechanikami rozgrywki. Dla God of War natomiast, mechaniki gameplayu, choć faktycznie przyjemne, nie były esencją gry. Esencją GoWa jest brutalność i widowiskowość. Zmiana formuły gameplayu przychodzi tutaj łatwiej, bo takowa była “tylko” pewnym elementem gry a nie jej centralną osią która skłaniała do zakupu.

  39. 20:17 11.01.2018
    adwark

    Cóż, tenże okres nie był taki prosty, zanim te trzy królestwa rozrosły się do poziomu że to była bitka między nimi to jednak wpierw zaczynały jako pomniejsze terytoria, i byli także inni władcy którzy także chcieli zgarnąć władzę, lecz historia się potoczyła tak że to te trzy stały się tymi które dokonały ekspansji. Wu Shu i Wei, a wygrało Jin. Taka magia.
    I raczej możesz być spokojny że dadzą więcej niż tylko podstawowych. Na tymże zwiastunie prezentują punkt koalicji przeciwko Dong Zhuo, czyli kiedy było więcej władców, ten co rządził Shu nie miał nawet ziemi, ten co rządził Wei miał chyba drobne terytorium, a ten co “rządził” Wu był pod służbą u innego.

  40. 21:35 08.01.2018
    adwark

    Nie, nauczyciele powinni mieć rozstawione obok biurka M134 Miniguny. Takie wiesz. Dzieciak spróbuje rzucić papierkiem, a nauczyciel na stację zestrzelić pocisk i zamachowca. Jak się bawić to się bawić!

  41. 14:55 05.01.2018
    adwark

    Szkoda że Paradise a nie trójeczka. Paradise był całkiem fajny jednak to nie było to samo co trójeczka. Kraksy w Burnoutcie były jednym z moich ulubionych elementów ale te właściwie losowe z Paradise’a nie miały w sobie tego, że tak to określę, elementu zagadki logicznej, gdzie musiałeś pomyśleć jak chcesz wykonać daną kraksę i wykonać plan. No i jakoś bardziej preferowałem tamte wyścigi na określonych trasach które miały poprzednie odsłony.

  42. 16:33 03.01.2018
    adwark

    Jedno muszę określić ciekawym. Na każdej możliwej platformie? Xbox One zwyczajny potrafi mieć z tym problemy, to naprawdę chciałbym zobaczyć jak by to działało na Switchu w trybie przenośnym. Mam dziwne wrażenie że wyglądałoby to zabawnie.

  43. 19:20 30.12.2017
    adwark

    O to że to zaledwie kilkupiętrowe podziemie do Diablo 3, które w 100% jest normalnym Diablo 3 z filtrem pikselowym. Nazwanie tego “pierwsze Diablo odtworzone na silniku „trójki” ” to BARDZO niewłaściwe.

    No chyba z faktycznie dodanych rzeczy to że byli ci przeciwnicy wyglądający jak faktyczni bossowie z D1, ale to… detal. Piętra podziemi używają zwykłych pól z standardowych map. To wciąż normalne Diablo 3, żadne ” pierwsze Diablo odtworzone na silniku „trójki””.

  44. 03:15 16.12.2017
    adwark

    Osobiście mając cholernie przeciętne doświadczenia z przenośnym MH z PSP do którego próbowałem parę razy podchodzić, za każdym razem zupełna porażka. Natomiast ten test dał mi nieco pokazu że gameplay może tym razem będzie lepiej mi pasować.
    Tylko muszę tu zapytać. Czy gracz solo ma sens podchodzić i że nie dostanie nagle w pewnym momencie twardej ściany niemal nie do przejścia bez gry na multi? Czy jednak jeśli ktoś odmawia się tykania multi nie powinien nawet tracić pieniędzy?

  45. 20:25 15.12.2017
    adwark

    Heh “beta”. Bądźmy sobie szczerzy, te całe “bety” to po prostu czasowo ograniczone dema, nic więcej. Jakież to wartościowe informacje o tym jak gra działa mają dać gracze mając 3 misje ograniczone do 20 minut na podejście, i jakież to zmiany mogliby zrobić na podstawie tak ograniczonych informacji? Szczególnie że MH ze względu jaką grą jest, mocny nacisk jest zrobiony na zawartość późnego etapu gry.

  46. 14:50 08.12.2017
    adwark

    A czy jest sens wymuszać dwójkę jeśli nie będzie mieć sensownego rozwinięcia gameplayu? Dying Light mimo wszystko gameplayem stał, a fabuła była tylko dopełniającym elementem. Zwykłe “bigger, better, more badass” do Dying Light Techland pokazał w The Following. Dwójka powinna mieć faktyczne zauważalne rozwinięcie pomysłów w kwestii gameplayu. Taka dwójeczka by się przydała i szczerze mówiąc jestem gotów poczekać trochę więcej czasu żeby takie coś dostać.

  47. 21:01 06.12.2017
    adwark

    Widzę że pan nieco jest za czasami – karcianka została już zaklepana przez DotA2 – https://www.youtube.com/watch?v=DA5mY8XqrHU

  48. 12:19 16.10.2017
    adwark

    Z jednej strony nieco się śmieję z tego jaki teraz Xbox chętny do crossplaya, bo wiadomo, jak X360 był w lepszej pozycji niż PS3, to jakoś MS nie był zainteresowany, a teraz jak musi walczyć z Sony nawet w samym USA, to tak łapie co się da by przekonywać ludzi od siebie.

    A z drugiej strony nic tylko wyklinać że PS4 ma taką przewagę i Sony sobie pozwala na ignorowanie takiej wartościowej inicjatywy jak crossplay. Bo szczególnie jak mówimy właśnie o grach które nie są AAA, czy nawet są niszowe, to szczególnie te by najwięcej zyskały na crossplayu, dzięki niegrodzeniu już ograniczonych liczb grających. Biznes is biznes i to widać po podejściu Sony.

  49. 20:12 19.09.2017
    adwark

    W takiej sytuacji po prostu dodaliby to jako element certyfikacji, i kto nie spełni wymogu, sru, nie ma certyfikacji.

  50. 15:50 19.09.2017
    adwark

    No wielkie mi halo, przecież wiadomo że cały problem crossplaya nie jest tak naprawdę techniczny a taki że ten co ma przewagę podczas generacji nie chce się dzielić swoją bazą graczy z tym co goni, to nie jest cyniczna perspektywa a realistyczna, gdyż mimo wszystko mówimy o korporacjach których nadrzędnym celem jest zarabiać. MS tak postępował podczas ery X360, i tak teraz postępuje Sony mając przewagę na PS4. Jak bardzo niefajne jest to z strony tego co to robi, to jednak nic nadzwyczajnego.

    Oczywiście najlepiej byłoby gdyby crossplay był obecny, szczególnie dla wszelakich mniejszych tytułów, bo kolosy to za bardzo o bazę graczy się martwić nie muszą.

  51. 18:13 19.06.2017
    adwark

    CO?! Kiedy to ja przegapiłem premierę nowej konsoli SEGI przynajmniej na poziomie PS4/X1?! A no tak właśnie. Gówniane porównanie.

  52. 17:35 15.06.2017
    adwark

    Prawda, alfabet działa mocno na korzyść tej gry.

  53. 14:44 25.05.2017
    adwark

    Jak to się mówi – na bezrybiu i rak ryba. I nie kwestionuję tutaj jakości ich tytułu. W końcu sam twórca wytłumaczył dlaczego Wii U tak ładnie dla nich zarobiło. Mała liczba tytułów które konkurowałyby o uwagę gracza. Switch w obecnej sytuacji raczej nie będzie taki łaskawy gdyż najzwyczajniej będzie na niego wystarczające zainteresowanie żeby ściągnąć więcej deweloperów co spowoduje większą konkurencję i analogicznie tak łatwo nie będzie zarobić. Bo nawet przy dobrej ekspozycji nowych tytułów, to kiedy jest więcej premier to analogicznie jest większa rotacja w tytułach które są eksponowane.

    A poza tym spójrzmy na budżety AAA. Co stanowi w nich pokaźny kawałek? Marketing. Promocja tak by gracze usłyszeli o tytule i się nim zainteresowali. Dokładnie właśnie ta pożądana ekspozycja o której tu mówi jest osiągana przez te reklamy i inne środki promocji.

    A nawiasem mówiąc. Wiecie że Teslagrad był w PS+ w Wrześniu 2015? Popatrzcie w sieci komentarze na temat tejże oferty, i zobaczcie jak entuzjastycznie przyjęto te tytuły. Podpowiedź. To już było gdy PS+ już zużyło ładną cześć biblioteki AAA a gry dawać trzeba.

  54. 16:27 22.05.2017
    adwark

    Szczerze mówiąc to zależy od koniunktury. Xbox był w naprawdę dobrej sytuacji przez ładny okres w poprzedniej generacji więc Sony zależało by zdobywać argumenty za sobą. Teraz Sony ma mocną przewagę więc crossplay nie jest potrzebny im. Bo mimo wszystko możliwość grania ze znajomymi także jest jednym z argumentów przy wyborze konsoli, i przy obecnej przewadze PS4 to po prostu nie po drodze Sony, by oddać taki argument.

  55. 19:10 13.05.2017
    adwark

    Oj nie nie, widziałem jak parę osób grało w Loco Roco na PSP. Tam to się odruchowo przechylało konsolę może i było się świadomym że to trzeba nacisnąć przycisk L/R by przechylać ale przechylanie konsolki zgodnie z obrotem świata było wręcz naturalnym odruchem u ludzi którzy w to grali.

    Chyba jedyny możliwy problem jaki widziałbym z tym rozwiązaniem to kwestia czułości na wychylanie.

  56. 12:55 24.04.2017
    adwark

    Czepiając się dziesięciu lat Destiny – to chyba było dość czysto mówiono że pół miliarda dolców jest na 10 lat MARKI, a nie że tylko pojedynczego tytułu.

    A co do samego pomysłu… Street Fighter V też tak założył. Wyjść by zdążyć na sezon turniejowy resztę się dorzuci – a tu wyszło że kto chciał kupić ten kupił na premierę, a cała reszta która nie była zainteresowana by grać na poważnie w SFa została odstraszona porażką wizerunkową spowodowaną pomysłem dorzucenia zawartości dla samotnego gracza później i SF mało co się sprzedaje. (Do końca 2016 sprzedało się 1,5 miliona sztuk (sprzedaż cyfrowa jest wliczona w tą liczbę), gdzie w okresie kwiecień 2016-grudzień 2016 poszło zaledwie 100 tysięcy sztuk, a SF V miał premierę w lutym 2016)

  57. 13:06 05.04.2017
    adwark

    Lekko mówiąc – pomysł z wymogiem wersji językowych dla każdego kraju członkowskiego UE? Wtedy byś skończył z tłumaczeniami z translatora czy innymi równie słabymi wariantami z powodu tylko tego że trzeba dać coś by wypełnić wymóg, bo co jak co ale biznes to biznes – tłumaczy się na języki które są używane tam gdzie dane gry się sprzedają. Średnią opinią ze względu na słabą wersję językową w krajach w których i tak była mała sprzedaż przejmować się za bardzo nie będą.

  58. 12:26 04.04.2017
    adwark

    Szczerze mówiąc jeśli o głosy chodzi – to Atlus wykonywał cholernie porządną robotę jeśli chodzi o głosy bo mimo wszystko dubbingi Person były naprawdę porządne. Jednak mimo wszystko to świetna decyzja bo jednak te oryginalne japońskie głosy to także pewien element tego jakże japońskiego doświadczenia. Opcja wyboru jednej z wersji to najlepsze rozwiązanie bezdyskusyjnie.

  59. 10:16 27.03.2017
    adwark

    Nie, nie, nie, nie, nie. Wtedy wszyscy chcieliby zarąbać Blizzard, na niego klnąć, i mówić że to byłoby gówno którego nie chcieli. Ludzie (a przynajmniej zdecydowana większość) nie chcieli od Remastera nowej grafiki i bajerów które dał SC2. Chcieli porządnej jakości czystego, oryginalnego Starcrafta, z jego niezwykłym balansem którzy się wytworzył na przestrzeni lat i wszystkimi ograniczeniami które brały udział w jego wytworzeniu, tak by to był dokładnie ten Starcraft którego wszyscy znają, ale przystosowany pod dzisiejsze systemy i z sensownym wyszukiwaniem meczy online. Jakakolwiek inna opcja by wywołała furię wszystkich tych którzy mają znaczenie w kwestii tego remastera.

  60. 11:39 26.03.2017
    adwark

    A dlaczego się nie przechodzi ponownie? Bo karwasz twarz nie ma czasu na to, a kolejne gry ciągle są robione, a tu jest jeszcze praca, życie osobiste i cała reszta rzeczy które trzeba robić.

  61. 11:37 26.03.2017
    adwark

    Osobiście nie mam problemu z powtarzalnością jeśli element powtarzany jest w mojej ocenie przyjemny. Dlatego właśnie tak spokojnie łykam coraz to kolejne wszelakie Warriorsy od Omega Force (chociaż jak patrzę na ich tytuły to ogólnie cokolwiek zrobią to trafia w mój gust, ciężko mi zrozumieć jak oni to robią) spędzając wiele, wiele godzin na każdą odsłonę. Dlatego także nie jedną, nie dwie gry przeszedłem wielokrotnie. I jeśli chodzi o pytanie to odpowiedź “dlaczego” to dla wielu są dwie główne odpowiedzi.
    Po pierwsze – Gameplay. To o niego chodzi, esencja gry. Na tejże sile kręcą się wszelakie gry multiplayer. Na przyjemnym gameplayu dzięki któremu chce się grać. Żeby jeszcze jeszcze więcej się pobawić, żeby to znaleźć jakieś nowe ciekawe smaczki, a może żeby spróbować zagrać inaczej. Jest wiele możliwości. I to właśnie ta przyjemność z grania jest powodem dla którego przechodzimy ponownie tytuły które sprawiają nam wiele radości.

    Dopiero później trafiają się tytuły które chce się przeżyć jeszcze raz po jakimś czasie. Żeby ponownie przeżyć dane doświadczenie, mając inną perspektywę, albo także żeby przeżyć same wspomnienia które są związane z danym tytułem.

    Uwzględniając oba elementy – tutaj właśnie znajduje się odpowiedź dla której ludzie kupują remastery nawet mimo że kupili i przeszli gdy gra oryginalnie została wydana. By jeszcze raz się zabawić tymże gameplayem i przeżyć to doświadczenie jeszcze raz. Dla tejże przyjemności.

  62. 11:14 26.03.2017
    adwark

    Warto także wspomnieć że oryginalny Starcraft będzie w pełni kompatybilny z remasterem. Zapisy, powtórki, gry online – wszystko to będzie w pełni działać między wersją oryginalną i remasterem. Potwierdzone oficjalnie – https://us.battle.net/forums/en/starcraft/topic/20753755366#post-13

  63. 16:56 20.03.2017
    adwark

    Prawda. Jedyne co internet zmienia to kwestia że zostaje dodana warstwa łatwości ataku i anonimowości. Bez ruszenia się z domu można rzucać takimi słowami w innych i to bez ryzyka ujawnienia swojej tożsamości. Dlatego internet sprawia że ludzie nie mają hamulców w tym co mówią.

  64. 11:42 04.03.2017
    adwark

    Właściwie mówiąc esportu da się nie wliczyć do kategorii sportu jeśli użyje się definicji że sport musi być aktywnością fizyczną (co jest częścią obecnej słownikowej definicji sportu) co przy okazji wyklucza przykładowo szachy z tejże kategorii. Ale w innym przypadku – czy się podoba czy nie – esport wchodzi w grono sportów, gdyż regularnie sportami się określa ogół wszelakich kategorii zawodów rywalizacyjnych.

    Więc tak. Wszystko się rozbija o to czy się przyczepimy do definicji ze słownika i odmówimy kategoryzowania innych kategorii rywalizacyjnych jako sportów ze względu że nie są aktywnościami fizycznymi które rozwijają sprawność fizyczną.

  65. 11:59 24.02.2017
    adwark

    Jeśli chodzi ci o podejście w stylu RE 7 – to jest dokładnie to o czym tutaj się mówi. To nie jest doświadczenie skoncentrowane tylko pod VR, ale także w pełni grywalne i działające bez niego. Właśnie takie podejście może dać szansę VR bo robienie gier tylko pod VR to jest bardzo ryzykowna zagrywka właśnie z powodu maluśkiej bazy graczy, nawet dla mniejszych studiów, które zrobią taniej i nie będą potrzebować aż tak dużej sprzedaży by zarobić.

  66. 12:20 22.01.2017
    adwark

    Ogółem to dwie gry mi tutaj przychodzą szybko na myśl.
    Pierwsza to Borderlands 2. Jedynkę każdą postacią dobiłem maksymalny poziom, dwoma zrobiłem także wszystkie DLC, platyna wbita z przyjemnością, niezwykle przyjemne godziny gameplay’u solo. Tak, solo, jestem graczem który NIEZWYKLE preferuje solo/splitscreen ponad ogół online. Natomiast dwójka… nie wiem co dokładnie z nią było nie tak. Wiem że niespecjalnie mnie złapał Handsome Jack. Za nic nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego, karwasz twarz, tak wielu stawia go do grona “NAJLEPSZYCH ZŁOCZYŃCÓW W GRACH”. Jak przeszedłem raz Komandosem, to nie miałem ochoty nawet zrobić drugiego przejścia i maksymalnego poziomu, nie mówiąc już o zrobieniu drugiej postaci. Nie wiem co dokładnie zagrało nie tak, ale Borderlands 2 jak dla mnie nawet na kilometr nie zbliżyło się w kwestii zabawy do oryginału.

    Drugim tytułem który przychodzi mi na myśl to Tomb Raider z 2013. W dużym skrócie – Gra dobra, ale Tomb Raider mierny. Większość “grobowców” to były zaledwie dodatkowe drobne sale z zagadką zręcznościową by znaleźć części do karabinu/strzelby/łuku bloczkowego. Skąd u licha w starych grobowcach były takie rzeczy?! Czy próba prezentacji Lary jako młodej, jeszcze niedoświadczonej, dla której coś takiego jak odebranie innego życia to wciąż szokująca rzecz, a gameplay taki że za bardzo się naoglądali Uncharteda i jeszcze do tego te ataki wykończeniowe którymi Lara bezlitośnie mordowała. Jakby osoby co projektowały gameplay nie dostały notatki o tym jaka jest fabuła. Mało właściwych grobowców i zagadek a do tego jeszcze “DOROSŁY, MROCZNY” klimat. I pomyśleć że jeszcze chcieli pomordować więcej postaci wcześniej. Wpierw to przydałoby się je lepiej przestawić i dać powód dla którego gracz miałby się nimi choć nieco przejmować. Gra sama w sobie była przyjemna… ale szczerze to właściwie nie czułem by to miał być Tomb Raider. Naprawdę tego nie czułem.

    Natomiast w temacie wspominanego przy okazji Diablo 3, Path of Exile – mam problem dlaczego ludzie się tak tym do cholery zachwycają. Przeszedłem trzy akty, i jakoś ciągle nie czuje bym połknął bakcyla, że niby wielki PRAWDZIWY następca Diablo 2. Ale to raczej nie jest temat na tą okazję.

  67. 16:07 08.01.2017
    adwark

    Obowiązku nie ma. Ale jak się nawet się nie zapoznano z istniejącą zawartością fabularną to potem narzekanie że czegoś nie wytłumaczono, niestety nie jest ot tak akceptowalne. Nawet jeśli nie grało się w DLC jedynki to później jest wytłumaczone w grze. No właśnie. Można mieć różne powody by czegoś nie lubić, i oczywiście nie muszą być nawet w 100% zgodne z stanem faktycznym, tylko z tym jak się postrzegało.

    Nie łatwiej byłoby po prostu przyznać że gra nie przekonała nie dotarł pan do tego fragmentu w dwójce gdzie to jest wytłumaczone, niż rzucać na starcie tekstem jakby to było tylko i wyłącznie w DLC wytłumaczone, i ktoś chciał panu kazać w to DLC grać?

  68. 13:38 05.01.2017
    adwark

    Osobiście mówiąc jakoś zauważyłem że większość ścieżek dźwiękowych takich świeższych to przede wszystkim kojarzę z japońskich gier, utwory Daisuke Ishiwatariego z BlazBlue (Z najnowszego Central Fiction to szczególnie MUST DIE zdobyło moją uwagę, lecz i reszta nowych motywów nie jest zła) z Guilty Gear (w Xrdzie Diva of Despair szczególnie około 3:30 gdy następuje nagła zmiana klimatu), czy też Shojiego Meguro z soundtracków Person (kto by się spodziewał że rap to dobry gatunek muzyki do standardowych walk z potworami w turowej walce JRPGa?).

    Jednak jak pomyślę – dobra muzyka znaczy WIELE. Choćby to jak mi się przypomina finałowa misja z Saints Row 3 z “I Need a Hero” które tworzyło świetny klimat który pasował do SR3. Czy w bardziej pospolitym użyciu w grze – motyw alarmu z MGSów. Czy też hipnotyzujący motyw Psycho Mantisa który naprawdę dyktował klimat. A także finałowa walka z Ocelotem z MGS 4 gdzie w trakcie walki motyw muzyczny się zmieniał w trakcie walki na charakterystyczne utwory z poprzednich części. A nawet motyw końcowy pierwszego MGSa – The Best Is Yet to Come.
    Czy także Hotline Miami. Tam także muzyka była jedną z integralnych części gry, budująca klimat i punktująca co się dzieje.

  69. 16:39 14.12.2016
    adwark

    Ano myślisz że czemu koniec końców skasowali tamtą wersję? No właśnie między innymi dlatego.

  70. 16:34 14.12.2016
    adwark

    Samo studio robiło wersję na Wii U a porty miałby być robione zewnętrznie, więc zdawałoby się że to Wii U byłoby główną wersją gry to raczej w wypadku “nieoczekiwanych trudności technicznych” to by dopasowali grę by sobie z nimi poradzić a nie tak spierdzielać w podskokach na Switcha odwołując wersję na Wii U.
    Więc to co mówią to zaledwie klasyczny PR bo nie chcą wyjść na chamów co wprost stwierdzają “Na Wii U nie zarobimy zbyt wiele więc wersja na nie ma większego sensu, dlatego także ją odwołujemy”. Szczególnie że mówimy o grze z crowdfundingu, gdzie wpłacający chcieli przede wszystkim wersji na Wii U.

  71. 07:18 17.11.2016
    adwark

    Tylko jest taka kwestia. Recenzja to nie jest zaledwie ot taka troszkę dłuższa subiektywna opinia. Recenzja gry właśnie powinna także zawierać porządne informacje o jej mechanikach i innych elementach, gdyż mimo wszystko recenzje gier z założenia (chyba że wyraźnie określisz że są inne założenia danej recenzji na wstępie) mają powiedzieć czy w opinii recenzenta, opłaca się poświęcić pieniądze i czas na daną grę. Takie zignorowanie zawartości gry w recenzji to poważny błąd, gdyż to właśnie zawartość gry i jej poziom wykonania jest kluczowym elementem wpływającym na ocenę gry.

  72. 07:02 17.11.2016
    adwark

    Łał. Przynajmniej w końcu potwierdzili że będzie można grać z oryginalną ścieżką dźwiękową. Miło słyszeć.

  73. 07:00 17.11.2016
    adwark

    Tu jednak muszę się zgodzić z tym że Simplex się czepia – użycie tego słowa w tym kontekście w języku polskim jest błędem. Franczyza w języku polskim NIE jest terminem na markę tak jak tutaj jest to użyte a na system gdzie to ty możesz sobie założyć restaurację McDonald dokładnie na podstawie umowy franczyzowej, gdzie właściwa korporacja ci powie jak to masz robić, da wsparcie w prowadzeniu i da markę.

  74. 01:48 11.11.2016
    adwark

    Zagadka – jaka jest szansa że to właśnie dokładnie dlatego że takie coś robi Vivendi z Ubisoftem jest przyczyną że zabezpieczają się przed tym?

  75. 01:06 11.11.2016
    adwark

    Ej, ej. Sam Blizzard wyraźnie wspomina że na darmowy weekend będą 22 postacie, podczas gdy Sombra jest 23. postacią ale póki co jest dostępna na Publicznym Serwerze Testowym tylko na PC, i z komunikatu od Blizzarda wyraźnie widać że patch z PST nie trafi do właściwej gry przed darmowym weekendem. I jestem ciekawy czy ci co mają dostęp z darmowego weekendu na PC mogą choćby korzystać z wersji na PST.

  76. 17:37 29.10.2016
    adwark

    Z tą tolerancją Mortala czy też InJUSTICE to właśnie mówisz dokładnie tym samym o czym ja wspomniałem jako kluczowym problemie SFa – Właśnie ten brak zawartości dla samotnego gracza.
    Natomiast na tematy dokładniejsze dotyczące systemu walki SFa się nie wypowiem – odkąd pamiętam to bijatyki z systemem na 6 przycisków to typ którego nienawidzę i SF nie jest tutaj dla mnie wyjątkiem. Chociaż jeśli chodzi o oglądanie ciągle podbijanej postaci – to właściwie standard bijatyk 2D że wyższy poziom gry się opiera na jugglach.

  77. 17:15 28.10.2016
    adwark

    No właśnie. Problem SF V to jest to że nazbyt jest skupiony na graczu turniejowym, tak jak tutaj wskazano. Gra została wydana w stanie w którym samotny gracz miał ledwo cokolwiek do robienia. Natomiast w Mortal Kombat który podajecie jest pełna gama rzeczy do roboty nawet jeśli gracz nie ma ochoty walczyć na poważnie w sieci. SF V? Początkowo miał niemal nic, nawet najbardziej podstawowego Arcade Mode’a nie miał. Stan gry w dniu wydania przypominał Early Access jeśli chodzi o dostępną zawartość dla samotnika. I jeszcze wczesne problemy z grą online. W skrócie Street Fighter V odstraszył niedzielnych graczy tym że nie będą mieli absolutnie czegokolwiek do robienia jeśli nie zamierzają grać online na poważnie. I właśnie to odwzorowują wyniki sprzedaży. Ludzie którzy chcieli Street Fightera bo go znają i kochają, kupili go. Reszta się zniechęciła i Capcom nie zrobił za bardzo nic by ich przekonać.

    Musieli by wystrzelić nową akcję marketingową z nowym pudełkiem, z pakietem który odblokowałby od razu postacie które póki co zostały dodane. No właściwie to byłaby nowa edycja, lecz nie zostawiałaby tych którzy wcześniej kupili na lodzie, tylko byłaby to ta sama gra. To byłby najlepszy kompromis między nie robieniem kilku edycji gry a przekonaniem nowych graczy do zakupu,

  78. 16:44 28.10.2016
    adwark

    Jednak bądźmy szczerzy. To nie tak że EA tylko sobie wydaje grę a Respawn Entertainment ma 100% wolności decyzyjnej. Może i marka należy do Respawn lecz EA parę swoich groszy ma do wtrącenia. I jednak bądźmy szczerzy mimo wszystko. Decyzja ma na celu uniknięcie porażki w postaci szybkiego roztopienia bazy graczy które przydarzyło się pierwszej odsłonie. EA jest świadome tego, jak i samo Respawn Entertainment.

  79. 13:39 28.10.2016
    adwark

    Pewnie pamiętają fiasko Titanfall 1 które na taki krok się zdecydowało dopiero kiedy pula grających już się kurczyła. Z tego powodu EA nie zamierza ryzykować powtórką z poprzedniego Titanfalla i chcą wpierw przekonać ludzi do marki, niźli wyciągać natychmiast maksimum kasy.

  80. 11:42 27.10.2016
    adwark

    Trochę ironiczne jest to jak sam zrobiłeś literówkę punktując literówki
    “Ocena’s Descent”.

  81. 00:03 04.10.2016
    adwark

    To że będzie dalej upierać się swojej platformy MS to oczywistość.
    Jednak tym gwoździem do trumny będzie opinia wśród graczy że nie opłaca się brać wersji z Windows Store bo będą gorsze niżli te co trafią na Steama.
    Opinia. To samo narzędzie które ubiło Vistę (która wbrew popularnym opiniom – była naprawdę przyzwoitym systemem – jeśli miałeś wystarczający komputer) i zmusiło MSa do budowy marketingu na siódemce która była najzwyczajniej service packiem do Visty.
    Ale zobaczymy jak to będzie. MS prawdopodobnie nie puści się koncepcji jednak przypadek Quantum Break może spowodować spowolnienie wykonywania planów.

  82. 15:15 19.09.2016
    adwark

    Ano z prostego powodu. To zombie mod nałożony na Phantom Pain. Problemy są zasadniczo 2. Pierwszy to obecna sytuacja serii. Ludzie gadali że nic ciekawego nie będą w stanie zrobić bez Hideo. I co Konami pokazuje? Najbardziej nijaki gatunek – czteroosobowy survival z zombie. Bardziej nijakiego pomysłu nie mogli pokazać.
    Drugim jest to jak pomysł jest niedopasowany do MGSa. MGS jest seria w której skradanie się jest najbardziej kojarzonym atrybutem. Idea alternatywnego wymiaru z kryształowymi zombiakami nijak wpasowuje się do świata już znanego.

  83. 14:51 19.09.2016
    adwark

    Dosłownie, to faktycznie można uznać że pierdzieli po prostu na dawnego pracodawcę z którym rozstał w konflikcie. Z drugiej strony można to bardziej zinterpretować że chodzi o zombie jako główny pomysł. Każdy z MGSów był fabularnie oparty właśnie o te wspomniane przez Hideo motywy szpiegowskie i fikcji politycznej. Tutaj? Ni to szpiegowskie motywy, ni tu fikcji politycznej. Tylko zombie w innym wymiarze. Jeśli przyjąć taki kontekst to Hideo mówi dobrze – fantastyczne elementy ogółem były zaledwie elementami, niżli kluczem fabuły, a tutaj mamy co mamy.

  84. 15:58 12.09.2016
    adwark

    No z określeniem czy to uzależnienie, czy też nie to zależy od czegoś więcej niżli samego czystego czasu. Ważnymi czynnikami do tego są rzeczy takie jak to, w jakim okresie zrobił dany czas gry, jak w rozkład dnia jest wpasowane granie, jak się to odbija na reszcie sfer jego życia jak kontakty towarzyskie, praca/nauka i tak dalej.

    Jednak uwzględniając jego reakcję na pytanie o pogodzenie wysokiego czasu gry z resztą życia raczej dobrze sugerują że ta konkretna osoba ma problem.

    A co do twardej liczby godzin by przystopować – to dość ordynarnie mówiąc – jest gówno warta.
    Bo mimo wszystko 200 godzin to tak naprawdę niewiele jeśli mowa o grach typu rywalizacyjnego takich jak bijatyki, drużynowe strzelanki, szachy czy też RTSy.

    Sam w nie jednej grze nabiłem setki godzin. Jednak najbardziej kluczowy w tym uważam czynnik – ile czasu zajęło wbicie tych godzin. Jedna rzecz nabić 1000 godzin w 2-3 lata gry (to nawet nie jest 1,5h dziennie) a inna nabić 600 godzin w 2 miesiące.

  85. 13:16 19.08.2016
    adwark

    Nie żeby coś ale losach tego co się stało się z Oculus Riftem (że wraz ogólnie przyjętej oficyny otwartości poszli w zamykanie się przez swój oddzielny sklep i walkę z tymi co chcieli używać aplikacji na Oculusa przez Vive) po wykupieniu przez Facebook’a, to jestem sceptycznie nastawiony do tego.

  86. 13:29 03.08.2016
    adwark

    Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mieliśmy już jedną serię która nam obiecywała że wszystkie decyzje z skali całej trylogii zadecydują o losach wszechświata, a skończyło się wyborem koloru zakończenia. (I nie czepiam się samego zakończenia a faktu że tak naprawdę mało co zależy od tych wszystkich decyzji a tym co się liczy jest tylko ostateczny wybór)
    Bo co jak co ale stworzenie systemu który będzie reagował odpowiednio na decyzje gracza to jednak mimo wszystko ciężka sztuka i naprawdę chciałbym by twórcom z Dontnod się udało to. Ciekawe także czy przez zabijanie NPCów ważnych dla fabuły będzie dało się doprowadzić do zacięcia w fabule, czy wtedy może także otworzy się zupełnie inna ścieżka historii. Więc zakończę komentarz tym samym czym go zacząłem – Zobaczymy co z tego wyjdzie.

  87. 09:38 01.08.2016
    adwark

    Taka mała uwaga – moglibyście odnotować to że Dynasty Warriors: Eiketsuden to ma premierę tylko w Japonii. Bo tu tak patrzę, w końcu jestem niezwykle oddanym fanem serii który kupuje ich jak idiota (co prawda nie wystarczająco bogaty by brać WSZYSTKIE ale wciąż jak idiota), a tu coś takiego. Gdyby nie to że pamiętałem że nie było żadnych materiałów anglojęzycznych o tym to mógłbym pomyśleć że na serio coś przegapiłem i u nas byłaby premiera.

  88. 11:21 26.07.2016
    adwark

    Szczerze mówiąc akurat ich gry to najbardziej pasujące do oglądania tytuły. Całość zajmowania się nudnymi QTE spada na grającego a decyzje i tak przecież nie mają najmniejszego znaczenia. Chyba dopiero ta na koniec drugiego sezonu TWD była pierwszą która miała jakiekolwiek prawdziwe znaczenie. A zobaczymy dopiero w trzecim czy tak naprawdę miała, czy jednak tak jak wszystkie inne zostanie sprowadzona do poziomu bezwartościowego. Do tego wygodna forma. Filmik. Można sobie spokojnie, nawet w środku akcji zatrzymać i wrócić później. Nie trzeba poświęcać całej uwagi. A także dochodzi kwestia osobowości grającego która uprzyjemnia oglądanie jeśli danej osobie pasuje ta. Komentarz dodający żarty rozśmieszające swoją suchością i tak dalej. Magia takich youtuberów to często miks znajomego z celebrytą. Wymieszanie bezpośredniości komentarza z tą magią że ten ktoś jest znany. Dlatego także bardzo ważny dla youtuberów jest kontakt z widzami ponieważ to jest kluczowy element dla ich popularności.

    No i dochodzą jeszcze osoby takie jak ja. Jestem zainteresowany co się dzieje w grze, jednak wiem że nawet jeśli bym kupił daną grę to i tak bym nie przeszedł jej. Jak przykładowo miałem z Until Dawn. Naprawdę chciałem poznać historię która rozgrywa się w grze… ale ten typ rozgrywki mnie odrzuca. I tutaj dostaję optymalne rozwiązanie w postaci filmików przejścia. Jednak że same filmiki w formie do oglądania mogą przynudzać tutaj wchodzi komentarz youtubera którzy podtrzymuje zainteresowanie. Ale cóż. Co kto w tym lubi lub i nie zależy stricte od osoby.

  89. 11:04 26.07.2016
    adwark

    Powinniście także wspomnieć o dość absurdalnie wysokiej cenie Marvel Ultimate Alliance i także jej drugiej cześci. 169 zł każda oddzielnie, 249zł w pakiecie. Jakkolwiek fajne te gry nie były, to bez zrobienia ich zupełnie na nowo (czytaj – remake) to nie są za cholerę warte tej ceny.

  90. 17:03 23.07.2016
    adwark

    Raczej źle myślisz. Gwint był właśnie zaskakująco popularnym elementem gry – właśnie ludzie dlatego że pokochali Gwinta w Wiedźminie 3 – powstaje oddzielna cała gra. To ma na celu zbudowanie dużej bazy graczy dzięki której zawsze byłoby z kim grać i mieli szansę rywalizować z Hearthstonem, lub przynajmniej sensownie się rozwijać obok niego. Szczerze to na konsolach właściwie nie mają się czego bać – marka zbudowana przez Wiedźmina i do tego że to jest jeden z najbardziej popularnych elementów pobocznych Wiedźmina 3. PCty – to jest najpoważniej zajęty obecnie rynek w karciankach online i to właśnie jeśli gdzieś mogą być problemy – to na PCtach przez już obecną konkurencję.

  91. 11:07 10.07.2016
    adwark

    Co jak co – to jeszcze nie jest sukces. Evolve było dość głośną klapą względem oczekiwań nawet uwzględniając obniżone prognozy w związku z awanturą o DLC. Wystarczająco wielu już odrzuciło nawet myśl o kupnie gdy pierwszą rzeczą jaką o grze się dowiedzieliśmy był bonus zamówienia przedpremierowego.
    Teraz wielu zachciało zobaczyć czym tak naprawdę jest Evolve po zignorowaniu za pierwszym razem gdy było wydaniem z 60$ i już miało tonę dodatków do zakupu. Prawdziwa kwestia czy to będzie sukces czy nie, zależy od tego ilu będzie grało za miesiąc, dwa oraz tego ilu z tych wyłoży hajs na stół by kupować dodatkowe rzeczy. Mimo wszystko jak spojrzy się na opinie o grze – DLC to nie był jedyny problem. Wielu najzwyczajniej uznało gameplay za słaby. Zobaczymy czy te zmiany poprawią wrażenia z gry. Chociaż mam dziwne wrażenie że spowodują one pełną wymianę kadr na serwerach, bo ci którzy pozostali mimo wszystko przy Evolve grali z powodu tego jaką grą było Evolve, a te zmiany chyba są dość poważne z tego co się orientuję.

    Warto także wspomnieć o środkowym palcu dla tych którzy jednak grali i dostali pełen reset statystyk. Wszystko co zdobyli przez długie godziny gry, poszło się… I jeszcze widzę w recenzjach wspominki że względem tego co było przed przejściem F2P, jest teraz mniej map i trybów. Zobaczymy co wyjdzie z tego.

  92. 20:28 24.06.2016
    adwark

    Ekhm.
    http://www.polygon.com/e3/2016/6/15/11940734/resident-evil-7-biohazard-e3-2016
    “The teaser, Nakanishi said through a translator, is intended to give Resident Evil fans a taste of what next year’s survival horror game will be. Just don’t expect it to be in the main game.”
    Tak jak PT, to jest Teaser. To nie jest pełne demo w właściwym znaczeniu. To ma ukazać koncepcje które prowadzą zespół w tworzeniu gry. Pokazuje co twórcy zamierzają przedstawić. Można przeczytać tam także że te charakterystyczne cechy Residenta będą obecne w pełnej grze. Samego teasera w grze nie będzie.

  93. 17:28 15.06.2016
    adwark

    TDobre teksty się sypały na Neogafie w temacie z odnośnikiem do Playasia gdzie było można wyrwać chińskiego Battleborna (jeśli dobrze czytałem – zawierającego także angielską wersję językową) za całe 18$ na PS4. Że tym tempie to za miesiąc dwa będzie za 2 dolce, że będzie w płatkach śniadaniowych lub najbardziej ironiczne – w skrzynkach w Overwatchu.
    neogaf.com/forum/showthread.php?t=1226265 – Odnośnik dla zainteresowanych.

  94. 17:21 15.06.2016
    adwark

    Osobiście pierwsze demo mnie ostro przekonało i mam szczerzą nadzieję że w kwestii trudności za wiele nie zmienią. Szczerze teraz jak ostatnio kupiłem Bloodborne’a to ten nie wydaje się ani to łatwiejszy ani to szczerze trudniejszy, chociaż akurat broń palna i brutalne ataki które dało się wykonać po strzale w dobrym momencie były naprawdę wartościowymi pomocnikami (Ale i tak sierota Kos i Ludwig z DLC dali mi popalić trochę tą swoją cholerną agresywnością, a Micolash z podstawki był cholernie wkurzający z swoją sekwencją przed właściwą walką). Ni-oh także było relatywnie sensownie wyważone gdy się wyczuło walkę i dało się walczyć dość spokojnie bez specjalnego przejmowania się staminą, nie wspominając tego jak to szło gdy się udało wpakować już kilka poziomów. Demony z dwoma mieczami były jak dla mnie najcięższe z przeciwników, w końcu szybkość ataku zawsze jest groźniejsza w tym gatunku aniżeli czysta siła uderzenia.
    Warto wiedzieć także że poszczególne drzewa technik miały pasywne zdolności, tak że mogliśmy sobie nieco podbić życie czy też staminę za te skill pointy, tylko że musieliśmy się pofatygować do drzewek umiejętności także innych broni niż tej z której korzystaliśmy. Wszystkie te premie działały niezależnie od założonej broni.

    I kolega gsg dobrze prawi. To typ gry który za bardzo się różni od Ninja Gaiden by oczekiwać takich samych odczuć. Ninja Gaiden to było czysto hardcorowe wyzwanie w którym tak naprawdę trzeba było się zdać w 100% na umiejętności i refleks. Natomiast Ni-Oh tak jak Soulsy wymagają tylko inteligentnego podejścia do przeciwników, bez małpiej zręczności jak Ninja Gaiden. Podchodząc spokojnie będąc świadomym technik wrogów łatwo się walczy.

  95. 08:16 15.06.2016
    adwark

    Co by nie mówić przynajmniej ten iOS DMC korzysta z starego designu Vergila jako podstawy co może sugerować że jeśli będą coś teraz robić z serią, to jednak pójdą w kierunku klasycznego DMC. Miejmy taką nadzieję.

  96. 23:35 12.06.2016
    adwark

    Że tak nawiasem zaczepię się tematu stwierdzenia żę PS3 nadrobiło Japonią – To X360 wybił się przy pomocy USA, a PS3 nadrabiało tą przewagę w Europie i Japonii.

  97. 15:21 02.06.2016
    adwark

    W skrócie – Na pewno był tym co go spopularyzował -jeśli- nie jest właściwym twórcą. W tych jego filmikach z serii Jimquisition nie raz, nie dwa robił nawet specjalną sekcję na koniec #FucKonami news. W których jak łatwo się domyślić opisywał i komentował wieści powiązane z poczynaniami Konami. Które jak ktoś kojarzy – raczej pozytywnych komentarzy nie budziły.

  98. 12:11 21.05.2016
    adwark

    Ogólem w skrócie – wszyscy zaczynali się martwić z powodu multiplayera a tu okazuje się że jest świetna kampania która jest esencją klasycznego Dooma która świetnie przyjęła pewne współczesne elementy. Jestem zaskoczony po tym że ogółem to głównie widziałem materiały o multiplayerze w ostatnim czasie.

  99. 12:08 21.05.2016
    adwark

    Porypany poziom trudności? Czy ty w to grałeś jak w klasyczne Soulsy aniżeli podejść i przyjąć różnicę i własne mechaniki Ni-Oh? Bo tak to było dość proste. Jeśli wejdziesz w stun za zużycie wytrzymałości to tylko i wyłącznie twój czysty błąd. Wystarczy uważać. Łatwość i efektywność odskoku są porażające. Kilku przeciwników za ciężkich? Próbuj trafiać wpierw jednego, albo ucieknij, prawdopodobnie po chwili zostanie tylko 1-2 za tobą podążających. Albo zwyczajnie wpierw wywab jednego nim rzucisz się do ataku. Duchy poległych? Idiotycznie proste. Trójkąt podstawy środkowej i odskok miażdżyły każdego ducha, a jak te zużywały całą swoją wytrzymałość, podejść dwa razy kwadrat i już masz gotowego do mocnego ataku z trójkąta.
    I jeszcze “Ki Pulse” jak to się zwało. Użyteczna mechanika dzięki której właśnie mogłeś łatwo zregenerować wytrzymałość.

    Ogółem Ni-Oh nie było takie ciężkie. Wymaga trochę uwagi i jeśli którykolwiek przeciwnik mi sprawiał problemy to były demony z dwoma mieczami, szybko atakowały i były dość mocne. Ale reszta? Drugi boss też był wyzwaniem aż do zrozumienia prostego faktu – jak się rzucał sobą to ujawniał słaby punkt za atakowanie którego mogłeś zjechać jego pasek wytrzymałości i twoje ataki przez chwilę nie pozwalały mu wykonywać jego ataków.

  100. 21:19 16.05.2016
    adwark

    Angry Birds jest po prostu lepszym materiałem bazowym dla filmu od takiego Ratcheta czy Mortal Kombat. Tam nie ma właściwie żadnych większych rzeczy które wiązałyby koncepcyjnie. Taka zwykła bryła materiału w której można swobodnie rzeźbić w porównaniu do takich już zrobionych marek które mają już o wiele więcej zrobionego świata i wszystkiego innego. Nie można ot tak zrobić Mortala bez walk, starych bogów i kilku innych kluczowych elementów fabularnych. A Angry Birds? Co tam niby jest w grach? Są ptaki i są złe świnie co podpierdzielają im jaja (dobrze pamiętam?). Tyle. I róbta co chceta z tym. To z ludźmi którzy potrafią coś sensownego zrobić, to nie ma się co dziwić że wychodzi coś niezłego.

  101. 17:00 11.05.2016
    adwark

    Bla bla bla. Idioci którzy złożą pre-ordery będą pierwszymi by płakać i narzekać jak coś będzie nie tak, podczas gdy wystarczy nie oddawać pieniędzy na same obietnice z jakichś tam trailerów.
    “No ale teraz to się nie powtórzy” – HA HA HA. Piękne słowa tylko że nic nie warte do tygodnia po premierze. Dopiero premiera ujawni czy to były zaledwie przechwałki czy jednak naprawdę im się udało. Ale rzucanie takich deklaracji teraz to czysty PR i marketing.

  102. 19:06 10.05.2016
    adwark

    W skrócie powiedział – Jesteście głośną mniejszością i oto nasze wytłumaczenie dlaczego nie postrzegamy waszych opinii jako aż takich ważnych. Nie najgorsza podstawa jednak mimo wszystko pojawia się bardzo problematyczny odprysk z tej postawy – możliwość ignorowania faktycznych, sensownych pomysłów które z tej głośnej mniejszości się wywodzą. Tak bywa. Powinni mimo wszystko się jednak odnosić do sensownie skonstruowanych pomysłów z dobrym uzasadnieniem, i dawać wyjaśnienia celów wykonywanych zmian. Kontakt z klientem jest kluczową rzeczą, szczególnie dla gier które mają trzymać graczy na dłużej.

  103. 17:07 09.05.2016
    adwark

    Pierwsze Bad Company – Naprawdę tryb dla pojedynczego gracza był tam świetny. Nie byłeś jedynie trybem Wielkiej Machiny Demokracji a częścią oddziału karnego który rusza w osobisty pościg za złotem najemników. Żadne wyzwalanie uciemiężonych czy obrona Jedynej Słusznej Demokratycznej Racji I Jej Stylu Życia ale najzwyklejsza pogoń za złotem. To było piękne. Szczerze mówiąc jeśli znowu by dali taki tryb dla jednego gracza gdzie właśnie głównym celem byłyby proste egoistyczne cele (ALE NIE ZEMSTA! POD ŻADNYM KIERWA POZOREM CELEM NIE MOŻE BYĆ ZEMSTA!) które się wykonuje obok prowadzenia właściwych działań, mogłaby mnie skłonić do zakupu.

  104. 17:01 09.05.2016
    adwark

    Prawda. Artykuł zdaje się sugerować że gracze nie chcieli pierwszej wojny światowej. A im to było wszystko jedno. A gracze po prostu chcieli odpoczynku od współczesnego pola bitwy. Sugerowanie że DICE jakoś wybitnie idzie pod prąd to czysty absurd. Szczególnie uwzględniając to że CoD idzie w przyszłość. Takie cofnięcie się pozwala jeszcze bardziej uwypuklić BFa jako odmienną grę aniżeli CoD.

  105. 16:58 09.05.2016
    adwark

    Ej, ej, ej. Jakie nie posłuchało? Właśnie DICE wysłuchało tych wszystkich narzekaczy którym się przejadły współczesne konflikty. A w przeszłość idą bo przyszłość (No wiecie – następca 2142?) jest zajęta już przez Call of Duty, więc EA musiało uznać że lepiej wyjdzie na pójściu w wyróżnienie się Battlefielda od CoDa. A czemu pierwsza a nie druga? Bo druga już wyeksploatowana i jeśli próbowaliby ją przedstawić musieliby dawać pewne konkretne momenty które muszą być w właściwie każdej grze która przedstawia ważne bitwy II WŚ, a pierwsza jest tematem w miarę świeżym która nie ma konkretnych momentów których ludzie by się domagali jak II WŚ ma przykładowo Normandię.
    Ale jak mówiłem – za cholerę nie można powiedzieć że nie posłuchali się graczy. Bo posłuchali się. Gracze mieli przesyt współczesności. Jedyne co zrobili że nie poszli po linii najmniejszego oporu która się zowie właśnie II WŚ, a poszli tam gdzie mogą mieć jakąś swobodę twórczą bez konkretnych wymagań jak wspomniałem o II WŚ.

  106. 00:40 07.05.2016
    adwark

    Jakiego fenomenu? Fenomenu? Fenomen to coś niezwykłego. Coś naprawdę znaczącego. A tutaj? Zwykłe zainteresowanie po zauważalnej promocji. Nigdzie właściwie nikt na poważnie nie pisze o Overwatchu jako fenomenie. Jedna rzecz że Blizzard mocno promuje i wiele oczekuje. Ale fenomenu żadnego tutaj nie ma. Duże zainteresowanie pochodzące od sławy studia oraz kampanii promocyjnej ale nic takiego ponad to obecnie.

  107. 00:36 07.05.2016
    adwark

    No właśnie to zdanie jest poprawne i spełnia warunki do odnoszenia się do całej historii. Jeśli premiera Diablo III w 2012 była największa w historii firmy i od tego czasu nic innego nie przebiło Diablo III to może poprawnie się odnosić do całości historii firmy. Więc takie zdanie w pełni sensownie może się odnosić do całej historii firmy. Inna rzecz że -może- się nie odnosić. To zdanie jest poprawne dla obu znaczeń.

  108. 14:15 04.05.2016
    adwark

    Zrobić MMO które będzie światem z ograniczonym czasem życia postaci skracanym przez śmierci, skończonymi surowcami, gdzie gracze właściwie kierują całą ekonomią, będzie miało pełną destrukcję otoczenia (“fully destroyable enviroment”), dynamiczną walkę z unikami, parowaniem ataków itd. , z aktywnymi postaciami nawet gdy jesteś offline i to wszystko w modelu MMO. Duże studia które miały dziesiątki milionów nie potrafiły sprostać pełnej destrukcji otoczenia, a 16 osób gdzie zaledwie dwie z nich to programiści zamierza zrobić to i wiele więcej zrobić mając zaledwie 2 miliony dolców?
    Ha ha ha ha ha. Już widzę ten sukces. Wystarczy sekundę pomyśleć i zobaczy się dlaczego żaden standardowy duży wydawca nie był zainteresowany tym projektem. To projekt o skali która się zbliża do słynnych pomysłów Molyneuxa tylko że w starszych czasach miał ludzi którzy potrafili ukształtować dobrą grę z jego idei.

  109. 09:31 04.05.2016
    adwark

    Jaki nie najlepszy pomysł? To przecież IDEALNY dowód że to właśnie świetny pomysł dla Activision. Ludzie którzy będą chcieli naprawdę zagrać w MW remastera kupią IW nawet jeśli nie będą zamierzali grać w to! Jakby jeszcze dodatkowo zostawili MW na płycie zamiast kodu do pobrania, to nawet by mieli efektywne narzędzie do walki z odsprzedażą ponieważ nikt kto chciałby mieć MW R nie odsprzedałby swej kopii IW.
    No ale to korporacyjny punkt widzenia w którym najważniejsze jest by zgarnąć jak najwięcej hajsu.
    A pewnie za pół roku, może w pobliżu wydania kolejnego CoDa dadzą Remastera do oddzielnego zakupu.

  110. 07:26 03.05.2016
    adwark

    Szczerze mówiąc na temat recenzji “Consumer-friendly” – To przecież właśnie te wartości artystyczne gier takich właśnie jak Brothers: A Tale of Two Sons TAKŻE są ważne czy gra jest warta pieniędzy. Jednym wielkim nieporozumieniem jest to że on zakłada że ludzie mają serdecznie gdzieś wszystko co jest ponad ilość godzin gry na jednostkę waluty, i to jaki jest gameplay. Ludzie uwzględniają te wartości. Oni chcą wiedzieć o nich. Te wartości artystyczne TAKŻE są ważnym czynnikiem czy ta gra jest warta pieniędzy gracza. Właśnie piękna historia opowiedziana przez gameplay także jest świetnym wytłumaczeniem dlaczego ta gra jest warta pieniędzy gracza.
    Recenzja “przyjazna konsumentowi” która ocenia czy gra jest warta pieniędzy nie może ignorować tych aspektów artystycznych. Także je musi uwzględnić bo mimo wszystko one także stanowią ważny element gry. Bez spojrzenia na te elementy to recenzja jest niepełna i nie spełnia swojej roli jako wyznacznik czy gra jest warta pieniędzy. Koniec końców to że gra jest warta pieniędzy może właśnie wynikać z tych aspektów artystycznych. Tak jak masz przykładowo w Brothers: Tale of Two Sons.

  111. 18:54 18.04.2016
    adwark

    No akurat z tym że “na pewno nie dorobią takiego sprzętu” to średni argument jak na MMO gdzie poprzeczka najlepszego sprzętu ciągle rośnie. Jednak fakt – na znaczący okres czasu -czytaj – do wypuszczenia zawartości w której będzie można zdobyć jeszcze lepszy sprzęt- to będzie burzyć balans i tylko sprawiać odpływ ludzi.
    To nawet miażdży słynną jaskinię lootu Destiny która i tak choćby by dać jakieś rezultaty wymagała cierpliwości i pracy mimo wszystko. A tu takie cuś. Ot tak błyskawicznie zdobywać nagrody z rajdu to jedna rzecz, ale to że nie liczy ukończenia rajdu jest tym co naprawdę czyni z tego wielki problem.

    Ubisoft to ubisoft – Gra sprzedana, Season Passy też pokupowane, więc czym się tu przejmować? Ludzie szybciej opuszczą serwery, szybciej będzie można ograniczać koszta utrzymania ich.

  112. 18:47 18.04.2016
    adwark

    Nie żeby coś, ale chyba są jakieś rzeczy specjalne za przejście tego rajdu których nigdzie indziej się nie da się zdobyć? Więc sprawdzanie się powinno zacząć od wpierw tych którzy mają więcej (Niż da się na jeden raz zdobyć) takich specjalnych rzeczy które można tylko w nim zdobyć póki co a potem sprawdzać kto podejmował się często tego rajdu nie kończąc go a miał dziwnie wiele lootu. Tylko pozostaje kwestia rozpoznania kto jest uczciwym graczem popchniętym do współpracy a kto aktywnym użytkownikiem tarczy…
    Albo najzwyczajniej wyrzucić cały loot z tego raidu u wszystkich którzy nie mieli go zaliczonego, albo mieli go za dużo sztuk na możliwe jedno przejście.
    Kwestia się rozbija o to czy twórcy zostawili sobie w kodzie jakieś znaczniki źródła przedmiotów a jeśli tak to czy jest oddzielny znacznik dla lootu z finału rajdu.
    Chociaż cóż mogę wiedzieć. Jestem zwyczajnym szaraczkiem który nigdy MMO nie robił. Znając życie takie znaczniki pochodzenia przedmiotu mogły być uznane za niepotrzebne dodatkowe dane.

  113. 11:59 10.02.2016
    adwark

    I jeszcze jedno – czy nie było można dać opcji edycji komentarzy? Choćby nim ktoś odpowie na dany komentarz?

  114. 11:58 10.02.2016
    adwark

    Dwie kwestie – Jedna to właśnie te pole początkowe z tym wielkim polecanym tekstem, że nie widać zupełnie części z newsami jak się wejdzie na stronę.

    A druga – czy możliwe będzie się pozbycie tych pasów wtrąceń z poszczególnych kategorii podczas przewijania – najzwyczajniej przeszkadzają jeśli ktoś jest już od dłuższego czasu czytelnikiem i już czytał te teksty. Szczególnie blok -Autorskie materiały wideo – aktywność na forum – ostatnie recenzje -. To cholerstwo naprawdę przeszkadza w przeglądaniu newsów. Wiem że mogę przesadzać ale chyba z pół strony to same wtrącenia tych kategorii co tylko utrudnia spokojne przeglądanie. To jest naprawdę poważna wada.

    Z recenzjami to zobaczymy jak wyjdzie no chyba że te ostatnie recenzje tutaj to są już przystosowane z tymi mechanizmami to wtedy, można stwierdzić że nie jest źle, jednak większa ilość przestrzeni po bokach powinna zostać wykorzystana.