Zmien skórke
Logo Polygamii

Lista życzeń - jak i czy w ogóle z niej korzystasz? [Klub Dyskusyjny]

I kiedy tam ostatnio zaglądaliśmy?

Krzysiek:Ja tam list życzeń nie uznaję. To znaczy może i fajnie tak sobie zapamiętać jakieś tytuły do ogrania, ale przy obecnym nasyceniu rynku gier część rzeczy trzeba eliminować. I tu wyznaję zasadę, że jeżeli coś nie jest warte tradycyjnego zapamiętania do czasu jego odpalenia to nie ma sensu po taką grę sięgać. Acz na Steamie mam stworzoną listę kilku pozycji. Dość randomowo, bo w ramach jakiegoś konkursu sprzed wielu lat, gdzie po stworzeniu jej wysyłało się screena organizatorowi i można było bodaj wygrać coś z niej. Oczywiście jedynym wspomnieniem z konkursu pozostała owa lista i co wyprzedaż dostaję masę powiadomień. Zrobiłbym coś z tym, ale w zasadzie jestem zbyt leniwy na jej usunięcie. A te parę maili co roku już wyłapuje mi antyspamowy filtr.


Asia: Do większości przedmiotów zbytku podchodzę podobnie – jeśli są nieco droższe, nie kupuję pod wpływem impulsu. W każdym razie – nie od razu. Czekam, aż ów impuls obudzi się co najmniej dwa razy, aż więcej znajomych mi coś poleci, a chęć rozgorzeje i nie da mi spać.

Takie jest przynajmniej założenie. A naprawdę wychodzi różnie. Z grami mam jak z książkami – wieczne zaległości, rosnąca kupka wstydu i co miesięczne nowe inspiracje. Jeśli zatem kolejna ciekawa pozycja pojawi się w niższej cenie, to choćbym miała zagrać w nią/przeczytać za rok, to ją kupię. Robię mnóstwo różnych list, ale ponieważ mam masę notatników i każdy służy do wszystkiego, więc mi się wszystko myli i w efekcie po prostu kupuję to, o czym w obecnej chwili pamiętam, że chciałam mieć. Strasznie to wszystko chaotyczne, wiem, ale przynajmniej wyleczyłam się z podobnego kupowania ciuchów.

 


Bartek: Tak naprawdę korzystam tylko z dwóch list. W tej na Steamie różne tytuły gniją od 2014 roku i wiem już, że raczej żadnego z nich nie kupię. Mimo tego ciągle dodaję nowe z nadzieją, że może akurat temu się poszczęści. Pełni ona jednak dla mnie trochę inną funkcję. Po pierwsze to swego rodzaju spis rzeczy, które warto mieć na oku nie tyle pod swoim kątem, co redakcji. Dostaję powiadomienie o premierze jakiejś mniejszej giereczki, więc może warto ją zrecenzować. Albo gdy wcześniej pisaliśmy coś z wczesnego dostępu, a właśnie ukazała się pełna wersja. A może weszła jakaś duża aktualizacja do zrecenzowanej już gry i przydałoby się jej przyjrzeć. I w tej roli steamowa wishlista sprawdza się bardzo dobrze. No i jak rusza kolejna wyprzedaż, to od razu dostaję powiadomienie na telefon, że produkt z mojej listy jest w promocji. Więc mogę wejść na Steama i kompulsywnie kupić coś innego.

Z kolei lista na Switchu zawsze jest pełna i regularnie kupuję znajdujące się na niej tytuły. Eshop, jak pisał już Adam, nie jest idealnym tworem i czasem ciężko wrócić w nim do gry oglądanej parę tygodni temu, szczególnie jeśli to coś mniej znanego. Promocje też nie pokazują się jakoś super, więc pierwsze co robię wchodząc do sklepu na Switchu, to wpadam sprawdzić, czy któryś z obserwowanych przeze mnie produktów nie został przeceniony


Adam: Na Steamie – rybka, i tak tam rzadko zaglądam. Kiedyś próbowałem stworzyć jakąś listę, ale mam przez to tylko regularne, denerwujące maile teraz. Co innego Switch. Powtarzam sobie, że to element profesjonalnego podejścia do sprawy. Na półtorarocznej konsoli mam ze 120 gier, a na liście życzeń… następne 170 z hakiem. “Pod eSzperacza” – powtarzam sobie. “Muszę mieć rękę na pulsie, planować wszystko miesiąc do przodu, bo mam własny cykl” – dodaję.

A prawda jest taka, że niewygodna konstrukcja sklepiku rozdrapuje mój fundamentalny pedantyzm. Nie mogę sobie pozwolić czegoś przeoczyć. Wszystko musi być posegregowane. A jak kupujemy nową grę, która była już na liście, trzeba ją stamtąd usunąć! Ale przynajmniej jak w pracy muszę jakieś tabelki uzupełnić lub rozliczenie podesłać, to nie mam z tym najmniejszego problemu.

Wydaje czasem bez myślenia

Redakcja

Więcej na temat:

15
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
11 Komentarze
4 Odpowiedzi
11 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mirek83
Użytkownik

Ja mam dość krótkie listy życzeń na Steamie i Gogu, kilkanaście pozycji. A Gog czasami robi prezent i jedna pozycja z wishlisty trafia na twoje konto za darmo, tak że staram się coś zawsze tam mieć.

Ostatnio jak wystartowała wyprzedaż na Steamie to sobie spojrzałem na swoja listę i trochę się załamałem bo były tam same VN-y i jRPGi…

Lord Bart
Użytkownik

Kiedyś myślałem, że to tylko tak, dla dodawania ku pamięci. a obecnie mam chyba ponad 100 tytułów. Ale przydaje się, bo dostaję powiadomienia o promocjach i wiele razy skorzystałem.

Zresztą takie listy są teraz chyba w każdym sensowniejszym e-sklepie?

moby04
Użytkownik

Są bo to podstawowa funkcjonalność na rynku amerykańskim. W Europie idea wishlist jakoś się nie przyjęła ale pogadaj z kimkolwiek, kto robił dowolną apkę ecommerce na Stany to Ci potwierdzi, że to absolutny must have. Ot przykład tego jak bardzo różni się korzystanie z internetu za oceanem: oni chyba nawet do zamawiania żarcia stosują wishlisty.

Lord Bart
Użytkownik

U mnie, w większości polskich e-sklepów, funkcjonują schowki. To praktycznie to samo.

znubi
Użytkownik

W Firefoxie trzymam w formie zakładek listę gier, filmów, seriali, piosenek. Listy w Steamach i innych sklepach domyślam się że są niewygodne, bo albo właśnie jakieś powiadomienia przysyłają albo coś zostanie usunięte, albo dany sklep padnie i ty stracisz całą listę, albo trzeba mieć listy na różnych sklepach, albo jakieś “AI” czy “autosugestie” będą ci coś mieszać itp. Tak samo jak bym miał robić listę piosenek na YouTube – zaraz zaczną być usuwane i potem możesz nawet nie wiedzieć co zostało usunięte. W Firefoxie jest nad tym lepsza kontrola, jeszcze można jakąś informację dodać do nazwy zakładki i ładnie są… Czytaj więcej »

gseed
Użytkownik

Ja mam kilka takich list, ale najczęściej i tak się do nich nie stosuje. Bardziej traktuje je jako listę rzeczy które warto mieć na oku. Jedna lista to takie bieżące sprawy z obecnej generacji. Ale mam druga ważniejsza – jest to lista która stałe aktualizuje o zaległości z przeszłości. Taka retro lista, na której trzymam pozycje, w które będę grał, kiedy branże ostatecznie szlag trafi i przestaną pojawiać się gry, w które będę chciał grać. Aha, jest jescze jedna lista – lista indyków, w które nigdy nie mam czasu zagrać, a po które chętnie sięgnę… kiedy branże szlag trafi 😉

MrDraiger
Użytkownik

Hej takie listy z retro i indykami mają w sumie sens. Też nie mam ochoty odpalać takich gier jak tytuły AAA czekają w kolejce

MrDraiger
Użytkownik

Podobnie mam do Asi. Listę mam w notatniku (.txt nie papierowy zeszyt :p), dodaję do niej gry po premierze, które mnie interesują. Poczytam ze dwie recenzje, sprawdzę punktację na metacriticu, poczytam komentarze pod newsami i albo wpisuję na listę, albo nie. Materiałów wideo oglądam bardzo mało, jak to jest kolejny sequel to jeden trailer mi wystarczy, bo i tak będę wiedział jak gra będzie wyglądać. Gry kupuję głównie na promocjach i głównie cyfrowo (PS4 i konta na Turcję i Indonezję rządzą). To już drugie takie hobby, że kupuję gry dla samego kupowania, bo tanie. Od miesiąca gram non stop w… Czytaj więcej »

gseed
Użytkownik

No tak niestety jest z wishlistami ze się kupuje no bo jest na liście ale zapomina się, ze backlog na półce i na kontach dłuższy niż wishlista…

Finear
Użytkownik

korzystam tylko na steamie, dodaje gry które chce kupić ale nie po normalnej cenie
jak jest sale dostaje notyfikacje na fonie i ew. kupuje

madoc
Użytkownik

Korzystam, owszem, zarówno po to, by samemu pamiętać o produkcji, jak i dla powiadomień ze sklepów.

@Krzysiek “jeżeli coś nie jest warte tradycyjnego zapamiętania do czasu jego odpalenia to nie ma sensu po taką grę sięgać” – jak ma coś być warte zapamiętania przed jego odpaleniem? Znaczy rozumiem, że gra może się wyróżniać na tyle, że wyryje mi się w pamięci jeszcze przed zagraniem, ale jednak w gry trzeba zagrać, by je poznać.

C.C. Stellar
Użytkownik

Korzystam z listy życzeń na steamie, bo dostaję powiadomienia, jak jakiś tytuł jest na wyprzedaży. Ale trzymam tam max 30 tytułów.

Bartosz Witoszka
Redaktor

Jedyny gry jakie mam na wishlist na Steam, to Overcooced 2 (ale zaraz z niej zejdzie, bo właśnie się dowiedziałem, że istnieje wersja pudełkowa tej gry na PC), Sable, mój osobisty hit E3 2018 i Bayonneta, bo czekam aż stanieje. A tak to mam wszystko w głowie w co chciałbym zagrać, obejrzeć czy przeczytać.

Eschelius
Użytkownik

Zaglądam na steamową tylko przy okazji week long sales (tych co startują w każdy poniedziałek), bo latwiej tak sprawdzić czy coś co bym chciał jest w promocji niż przekopywać się przez 200+ gier.

Maciej Kowalik
Użytkownik

Konsolowcom polecam psprices.com. Wbrew pozorom obsługuje też sprzęty Nintendo i MS, a gdy spada cena gry dodanej do listy, to migiem śle maila. Po zmianie regionu na Polskę ma ceny w złotówkach.

Popularne wpisy

Popularne Gry