Zmien skórke
Logo Polygamii

Lepiej późno niż wcale? Skalowanie poziomu przeciwników trafi do Assassin's Creed Origins

Ubisoft chce utrudnić grę tym, dla których jest za prosta.

Popieram ten ruch. Choć i tak nie będę ukrywał, że Origins jest jedną z lepszych gier, w jakie grałem w tym roku. I sam jestem tym faktem zaskoczony. Najwidoczniej Ubisoft wszył świeże elementy w odpowiednie miejsca.

Ale z jedną nowinką mam dość mocny zgrzyt. Chodzi o wrogów, mających sztywno przyporządkowane poziomy, w zależności od regionu. W ten sposób gra trzyma Bayeka w ryzach i może pchać go swoim fabularnym korytem dalej i dalej.

Jednak, gdy na chwilę zapomniałem się i wziąłem za robienie jednej misji pobocznej za drugą, okazywało się, że w następnym fabularnym zadaniu wrogowie padają jak muchy, bo mają niższy poziom. I odwrotnie – widząc przeciwnika ze zbyt wysokim poziomem wiedziałem, że nie mam w starciu najmniejszych szans.

Z pierwszym problemem Ubisoft poradzi sobie w grudniowej aktualizacji. Wraz z nią Assassin’s Creed Origins wzbogaci się nie tylko o nowy poziom trudności (Koszmar). Dojdzie też opcja skalowania poziomu przeciwników do poziomu gracza. Ale tylko tych, którzy są od niego słabsi.

Oprócz tych nowinek, aktualizacja przyniesie kolejne starcie z egipskim bóstwem – tym razem będzie to sama bogini zemsty Sechmet. Będzie też okazja, by rzucić wyzwanie Anubisowi i Sobkowi. Gdybyście na przykład nie zdążyli wbić odpowiedniego poziomu, gdy byli dostępni po raz pierwszy.

Dojdą też dwa questy. Jeden ma być niespodzianką, drugi to klasyczna horda, w której możemy okładać kolejnych przeciwników na arenie aż do znudzenia. Co kto lubi.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

12
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
6 Komentarze
6 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Plasq
Użytkownik

Mnie to nie cieszy ani trochę. Skalowanie poziomu przeciwników to dla mnie zaprzeczenie idei rozwoju postaci. Po to rozwijam postać, żeby móc czuć jego potęgę w starciu z przeciwnikami, którzy kiedyś sprawiali mi problem.
Ogólnie do rozwoju postaci w nowym AC mam całkiem sporo zastrzeżeń, bo jest on strasznie sztuczny. Nie lubię w grach sytuacji, takich jak np. gdy krokodyl na poziomie 5 niczym się nie różni od tego na poziomie 40, poza tym, że pierwszego ja mam na hita, a drugi mnie (podobnie było w Wiedźminie 3).

PaczajWSerce
Użytkownik

Coś szwankuje czytanie ze zrozumieniem. Przecież napisał wyraźnie, że chodzi o skalowanie SŁABSZYCH przeciwników. Gdzie to sie kłóci z farmieniem własnej postać, by móc sprostać mocnym przeciwnikom?

jestemd
Użytkownik

Coś szwankuje czytanie ze zrozumieniem. Przecież napisał wyraźnie, że chodzi o poczucie POTĘGI własnej postaci w niszczeniu SŁABSZYCH przeciwników. Jak się doskalują to poczucie zniknie. Ja mam podobnie, uwielbiam wziąć wymaksowaną postać z d3 z paragonem 1500 i przelecieć się po niższym poziomie gdzie wszystko samo ginie 😀

PaczajWSerce
Użytkownik

Przeczytaj to jeszcze raz:
“Jednak, gdy na chwilę zapomniałem się i wziąłem za robienie jednej misji pobocznej za drugą, okazywało się, że w następnym fabularnym zadaniu wrogowie padają jak muchy, bo mają niższy poziom. I odwrotnie – widząc przeciwnika ze zbyt wysokim poziomem wiedziałem, że nie mam w starciu najmniejszych szans.

Z pierwszym problemem Ubisoft poradzi sobie w grudniowej aktualizacji.”

A potem napisz 1000 razy: “Nie będę trollował na moim ulubionym forum i pójdę do sklepu po olej do głowy”.

PaczajWSerce
Użytkownik

Assassin’s Creed Origins – 1.1.0 Patch Notes

New Features
Added an NPC scaling option, “Enemy Auto-Level”, that makes enemies’ level scale up to player’s level

Level up znaczy w górę, doskalowanietumanie, do poziomu gracza.

ClaudeSpeed
Użytkownik

Te starcia z bogami są darmowymi, czasowymi dodatkami, czy dostępne są tylko dla posiadaczy przepustki sezonowej?

Finear
Użytkownik

darmowe afaik

na mapie pojawia sie lokacja gdzie bije sie bossa, podbiasz i klepiesz

Imago
Użytkownik

We Wiedźminie można ustawić skalowanie

JanMarian
Gość
JanMarian

Ja tam skalowalności nie lubię, po to właśnie leveluję żeby wreszcie móc odkryć niedostępne wcześniej miejsca i wypełnić wyzwania, które wcześniej były zbyt trudne. We Wiedźminie 3 to fajnie grało, a takiego Obliviona bardzo słabo wspominam, bo na 3 poziomie cały świat stał otworem i nie było poczucia zagrożenia ani chęci rozwijania postaci… A w origins muszę koniecznie zagrać, naprawdę mnie Ubi zaskoczył jakością gry, przynajmniej wnioskując po opiniach w internecie.

palmtoface
Użytkownik

TBH skalowanie ma sens na wysokich poziomach trudności gdzie gracze przeważnie sprawdzają swoje umiejętności, aniżeli chcą po prostu tylko i wyłącznie poznać fabułę. Gear w tym momencie zwiększa pole manewru ale nie odkłada na bok wyzwania z gameplayu.

Odnośnie zmieniania gry po premierze – kolejny przykład by odłożyć sobie na bok tytuł i nabyć gdy skończy się beta ^^

mcklop.
Użytkownik

Skalowanie to jeden z najgorszych patentów w grach. Pamiętam do dziś, jak zepsuł mi zabawę w Dead Island. Apage!

iydem
Użytkownik

Skalowanie może być zrobione dobrze jak i źle, jak wiele innych mechanik w grach. We wspomnianym DI faktycznie jest to najgorsza z możliwych opcji, bo eliminuje prawie całkowicie poczucie wzrostu siły naszego bohatera, nie ma w zasadzie różnicy czy mamy poziom 5 czy 50 skoro przeciwnicy mają zawsze ten sam. Ale ten sam patent działa dobrze np. w Diablo 3, myślę że to kwestia odpowiedniego balansu, aby uzyskiwane umiejętności i przedmioty, mimo skalowania, dawały nam coraz większą przewagę nad przeciwnikami. Wtedy pozostaje nam stopniowe zwiększanie poziomu trudności, czyli silniejsi przeciwnicy, lepszy loot . I tak dalej. A w takim Borderlands… Czytaj więcej »