Zmien skórke
Logo Polygamii

RecenzjeLego Worlds – recenzja. Im mniej lat, tym większa frajda

Ta legogra jest nieco inna.

Facebook Twitter Google Wykop

Klocków Lego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Duńska firma stworzyła zabawkowy fenomen, na którym wychowały się całe pokolenia. Dziś Lego nadal towarzyszą dzieciom i dorosłym, a dzięki Traveller’s Tales możemy mieć z nimi również kontakt wirtualny, za pośrednictwem gier.

Platformy: PC, PS4, Xbox One
Producent: Traveller’s Tales
Wydawca: Warner Bros.
Dystrybutor: Cenega
Data premiery: 07.03.2017
Wymagania: Intel Dual Core 2Ghz; 4 GB RAM; karta graficzna 512 MB
Graliśmy na PS4. Grę do recenzji udostępnił dystrybutor, zdjęcia pochodzą od redakcji.
Piaskownica z klocków

Dotychczasowe klockowe produkcje pod szyldem TT opierały się na licencjach – ekipa brała na warsztat filmy, komiksy i robiła z nich całkiem zgrabne przygodówki dające frajdę nawet tym, których fizyczne Lego obchodzą tyle co zeszłoroczny śnieg. Wraz z pokazaniem światu Lego Worlds, sytuacja się zmieniła, bo tym razem w nasze ręce trafia gra będąca swego rodzaju wirtualną “piaskownicą”.

Czym jest zabawa w prawdziwej piaskownicy? Mamy materię w postaci piasku, mamy wytyczone pole zabawy, zapewne trochę rekwizytów i narzędzi, i… możemy robić, co chcemy. Chcemy lepić babki z piasku, lepimy. Chcemy zakopać kolegę po szyję w piachu – zakopujemy. Celem samym w sobie jest zabawa a nie gonienie jakiegoś mniej lub bardziej zdefiniowanego “króliczka”.

Wieczorna posiadówka na tronie to to, co astronauci lubią najbardziej

Celem samym w sobie jest zabawa a nie gonienie jakiegoś mniej lub bardziej zdefiniowanego “króliczka”

W Lego Worlds jest praktycznie tak samo. Twórcy dali nam piaskownicę. Ogromną piaskownicę, bo akcja toczy się na generowanych losowo planetach opartych na dość zróżnicowanych biomach. Planety są różnej wielkości, różnie ukształtowane, różnie zasiedlone. Każdy może znaleźć miejsce do zabawy, które mu odpowiada.

Twórcy dali nam też narzędzia. Na szczęście nie są to wiaderka, łopatki czy grabki. Dostajemy – a raczej nasz ludzik-awatar – do rąk sprzęt pozwalający w praktycznie dowolny sposób zmieniać otaczający nas świat, budując z pojedynczych klocków, modyfikując teren, kopiując elementy, które nam szczególnie przypadły do gustu. Możliwości jest ogrom i jeśli tylko wystarczy nam cierpliwości, możemy przenieść na grunt Lego Worlds nawet Sosnowiec.

Wykop sobie zabawki

Od prawdziwej piaskownicy Lego Worlds różni się jednym, kluczowym elementem. Wychodząc na dwór i kierując się na plac zabaw, dysponujemy większością elementów potrzebnych, by bawić się do woli. W grze jest nieco inaczej. Początkowo nasz ludzik nie potrafi powołać do życia nawet klockowej świnki czy posadzić najzwyklejszego kwiatka. Z czasem jednak, wraz ze skanowaniem kolejnych elementów otoczenia, wachlarz możliwości zaczyna otwierać się coraz szerzej.

Aby zobaczyć go w pełnej okazałości, trzeba jednak oddać się pogoni za przysłowiowym króliczkiem. W Lego Worlds są nim klocki, które musimy najzwyczajniej w świecie zdobyć. Szukamy więc, gdzie się da złotych klocków, które odblokowują bardzo przydatny sprzęt (aparat fotograficzny, wciągarkę czy lampę) oraz pozwalają nafaszerować naszą kosmiczną rakietę mocą do odkrywania coraz to większych planet. Również gdzie tylko się da, szukamy klocków, z których możemy potem budować co nam tylko przyjdzie do głowy. Początkowo wybierać można jedynie z kilku rodzajów elementów, tych najprostszych.

Poszukiwania są niestety dosyć żmudne

Poszukiwania są niestety dosyć żmudne, bo okropnie powtarzalne. Najlepszym źródłem znajdziek okazują się być porozrzucane po planetach skrzynki. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że rozrzucano je w czasach geologicznej młodości badanych planet i większość poukrywana jest głęboko pod powierzchnią. Chcąc szybko zdobyć większą ilość klocków czy sprzętu, trzeba jak najefektywniej wiercić dziury w ziemi, żeby dotrzeć do skrzynek.

Szkoda, że bardziej rozrywkowe podejście do tematu nie jest tak efektywne. Gdyby łapanie Psotników (małe, zielone pokurcze uciekające przed nami gdzie pieprz rośnie) i wykonywanie zadań dla napotykanych postaci było chociaż odrobinę ciekawsze, być może sprawa wyglądałaby inaczej. Niestety, Psotniki spotykałem najczęściej w drodze od jednego odwiertu do drugiego….

Podobnych, „klasycznych”, zadań tu nie brakuje

Z zadaniami dla bohaterów niezależnych nie było lepiej. Rzadko poświęcałem im uwagę, bo w czasie potrzebnym, żeby przeszukać okolicę albo przypomnieć sobie, że na innej planecie widziałem coś potrzebnego ludzikowi na tej aktualnie zwiedzanej, mogłem dokopać się do dwóch, trzech kolejnych skrzynek. Trochę szkoda, że zadania nie angażują gracza bardziej. Robienie zdjęć z odpowiednimi elementami w kadrze, walka z potworkami, obsadzenie okolicy pszenicą czy zbudowanie komuś domku na drzewie nie wciąga i nudzi szybciej niż żmudne odwierty.

Te ludki żyją!

Dobrze przynajmniej, że Lego Worlds jest przyjemne dla oka. Pomijając problemy z dorysowywaniem oddalonych elementów krajobrazu, całość prezentuje się całkiem ładnie, a dynamiczne oświetlenie tylko dodaje klockowemu światu uroku. Nie jest to zresztą jedyny dobrze prezentujący się element Lego Worlds. Losowo generowane światy żyją własnym życiem.

Są pełne ludzi, zwierząt, stworów, budowli, lasów, złomowisk. W okolicy zazwyczaj pełno jest też różnego rodzaju środków lokomocji – i celowo nie mówię tu o pojazdach. Świat żyje i ma w sobie ducha wcześniejszych, tematycznych odsłon Lego. Detali nie brakuje, a i co chwilę widać, że twórcy zadbali też o drobiazgi, na które teoretycznie większej uwagi nie zwracamy.

Dzieci mówią, że ta planeta w całości jest jadalna
Pociecha dla pociech

Gdybym miał oceniać Lego Worlds tylko ze swojego punktu widzenia, powiedziałbym „Meh, darujcie sobie, to nie jest gra dla starych ludzi”, ale na szczęście posadziłem przed konsolą 2/3 moich dzieci i nagle okazało się, że Lego Worlds potrafi bawić i cieszyć. Maluchy spędziły przed ekranem parę ładnych godzin i poza okazyjnymi kłótniami, bawiły się bardzo zgodnie, chociaż zazwyczaj osobno. To one pokazały mi, jaką radochą jest latanie i strzelanie. To one odkryły, że zmieniając ludzika-kosmonautę w ludzika-szkielet, można chodzić po dnie morza. To one pokazały mi, że ten otwarty świat bez większych ograniczeń staje się prawdziwą piaskownicą, w której można się naprawdę dobrze bawić.

Na szczęście posadziłem przed konsolą 2/3 moich dzieci i nagle okazało się, że Lego Worlds potrafi bawić i cieszyć

To one zostawiły po sobie już dwie zdewastowane, zastawione dziwnymi konstrukcjami planety i z chęcią ruszą na kolejną, żeby siać chaos i zamieszanie. Ja jestem im potrzebny jedynie do kopiowania budynków, które im się spodobają. Dzięki temu cukierkowy świat dorobił się westernowej wieży zegarowej, a na środku lodowej pustyni stanęła cała wieś z domów na palach, które pierwotnie stały na jakiejś bagnistej, pełnej aligatorów planecie. Mam wrażenie, że gdyby pokuszono się o dodanie dubbingu do zadań, dzieciarnia bawiłaby się jeszcze lepiej – bo bez tego po prostu nie wiedzą, co mają robić, żeby zrealizować zadanie.

Elon Musk byłby dumny. Startuje, ląduje a za paliwo służą klocki Lego

Grając z moimi pociechami, dobrze się w Lego Worlds bawię, bo zabawa bez celu z dziećmi to całkiem co innego niż zabawa bez celu samemu czy z innymi dorosłymi. Nie sprawia to, że Lego Worlds nagle staje się wybitnym pomysłem na spędzanie czasu, ale patrzę na niego trochę cieplej. Z chęcią przypomnę o nim dzieciakom, kiedy pojawią się jakieś aktualizacje lub nowa zawartość do sprawdzenia.

Polecę Lego Worlds rodzicom, do wspólnej zabawy z pociechami

Polecę Lego Worlds rodzicom, do wspólnej zabawy z pociechami. Do zabawy solo polecę chyba tylko wielkim fanom Lego. Tym, którzy naprawdę chcą poświęcać masę czasu na budowę wielkich rzeczy. Tym, którzy szukają rozrywki, wyzwań, kosmicznej przygody – nie. Ci lepiej zrobią, czekając na kolejną odsłonę „przygodowych” Lego.

ZAGRAĆ?
MOŻNA
3.0

13
Dodaj komentarz

Login by skomentować
4 Komentarze
9 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
el.kocyk
Gość
el.kocyk

czy te 3.0 mozna rozumiec jako 2.0 dla doroslego a 4.0 dla dziecka?
jak duze sa dzieci ktore w to graly?
szukam czegos do gry z corka, ma 6 lat, druga ma 4 lata
taki np ratchet jest ok?

yasiu071
Użytkownik
yasiu071

Z tą oceną to bardziej 2,5/4 🙂

Młody ma pięć lat, młoda sześć i pół. Dziewięciolatka jeszcze w to nie grała.

Ratchet fajny dla maluchów, szczególnie jak odblokujesz cheaty 🙂 Lubią też grać czasem w Plants vs. Zombies (ale praktycznie nie walczą, tylko sobie biegają i krzyczą 😀

Bartosz Stodolny
Administrator

Ja ze swoimi (6 i 9 lat – chłopiec i dziewczynka) gram w te wszystkie Lego Harry Potter, Star Wars i tak dalej. Rayman Legends też fajnie się sprawdza, ale furorę robi u mnie ostatnio Stardew Valley. Dzieciaki co prawda nie robią nic innego poza uprawianiem paru roślinek i bezcelowym bieganiem po mapie, ale sprawia im to masę frajdy. Lubią też po prostu patrzeć, jak ja albo ich mama gramy. Tak z Forza Horizon 3 mamy na przykład.

KamMik
Użytkownik
KamMik

A ja mam pytanie czy w tej grze można z dostępnych elementów odtwarzać faktyczne budowle z zestawów LEGO? Tzn biorę sobie instrukcję z ulubionego zestawu i jazda czy tych części jest za mało do takiej zabawy?

el.kocyk
Gość
el.kocyk

przeprszam, chcialem kliknac plus a kliknalem minus jak glupek a nie moge zmienic:(
a pytanie faktycznie bardzo sensowne I sam bym chcial znac odpowiedz

KamMik
Użytkownik
KamMik

A właśnie się dziwiłem komu tak się nie spodobało moje pytanie 😀

yasiu071
Użytkownik
yasiu071

Jest to jak najbardziej prawdopodobne, tylko w cholerę klocków trzeba odblokować 🙂

KamMik
Użytkownik
KamMik

To by było piękne. Mam jeszcze poskanowane instrukcje swoich zestawów sprzed 20-25 lat, chętnie bym je sobie odtworzył w wirtualu bo klocków już nie mam 🙁

jools
Użytkownik
jools

Czy ktoś wie, jak zmienić język na xone? Gra pytała mnie na dzień dobry o wybór, młody kliknął pierwszy i tyle… Nie widzę możliwości zmiany.

yasiu071
Użytkownik
yasiu071

Na PS4 pytanie o język pojawia się przy każdym uruchomieniu. Nie wiem jak to na xone jest :/

mistrz
Użytkownik
mistrz

nie grałem w te grę ale zapewne jeśli nie ma tego w opcjach to wystarczy usunąć seve’a z ustawieniami. Wtedy gra “pomyśli” że jest uruchamiana po raz pierwszy

simpson
Użytkownik
simpson

czytam czytam i nie wiem najważniejszego. Czy dzieciaki mogą grać wspólnie w coopie?

serber
Użytkownik
serber

Jak najbardziej, najwiekszy fun daje co-op wlasnie.