Zmien skórke
Logo Polygamii

Kiedy myśleliście, że nie może być gorzej... gra we Wczesnym Dostępie dostaje płatne DLC

YouTube
Ark: Scorched Earth
Oj, twórcy ARK: Survival Evolved dorobią się chyba kilku przeciwników.

Wczesny Dostęp to dziwna bestia. Praktyka sprzedawania niedokończonej gry ma sporo przeciwników, ale najprawdopodobniej jeszcze więcej zwolenników, czego dowodem są choćby miliony zakupionych egzemplarzy Ark: Survival Evolved – jednej z najpopularniejszych na rynku gier survivalowych. Tak czy inaczej wszyscy przyzwyczailiśmy się do istnienia Wczesnego Dostępu, sądząc, że w tej materii nic już nas raczej nie zaskoczy.

Gdy wtem!

O stosowny twist postarali się twórcy ARK: Survival Evolved. Studio Wildcard postanowiło bowiem wydać płatne DLC do gry, która jest we Wczesnym Dostępie. Tak, dobrze rozumiecie. Gra w wersji beta doczekała się dodatku w cenie 20 dolarów.  Czy dodatek w takim razie jest również w Early Access? Nie, gdzieżby, dodatek jest reklamowany jako “całkowicie ukończony i dopracowany”. Okej, czyli… dostaliśmy płatne, doszlifowane DLC do gry, która jest niedokończona… ?

Wydaje mi się, że gdybym był graczem, który już wydał pieniądze na nieskończony tytuł, to oczekiwałbym, że pójdą one na jak najszybsze domknięcie projektu, a nie pracę nad DLC, za które będę musiał zapłacić. I w tym momencie chyba bym się delikatnie zezłościł. Zresztą, nie wyszedłbym na jakiegoś dziwaka, bo fala negatywnych recenzji już brudzi stronę gry na Steamie. Ludzie, którzy spędzili mnóstwo czasu w świecie Survival Evolved, czują się zwyczajnie oszukani.

Ark1

Ark2

Ark3

Twórcy próbują się natomiast bronić. Nieszczęsne DLC, zatytułowane Ark: Scorched Earth, wprowadza bowiem zupełnie nowy pustynny teren, który nie jest bezpośrednio połączony z główną wyspą. Mimo to gracze mogą się przemieszczać między lokacjami. Współzałożyciel studia Jeremy Stieglitz wytłumaczył, że plany na Scorched Earth i inne dodatki z nowymi miejscówkami były już od dawna, a zdecydowali się wprowadzić je już teraz, by opracować system podróży między poszczególnymi terenami. Przekonuje Was to? Pewnie tak jak i mnie, i wszystkich tych ludzi, którzy dociskają teraz wściekle klawisze, tworząc negatywne recenzje gry…

Wildcard już wcześniej eksperymentowało z zawartością swojej nieukończonej gry. Z trybu PvP zrobiło osobną produkcję free-to-play zatytułowaną Survival of the Fittest, po czym z powrotem wcieliło go do podstawowej gry, nie mając pomysłu na stosowny model biznesowy. Przynajmniej moderom potrafią zapłacić, a nawet ich zatrudnić

Nie zmienia to jednak faktu, że Ark: Scorched Earth jawi się jako fatalny pomysł i spoliczkowanie fanów, którzy zapłacili wcześniej za niedokończoną grę. Czy dziesięcioletni już demon zbroi dla konia opętał właśnie nową ofiarę?

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

11
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
9 Komentarze
2 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DontBeSoRambo
Użytkownik

W sumie bardzo dobrze.
Niech ludzie widzą jakie sa early accessy i jakie są DLC, niech nakupuję się tego shitu aż wreszcie może ktoś zrozumie jak jest dojony. Nic mi nie jest szkoda tych ludzi i naprawdę doceniem twórców DLC za propagowanie idei bezmyślnego dojenia graczy.

Oby więcej firm tak oszukiwało to może ktoś przejrzy na oczy i skończy się kupowanie kota w worku

pomson
Użytkownik

Nic na to sie nie poradzi. Tak dlugo jak sa ludzie chetni na kupowanie czegos takiego, tak dlugo bedzie to istniec.

3mortis
Użytkownik

Te early acces, dlc itp coraz bardziej zmieniaja sie w festyn kto swoich fanow bardziej wyr…cha

juz widze rok 2020 – za jedyne 200 zl mozesz popatrzec na d..e programisty ktory zaczyna prace nad nasza gra!!! a za jedyne 400 zl wiecej bedziesz mogl wynosic za niego smieci

a betatesty to juz tylko dla wybrancow ktorzy dostapia zaszczytu grania w niekompletny produkt, oczywiscie po wczesniejszym wykupieniu takich ficzerow jak obsluga klawiatury i myszki

gsg
Użytkownik

Ja bym poszedł jeszcze dalej – spodziewałbym się, że osoby sponsorujące powstawanie tytułu w early access będą miały dodatki za free albo przynajmniej z konkretnymi zniżkami. Gdzie zaczyna się biznes, tam kończą się sentymenty. A na STEAMie hejt od ludzi, którzy spędzili z grą więcej czasu niż ja z Dark Souls. Wow. Z drugiej strony – załóżmy, że mam zespół developerski. Część z nich to programistyczni bogowie, którzy siedzą nad ujarzmieniem silnika, fizyki, bugów itd. Część z nich to level i quest designerzy, którzy więcej czasu spędzają na pracy koncepcyjnej i składaniu gry z klocków. I o pracy tych pierwszych… Czytaj więcej »

Nikodemsky
Użytkownik

Dziwi mnie, że kwestia nie została ujęta w żaden sposób w regulaminie EA Steama. Wystarczyło by wyłączyć możliwość sprzedawania jakichkolwiek DLC w czasie, gdy gra jest we wczesnym dostępie i problem z głowy. Nie widziałbym przeciwwskazań na tę regułę.

angh
Użytkownik

Niezly dowcip. Widac, dlaczego Sony nie wierzy w te early access. Zwykle wyciaganie kasy od ludzi.

znubi
Użytkownik

http://steamspy.com/app/346110
ponad 3 i pół miliona XD gralem w to jak byl darmowy weekend, jedyna fajna rzecz to ta muzyka https://www.youtube.com/watch?v=lGqnlwBhfDc reszta niegrywalna

Simplex
Użytkownik

Szkoda że nie kliknąłeś w wykrzyknik przy liczbie użytkowników:
“The game had free weekend announced on 2016-07-28. Data isn’t reliable”

znubi
Użytkownik

ale to już spory czas minął. jak ktoś sie od tego czasu logował na steama to mu wtedy usuwa z biblioteki tego free weekendowego arka i wtedy mu nie zlicza do statystyk steamspy’a – tak to chyba działa. poza tym sa inne crapowate survivale mające podobną sprzedaz. dayz 3,5 mln, rust 4,3 mln, h1z1 2,5 mln

Vries
Użytkownik

Od kiedy ludzie zaczeli płacić za bycie beta testerami ( bo tylko tak można określić granie we wczesnym dostępie ) nic mnie już nie dziwi. Głupota ludzka nie zna granic…

JaroWars
Gość
JaroWars

Nie skoczy się to, dopóki ciemny lud i gimbusiarnia nadal będzie bez krępacji wydawać ciężko zarobione pieniądze rodziców na tego typu lampki moczu do porcji świeżego kału. Parafrazując klasyka: niech ci, którzy odczuwają, że słowa te skierowane sa pod ich adresem – niezależnie od ich platformy – wyciągną z nich własciwe dla siebie wnioski.

Popularne wpisy

Popularne Gry