Zmien skórke
Logo Polygamii

Jestem Wam winien trochę wyjaśnień

Oto wielka tajemnica zniknięcia naczelnego.

Mam 35 lat. Pracuję od 18 roku życia. Prosta matematyka mówi, że w przyszłym roku mój staż pracy osiągnie pełnoletność. W tym okresie zajmowałem się różnymi rzeczami, od tych najprostszych, po całkiem „poważne”. Przebranżawiałem się trzy razy. Robiłem też jedną, bardzo ważną i fajną dla mnie robotę. Byłem naczelnym Polygamii.

Wiecie, to jest w ogóle trochę zabawna historia, którą jakiś zmyślny internetowy „coach” przekułby w motywujący filmik o tym, że dzięki ciężkiej pracy i samozaparciu można osiągnąć każdy cel.

Każdy trzeźwo myślący człowiek wie, że nie można. Nie wszystko w każdym razie. Ale i tak opowiem Wam tę historię, bo jakkolwiek jestem bardzo zadowolony z przebiegu mojej kariery zawodowej, to bycie naczelnym Polygamii uważam za wisienkę na torcie. Fajnie mieć wisienkę na torcie swej kariery w wieku 35 lat.

Nie pamiętam dokładnie kiedy. Czy w 2014 czy 15 roku, ale siedziałem sobie w biurze, był piątek, pracownicy ogarnięci tak, że wiedzieli co mają robić, moje sprawy na ten tydzień uporządkowane. Do domu jeszcze nie wypada, bo jakaś 14:00, więc pomyślałem sobie: „Jeśli nie teraz, to nigdy”. I założyłem bloga na Polygamii, którą czytałem regularnie. Nie spodziewałem się wiele, ale jakimś cudem mój wpis trafił na stronę główną. Wtedy zacząłem wierzyć, że może coś z tego będzie.

A teraz skrócimy, bo ileż można – jak któryś z Was kiedyś napisał w komentarzu – mentalnie masturbować się nad czymś. A już szczególnie nad sobą. Potem pojawiły się różne redakcje mniejsze i większe, aż w końcu trafiłem do Poly, gdzie mój stary a jej nowy naczelny, Paweł Olszewski, zaproponował mi współpracę.

Już to było dla mnie jak spełnienie marzeń. Nie dość, że piszę o grach za pieniądze, to jeszcze na takim portalu. A potem wydarzyły się złe rzeczy. Odszedł Paweł, a zaraz po nim Maciu i Patryk. Zostaliśmy we trzech z Adamem i Dominikiem. Mało kto liczył, że Polygamia się podniesie, ale dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że się udało.

Ciężką pracą Adama, Dominika oraz Asi i Krzysztofa, którzy dołączyli do zespołu zrobiliśmy z tego portalu naprawdę fajne miejsce z własnym klimatem i wyjątkowym charakterem. Polygamia żyła, rozwijała się (może nie tak szybko, jakbym chciał, ale jednak!). Zmieniliśmy nieco podejście do portalu. Nie dlatego, że poprzednie było złe. Po prostu każda ekipa dodawała do Poly coś od siebie (pamiętacie LoLygamię? 😉 ).

Ale to nie wszyscy, bo nie można zapomnieć o świetnych współpracownikach. Paweł Kamiński, Krzysiek Tomicz (który ostatnio bardziej się udziela), Paweł Wysowski, Kamila Zielińska, Iga Smoleńska, Piotrek Konopnicki, Bartek Witoszka, Zbyszek Kosewski, Bartek Nagórski, Igor Trout, Weronika Makuch, Tomek Pstrągowski, okazjonalnie Maciu i Patryk, Marcel Piotrowski, Paweł Panic, Simplex. To chyba wszyscy, choć jeśli o kimś zapomniałem, to przepraszam. Każdy z Was też dołożył cegiełkę (a wielu konkretne cegły) do tego, jak Polygamia wygląda dziś.

Specjalne podziękowania należą się też Tatianie Kowalczyk. Zaczęłaś od tekstu co jakiś czas, potem przyszło PolyShow, którego jesteś nie tylko prezenterką, ale też odpowiadasz za scenariusz, wyszukiwanie gości, pytania. Dziś jesteś stałą członkinią redakcji i bardzo żałuję, że nie dane było nam pracować dłużej. A wracając na chwilę do PolyShow, chciałbym również podziękować Andrzejowi Mazurukowi, naszemu operatorowi i mojemu wieloletniemu przyjacielowi, oraz tajemniczemu montażyście, za robienie co się da z tym, co dostarczamy.

Brakuje jeszcze jednego, równie, a może nawet bardziej, ważnego elementu układanki. Was, drodzy czytelnicy. Bez Was nie byłoby Poly. Byliby świetnie piszący autorzy robiący to dla samych siebie. To Wy zaglądacie tutaj codziennie. Komentujecie, chwalicie, krytykujecie albo po prostu czytacie w milczeniu. Dzięki Wam mamy coś bardzo cennego – niesamowitą, jedyną w swoim rodzaju społeczność.

Naprawdę nie znalazłem jeszcze miejsca w polskim growym Internecie, w którym panowałaby taka atmosfera. Swobodna, koleżeńska, niemal domowa. Gdzie linia między twórcą a odbiorcą treści byłaby tak cienka, że prawie niewidoczna. Gdzie ludzie się znają i szanują. Bo nawet jeśli pojawiały się słowa krytyki, nawet jeśli ktoś się z kimś nie zgadzał, to praktycznie zawsze dyskusja była prowadzona na argumenty, a nie wyzwiska. Mało tego, część z Was zupełnie zatarła tę granicę i zaczęła tworzyć na swoich blogach.

Za to wszystko Wam dziękuję, bo dzięki każdemu z Was, redaktorów, współpracowników, bloggerów, czytelników, Polygamia w 1,5 roku stała się najfajniejszym miejscem w Sieci. A ja z dumą mogłem mówić, że jestem jej redaktorem naczelnym.

A wyjaśnienia, o których piszę w tytule? Cóż, chciałbym napisać, że współpraca z wydawcą przestała się układać. Że pojawiły się problemy nie do przejścia, ale… byłoby to nieprawdą. Jasne, bywały momenty lepsze i gorsze, jak w każdej pracy, ale nadal uważam tę pracę za przykład tego, jak powinno to wszystko wyglądać. Nie tylko w mediach growych.

Tylko widzicie, „naczelnikowanie” Poly było jedynie częścią moich obowiązków. Tak naprawdę odpowiadałem za całą spółkę będącą wydawcą portalu. I choć było to coś, co robić uwielbiam, to miało też swoją cenę. Siedzenie przy laptopie do 3 w nocy, problemy zdrowotne, mniej czasu dla siebie i rodziny, wieczne rozdrażnienie, które przekładało się i na redakcję, i na domowników. Przepraszam Was za to wszystko. Asiu, Adamie, Dominiku, Krzyśku – byliście najlepszą ekipą, z jaką miałem okazję pracować przez 10 lat zarządzania różnymi zespołami. Każdy naczelny może mi Was tylko pozazdrościć.

Co dalej? Mam 35 lat. Pracuję od 18 roku życia. Prosta matematyka mówi, że w przyszłym roku mój staż pracy osiągnie pełnoletność. Przebranżawiałem się trzy razy. Pora na czwarty.

Bartosz Stodolny

PS. Ale wiecie, z czego jestem naprawdę dumny? Z tej cholernej edycji komentarzy! 😉

Więcej na temat:

39
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
24 Komentarze
15 Odpowiedzi
25 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciej Kowalik
Użytkownik

Badum tsss.
Szkoda, że w ten sposób.

Bartłomiej Nagórski
Użytkownik

Aż się prosi o cytat z “Matriksa”:comment image

C.C. Stellar
Użytkownik

Pozostaje życzyć powodzenia i coraz to nowych wisienek. 🙂
Polygamię czytam od dawna, konto założyłem w 2009 r. Dla mnie obecna Poly jest najlepsza od czasów pierwszej ekipy. Tak jak Bartek napisał, portal w końcu odżył i nabrał charakteru. Oby taka tendencja się utrzymała. 🙂

yaroslav1987
Użytkownik

No nie brzmi to optymistycznie dla Polygamii, ale wiadomo, że każdy ma jakieś swoje plany w życiu. Nie jestem dobry w pożegniania i zawsze takie posty mnie smucą, ale mam nadzieje, że karawana pojedzie bez Ciebie dalej i nie upadnie w momencie kiedy stałem się aktywnym członkiem społeczności 🙂

Powodzenia cokolwiek będziesz w życiu robił, a zespołowi życzę wytrwałości i mam nadzieje, że się nie rozpadnie..tzn życze sobie żebyście istnieli i pisali dalej, bo nie ma innego portalu o grach który czytam 🙂

indeed
Użytkownik

I kto będzie teraz wysławiał na łamach Poly silent Hunera? 😉

Szkoda kurczę, bo strasznie fajnie ten portal funkcjonuje obecnie. Powodzenia!

JohnStar
Użytkownik

Nie znam prywaty, nie oceniam, mogę wyrazić tylko smutek. Pozdrawiam serdecznie Bartek ( jeśli można się tak zwrócić ). Szkoda, teksty zawsze spoko. Podoba mi się Poly którą zostawiasz. I pamiętaj co Bilbo zawsze śpiewał ” A droga wiedzie w przód i w przód […]”

soulsonist
Użytkownik

szkoda ze akurat w takim momencie, gdy Poly nabrala charakteru, gdzie pojawily sie nowe formy wyrazu. Chyba ktos (wydawca?) przedklada tempo wzrostu nad efekt… chcialbym sie mylic, ale jesli tak faktycznie jest to nie wrozy to Polygamii za dobrze.

Bartku, przyjemnie bylo odwiedzac Poly pod Twoja bandera. Powodzenia!

vicek83
Użytkownik

Wciąż mocno odczuwam odejście Joanny. Jestem przekonany, że jej obecność w redakcji gwarantowałaby, że przygodówkowe perełki, jak na przykład Irony Curtain: From Matryoshka With Love, byłyby tu recenzowane. Rezygnacja Bartka nie poprawia mojego samopoczucia. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto poprowadzi ten wózek dalej. Chciałbym, by Polygamia pozostała serwisem alternatywnym, pokazującym wiele gier niezależnych, często niezauważanych przez media mainstreamowe.

Bartku, dzięki za wszystko i powodzenia na nowej drodze.

JimmyRaynor
Użytkownik

Odejście Joanny? Której -> P-B? Nic nie zauważyłem, a jestem na poly prawie codziennie.

vicek83
Użytkownik
JimmyRaynor
Użytkownik

Dziękować.

gieniowski
Użytkownik

Jako czytający w milczeniu życzę Ci powodzenia w nowej branży. Zostawiasz polygamię w świetnej formie i niech to się dalej jakoś kręci.

gsg
Użytkownik

Edycja komentarzy, blogi, nawet to, że ktoś dba o aktualizację kalendarza na bocznej szplacie – organizacja na piątkę. Nie mam pojęcia, jak to wygląda za kulisami, natomiast doceniam, że Polygamia wciąż pozostaje serwisem autorskim – takim, którego treścią równie ważną, co news nasz powszedni (a z tego żyje się w internecie) , są myśli i emocje. I Dominik może czasem napisać o zachwycie Nierem, Adam o Celeste, a “Fizyka w grach okiem inżyniera” i recenzje filmów, seriali czy komiksów przywodzą na myśl najlepsze lata prasy w 30% wypełnionej różnoraką kulturą mniej i bardziej powiązaną. Dzięki, Bartoszu. Powodzenia!

Trikson
Użytkownik

Smutłem. Koniec kolejnej ery Poly.

Szkoda, bo jak nie bardzo lubiłem Twoje teksty z czasów redaktorskich (może dlatego że duet Patryk & Adam przyćmiewali resztę) tak patrząc co robisz jako naczelny, zmieniłem całkowicie zdanie.

Powodzenia dalej i wpadaj czasem tutaj!

Bartłomiej Nagórski
Użytkownik

Na pocieszenie przypominam metaforę chatki czarownicy.

JimmyRaynor
Użytkownik

sir Terry’ego P?

Bartłomiej Nagórski
Użytkownik
Bartłomiej Nagórski
Użytkownik

Dziękuję za pół roku współpracy i ostatnie lata kierowania Poly. Z mojej strony jestem wdzięczny za wskrzeszenie cyklu Rozważania NaGórze i utrzymanie Polygamii w ruchu. Do zobaczenia!

Nikodemsky
Użytkownik

Osobiście miałem coraz mniej czasu na przeglądanie poly ale z czystym sumieniem stwierdzam, że to jeden z lepszych “growych” polskich serwisów, również pod twoją wodzą Bartku pomimo pewnych zmian nadal poly miało swój charakter. Życzę powodzenia na dalszej ścieżce życia i obyś tym razem mógł pogodzić pracę z życiem osobistym.

reggieminator
Użytkownik

Wielkieś mi pustki… Bardzo szanuję Twoją pracę (jak i całej redakcji), ale przykro patrzeć na ewakuację kolejnego rednacza 🙁 Tak czy siak, Poly to moje ulubione miejsce w Sieci i właśnie Wy to sprawiliście! Życzę wszystkiego najlepszego na dalszej drodze — w końcu o to chyba chodzi w tym bajzlu zwanym życiem, żeby praca nie odbywała się kosztem zdrowia i rodziny 🙂

JimmyRaynor
Użytkownik

Dołączę do kolejki ludzi składających podziękowania i gratulacje. Mnie w głowę zapadł kalendarz adwentowy – i nie dlatego, że wygrałem jedną czy dwie rzeczy, ale po była to dobrze przeprowadzona, pozytywna i angażująca akcja. Dziękuję za Poly będące dla mnie najlepszą stroną z recenzjami i informacjami o grach.

Dwa memy z tej okazji:
https://www.youtube.com/watch?v=ymQUIimLQck
https://www.youtube.com/watch?v=VZ2HcRl4wSk

Czy His Grace RedNacz nominuje kolejnego RedNacza, czy proces wygląda inaczej?

Pozdrosy,
Jimmy

Bartłomiej Nagórski
Użytkownik

Biały dym nad siedzibą Polygamii.

Bartosz Witoszka
Redaktor

Chciałbym to zobaczyć Bartku 😀

JimmyRaynor
Użytkownik

Habemus Rednaczam!

archigame
Użytkownik

Ile już pożegnań tutaj przeżyłem? Matko bosko. Bartku, tam gdzie idziesz życzę Ci dużo szczęścia i tylko radości z pracy – żadnych zmartwień! Odwaliłeś kawał roboty!

gseed
Użytkownik

Bartku, pamiętam, że na samym początku, kiedy zacząłeś tu pisać strasznie… mnie wqrwiałeś :D. Nie raz pojechałem Ci w komentach. Ale czas mijał, pewne rzeczy się zmieniały i nabrałem do Ciebie sporego szacunku. Choćby dlatego, że zrobiłeś z Polygami najlepszy serwis od czasów Gnypa, Emiela i Teppera.

Wielka szkoda, no ale dobrze zareagować odpowiednio wcześnie, kiedy praca zbyt mocno przytłacza życie.

Mam nadzieję, że kolejny rednacz podłapie klimat i nie zepsuje tego, co wszyscy tutaj zbudowaliście!

DontBeSoRambo
Użytkownik

Ile to już razy żegnamy naczelnego na Polygamii?
Wszyscy się tam wymieniacie co jakiś czas i trudno za tym nadążyć.

Najważniejsze że są czytelnicy, póki my jesteśmy to i serwis będzie się kręcił.

Bartku – długo trzymałeś stery i czas byś dał innym spróbować. Fajnie było za Twojego panowania i naprawdę ten serwis jest przyjemnym miejscem dzięki temu że na to pozwoliłeś i to kreowałeś.

Życzę samych sukcesów i tego byś pojawił się czasem w komentarzach.

Awansuje Cię na czytelnika

Bjorn
Użytkownik

A tak lubiłem czytać o ”grach w stylu Bartka”… Powodzenia ; )

Simplex
Użytkownik

Szkoda, mam nadzieje ze nowy naczelny bedzie choc w polowie tak dobry. Powodzenia!

Lord Bart
Użytkownik

Naprawdę nie znalazłem jeszcze miejsca w polskim growym Internecie, w którym panowałaby taka atmosfera. Swobodna, koleżeńska, niemal domowa. Gdzie linia między twórcą a odbiorcą treści byłaby tak cienka, że prawie niewidoczna. Gdzie ludzie się znają i szanują. Bo nawet jeśli pojawiały się słowa krytyki, nawet jeśli ktoś się z kimś nie zgadzał, to praktycznie zawsze dyskusja była prowadzona na argumenty, a nie wyzwiska. Mało tego, część z Was zupełnie zatarła tę granicę i zaczęła tworzyć na swoich blogach. Rety, to Poly jest zjawiskiem na skalę galaktyczną. Dobre, zrobiło mi się ciepło na serduszku, jakby maleńki Jezusek bosą stópką mi po… Czytaj więcej »

pawele
Użytkownik

https://www.youtube.com/watch?v=xdOykEJSXIg- tak na pożegnanie od Nas, czytelników. Z jednej strony szkoda, bo wyprowadziłeś Poly ze sztormu i niepewnych czasów na ciekawy i ogromny ocean możliwości i potencjału. Między innymi dziękuję Tobie, jako współautora i współtwórcy “TEGO Poligamicznego klimatu”, gdzie próżno szukać w całym polskim growym internecie, portal odzyskał drugie życie. To trzeba czuć. Jednak żeby nie patrzeć na to w ciemnych barwach. Masz rodzinę, która jest całym światem, dla której człowiek robi wszystko i dzięki nim czuje się spełniony i kochany. A u Ciebie podwójne szczęście, bo dodatkowo miałeś pracę, która co prawda zjadała czasem nerwy i zdrowie, ale jednocześnie… Czytaj więcej »

Freszu
Użytkownik

Szkoda, że znowu zacząłem zaglądać na Poly w takim momencie… Bartku, pozostaje ci życzyć powodzenia, zrobiłeś naprawdę wiele dla tego portalu

Zacco
Użytkownik

Jak by to skomentowała moja 11-letnia córcia. Smuteczek
Quo vadis Polygamio?
Powodzenia Bartku a naprawdę chce wierzyć, że po tych dwóch prawych sierpowych (najpierw Asia teraz Ty) Poly się podniesie.

Sly
Użytkownik

Ktoś już to ładnie ujął – tyle tych pożegnań było… Pamiętam, że właściwie moja przygoda z Poly zaczęła się od razu od pożegnania. Akurat wtedy Jakub Tepper się żegnał i odchodził w stronę Niezgranych (ktoś jeszcze pamięta ten serwis ? :d).

Ale to jest niesamowite w Poly. Ludzie – autorzy, czytelnicy, naczelni, nawet wydawcy – zmieniają się, pojawiają się a potem odchodzą, ale każdy zostawia jakiś ślad. Dzięki temu serwis ewoluuje, zmienia się, mimo że pewien rdzeń pozostaje stały.

Bartku, dziękuję.

PS: chciałbym żebyście się kiedyś wszyscy spotkali. To byłaby moc 🙂

Popularne wpisy

Popularne Gry