Zmien skórke
Logo Polygamii

Jason Schreier dzieli się nowymi rewelacjami na temat tego, co dzieje się w Blizzardzie

Celem napisania obszernego artykułu, dziennikarz odbył rozmowę z kilkoma pracownikami firmy.

Pamiętacie jeszcze może rewelacje Jasona Schreiera, dziennikarza Kotaku na temat rzekomych planów Blizzarda związanych z zapowiedzią Diablo 4 na tegorocznym Blizzconie? Tym razem dziennikarz zaserwował nam obszerny reportaż dotyczący kulis tego, co dzieje się w Blizzardzie. By poznać powody dziwnej polityki koncernu, polegającej na lekkim zastopowaniu 4 lata temu rozwoju Diablo III czy dość dziwnej sytuacji z Immortal, autor tekstu porozmawiał anonimowo łącznie z 11 pracownikami Blizzarda, tworząc obszerny obraz obecnej sytuacji w firmie. Całość przeczytacie pod tym adresem, poniżej zaś krótkie streszczenie najciekawszych informacji.

W tym wszystkim przewinął się oczywiście temat samego Diablo IV, które rzekomo miało powstawać już od czasu skasowania drugiego dodatku. Choć Reaper of Souls został przez wielu odebrany jako zbawca, usuwający z gry dom aukcyjny, normalizujący poziomy trudności i rozpoczynający sezonową formułę, miał i tak zostać uznany przez tworzące go studio za porażkę. Jeszcze przed premierą Diablo III mówiło się o dwóch rozszerzeniach, a tymczasem ten drugi okazał się dość ubogim DLC. Podobno początkowo miał mieć podobną formułę do Reapera, ale zostało to porzucone.

Pomimo uznania gry za porażkę Blizzard miał jednak i tym razem nie zdecydować się na bezpieczny powrót do korzeni. Już wtedy kombinowano ponoć nad możliwością przeniesienia kamery za plecy bohatera i zrobienie czegoś w stylu wypełnionego akcją dungeon crawlera. Ta wizja Diablo miała jednak w 2016 roku trafić do kosza. Tworzona od tego czasu nowa wersja ma być już bardziej klasyczna – rzut izometryczny, mroczniejsza niż ostatnio wizja świata gry…

Pomysł z kamerą pierwszoosobową ponoć nie został jeszcze całkiem porzucony, ale istotą zabawy ma być i tak rzut izometryczny. Ponoć nie podjęto też jeszcze decyzji odnośnie do modelu biznesowego – rozważane są mikrotransakcje, DLC lub klasyczne większe rozszerzenia. Rezygnacja z pokazania projektu już teraz miała rzekomo wynikać z braku gotowego dema technologicznego. Blizzard od czasu Titana nie chce już pokazywać projektów w zbyt wczesnej fazie.

Ciekawe informacje pojawiają się też w temacie gier mobilnych. W relacji Activision Blizzard formalnie pierwsza ze spółek jest tą dominującą. Blizzard przez lata cieszył się jednak wolną ręką, co podobno miało się jakiś czas temu zmienić. Activision chce, by ich partner zaczął przynosić jeszcze większe przychody, a także zwiększył liczbę wydawanych gier. W związku z tym w najbliższej przyszłości możemy podobno spodziewać się większej liczby mobilek oznaczonych logo Blizzarda. Zlecanie ich podwykonawcom może być więc po prostu wyrazem, że sam Blizzard traktuje projekty w stylu Immortala jako zło konieczne.

Aż przypominają się przeróbki Bobby’ego Koticka z rogami…

Krzysztof Kempski

Więcej na temat:

11
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
5 Komentarze
6 Odpowiedzi
7 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HanAlister
Użytkownik

Polecam przeczytać pełny artykuł. Ciekawy obraz się maluje. Wygląda na to, że przyszłe działania Zamieci mogą być nastawione głównie na hajs. Cięcie kosztów, gry mobilne. Źle się dzieje w Blizzardzie.

ZeusEx
Użytkownik

Nie wierzę w informacje, że kolejny Diablo ma być bardziej mroczny. Dla poważnych panów od tabelek w Excelu mroczne gry nie sprzedają się tak dobrze, jak cukierkowe stargetowane pod wiek 10-20…A od czasu Activision tylko hajs się liczy.

PentaStar
Użytkownik

Diabolo podobno miało przybrać kształt Dark Soulsów – pewnie by się dało, ale nie jestem przekonany czy fun byłby ten sam co w typowym h’n’s. Zmiana stylu z “JP Diablo na 100%” na “JP Diablo na 5% bo mam trochę cykora”, byłaby dość drastyczna. Choć przyznam, że zagrałbym chętnie w klona Soulsów z generowanymi losowo lootem i mapami (lochami?). Generalnie remaster Diablo II wydaje się bardzo odległy (o ile w ogóle dojdzie do skutku), zresztą na pewno byłby okrojony z LANu i dedykowanych serwerów, a jeśli DII Remastered miałoby być non-stop online, to wtedy odpada scena modderska, która solidnie rozwinęła… Czytaj więcej »

szpaqlec
Użytkownik

W tym samym czasie na yt przewiajaly sie ploteczki o tym jakoby warunki placowe w firmie byly tragiczne. Mowienie o Walmarcie rynku gier nie jest przesada. Blizz doi pracownikow, ktorzy godza sie na slabe warunki ze wzgledu na renome studia. Place sa tak slabe, ze niektorzy z nich sa… bezdomni.

LorDex
Użytkownik

ta… skoro mówili o tym na jutubie, to musi być prawda 🙂
comment image

Deniryer
Użytkownik

https://www.youtube.com/watch?v=rT3zMvTdTrs
Discussing Blizzard With Former Lead WOW Developer Mark Kern

Od wydania Diablo 2 Blizzard się staczał, aż osiągnął dno, a teraz przekopuje się przez muł.

szpaqlec
Użytkownik

Stary wysil sie

LorDex
Użytkownik

“Place sa tak slabe, ze niektorzy z nich sa… bezdomni.” – wiara w takie teksty to naiwność dziecka.

szpaqlec
Użytkownik
szpaqlec
Użytkownik
pear
Użytkownik

Blizzard to już od dawna cień tego czym był kiedyś. Wchłonięty przez jedną z najbardziej dziadowskich firm jaką jest Activision, Blizz przejął wszelkie najgorsze praktyki od firmy nadrzędnej. Zamknęli Blizzard North, pierwotne studio odpowiedzialne za dwie pierwsze części Diablo, a następnie wydali konsolowego maszkarona (D3), który wykastrował i ogłupił Diablo, aby lepiej się w to grało na padzie. I nie, to, że gra najpierw ukazała się na PC niczego nie zmienia, bo od początku była tworzona z myślą o konsolach, a gracze pecetowi służyli za betatesterów i świnki doświadczalne do eksperymentów np. z domem aukcyjnym. Teraz mamy aferę z Diablo… Czytaj więcej »