Zmien skórke
Logo Polygamii

Jakie gry na Switcha szykuje Nintendo?

Data premiery Zeldy! Nowe Super Mario! Xenoblade Chronicles 2! Splatoon 2! I... kilka ewidentnych braków.

Sprzęt sprzętem, jako takie pojęcie o nim mieliśmy już od dłuższego czasu. Nintendo powinno przede wszystkim pokazać swoje gry; i to – z różnym skutkiem – zrobiło. Były bowiem pozytywne zaskoczenia, ale nie obyło się bez niewytłumaczalnych dla mnie braków. Esencja całej firmy. Nie przeciągając, bo czeka na Was mnóstwo materiału – oto wszystkie wewnętrzne produkcje legendy z Kioto, jakie zobaczyliśmy podczas dzisiejszej konferencji. Let’s-a-go!

Skoro już tak po marianowemu zaczęliśmy, to miejmy z głowy oczywistości. Nowe trójwymiarowa inkarnacja kultowej platformówki – Super Mario Odyssey – stanowczo odcina się od (rewelacyjnego) dyptyku 3D Land i 3D World. W zamian dostaniemy otwarte światy do eksploracji i mechanizmy, dzięki którym do dzisiaj mówi się o odsłonach z Nintendo 64 czy GameCube’a. Ludzkie miasto New Donk, jakie najprawdopodobniej będzie głównym hubem, wygląda trochę dziwnie, lecz gdy akcja przenosi się do baśniowych krain, wszystko nabiera (dosłownie) kolorów. Lokacje zapowiadają się milusio, jest mnóstwo akcji, są nowi bossowie, jest elegancki Bowser. Słowem – najprawdziwszy Marian. Nie trzeba się chyba martwić o jakość. Można za to o datę premiery, bo na razie wiemy tylko, że “okres świąteczny” 2017 roku. Daleka droga zatem.

Nieco wcześniej, bo 28 kwietnia, zadebiutuje odgrzewane Mario Kart z Wii U, znane teraz jako Mario Kart 8 Deluxe. Zwiastun pokazuje przede wszystkim tryb Battle, trasy z dwóch wcześniejszych DLC i gościnny występ Inklingów ze Splatoona, które wpadną na imprezką z dedykowaną im areną. Jasne, recykling absolutny, ale w przypadku tak znakomitego tytułu nie powinien nikogo dziwić. Mario Kart 8 był genialny, więc jeśli na Switchu doczekamy się również “dziewiątki”, nie mam nic przeciw.

Ktoś powiedział “Splatoon”? Jednak nie żaden port, żaden remaster. Na Switcha zmierza po prostu Splatoon 2. Chociaż ta dwójka w tytule odrobinę na wyrost. Są nowe ciuszki, nowe bronie i ataki specjalne, nowe mapy. Cała reszta wygląda jak żywcem wyciągnięta z Wii U. Splatoon był za dużym hitem dla konsoli, którą zaszczycił, więc byłbym w szoku, gdyby nikt nie wydoił tej krowy. Autorzy zapowiadają podobne (znaczy naprawdę fajne) wsparcie dla tytułu po premierze. Szykujcie swoje wałki z farbą na lato bieżącego roku.

Mniej intrygująco zapowiadają się dwie produkcje stricte casualowe, które wykorzystają bajery nowych kontrolerów. 1-2 Switch to zestaw banalnych minigierek dla dwóch graczy, gdzie w teorii nie będziemy nawet patrzeć na ekran, tylko obserwować przeciwnika. Ot, przykład ze zwiastuna: pojedynek kowbojów. Czekamy na sygnał (pewnie wibracje), ten, który szybciej wyceluje Joyconem w drugiego, wygrywa. Dalej mamy przeróżne warianty tego motywu (odbieranie telefonu, walka na miecze, gra na instrumentach i tak dalej). Odrobinę bardziej skomplikowane jest Arms, które podczas prezentacji z przekonaniem nazwano “nowym IP Nintendo”. Tutaj każdy gracz dzierży dwa kontrolery, by nawalać w przeciwnika przedziwnymi piąchami na sprężynach na dzielonym ekranie telewizora. Potrzeba będzie trochę więcej głębi, by gra nie skończyła jako “to-to-fajne” na zakrapianych imprezach. 1-2 Switch będzie tytułem startowym, Arms dostaniemy “na wiosnę”. Czy któreś z nich powtórzy sukces Wii Sports?

Dwa największe zaskoczenia pokazu zadowolą przede wszystkim fanów japońskich erpegów. Monolith Soft – czy ta nazwa nie wystarczy, by wiedzieć, co się święci? Autorzy dwóch największych role-playów, jakie zaszczyciły wcześniejsze konsole Ninny, smażą następną odsłonę Xenoblade Chronicles (z dwójką w tytule, jak gdyby X nigdy nie powstało). Nowy styl graficzny postaci nikogo nie zmyli, światy o takiej skali można rozpoznać z daleko. Smok w finale zwiastuna przyprawia mnie o ciarki. Mam szczerą nadzieję, że autorzy wylądują bliżej “jedynki” i postawią na epicki wątek fabularny. Ale brak przybliżonej nawet daty premiery daje wyraźny sygnał: “poczekacie długo”.

O Fire Emblem Warriors usłyszeliśmy tylko tyle, że powstaje i trafi na rynek zimą. Tytuł oraz udział Koei Tecmo każe podejrzewać, iż będzie to kolejna “warriorsopodobna” sieczka. Nie raz czytaliśmy o grze mobilnej w uniwersum Fire Emblem, której dobrze wymierzona premiera mogłaby ładnie wesprzeć odsłonę stacjonarną (bądź co bądź pierwszą od czasów Wii). Wolałbym jednak klasycznego erpega, bo w Fates z 3DS-a zagrywam się do dzisiaj.

Ostatni będą pierwszymi? W tym przypadku tak, bo nowy, przepiękny zwiastun The Legend of Zelda: Breath of the Wild nareszcie potwierdza – to będzie tytuł startowy dla Switcha (ooj, w wersję na Wii U zaczynam już mocno wątpić). Czy można zepsuć Zeldę? Oczywiście, że tak, a nowa odsłona podejmuje więcej ryzyka niż którakolwiek od czasów Ocarina of Time, ale chwilowo nie dopuszczam do siebie takiej opcji. Serio, obejrzyjcie ten materiał. Zobaczcie ten świat. Trudno uniknąć hype’u, gdy jedną z wcześniejszych odsłon (Majora’s Mask) uważa się za arcydzieło. Trzymam kciuki za Breath of the Wild, po prostu.

Obejrzane? No, to teraz chwilkę pomarudzimy. Gdzie podziało się Super Smash Bros.? Co z pozostałymi maskotkami firmy? Chyba należałoby pokazać Pokemony, jeśli rzeczywiście powstaje port Sun/Moon. I co z Metroidem? Część zapowiedzi zapewne czeka na następne miesiące, lecz czy Nintendo zdaje sobie sprawę, że ta konsola może równie dobrze okazać się ich ostatnią (jeśli zaliczy tak spektakularną klapę, co poprzednia)? Mam nadzieję, kurczę.

Adam Piechota

Zobacz również:

  1. Znamy cenę, datę premiery i czas działania Switcha na baterii. Konferencja Nintendo już za nami
  2. No i jakie gry na Switcha szykuje reszta wydawców?

8
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
5 Komentarze
3 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sasilton
Użytkownik

Płacząca Zelda porobiła 😀

konbezzebow321
Użytkownik

Co do Fire Emblem to nie byłbym taki spokojny. Logo Tecmo Koei na początku jak i Warriors w tytule są dla mnie prawie gwarancją spin offa w stylu Hyrule Warriors. A szkoda.

Trikson
Użytkownik

no przecież to na 100% będzie dynasty warriors w świecie FE, nawet nazwa tytułu (Fire Emblem Warriors) to sugeruje.

Aimagylop
Użytkownik

1-2 Switch, zabawa na poziomie papier nożyce i kamień, gra która powinna być darmowa z konsolą a proponują za to 50 dolców. Czy Nintendo załapie kiedyś kontakt z rzeczywistością?

Sasilton
Użytkownik

To to nie jest darmowe? Myślałem że będą to wrzucać do każdego Switcha.

Sevven
Użytkownik

Mam nadzieje że europejska wersja Xenoblade będzie miała tym razem oryginalny dubbing do wyboru.
Dwa razy nie dam się na to nabrać.

pear
Użytkownik

Istny powiew świeżości. Szykuje się równie wybitna konsola co Wii U.