Zmien skórke
Logo Polygamii

Ile podejść potrzebuje Bungie by skumać projektowanie gier?

Studio zapowiedziało ważne zmiany w Destiny 2.

Nie będę sarkał na samą grę, bo dostarczyła mi wiele godzin fajnej zabawy. Potem grać przestałem i pewnie nie wrócę przy okazji premiery pierwszego dodatku. I gdyby to było Halo, byłoby spoko. Ale to Destiny 2 – gra mająca żyć przez długi czas. A Bungie już przerabiało całą tę szopkę z gatunku “hej, naprawimy wam grę, za którą już zapłaciliście“. Bo pomiędzy bazowym Destiny i bazowym Destiny 2 przeskok był gigantyczny. Pomiędzy dodatkami do Destiny a Destiny 2 już dużo, dużo mniejszy. A Bungie znów musi przepraszać i zapowiadać zmiany.

Ponoć dlatego studio zmieniło plany i nie puściło w świat streama z pierwszego dodatku. Bo ponoć (powtórzenie dla podkreślenia) chciało skupić się na przekazaniu graczom komunikatu, że zamierza naprawić grę, która w obecnym stanie nie kręci hardkorowych fanów. Czemu nie mogło zrobić jednego i drugiego? Nie pytajcie mnie.

Chyba najważniejszą z zapowiedzianych nowinek jest nowa klasa broni – masterworks. Ich statsy będą generowane losowo. A jeśli to brzmi jak coś wzięte z poprzedniej gry, to pewnie dlatego że tak właśnie jest. Temat okłamywania graczy odnośnie punktów zdobywanego doświadczenia też został we wpisie na blogu studia poruszony. Ale developerzy stwierdzili tylko, że majstrowanie przy ikspekach powinno być jasno zakomunikowane.

Autorzy gry zapowiadają bardziej otwartą komunikację z graczami. I niby wszystko jest w porządku, ale Bungie miało przecież kilkuletnią podobną przeprawę przy okazji wcześniejszej gry. I nie nauczyło się niczego? Może Halo udało się im przypadkiem…

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

10
Dodaj komentarz

Login by skomentować
7 Komentarze
3 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kalimdor
Użytkownik

Acti-Blizz. To czym miało być kiedyś Destiny to mistrzostwo :3
Traveler będący mega pasożytem tworzącym cywilizacje do niszczenia poprzednich i koło Uroborosa 😀

Finear
Użytkownik

jeżeli naprawiają to w ramach jednego wydania to spoko ale jeżeli za 2 lata okaże sie że wychodzi destiny 3 to nigdy nie kupie tej gry (tzn 2)

co za sens grac w mmo które resetuje sie co 2-3 lata

mirek83
Użytkownik

Bungie skończyło się na Myth II…

yasiu071
Użytkownik

Tam się chyba za dobrze nie dzieje wewnętrznie. Ostatnio na glassdoor pojawił się wpis byłego pracownika pokazujący niezbyt ładny obrazek – ono generalnie muszą wziąć się do roboty zamiast poklepywać po plecach i cieszyć, jak są zajebiści. Pytanie też, jak duży wpływ na decyzje projektowe miał wydawca. Zobaczymy. Ozyrysa kupię, pogram z ekipą – ale jak długo, zależy od zmian, które Bungie zapowiada.

Maciej Kowalik
Gość
Maciej Kowalik

Glassdoor to najgorsze źródło informacji o firmie.

duxdaro
Użytkownik

“Bungie miało przecież kilkuletnią podobną przeprawę przy okazji wcześniejszej gry. I nie nauczyło się niczego?”

Nauczyło. Jak doić graczy. Bo skoro raz się udało, to można spróbować znowu. Wywalili 3 lata doświadczenia w projektowaniu gry z D1 i znowu bawią się w eksperymenty gameplayowe. Do tego głębia gameplayu została sprowadzona do poziomu dla debili i zbierają zasłużony hejt.

Marrond
Gość
Marrond

Implikujesz, że Destiny 1 miało głębię? o.0

duxdaro
Użytkownik

W porównaniu do dwójki, tak 🙂

Marrond
Gość
Marrond

Dla mnie cały czas jest zagadką dlaczego Destiny się w ogóle sprzedaje. Jedynka była po prostu badziewnym syfem, dwójka o ile jest lepsza od jedynki pod wieloma względami to nadal dno i wodorosty. Ja rozumiem, że Bungie kiedyś zrobiło Halo które jakimś cudem zdobyło serca Xboxiarzy, ale nie róbmy z szamba perfumerii.

lubiemajonez
Gość
lubiemajonez

To halo im się udało? Dla mnie to zawsze był zwykły shooter z kiepską, różowo-fioletową stylistyką, którego jedynym plusem było to, że to po prostu była pierwsze przyzwoite zaimplementowanie gatunku na konsoli 😛