Zmien skórke
Logo Polygamii

Ile jesteś w stanie poświęcić, by pobrać „darmowe” gry z lipcowego PlayStation Plus?

Sony chyba bardzo zależy na przekonaniu Was do Detroit.

Tytuł, zdjęcie i lead powinny Wam uzmysłowić, co jest najważniejszą pozycją w nowej ofercie Plusa. Dzisiaj można być świadomym wątpliwości prób przepchnięcia interaktywnych historyjek Davida Cage’a jako gier wideo, mieć wiele zastrzeżeń do jego pomysłów na „gameplay” lub subtelności w tworzonych w przypływie „emołszyns” dialogów. Można też, jak nasza Asia (:*), przymykać na to zupełnie oko i takim właściwie całkiem udanym Detroit: Become Human być w pełni zadowolonym. Można być jak Adam (ten niżej podpisany) i po prostu stwierdzić, że nie jest źle, jednak obok listy dziesięciu najfajniejszych tytułów roku to nawet nie stanie. Ale w momencie premiery Heavy Rain było trochę inaczej.

Właściwie to niewiele gier na wyłączność PlayStation 3 wzbudziło podobny szum. The Last of Us, jasne. Trzeci God of War, ale z zupełnie innych powodów. Nadal pamiętam drastyczne ostrzeżenia, żeby nie wchodzić na żaden portal związany z grami lub YouTube’a, jeśli nie chce się poznać tożsamości Zabójcy Origami (spoiler, to był Gąska tak naprawdę). I prawdziwy stres podczas grania spowodowany ślepą wiarą, że „moje decyzje lub pomyłki maja rzeczywisty wpływ na fabułę” (miały, jasne, ale dopiero miesiąc temu w grze z androidami). Wtedy mówiliśmy, że to nowy kierunek elektronicznej rozrywki. Dziś prawdziwie doskonałymi grami narracyjnymi nazywamy zupełnie inne gatunki, a owoce rewolucji Cage’a obserwujemy wyłącznie w fabryce Telltale Games.

„Żyłem i oddychałem Heavy Rain” – pisał osiem lat temu Piotrek Gnyp na Polygamii. Nawet jeśli zmieniło się mnóstwo rzeczy w tej branży, wartość historyczna tego tytułu pozostaje wysoka bez żadnych dyskusji. Dlatego nadal zachęcam do nadrobienia, jeśli leżała tyle czasu na Waszej kupce wstydu. To o dwie klasy lepsza pozycja od Beyond: Dwie dusze, które też w Plusie już widzieliśmy.

A co poza Heavy Rain? Bardzo sprzecznie oceniany Absolver, podczas recenzowania którego Maciek Kowalik odleciał wspomnieniami do ery VHS-ów z Jackie Chanem. Dla właścicieli leciwego PS3 Extreme Exorcism oraz przezabawny Rayman 3. Na Vicie Space Overlords i świetna tekstówka Zero Escape: Zero Time Dilemma. Czyli na każdej platformie po jednym mocniejszym tytule. Nawet jeśli Heavy Rain to zaledwie szybko skleciony remaster z poprzedniej generacji.

Więcej na temat:

7
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
4 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gseed
Użytkownik

Ja oszalałem na punkcie HR, kiedy zobaczyłem ten pierwszy demo filmik bodaże w 2006 roku. Wyobrażałem sobie perfekcyjne połączenie gry i filmu. Po premierze może nie wszystko siadło tak, jak sobie to wyobrażałem, ale i tak grałem jak zaczarowany. Ogólnie byłem usatysfakcjonowany, no ale 10/10 tu nie było, a być miało. 2-3 lata temu wróciłem do tej gry na drugie przejście i z zażenowaniem skończyłem swoją przygodę po ok 2h…

yubnub
Użytkownik

> z zażenowaniem skończyłem swoją przygodę po ok 2h…

mozesz rozwinac?

krissu88
Użytkownik

Chyba zażenowanie nastąpiło po tym jak zdał sobie sprawę, że ma do czynienia ze słabą “grą”.

yubnub
Użytkownik

no tak, ale chodzilo mi o to co dokladnie sie nie podoba

gseed
Użytkownik

Zachowanie i motywacja niektórych bohaterów były dla mnie tak nierealne ze nie mogłem dać się wciągnąć.

Xibron
Użytkownik

Propsy za pierwszy akapit 😀

C.C. Stellar
Użytkownik

Detroit skończyłem z przyjemnością. Z HR poddałem się chyba w połowie – może teraz skończę.

Popularne wpisy

Popularne Gry