Zmien skórke
Logo Polygamii

Graliśmy w The Last of Us 2. Ale nie za wiele możemy wam o tym opowiedzieć

Odliczacie dni do premiery?

Na początku ustalmy pewną rzecz. Przecieki związane z grą narobiły kłopotów nie tylko twórcom, ale również dziennikarzom. W obawie przed spoilerami otrzymaliśmy prośbę o trzymanie się bardzo konkretnych wytycznych, dotyczących tego, co można, a czego nie można opisać w ramach “pierwszych wrażeń”. Zapomnijcie zatem o opisie fabuły, rozterkach bohaterki czy samym początku gry – o tym porozmawiamy na tydzień przed premierą.

Dziś opowiem wam o segmencie, pochodzącym z mniej więcej połowy gry. Segmencie, w którym Ellie opuszcza swoje schronienie i rusza przez ruiny Seattle w poszukiwaniu dziewczyny o imieniu Nora. Dlaczego akurat tam? Dlaczego akurat po nią? Jak mawiał klasyk – wiem, ale nie powiem.

Pierwszy rzut oka i wszystko jest jasne – studio Naughty Dog wie, jak wyciskać siódme poty z konsoli Sony. Wizualnie “The Last of Us 2” wygląda obłędnie. Różnice pomiędzy grą a przerywnikami filmowymi trudno zauważyć na pierwszy rzut oka. Tym bardziej, że nie pojawią się między nimi żadne ekrany ładowania. Dopiero przy zbliżeniu na model postaci (zwłaszcza twarzy) dostrzeżemy różnice.

Na kolana powala postapokaliptyczne miasto. Już w jedynce krajobrazy z wszechobecną naturą przejmującą kontrolę nad budynkami robiły piorunujące wrażenie. Tutaj poziom detali, gra świateł i (zwłaszcza) cieni windują grę do najwyższej ligi i stanowią kolejny dowód na to, że do dobrego poznania architektury konsoli potrzebny jest czas (to do was, twórcy gier na PS5). Nawet w momentach, kiedy na ekranie dzieje się bardzo dużo, TLoU2 nie gubi nawet ćwierć klatki.

Ellie dorastała we wrogim i brutalnym świecie, w którym jeden moment zawahania może oznaczać śmierć. Nic zatem dziwnego, że dziewczyna musiała rozwinąć swoje umiejętności. Jest szybsza, zwinniejsza i nieco silniejsza. Nauczyła się też skakać, choć tylko w miejscach do tego przewidzianych.

Nie oznacza to jednak postawienia na otwartą wymianę ognia, choć i taką możliwość dostajemy. Największy nacisk położono na skradanie i wykorzystywanie każdego, nawet najdrobniejszego wyłomu w ścianie czy znalezionych nożyczek. Te pierwsze pozwolą na bezgłośne przemknięcie pod nosem wrogów, drugie zaś na stworzenie kolejnych odmian oręża. I tu znów – podobnie jak w “jedynce” – czuć wagę znalezionego złomu. Zapomnijcie o natarczywym zbieraniu rzeczy, których nigdy do niczego nie użyjecie. W świecie Ellie butelka z resztką wody czy kawałek szmaty może okazać się znaleziskiem na wagę złota.

Jak już się rzekło – świat jest brutalny. Czy tego chce, czy nie – taka też musi być bohaterka. Maksyma “przetrwać za wszelką cenę” nabiera dodatkowej mocy. Kiedy trzeba, Elli rzuci się z łomem na wroga, kiedy indziej przyklei do ziemi w głębokiej trawie albo przeczołga pod wrakiem auta. Możliwości kamuflowania w TLoU2 mógłby pozazdrościć niejeden “asasyn”.

“The Last of Us 2” to jednak, przede wszystkim gra, w której kluczem jest historia. To ona definiuje zachowanie i nastrój Ellie i to ona tłumaczy nastrój i klimat panujący w grze. A skoro nie mogę o niej pisać to zamilknę. I zaproszę na łamy Polygamii 12 czerwca.

Platforma: PlayStation 4
Producent: Naughty Dog
Wydawca:
Sony Interactive Entertainment
Data premiery: 19.06.2020.
Wersja PL: do wyboru napisy i/lub dubbing.
Grę do recenzji podrzucił Sony Interactive Entertainment Polska, polski wydawca gry. Graliśmy na PlayStation 4 Pro.

Więcej na temat:

39
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
7 Komentarze
32 Odpowiedzi
13 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
s.p.
Użytkownik

Tak czekam na nowe memy.

DontBeSoRambo
Użytkownik

Ja tam się jaram bardzo

Tylko zgodnie z zasadą że nie kupuję gier za 250 zł, za TLOU mógłbym dać tak z 120 zł. Czyli zagram za jakieś półtora roku

Więc weźcie nic nie spojlerujcie przez ten czas 😉

Sasilton
Użytkownik

Poczekaj 2 tygodnie i kup używkę. Będzie to samo co z Uncharted 4. Grę kupi tyle osób, że na rynku będzie bardzo dużo używek, więc by sprzedać, to będą schodzić z ceną.
Szybko zobaczysz ceny w okolicach 180zł, może nawet mniej, szczególnie lokalnie.

Aimagylop
Użytkownik

Czy w dwójce tworcy lepiej łączą fabułę z gameplayem czy nadal jest odpychający dysonans ludonarracyjny?

madoc
Użytkownik

Jaki był dysonans w jedynce?

Aimagylop
Użytkownik

Ludonarracyjny, czyli gdy to co gra opowiada poprzez gameplay jest sprzeczne z tym co gra opowiada poprzez narrację/fabułę.

madoc
Użytkownik

No tak, chodziło mi raczej o to, w jaki sposób się on objawiał.

Deniryer
Użytkownik

To czekam na 12 czerwca. Z chęcią się dowiem jak Naughty Dog poradziło sobie narracyjnie 😉
Mam nadzieje, że redaktorzy i redaktorki (graliśmy w liczbie mnogiej) Polygamii nie zawiodą 😛

Sam pewnie ogram długo po premierze żeby przekonać się na własnej skórze z czym to się je.

Barnaba Siegel
Administrator

Postaramy się to też tak rozegrać, aby zafundować i tekst bezspoilerowy (o co nie tak łatwo, z tego co mi Paweł mówi :D), i taki już pełen rozważań nad konkretnymi sytuacjami z gry.

Deniryer
Użytkownik

Jak dla mnie możecie rzucić spojlerami, bo i tak pewnie zapomnę 😛
Pierwszą część The Last of Us zagrałem dopiero po zakupie PS4 Pro także ten… w TLOU2 zagram jak wyjdzie PS5 jak nic >.>

kukoc18
Użytkownik

Bardzo jestem ciekaw jak gra bedzie chodzić na “starym” PS4.

peju
Użytkownik

A ja nie czekam. Nie gram w gry LGBT.

dex4er
Użytkownik

Może i lepiej pograj sobie w Fortnite. Ta tutaj akurat jest dla dorosłych.

peju
Użytkownik

przeciez to ta sama tematyka. napisalem juz ze nie gram w takie gry

marcinek
Użytkownik

Albo zbyt długo grałem na PC albo mam koślawe ręce ale FPSy czy TPP na SONY bardzo mnie męczą. Jeszcze może to być wina niepasującego do moich rąk pada. Uncharted przecierpiałem chociaż po każdej kilkugodzinnej sesji musiałem odpocząć dziań lub dwa. Battlefield czy Battlefront na konsoli odpada, nawet na xboxach. Z TLOU podobnie, niezbyt łatwo mi się w tej grze celuje. Do tego z TLOU mam inny problem. Moralny . Jakoś ciężko mi mordować wszystkich po kolei bo MUSZĘ się przedostać z punktu a do b, bo tak wymyślono w scenariuszu. Bo jeżeli zachodzimy kogoś od tyłu i podrzynamy mu… Czytaj więcej »

dex4er
Użytkownik

Jest pewna różnica w narracji między TLoU a Uncharted. W tym drugim mordowanie jest wesołym, radosnym strzelaniem do wszystkiego co się rusza. W TLoU zabijanie jest wyraźnie męczącą koniecznością dla bohatera. Dodatkowo, gdy do tego zabijania dołącza się Ellie, Joel traktuje to jako osobistą porażkę: nie zdołał uchronić “swojego” dziecka przez okrucieństwem świata. W tej grze gameplay idzie za historią i jedno od drugiego nie jest tak boleśnie oderwane jak u Drake’a.

peju
Użytkownik

tak bylo w pierwszej czesci. relacja “ojcowska” Joel-Ellie i jej rozwoj byla kregoslupem gry. a teraz co nim bedzie? teczowe ideolo? jakis trans ktorym bedziemy grali?

dex4er
Użytkownik

Nie znam cię. Nie wiem czy może piszesz to tylko, bo masz sprany mózg prawicową propagandą, czy może jesteś jeszcze gówniarzem, co nie dorósł do świata dorosłych. Może właśnie gra jest o tym. Jestem w stanie wyobrazić sobie wątek Ellie lesbijki, który by mnie zainteresował. Omijam zwykle takie filmy na Netfixie bo to nie moje problemy i nie moje środowisko. Historie LGBT dziejące się we współczesności mnie nudzą albo irytują. Zwykle są oderwane od moich realiów, a nie po to skupiam się na rozwiązywaniu swoich prywatnych problemów, aby jeszcze śledzić cudze. Jak bym to określił grową analogią: brak mi immersji.… Czytaj więcej »

peju
Użytkownik

Watek LGBT jest wcisniety na sile i idzie za ciosem “postepowego” swiata. Ma sie to tak samo jak wciskanie na sile feminizmu, poprawnosci politycznej itp. Filmy ktore powstaly na bazie czegos takiego to najzwyklejsze w swiecie gnioty. Zarowno te nowe “dziela” jak remake dawnym klasykow robione pod femi-nazi ideologie: Ghostbusters, ostatni Terminator, Ocean 8 itd… Co z tego wyszlo, dobrze wiemy. Nie innaczej bedzie z grami. TLoU2 nie bedzie miec jednego watku lgbt bo pojawia sie postac Abby – jakiegos faceta, transa ale o tym mozesz sobie poczytac z wyciekow fabuly i calym zamieszaniu w Naughty Dog o jakim bylo… Czytaj więcej »

dex4er
Użytkownik

Tak, jest możliwość, że TLoU 2 będzie gniotem. Być może bardziej dlatego, że jak pamiętam z zajawek, epatuje bezsensowną przemocą. To orgia okrucieństwa i być może już przekroczyło to mój próg wrażliwości. To, czy przedawkowano też polityczną poprawność, trudno ocenić przed premierą, bo ledwo co wiadomo o fabule. Poczekam do 12 czerwca. Mam nadzieję, że recenzje będą rzetelne, a przynajmniej tutaj. Akurat TLoU chyba było wyjątkiem z portfolio Naugthy Dog, bo np. seria Uncharted wyjątkowo mnie znużyła i niemile wspominam heteronormatywnego Drake’a: postać sztampowa, przewidywalna do bólu, w fabule typu kopiuj-wklej ze wszystkich znanych awanturnickich fimów. Jeśli wybierasz gry pod… Czytaj więcej »

peju
Użytkownik

TLoU jest gra ktora ma dwie silne skladowe: gameplay i fabula. o ile o gameplay sie nie martwie i sadze ze moze byc bardziej brutalnie tak cale moje wywody sa tylko pod katem opowiesci. to wazne bo ta gra jest rowniez mocno “filmowa” (swoja droga nie wiadomo po co jeszcze serial/film chca robic jak wlasnie gra sama w sobie juz tym jest). I wlasnie z tego powodu obawiam sie ze bedzie klapa bo juz na samym zalozeniu gra jest budowana na czyms, co doprowadzilo do ruiny wszystkie filmy na tym bazujace. Uncharted bylo mi do niedawna nieznane. zawsze moją przygodową… Czytaj więcej »

dex4er
Użytkownik

Cóż mogę napisać. Mam identyczne odczucia co do serii Uncharted i TR. W dodatku lubię postać Lary, ogólnie lubię silne postacie kobiece w grach (ostatnio to była u mnie Aloy) i nie cierpię, gdy ktoś mi wpycha na siłę jakieś kampanie społeczne, a przynajmniej tam, gdzie nie potrzeba.

Ogromnie jestem ciekaw, czy dojdzie do zjawiska, o którym piszesz: zrujnowania historii zbędnymi wątkami SJW. Nie skreślam gry przed premierą tylko dlatego, że jest tam jakiś obcy mi kulturowo wątek.

Mam nadzieję, że recka poruszy tutaj dyskutowane dylematy.

szybozaur
Użytkownik

Obrzydliwy jesteś. Co to znaczy “zbędne wątki”? Wiesz co jest bardziej zbędne od LGBT? Post-apo. Zombie. Tematy tak bardzo zbędne (bo mało realne, odrealnione przynajmniej na ten czas), że można grę nazwać bajką. LGBT to aktualny temat, który warto poruszać. Tak kultura zawsze działała – książki poruszały ważne tematy, problemy narodowościowe, wojna, choroby, filmy też robiły swoje, poezja, muzyka zwłaszcza wiele mówi o problemach społecznych. Czego oczekujesz od gry? Żeby były Space Invaders bez fabuły? Z tego co widzę to nie i oczekujesz porządnej fabuły, byleby bez LGBT, bo to “zbędne”.

dex4er
Użytkownik

Uważasz, że w grze post-apo o zombie, wątki post-apo i zombie są zbędne. No, gratuluję trollingu, ale logiki w nim jakiejś brakuje.

Tak, TLoU to bajka. Brutalna i dla dorosłych, ale bajka.

Popularne wpisy

Popularne Gry