Zmien skórke
Logo Polygamii

Gotuj z Geraltem

Czyli o pomysłowej akcji promocyjnej Gwinta, jaką przygotowali CD Projekt RED i Nerds' Kitchen.

Kojarzycie Nerds’ Kitchen? To polska stronka z przepisami dla graczy. Znajdziecie tam chociażby zupę na wzór tej z kolacji u Bakerów w Resident Evil VII, Wasteland Colę z Fallouta, drinki z Dishonored i masę innych. Jasne, “potrawy wzorowane” na tych z grach to często wyłącznie zajawkowa otoczka misternie zbudowana wokół normalnych przepisów (wszak spaghetti z Hitmana to po prostu spaghetti, podobnie jak amerykańskie naleśniki z Saint’s Row). Ale nie mamy nic przeciw – fajny pomysł to fajny pomysł, należy go docenić. Zakładam jednak, że teraz Nerds’ Kitchen zaliczy ogromny wzrost popularności. Autorka wraz z CD Projekt RED przygotowała sporą – i pozytywną, dlatego wspominamy – akcję z okazji startu otwartej bety Gwinta.

Darmowy e-book z trzynastoma wiedźmińskimi przepisami, żeby “zamienić swój pokój w wypełnioną zapachami i smakami karczemną izbę”. Całość wykonana na bardzo wysokim poziomie. Dodatkowo konkurs z walizką okołogwintowych gadżetów. A nie powiem – patrząc na zdjęcia podpłomyków lub kanapki z kurczakiem, uruchamia się we mnie tak gigantyczny głód, że nerwowo zerkam na konto. Gdzie ta wypłata?

Jak zapewne wiecie, RED-om nie spieszy się z Gwintem. Gra idzie do przodu własnym tempem, z zamkniętej bety wyszła po sześciu miesiącach. Ale rozpala coraz więcej graczy, nawet tych, którym z karciankami wcześniej nie było po drodze. Coraz częściej słyszę o niej dyskusje we własnym, niezwiązanym na co dzień z gierkami towarzystwem. Zmiany, jakie nastąpiły podczas przejścia z zamkniętej do otwartej bety, spotkały się z pozytywnym odbiorem. Nie ma mowy o wygodnym odcinaniu kuponów (pamiętacie “karciankę” z Uncharted?). Na przyszły (lub nawet obecny) sukces zasłużyli. Jasne, marka robi swoje i Gwint byłby popularny nawet bez pomysłowych akcji reklamowych. Niemniej przecież nic za tego e-booka nie zapłacicie.

Przypominam, że w Gwinta możecie bez problemu zagrać i na pecetach, i na konsolach (choć przydałby się jeszcze na Switchu). Warto przygotować michę gulaszu dyniowego i zainstalować betę. Tylko ostrzegam, że wciąga jak bagno. Warto najpierw rozprawić się z sesją/zaliczeniami/przedwakacyjnym planem treningowym.

Adam Piechota

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
1 Komentarze
2 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MrDraiger
Użytkownik

Prawda, wciąga na początku ale też po pewnym czasie wypluwa. Tak przynajmniej miałem w zamkniętej becie, nabiłem 20lvl, talię zbudowałem jaką chciałem i nie było już nic więcej do roboty.
Chociaż teraz dodali samouczek, wyzwania, jak dorzucą kampanię to będzie ciekawiej.
Dziwi mnie tylko zmiana działania praktycznie wszystkich kart. I tak to już nie przypomina Gwinta z Wiedźmina 3. Na oficjalną premierę znowu wywrócą wszystko o 180 stopni? To po co teraz w ogóle grać i uczyć się kart.

fartuess
Użytkownik

Musieli zmienić sporo bo Gwint z Wiedźmina 3 nie nadawał się na online’ową karciankę.

dziuga666
Użytkownik

“To po co teraz w ogóle grać i uczyć się kart”. po to na przykład żebyś poznał nowe mechaniki i synergie, żebyś zbudował własną talię a nie jechał tylko na kliszach od innych, żeby gra dawała fun. jak tego nie czujesz to nie ma co grać. ja na cbt miałem 45 lev i 12 rangę, dostałem za to ok. 50 beczek i wiesz co, ich otwieranie było mega satysfakcjonujące więc teraz farmię po następne beczki i uczę się od nowa, dzięki czemu gra mnie nie znudziła.

Popularne wpisy

Popularne Gry